Nic nie pomaga na moje włosy... :(
Nic nie pomaga na moje włosy... :(
Hej!
Słuchajcie, mój problem z włosami polega na tym, że nic, po prostu nic na nie nie działa... Próbowałam już chyba wszystkiego, a one nadal są suche, łamliwe, sianowate i z połamanymi końcówkami. Nie wiem co mogłoby im pomóc, ale chyba już trochę straciłam nadzieję... Macie jakieś własne sposoby, sprawdzone kosmetyki (ale może jakieś inne niż typowo drogeryjne odżywki i inne tego typu rzeczy)? Posłużcie dobrą radą, będę wdzięczna!
Słuchajcie, mój problem z włosami polega na tym, że nic, po prostu nic na nie nie działa... Próbowałam już chyba wszystkiego, a one nadal są suche, łamliwe, sianowate i z połamanymi końcówkami. Nie wiem co mogłoby im pomóc, ale chyba już trochę straciłam nadzieję... Macie jakieś własne sposoby, sprawdzone kosmetyki (ale może jakieś inne niż typowo drogeryjne odżywki i inne tego typu rzeczy)? Posłużcie dobrą radą, będę wdzięczna!
- Panna_Mysia
- Fajna Kobietka
- Posty: 204
- Rejestracja: ndz sie 11, 2013 3:27 pm
Re: Nic nie pomaga na moje włosy... :(
Ja ma takie same włosy, jak Ty... ale chyba udało mi się je okiełznać... Wszystko zależy od tego, jak dbasz o włosy. Stosowanie suszarki, lokówki czy prostownicy na suchych, słabych i łamliwych włosach to zbrodnia. Tego rodzaju sprzęty ze względu an wysoką temperaturę tylko pogorszą stan fryzury. Nie polecam także rozjaśniania i farbowania (chyba, że zaleci tak profesjonalna fryzjerka, bo podobno czasem dobra farba może pomóc), które także wpływają negatywnie na stan włosów. Osobiście stawiam też na szampony do włosów suchych i zniszczonych, które w składzie zawierają dużo olejków. Fajne propozycje znajdziesz nawet w drogerii. Mnie służy np. szampon do włosów blond Isana, Garnier Ultra Doux oraz Gliss Kur Oil Nutritive Shampoo. Wszystkie ładnie wygładzają włosy, ale uważaj z ilością, bo w nadmiernej ilości mogą je przeciążyć i przetłuścić. Po każdym myciu koniecznie zastosują odżywkę nawilżającą albo odbudowującą (moja ulubiona to czarna z Gliss Kura). Nakładaj ją od ucha po końcówki, żeby nie przetłuścić skalpu. Ze dwa razy w tygodniu zastosuj też maskę. Maski do włosów mają bogatszy skład od odżywki, więc są cięższe i nie można ich zbyt często stosować, bo obciążą fryzurę. Warto nałożyć je na włosy, po czym zawinąć w ręcznik, a nawet podgrzać lekko suszarką i potrzymać około 20 minut. W ten sposób w ciepełku wszystkie składniki wnikną głębiej w strukturę włosa. Dobrze jest też pamiętać, że kiedy myjemy głowę ciepłą wodą, łuski włosów się otwierają... Aby zamknąć je wystarczy na koniec przepłukać włosy wodą zimną - łuski się domkną, a włosy będą gładsze.preciosa pisze:Hej!
Słuchajcie, mój problem z włosami polega na tym, że nic, po prostu nic na nie nie działa... Próbowałam już chyba wszystkiego, a one nadal są suche, łamliwe, sianowate i z połamanymi końcówkami. Nie wiem co mogłoby im pomóc, ale chyba już trochę straciłam nadzieję... Macie jakieś własne sposoby, sprawdzone kosmetyki (ale może jakieś inne niż typowo drogeryjne odżywki i inne tego typu rzeczy)? Posłużcie dobrą radą, będę wdzięczna!
Mam nadzieję, że trochę pomogłam
Jeśli lubisz testować nowości i otrzymywać darmowe produkty, rodzina Myszy ser-decznie zaprasza na gryzoniowy blog - http://www.mysia-familia.blogspot.com
-
marlenkamal
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: pn lis 21, 2016 10:08 pm
Re: Nic nie pomaga na moje włosy... :(
A jakieś domowe sposoby? Zmiana diety itd? Niemożliwe, że nic nie działa
Re: Nic nie pomaga na moje włosy... :(
mnie pomogła odżywka z Hebe. Taka w wielkim słoju, za 10 zł. nie ma nic lepszego.
Re: Nic nie pomaga na moje włosy... :(
Szukaj masek typowo nawilżających. Ja nakładam maskę co drugie mycie (włosy myję co dwa dni). Owijam ręcznikiem tylko tę część włosów, na której znajduje się produkt i trzymam tak 10 min, następnie spłukuję. Oprócz tego całkowicie odstawiłam prostownicę. Używam jedynie suszarki z różnymi funkcjami ochronnymi i nigdy nie susze włosów do końca. Warto też wzmacniać włosy co jakiś czas kuracją z suplementów wspomagających włosy, skórę i paznokcie ; ) Ważna też jest szczotka - okrzyknięty sławą tangle teezer rzeczywiście się sprawdził i zdecydowanie mniej szarpie włosy od innych akcesoriów do czesania. Właściwie wcale nie szarpie. Wcześniej używałam szczotki z naturalnym włosiem dzika i na pewno też była lepsza niż taka najzwyklejsza. Jeżeli farbujesz włosy to idź do dobrego salonu, najlepiej ze stylistami. Dla zdrowia włosów naprawdę warto zapłacić więcej za usługę i mieć pewność, że kosmetyki zostały dobrze dobrane do kondycji naszych kosmyków.
Re: Nic nie pomaga na moje włosy... :(
Płukanka z pokrzywy. Gotujesz wywar ze świeżo zerwanych pokrzyw (najlepiej w lato). Myjesz włosy normalnym szamponem, spłukujesz, a potem moczysz już w chłodnym wywarze i chyba po tym nie spłukujesz. Podobno działa, ale ja tylko 3 razy robiłam, a potem przestałam.
Ale wciąż używam oleju kokoswego. Spróbuj nałożyć go końcówki włosów na kilka godzin. Ja jak już mam tłuste wlosy, to wcieram w moje "kłaki", związuje w koczka, zasypiam w tym, a rano myję głowę. Mięciutkie, że szok są
:D No i ten olej ma witaminki.
Ale wciąż używam oleju kokoswego. Spróbuj nałożyć go końcówki włosów na kilka godzin. Ja jak już mam tłuste wlosy, to wcieram w moje "kłaki", związuje w koczka, zasypiam w tym, a rano myję głowę. Mięciutkie, że szok są
Re: Nic nie pomaga na moje włosy... :(
A ten olej kokosowy to taki spożywczy?
Re: Nic nie pomaga na moje włosy... :(
Spróbuj odżywki keratynowej z Gal, mnie pomogła, wygładziła włosy i już są w lepszej kondycji. Kosztuje jakieś 7-8 zł więc nie dużo, a jest dobra. Z tym, że nie można jej dostać w drogeriach, szukaj po aptekach. Sprawdź aptekę Pod Smokiem w necie, najtaniej mają i szybko wysyłają. A no i oczywiście lepiej odstaw suszarkę i prostownicę na jakiś czas. Ewentualnie kup taką suszarkę, która dmucha chłodniejszym powietrzem i susz włosy z użyciem takiej okrągłej szczotki do układania włosów. To powinno w zupełności zastąpić prostownicę, która jest chyba największym złem w tej sytuacji (jeśli jej oczywiście używasz, a z doświadczenia wiem, że takie okropne włosy robią się najczęściej w połączeniu suszarka + prostownica, a na dokładkę farbowanie - zgadłam?
).
Re: Nic nie pomaga na moje włosy... :(
Tak, spożywczy. Nie podpasował mi jego smak, więc znalazłam inne zastosowanie hehehoneylips pisze:A ten olej kokosowy to taki spożywczy?
Re: Nic nie pomaga na moje włosy... :(
Ja odratowałam włosy po nieudanych zabiegach kosmetycznych odżywka all in one revlona. Są dwie wersje bez spłukiwania w sprayu(o dziwo wcale nie obciąża moich cienkich włosów) i od niedawna maska 5 minut do spłukiwania. Widać różnicę praktycznie od razu. Poza tym bardzo fajnie pachnie.
Dodatkowo trzeba dzialać od wewnątrz najlepiej biotyna w kapsułkach np swansona.
Dodatkowo trzeba dzialać od wewnątrz najlepiej biotyna w kapsułkach np swansona.
Re: Nic nie pomaga na moje włosy... :(
Mamy temat dla wlosomaniaczek. Sa tematy o suchych... niepotrzebujemy dublowania
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość