nie-oświadczyny
nie-oświadczyny
Co myślicie o facetach, którzy są w szczęśliwym , długim związku ale się nie oświadczają, nie mówią o ślubie?? Czy to tylko kwestia poglądów co nie oznacza, że mniej kochają??
Re: nie-oświadczyny
Ja jestem w związku ponad 4 lata i nie myślimy o ślubie... najlepiej zapytać facetów
to indywidualne podejście, niektórym tak wygodnie. ja tam uważam, że nie ma co naciskać na ślub....
Re: nie-oświadczyny
Małżenstwo to wielkie zobowiazanie, czego faceci z reguły nie lubia:) Jednak w tych czasach nie trzeba byc małżenstwem zeby byc razem, ludzie kochaja sie i bez papierka podpisanego w urzedzie. Komplikacje pojawiaja sie kiedy trzeba kupic mieszkanie, pojawia sie dziecko itp. Wtedy tłumaczenie ze ojciez i matka nosza inne nazwiska zaczyna byc meczace
-
Nala
Re: nie-oświadczyny
Nie wydaje mi się, że to jest kwestia 'kochania kogoś mniej'. Każdy ma własne podejście do sprawy ślubu. Jedni go nie chcą bo nie potrzebują, inni nie mają pieniędzy na wesele, a jeszcze inni boją się takiego kroku bo np. rodzicom się nie udało. Takie przykłady można mnożyć. Moim zdaniem większość kobiet potrzebuje tej deklaracji dla takiego spokoju, oficjalnego zaangażowania i z czystej chęci! Ale szczerze mówiąc czy faceci tego tak naprawdę chcą? Niektórzy na pewno! Nigdy nie można uogólniać. Ale myślę, że nie oświadczają się z wielu powodów, czasem bardzo błahych. A nie dlatego, że nie kochają... 
Re: nie-oświadczyny
Myślę że są mądrzejsi.Lina pisze:Co myślicie o facetach, którzy są w szczęśliwym , długim związku ale się nie oświadczają, nie mówią o ślubie?? Czy to tylko kwestia poglądów co nie oznacza, że mniej kochają??
Re: nie-oświadczyny
Myślę że są mądrzejsi.
Mówię to jako rozwódka.[/quote]
Nie każdy rozwód świadczy o tym, że małżenstow jest instytucja beznadziejna. Mówie to jako podówjna męzatka. Od 10 lat jestem najszczesliwsza kobieta n swiecie:) Choc kazde małzenstwo ma dni gorsze i lepsze. Nadal do tego trzeba dwojgo jak jedno nie chce drugie nic nie zrobi
Nie każdy rozwód świadczy o tym, że małżenstow jest instytucja beznadziejna. Mówie to jako podówjna męzatka. Od 10 lat jestem najszczesliwsza kobieta n swiecie:) Choc kazde małzenstwo ma dni gorsze i lepsze. Nadal do tego trzeba dwojgo jak jedno nie chce drugie nic nie zrobi
Re: nie-oświadczyny
inteligentni faceci, wyzbywający się stereotypów nie muszą udowadniać przed ołtarzem czy urzędnikiem, że naprawdę kochają.. bo jak powiedzą to w cztery oczy dodając, że chcą być z nami teraz i o wiele później to się liczy i temu trzeba ufać
oświadczynami można potraktować każde takie miłe wyznanie 
-
WeselneZaplecze
Re: nie-oświadczyny
Owszem narzeczeństwo jest fajne, ale według mnie nie należy z nim długo zwlekać. Nie wyobrażam sobie życia w wiecznie wolnym związku.
Re: nie-oświadczyny
czym się charakteryzuje wolny związek?? nie jest szybki??:)
-
smutny aniołek
- Fajna Kobietka
- Posty: 129
- Rejestracja: pn gru 19, 2011 8:09 pm
Re: nie-oświadczyny
Tez sie nad tym zastanawiam. Narzeczenstwo to tez fajny stan, ale jak sie za długo zwleka, to nic z tego nie wychodzi...
Może faceci nie są pewni swoich uczuć?
Może faceci nie są pewni swoich uczuć?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość