Nie udany związek
Nie udany związek
Cześć mam pewien problem, jestem po zaręczynach gdzie w sumie rok jestem że swoim facetem. Z upływem czasu zdaje sobie sprawę że rodzice mieli rację żeby się nie spieszyć, na Początku było ok ale naprawdę na początku. Coraz częściej się kłócimy denerwuje mmie wszystkim co robi jednak nie mogę powiedzieć bo jest dobry troskliwy i nie skrzywdzi mnie. Nie wiem co robić... Mecze się w tym związku jednak nie chodzi o innego mężczyznę, tylko czegoś mi tu brakuje... Zaangażowana jest jego rodzina i moja, facet jest po przejściach i nie udanym 3 letnim związku, ja nie wiem co robić, naprawdę próbuje aby było dobrze ale czasem nie daje rady.. Pomóżcie bo nie wiem co robić
Re: Nie udany związek
Jeśli już nie czujesz się w tym związku spełniona, to nigdy w nim raczej nie będziesz. Zastanów się czego Ci konkretnie brakuje.
Zaangażowana rodzina -ale to Ty będziesz z tym mężczyzną nie oni. Więc nie patrz na innych, patrz na siebie i na swoje potrzeby, na swoje szczęście.
Zaangażowana rodzina -ale to Ty będziesz z tym mężczyzną nie oni. Więc nie patrz na innych, patrz na siebie i na swoje potrzeby, na swoje szczęście.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Nie udany związek
BlackWolf pisze:Jeśli już nie czujesz się w tym związku spełniona, to nigdy w nim raczej nie będziesz. Zastanów się czego Ci konkretnie brakuje.
Zaangażowana rodzina -ale to Ty będziesz z tym mężczyzną nie oni. Więc nie patrz na innych, patrz na siebie i na swoje potrzeby, na swoje szczęście.
Brakuje mi stanowczością i męskości, taki był na początku, teraz ciągle powtarza o swoich uczuciach jak mmie bardzo kochana że tylko ja się liczę, przytłacza mnie to... I przez to są kłótnie
Re: Nie udany związek
Mam podobny problem nie czuje się potrzebna mojemu narzeczonemu do niczego innego tylko podawania kawy i posiłków czuje się niedoceniona przez niego mieszkam z nim i jego mama od 4 miesiecy i czuje ze nasz zwiazek budowany przez taki czas i taki wysilek sie psuje pomozcie...
Re: Nie udany związek
To nie jest podobny problem, a wręcz diametralnie inny. Koleżanka wyżej chyba chciałaby faceta bardziej maczo, bo obecny za często powtarza jej, że ją kochamisiaczek pisze:Mam podobny problem nie czuje się potrzebna mojemu narzeczonemu do niczego innego tylko podawania kawy i posiłków czuje się niedoceniona przez niego
Z kolei Tobie mogę poradzić to samo, przejrzyj wątki, w których podobne Tobie problemy były już poruszane, bo tu raczej nic nowego nie napiszemy.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Nie udany związek
A próbowałyście porozmawiać z waszymi partnerami na ten temat?
Anna2015 widocznie Twój mężczyzna jest z tych ''twardzieli'', którzy miękną przy kobiecie -jeżeli kochają. I nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie, dobrze o nim świadczy. Troszczy się, powtarza jak ważna dla niego jesteś. Widocznie taka właśnie jesteś -najważniejsza. Moim zdaniem powinnaś się z tego cieszyć... To lepsze niż mechaniczne traktowanie jak w przypadku drugiej koleżanki -przynieś, wynieś, pozamiataj. Jeśli jest Ci z tym źle, to widocznie to nie ten.
misiaczek większość facetów uważa, że kobieta powinna:
-gotować
-prasować
-sprzątać, dbać o dom
-podawać wszystko pod nos.
Jakbyśmy były robotem. I dla nich to jest naturalne... Niestety.
A miło by było gdyby facet zrobił śniadanie, wysilił się i posegregował swoje gacie, zrobił choć raz na jakiś czas obiad, wyprasował sobie koszulę, pomógł umyć naczynia czy sprzątnął cokolwiek.
Wszystko to wynosi się z domu. Spróbuj z nim porozmawiać, powiedzieć czego Ty sama oczekujesz od niego. Związek to dwie osoby, liczą się potrzeby obu stron a nie tylko jednej.
Anna2015 widocznie Twój mężczyzna jest z tych ''twardzieli'', którzy miękną przy kobiecie -jeżeli kochają. I nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie, dobrze o nim świadczy. Troszczy się, powtarza jak ważna dla niego jesteś. Widocznie taka właśnie jesteś -najważniejsza. Moim zdaniem powinnaś się z tego cieszyć... To lepsze niż mechaniczne traktowanie jak w przypadku drugiej koleżanki -przynieś, wynieś, pozamiataj. Jeśli jest Ci z tym źle, to widocznie to nie ten.
misiaczek większość facetów uważa, że kobieta powinna:
-gotować
-prasować
-sprzątać, dbać o dom
-podawać wszystko pod nos.
Jakbyśmy były robotem. I dla nich to jest naturalne... Niestety.
A miło by było gdyby facet zrobił śniadanie, wysilił się i posegregował swoje gacie, zrobił choć raz na jakiś czas obiad, wyprasował sobie koszulę, pomógł umyć naczynia czy sprzątnął cokolwiek.
Wszystko to wynosi się z domu. Spróbuj z nim porozmawiać, powiedzieć czego Ty sama oczekujesz od niego. Związek to dwie osoby, liczą się potrzeby obu stron a nie tylko jednej.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
Karolimatka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:57 am
Re: Nie udany związek
BlackWolf nie zawsze tak jest. Ja mam faceta na którego mogę liczyć w wielu sprawach nawet w tych typowo "kobiecych" tj. sprzątanie, prasowanie itp:) Nie jest to dla niego problemem.
http://www.odchudzajacetabsy.pl - tak, tak pora zadbać o figurę zanim będzie za późno 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość