JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
Witam. Od roku mieszkam z chłopakiem na początku było super wszystko robiliśmy razem,on mi pomagał w pracach domowych i sam chciał np.gotować.
Niestety od dłuższego czasu to sie zmieniło....Zrobi raz na jakiś czas np.raz na tydzień pozmywa naczynia a później ja cały tydzień zmywam...Kiedy bylam chora on wszystko robił bez problemu ale później mówił,,no ja cały czas wszystko robiłem jak byłaś chora ale mogę jeszcze te zrobić''.Oczywiście w tej sytuacji ja to zrobiłam...
Czasem mam dosyć wszystkiego....Wracam z uczelni nic nie jest zrobione,nawet zakupów nie zrobił (a on nie pracuje tylko cały dzień siedzi i gra na komputerze). Jak wyjeżdżam do rodziny a on zostaje sam to po tych dniach jak wracam to pokój oczywiście jest posprzątany a naczynia nie ruszne nawet są te nie pozmywane od mojego wyjazdu....
Już kiedys delikatnie mu zwróciłam uwage to on zaczął mi mówić,że jego była tez mówiła,że nic nie robi bo np. dwa razy mniej pozmywał naczynia....i przez to się kłocili i zerwali ze sobą....W takim momencie nie umiałam powiedzieć mu w prost o co mi chodzi....
Nie wiem jak mam dalej funkcjonować....męczy mnie to....a przez to się denerwuje i to wszystko ma wpływ na nasz związek.
Co mam zrobić???
Niestety od dłuższego czasu to sie zmieniło....Zrobi raz na jakiś czas np.raz na tydzień pozmywa naczynia a później ja cały tydzień zmywam...Kiedy bylam chora on wszystko robił bez problemu ale później mówił,,no ja cały czas wszystko robiłem jak byłaś chora ale mogę jeszcze te zrobić''.Oczywiście w tej sytuacji ja to zrobiłam...
Czasem mam dosyć wszystkiego....Wracam z uczelni nic nie jest zrobione,nawet zakupów nie zrobił (a on nie pracuje tylko cały dzień siedzi i gra na komputerze). Jak wyjeżdżam do rodziny a on zostaje sam to po tych dniach jak wracam to pokój oczywiście jest posprzątany a naczynia nie ruszne nawet są te nie pozmywane od mojego wyjazdu....
Już kiedys delikatnie mu zwróciłam uwage to on zaczął mi mówić,że jego była tez mówiła,że nic nie robi bo np. dwa razy mniej pozmywał naczynia....i przez to się kłocili i zerwali ze sobą....W takim momencie nie umiałam powiedzieć mu w prost o co mi chodzi....
Nie wiem jak mam dalej funkcjonować....męczy mnie to....a przez to się denerwuje i to wszystko ma wpływ na nasz związek.
Co mam zrobić???
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
No powiedz mu, że jest ci ciężko samej wszystko ogarnąć i zaproponuj żebyście ustalili jakś grafik wykonywania obowiązków domowych. A jak się nie zgodzi, nie będzie się wywiązywał to niech siedzi w syfie, a ty nie wyprówaj sobie żył żeby wszystko było na błysk. Ile będziesz wstanie zrobić tyle zrób i tyle.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
ja bym się jeszcze zastanowiła nad zadaniem pytania czy ja chce waśnie takiego zycia?
- Alabastrowa
- Miła Kobietka
- Posty: 27
- Rejestracja: czw maja 30, 2013 2:58 pm
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
Oj, ze mnie jest mściwa bestia. Gdyby mój facet tak robił, to olałabym to wszystko. Sprzątałabym tylko po sobie, gotowała tylko dla siebie, prała tylko swoje ciuchy. A on niech sobie głoduje, chodzi w brudnych ciuchach i gnije w brudzie i smrodzie. Z takimi trzeba jasno, szybko, krótko i konkretnie. Nie chciałabym do końca życia być czyjąś sprzątaczką, kucharką i praczką i żeby mi potem jaśnie pan wypominał, że robił coś w domu, jak byłam chora.
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
Pochowaj talerze szklanki, zostaw tylko po 2 sztuki i przed obiadem umyj tylko swój talerz potem brudny wstaw do zlewu. Będzie chciał zjeść to będzie musiał sobie umyć a ty się nie będziesz wściekać bo nie będzie sterty w zlewie tylko 2 talerze i 2 szklanki 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
musisz po prostu z nim usiąść i pogadać na poważnie,że tak nie może być iii co najważniejsze niech nie porównuje Ciebie z jego byłą. ja bym się za takie coś obraziła ze Wasz związek upodabnia do poprzedniego. tak nie może być. a co do komputerów to doskonale cię rozumie, tyle tylko że mój facet sprząta po sobie i po mnie i mam nadzieję że tak zostanie 
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
Dziękuje Wam za rady
Mam mały problem zawsze zaczynam rozmowę na ten temat ale nie umiem mu tego powiedzieć...
Nawet jak widzi ,że jestem na coś zła to nie umiem mu powiedzieć prawdy.
Dzisiaj sprzątnął tylko swoje ciuchy z prania....
Dzisiaj sprzątnął tylko swoje ciuchy z prania....
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
Skoro był na tyle perfidny i powiedział, że jego poprzedni związek rozleciał się, bo jemu się nie chciało sprzątać a eks również miała dość jego lenistwa (podobnie jak Ty), to poważnie zastanów się czy chcesz być z takim facetem.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
Nie szczyp się z nim tylko wal prosto z mostu. Jak sama zauważyłaś w nosie ma co sobie myślisz. Nawet pranie ,swoje ściągnął twojego nie. Też miałam taki przypadek, że mi mój mojego prania nie ściągnął 2 razy bo stwierdził niech każdy sobie ściąga swoje. więc z racji że to ja zazwyczaj pranie rozwieszałam i ściągałam tak zaczęłam robić jak zaproponował.Z własnej inicjatywy wyciągając pranie z pralki tez wyjmowałam tylko swoje i rozwieszałam ,no zdziwiony był i nie po drodze mu takie rozwiązanie ale wyciągnąć musiał,nie ma że boli bo inaczej by wszystko zgnilo w tej pralce
No ale można wyjść z siebie , człowiek wiesza potem zdejmuje,składa i to wszystkich rzeczy. A taki z łaski ściągnie i jeszcze tylko swoje. Robią problemy tam gdzie ich nie ma, niepoważne dzieciuchy brrr
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
paula
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
ja na początku nie potrafiłam mojemu facetowi nic powiedzieć. Aktualnie jesteśmy ze sobą dobre kilka lat i szczerze - umie mu wszystko powiedzieć. Oczywiście muszę najpierw sobie wszystko poukładać i przemyśleć, ale to nie zmienia faktu że raczej "gramy" w otwarte karty.
Jeśli Twój facet twierdzi, że pozmywanie naczyń (gdy NIC nie robi!) jest błahym powodem do awantury, to Ty też tego nie rób. Oczywiście wiadomo że kobiety chcą mieć ładnie, czysto i pachnąco w mieszkaniu ale czasem, by nauczyć faceta porządków, należy zachowywać się jak on, a po tygodniu spytać się go, czy naprawdę lubi siedzieć w takim syfie. Zapewne odpowie że nie - to wtedy wytłumaczysz mu że Ty sama nie dasz rady wszystkiego robić, że jesteś tylko człowiekiem który ma przeróżne obowiązki życiowe, a jeśli macie wspólne życie to niestety ale on również ma jakieś tam obowiązki codzienne.
Natomiast nie podobałoby mi się (gdybym była na Twoim miejscu) jego teksty na temat tego że jego była dziewczyna też się o to czepiała i z tego powodu się rozstali - to co? to jak zwrócisz mu uwagę że nie wyniósł śmieci to po jakimś czasie Cię zostawi?
Pamiętaj! NIGDY (!!!!) nie pokazuj facetowi że jesteś słaba psychicznie bo będzie to wykorzystywał. Wystarczy że powie "a ona (jego była) też taka była i dlatego ją zostawiłem", a Ty już podświadomie będziesz się bała że Cię zostawi i ciągle będziesz się dla niego zmieniać. Ale niestety takie związki nie mają sensu..
Na początku trzeba się dotrzeć, są przeróżne awantury, ale z czasem trzeba wydorośleć. Nam to zajęło 2 lata aż zrozumieliśmy że naprawdę nie warto robić awantur o byle co
dlatego wierzę, że wam również się uda. Tylko musisz mu pokazać że Ty sama nie jesteś w stanie zadbać o cały dom ucząc się/pracując.
Jeśli Twój facet twierdzi, że pozmywanie naczyń (gdy NIC nie robi!) jest błahym powodem do awantury, to Ty też tego nie rób. Oczywiście wiadomo że kobiety chcą mieć ładnie, czysto i pachnąco w mieszkaniu ale czasem, by nauczyć faceta porządków, należy zachowywać się jak on, a po tygodniu spytać się go, czy naprawdę lubi siedzieć w takim syfie. Zapewne odpowie że nie - to wtedy wytłumaczysz mu że Ty sama nie dasz rady wszystkiego robić, że jesteś tylko człowiekiem który ma przeróżne obowiązki życiowe, a jeśli macie wspólne życie to niestety ale on również ma jakieś tam obowiązki codzienne.
Natomiast nie podobałoby mi się (gdybym była na Twoim miejscu) jego teksty na temat tego że jego była dziewczyna też się o to czepiała i z tego powodu się rozstali - to co? to jak zwrócisz mu uwagę że nie wyniósł śmieci to po jakimś czasie Cię zostawi?
Pamiętaj! NIGDY (!!!!) nie pokazuj facetowi że jesteś słaba psychicznie bo będzie to wykorzystywał. Wystarczy że powie "a ona (jego była) też taka była i dlatego ją zostawiłem", a Ty już podświadomie będziesz się bała że Cię zostawi i ciągle będziesz się dla niego zmieniać. Ale niestety takie związki nie mają sensu..
Na początku trzeba się dotrzeć, są przeróżne awantury, ale z czasem trzeba wydorośleć. Nam to zajęło 2 lata aż zrozumieliśmy że naprawdę nie warto robić awantur o byle co
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
powiem, że mam podobny problem... 
ale mamy inny sposób...
ja np zmywam naczynia, to on sprzata pokój i na odwrót.... więc może i Wam by się tak udało...
na całe szczęście robi zakupy
ale mamy inny sposób...
ja np zmywam naczynia, to on sprzata pokój i na odwrót.... więc może i Wam by się tak udało...
na całe szczęście robi zakupy
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
Dlaczego nie potrafisz mu o tym powiedzieć? Przecież jesteście parą i prawdopodobnie najbliższymi przyjaciółmi. Powiedz mu wszystko co leży ci na sercu (oczywiście bez awantury) masz mnóstwo argumentów i to prawdziwych, a on?
Fakt, gdyby pracował to zmienia postać rzaczy, lecz jeżeli tylko siedzi i gra to nie podarowałabym mu..
Powiedz mu wszystko, bez podchodów i zabawy. Jeżeli nie zrozumie i nie postara sie zmienić to zrób jak mówiły koleżanki, Ty dbaj o siebie, gotuj dla siebie, rób pranie dla siebie. Jeżeli nie spodoba mu się taki podział i będzie podawal argumenty, iż "jego była..." bla, bla.. i będzie chciał zerwać, to świadczy to tylko o jego niedojrzałym podejściu i wlaśnej głupocie.
Ty będziesz miała czyste sumienie!
Nie bój się mu wszystkiego powiedzieć.
Fakt, gdyby pracował to zmienia postać rzaczy, lecz jeżeli tylko siedzi i gra to nie podarowałabym mu..
Powiedz mu wszystko, bez podchodów i zabawy. Jeżeli nie zrozumie i nie postara sie zmienić to zrób jak mówiły koleżanki, Ty dbaj o siebie, gotuj dla siebie, rób pranie dla siebie. Jeżeli nie spodoba mu się taki podział i będzie podawal argumenty, iż "jego była..." bla, bla.. i będzie chciał zerwać, to świadczy to tylko o jego niedojrzałym podejściu i wlaśnej głupocie.
Ty będziesz miała czyste sumienie!
Nie bój się mu wszystkiego powiedzieć.
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
Dziękuje Wam za rady:) Nie zmywałam przez kilka dni aż sam się za to zabrał i zapytał się czy nie zmywałam tyle bo myślę,że on nie zmywa.Oczywiście powiedziałam zapytał się go czy on myśli czy nie zmywa. Nic nie odpowiedział tylko zatkało go i pozmywał i teraz jak na dzień dzisiejszy wiecej robi oby nie przez chwile 
Re: JAK MAM MU TO POWIEDZIEĆ?????
Dobrze , że zadziałało , ale niestety mam wątpliwości czy to zmiana na stałe....
Ale kibicuję Ci z całego serca!!!
Ale kibicuję Ci z całego serca!!!
http://www.rema.com.pl/
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość