MARZEC 2017
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: MARZEC 20Q7
Marzec...początek wiosny...słońce i ciepełko, trawka rośnie, ptaszki świergolą...
A mnie klienci wystawili...dopiero odbiorą za dwa tygodnie swoje auta a ja w d...e jestem finansowo. Uwięzione pomad 10 tys euro a te parafiany nie mają kasy. A z czego ja wypłaty zrobię???
Dzisiaj podpisałem umowę na zrobienie remontu ferrari wiec w sumie udany dzień pomimo złego samopoczucia.
Głowa mnie boli, jestem marudny, wszystko mnie drażni a klienci w szczególności.
Dzisiejszy przebił wszystkich...chyba trafi na podium upierdliwych...bo wiesz jak jadę 300km/h to zaczyna mi w wibracje wpadać. Przejdź się sam zobaczysz.
Kuchnia w ciągu dnia w mojej okolicy to 300 nie jestem w stanie osiągnąć...jest tak koszmarny ruch... Wiec auto zostało a ja mam w nocy je sprawdzić. Czyli kolejna noc na testach...sama radość samochodem klienta.
Idę się powiesić.
Może kawa pomoże.
A mnie klienci wystawili...dopiero odbiorą za dwa tygodnie swoje auta a ja w d...e jestem finansowo. Uwięzione pomad 10 tys euro a te parafiany nie mają kasy. A z czego ja wypłaty zrobię???
Dzisiaj podpisałem umowę na zrobienie remontu ferrari wiec w sumie udany dzień pomimo złego samopoczucia.
Głowa mnie boli, jestem marudny, wszystko mnie drażni a klienci w szczególności.
Dzisiejszy przebił wszystkich...chyba trafi na podium upierdliwych...bo wiesz jak jadę 300km/h to zaczyna mi w wibracje wpadać. Przejdź się sam zobaczysz.
Kuchnia w ciągu dnia w mojej okolicy to 300 nie jestem w stanie osiągnąć...jest tak koszmarny ruch... Wiec auto zostało a ja mam w nocy je sprawdzić. Czyli kolejna noc na testach...sama radość samochodem klienta.
Idę się powiesić.
Może kawa pomoże.
Re: MARZEC 20Q7
Dzisiaj nowy dzień nowego miesiąca i wszystko będzie nowe
Mam nadzieję, że nie od nowa tylko: lepsze dzisiaj, lepsze jutro, lepiej w ogóle 
I tego się trzymać.
Hadassa pytałaś o tatuaż no to mam kruka w okręgu i w trójkącie geometrycznym. Okrąg zrobiony jest stylem watercolor czyli czarną akwarelą a trójkąt stylem stippling.
Nic ciekawego.
I tego się trzymać.
Hadassa pytałaś o tatuaż no to mam kruka w okręgu i w trójkącie geometrycznym. Okrąg zrobiony jest stylem watercolor czyli czarną akwarelą a trójkąt stylem stippling.
Nic ciekawego.
Re: MARZEC 20Q7
Witam i ja.
Czuć wiosnę w powietrzu.
Zima poszła w siną dal, zostawiła tylko mroźny wiatr. I tak czuć go wiosną.
Co u was?
Ponury kosa do góry, nie daj się złemu początkowi dnia.
Had wszystko w porządku... Kolejne badania mam niedługo. Ostatnim razem nie zrobili szczegółowych, bo nikt nie raczył uprzedzić żeby nie brać inhalatora przed wizytą. Co za ludzie.
Układam sobie kilka spraw.
Kubuś dalej męczy się z ząbkami?
Fenek pokaż.
Dzisiejsza pogoda dodaje pozytywnych wibracji...
Może to dlatego, bo jest pierwszy dzień "nowego" miesiąca?
Czuć wiosnę w powietrzu.
Zima poszła w siną dal, zostawiła tylko mroźny wiatr. I tak czuć go wiosną.
Co u was?
Ponury kosa do góry, nie daj się złemu początkowi dnia.
Had wszystko w porządku... Kolejne badania mam niedługo. Ostatnim razem nie zrobili szczegółowych, bo nikt nie raczył uprzedzić żeby nie brać inhalatora przed wizytą. Co za ludzie.
Układam sobie kilka spraw.
Kubuś dalej męczy się z ząbkami?
Fenek pokaż.
Dzisiejsza pogoda dodaje pozytywnych wibracji...
Może to dlatego, bo jest pierwszy dzień "nowego" miesiąca?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: MARZEC 20Q7
Witajcie
wreszcie dorosłam do decyzji i otwieram firmę. Przebrnięcie przez papiery graniczy z cudem wiec siedze kolejny dzień i pisze ;/
wreszcie dorosłam do decyzji i otwieram firmę. Przebrnięcie przez papiery graniczy z cudem wiec siedze kolejny dzień i pisze ;/
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: MARZEC 20Q7
Otwarcie to pryszcz...co miesiąc ZUS i deklaracja, pit do skarbowego, a w międzyczasie pracuj i działaj.
Ogólnie w Polsce to masakra jakaś.
Życze szczęścia i powodzenia w biznesie.
Ogólnie w Polsce to masakra jakaś.
Życze szczęścia i powodzenia w biznesie.
Re: MARZEC 20Q7
Ponury Ty mnie nie strasz, bo myślę żeby do Polski wrócić na stałe albo przynajmniej na rok.
malami86 co to za firma?
Powodzenia...
malami86 co to za firma?
Powodzenia...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: MARZEC 2017
Witajcie.. dalej walczymy i z zebami i przeziebieniem.. mam dosc.. ech...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: MARZEC 2017
Black nie strasze tak po prostu jest.
Re: MARZEC 2017
Malami, gratuluję podjęcia decyzji.
Black, oby wszystko ułozyło się po Twojej myśli.
Had, te ząbki, kurczę, już tyle czasu... Umęczycie sie i Ty i Kubuś
Red, trzeba chyba być mega asertywnym jak się ma własną firmę, co?
Fenek, ja też jestem dobrej myśli, za oknem pięknie, to i w życiu musi być dobrze. Grunt to pozytywne nastawienie
Ja wczoraj i przedwczoraj zrobiłam 1000 km po Polsce i dziś mam luźniejszy dzień. Znowu dylemat co z mięsa zrobić, ale wkrótce przyjdą książki to może i pomysłów będzie więcej
Spadam ogarniać chałupkę, miłego czwartku!
Black, oby wszystko ułozyło się po Twojej myśli.
Had, te ząbki, kurczę, już tyle czasu... Umęczycie sie i Ty i Kubuś
Red, trzeba chyba być mega asertywnym jak się ma własną firmę, co?
Fenek, ja też jestem dobrej myśli, za oknem pięknie, to i w życiu musi być dobrze. Grunt to pozytywne nastawienie
Ja wczoraj i przedwczoraj zrobiłam 1000 km po Polsce i dziś mam luźniejszy dzień. Znowu dylemat co z mięsa zrobić, ale wkrótce przyjdą książki to może i pomysłów będzie więcej
Spadam ogarniać chałupkę, miłego czwartku!

- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: MARZEC 2017
Lealia to bardzo złożony temat co trzeba mieć a czego nie.
Po pierwsze nie masz czasu wolnego. Nie trzasniesz drzwiami i pójdziesz do domu i nie myślisz. Ja pracuje tak naprawdę 24/7. Musze ogarnąć sprawy finansowe, zamówienia, rozdzielić prace na chłopaków, obsługiwać klientów z ulicy, pozyskać nowych którzy nie słyszeli o mnie. Sprawy urzędowe to ma szczęście pryszcz ale ja mieszkam w rzeszy i spora część załatwia za mnie biuro.
Na pewno trzeba umieć negocjować bo klienta łatwo stracić a pozyskać to masakra jakaś.
Po pierwsze nie masz czasu wolnego. Nie trzasniesz drzwiami i pójdziesz do domu i nie myślisz. Ja pracuje tak naprawdę 24/7. Musze ogarnąć sprawy finansowe, zamówienia, rozdzielić prace na chłopaków, obsługiwać klientów z ulicy, pozyskać nowych którzy nie słyszeli o mnie. Sprawy urzędowe to ma szczęście pryszcz ale ja mieszkam w rzeszy i spora część załatwia za mnie biuro.
Na pewno trzeba umieć negocjować bo klienta łatwo stracić a pozyskać to masakra jakaś.
Re: MARZEC 2017
to mnie nie przeraża. Przeraża mnie to że dam sobie wejść na głowę klientom, pracownikom, i że z dobrego serca rozdam wszystko potrzebującymredorange666 pisze: Po pierwsze nie masz czasu wolnego. Nie trzasniesz drzwiami i pójdziesz do domu i nie myślisz. Ja pracuje tak naprawdę 24/7.

- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: MARZEC 2017
Jak dasz sobie wejść na głowę to klienci będą wydzwaniać o każdej porze dnia i nocy, pracownicy mają wykonywać swoje obowiązki a jak nie to tam są drzwi i pokazujesz palcem. Oczywiście warto rozmawiać, słuchać sugestii bo nie jest się alfa i omega ale ostateczne decyzja należy i tak do Ciebie. Taki przywilej szefa. Wiadomo za każdą zła decyzję ty odpowiadasz tak sam LO jak za dobrą ale tego nikt nie widzi.
Plecaczki...jak się chce ktoś wozić na twoich plecach to zapraszasz go do współpracy...nic za darmo i niech zobaczy jak to jest lub proponujesz mu założenie własnej działalności.
Firmy raczej nie naciągają na swoje usługi ale banki a i owszem i ubezpieczenia.
Zanim wyda się złotówkę trzeba bardzo dokładnie sprawdzić co się podpisuje, na jaki okres i jakie będzie się miało z tego korzyści. Oczywiście jakie wady również.
To wszystko zajmuje czas, powoduje wzrost poziomu stresu oraz świadomość że nikt Ci nie pomoże. Jest się z tym wszystkim samemu...ale jak już to wszystko działa, pojawiają się pieniądze które zamiast przejadać inwestujesz, to taka firma daje dużą frajdę i...jest to w pewnym sensie twoje dziecko. Rośnie, rozwija się...
Po prawie dwóch latach na swoim mam ogromną satysfakcję z tego co robię.
Plecaczki...jak się chce ktoś wozić na twoich plecach to zapraszasz go do współpracy...nic za darmo i niech zobaczy jak to jest lub proponujesz mu założenie własnej działalności.
Firmy raczej nie naciągają na swoje usługi ale banki a i owszem i ubezpieczenia.
Zanim wyda się złotówkę trzeba bardzo dokładnie sprawdzić co się podpisuje, na jaki okres i jakie będzie się miało z tego korzyści. Oczywiście jakie wady również.
To wszystko zajmuje czas, powoduje wzrost poziomu stresu oraz świadomość że nikt Ci nie pomoże. Jest się z tym wszystkim samemu...ale jak już to wszystko działa, pojawiają się pieniądze które zamiast przejadać inwestujesz, to taka firma daje dużą frajdę i...jest to w pewnym sensie twoje dziecko. Rośnie, rozwija się...
Po prawie dwóch latach na swoim mam ogromną satysfakcję z tego co robię.
Re: MARZEC 2017
Black handmade: ciuszki dla dzieci, posciele, ozdoby do włosow. Konikiem jest odzież i w pozniejszym etapie bielizna dla karmiacych piersia. Ale nie taka 2w1 bo wkurza mnie to połączenie worka z zasuwakiem. Schudłam po ciąży 28 kg, jestem lachon taki teraz, że ło Jezusku, a najlepiej jakbym w workach chodziła ;/ dlatego chce produkowac cos w czym bede czuc sie sexy, w czym mąż spojrzy na mnie jak na zone a nie na chodzący karmnik.
Dodatkowo haft bajorkiem głównie dla wojska.
Red - z papierkami nie mam problem bo ksiegowosc ogarne sama, w jednoosobowej prostej działalnosci to pikuś
Reszta to kwestia przypomnien w tel ;D Musze to jakos ogarnąć... Nie cierpię byc pracownikiem ;D nie umiem ;p ja muszę rządzić ;p
Dodatkowo haft bajorkiem głównie dla wojska.
Red - z papierkami nie mam problem bo ksiegowosc ogarne sama, w jednoosobowej prostej działalnosci to pikuś
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: MARZEC 2017
Teraz jesteś od sprzątaczki, Szwaczki, sekretarki na szefowej kończąc.
Ja pomimo jednoosobowej firmy (do niedawna) miałem taki stos faktur ze nad tym nie panowalem i szybko oddałem to profesjonalistom.
Ja pomimo jednoosobowej firmy (do niedawna) miałem taki stos faktur ze nad tym nie panowalem i szybko oddałem to profesjonalistom.
Re: MARZEC 2017
Red, dzięki za nakreślenie jak to jest. Duże (ogromne?) wyzwanie, ale mnie ciągnie..
Malami, ja też nie cierpię być pracownikiem. Pracowalam 6 lat w dużej korporacji i mam dosyć.
Myślę że pomysł jaki masz jest jak najbardziej trafiony, wydaje się że znalazłaś niszę na rynku. Życzę żeby wypaliło, powodzenia!
Had, zdrówka dla Kubusia.
U mnie zamieszanie, bo muszę pakować Młodego na wyjazd, a jeszcze zawieźć Najmłodszego na zajęcia, Młody też ma dziś zajęcia z programowania, a jeszcze posprzątać mieszkanie, no i się tak uwijam jak w ukropie (teraz przerwa na kawę)
A mąż siedzi i gra, ogólnie mi nie przeszkadza, niech sobie gra, ale teraz akurat by się przydało żeby mi pomógł, to jemu się wydaje że to co ja mam do zrobienia to takie nic. Ech..
Malami, ja też nie cierpię być pracownikiem. Pracowalam 6 lat w dużej korporacji i mam dosyć.
Myślę że pomysł jaki masz jest jak najbardziej trafiony, wydaje się że znalazłaś niszę na rynku. Życzę żeby wypaliło, powodzenia!
Had, zdrówka dla Kubusia.
U mnie zamieszanie, bo muszę pakować Młodego na wyjazd, a jeszcze zawieźć Najmłodszego na zajęcia, Młody też ma dziś zajęcia z programowania, a jeszcze posprzątać mieszkanie, no i się tak uwijam jak w ukropie (teraz przerwa na kawę)
A mąż siedzi i gra, ogólnie mi nie przeszkadza, niech sobie gra, ale teraz akurat by się przydało żeby mi pomógł, to jemu się wydaje że to co ja mam do zrobienia to takie nic. Ech..

- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: MARZEC 2017
To daj mu zrobić takie nic.
Ja dzisiaj kupiłem nowa zmywarkę i kuchenkę, wiec musze przygotować się do montażu i wyciąć jedna szafkę. Poprzedni właściciel miał mała zmywarkę a ja kupiłem 60tkę, poprzekladac rzeczy, ogarnąć mieszkanie i czekać na dostawę zakupionych rzeczy.
W miedzy czasie chce coś zrobić z 2kg świńskiej dupy znaczy z szynki...
Anna chora leży i nie daje zawieźć się do lekarza... Chyba całego dnia mi nie starczy.
Może by tak jeszcze coś upiec...do kawy.
Ja dzisiaj kupiłem nowa zmywarkę i kuchenkę, wiec musze przygotować się do montażu i wyciąć jedna szafkę. Poprzedni właściciel miał mała zmywarkę a ja kupiłem 60tkę, poprzekladac rzeczy, ogarnąć mieszkanie i czekać na dostawę zakupionych rzeczy.
W miedzy czasie chce coś zrobić z 2kg świńskiej dupy znaczy z szynki...
Anna chora leży i nie daje zawieźć się do lekarza... Chyba całego dnia mi nie starczy.
Może by tak jeszcze coś upiec...do kawy.
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: MARZEC 2017
Podziwiam Was drogie Panie. Cały dzień spędziłem na robotach domowych, sprzątanie, układanie, obiad...i nadal mam syf w kuchni. Do tego ryję nosem o asfalt.
Jak jeszcze kiedyś jakiś facet powie ze to nic takiego zajmowanie się domem...to ma ode mnie wpiermandol
Jak jeszcze kiedyś jakiś facet powie ze to nic takiego zajmowanie się domem...to ma ode mnie wpiermandol
Re: MARZEC 2017
Bry dzień..
z zębami chyba w końcu ciut lepiej
Red, co do prowadzenia firmy, zależy czy ma się doświadczenie i ile tego masz do ogarnięcia.
Bo można wiele samemu zrobić, tylko pytanie czy ma się na to czas.
MałaMi super pomysł z tymi ciuhcami, jestem baaardzo ciekawa.
Choć teraz chyba ma ruszyć jakas nowa seria dla mam karmiących ale nie pamiętam jaka nazwa.
Laelia, założyć swoja firmę to wg mnie zawsze odwaga, szczególnie u nas w kraju
z zębami chyba w końcu ciut lepiej
Red, co do prowadzenia firmy, zależy czy ma się doświadczenie i ile tego masz do ogarnięcia.
Bo można wiele samemu zrobić, tylko pytanie czy ma się na to czas.
MałaMi super pomysł z tymi ciuhcami, jestem baaardzo ciekawa.
Choć teraz chyba ma ruszyć jakas nowa seria dla mam karmiących ale nie pamiętam jaka nazwa.
Laelia, założyć swoja firmę to wg mnie zawsze odwaga, szczególnie u nas w kraju
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: MARZEC 2017
redorange666, ja właśnie się z moim o to posprzeczałam kilka dni temu.
Poszło o w ogóle zupełnie co innego ale wkurzył się i chlasnął takim czymś "Bo syf jest w domu, śpisz po 15 godzin dziennie a ja wiecznie muszę dogadzać królewnie". Nie muszę chyba mówić, że krew mnie zalała.
Później przez dwa dni przepraszał i kajał się ale co powiedział to powiedział. Zrobiłam strajk i od tygodnia nie ruszam palcem w mieszkaniu. Gary już prawie wychodzą ze zlewu, nie ma ani łyżeczki, żeby pomieszać herbatę, do jego brudnych ciuchów na podłodze w łazience dorzuciłam moje, kwiaty nie podlane od tygodnia zdychają, żywimy się mrożoną pizzą (dziś rzuciłam, że "może byś zrobił coś do jedzenia?" to ugotował mi makaron, plus dla niego), ciekawa jestem co zrobi jak zabraknie mu czystych majtek w szafie, pościeli czystej już nie było więc przebrałam każdą poszewkę z innego kompletu... skoro nie wyprał...?
Ogólnie to widzi, że spie*dolił i lata na pięć rąk, żeby ogarnąć mieszkanie ale (no olaboga!) to jednak nie takie proste... no popatrzcie! On sobie myślał, chyba, że ja tak tylko biegam z czarodziejską różdżką i wypowiadam zaklęcia "Abrakadabra gary zmywajcie się! Podłogo myj się! Pranie rób się i prasuj!".
Jeszcze jakieś pomysły, żeby królewicz się nauczył szanować moją pracę?
Wcześniej lubiłam to, lubiłam dbać o niego i o dom ale w tym momencie z marszu mi się odechciało, skoro panicz nie potrafi tego docenić. Myślałam, że mi to z czasem przejdzie ale długo już trzyma...
Poszło o w ogóle zupełnie co innego ale wkurzył się i chlasnął takim czymś "Bo syf jest w domu, śpisz po 15 godzin dziennie a ja wiecznie muszę dogadzać królewnie". Nie muszę chyba mówić, że krew mnie zalała.
Później przez dwa dni przepraszał i kajał się ale co powiedział to powiedział. Zrobiłam strajk i od tygodnia nie ruszam palcem w mieszkaniu. Gary już prawie wychodzą ze zlewu, nie ma ani łyżeczki, żeby pomieszać herbatę, do jego brudnych ciuchów na podłodze w łazience dorzuciłam moje, kwiaty nie podlane od tygodnia zdychają, żywimy się mrożoną pizzą (dziś rzuciłam, że "może byś zrobił coś do jedzenia?" to ugotował mi makaron, plus dla niego), ciekawa jestem co zrobi jak zabraknie mu czystych majtek w szafie, pościeli czystej już nie było więc przebrałam każdą poszewkę z innego kompletu... skoro nie wyprał...?
Ogólnie to widzi, że spie*dolił i lata na pięć rąk, żeby ogarnąć mieszkanie ale (no olaboga!) to jednak nie takie proste... no popatrzcie! On sobie myślał, chyba, że ja tak tylko biegam z czarodziejską różdżką i wypowiadam zaklęcia "Abrakadabra gary zmywajcie się! Podłogo myj się! Pranie rób się i prasuj!".
Jeszcze jakieś pomysły, żeby królewicz się nauczył szanować moją pracę?
Wcześniej lubiłam to, lubiłam dbać o niego i o dom ale w tym momencie z marszu mi się odechciało, skoro panicz nie potrafi tego docenić. Myślałam, że mi to z czasem przejdzie ale długo już trzyma...
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: MARZEC 2017
Serdeczne współczucie, BlackWolf! Mieszkanie z rodziną czy w ogóle z obcymi ludźmi jest strasznie męczące, niestety trzeba znosić ich zachowanie... Nie wiedziałam, że w hinduskich rodzinach jest też tak jak w muzułmańskich, ale w islamie jest podobny podział jak Ty to opisałaś. Mężczyzna zajmuje się zarabianiem na rodzinę a kobieta gotowaniem i utrzymywaniem domu w czystości.
Wiesz, kiedy zaczynaliśmy być z José wydawało mi się, że to się może udać i ja właśnie chciałam być "panią domu" ale im więcej doświadczeń tym mniejszą mam wiarę w powodzenie takiego układu na dłuższą metę. Kilka ostatnich dni zastanawiałam się jak to dalej ogarnąć. Rozmawialiśmy poważnie i on zrozumiał, że głupio palnął z tym co powiedział, kilka dni starał się jakoś odkuć a ja mu pozwalałam, sprzątać, gotować i robić pranie. Pogodziliśmy się i powiedział, że po prostu rzucił tak w złości i wcale tak nie myśli, że on nie ma nic przeciwko, żebym ja nie pracowała zawodowo ale nie wiem jeszcze co dalej zrobię.
A między wami jak jest? Twój Y jest Polakiem (tak z czystej ciekawości)?
Wiesz, kiedy zaczynaliśmy być z José wydawało mi się, że to się może udać i ja właśnie chciałam być "panią domu" ale im więcej doświadczeń tym mniejszą mam wiarę w powodzenie takiego układu na dłuższą metę. Kilka ostatnich dni zastanawiałam się jak to dalej ogarnąć. Rozmawialiśmy poważnie i on zrozumiał, że głupio palnął z tym co powiedział, kilka dni starał się jakoś odkuć a ja mu pozwalałam, sprzątać, gotować i robić pranie. Pogodziliśmy się i powiedział, że po prostu rzucił tak w złości i wcale tak nie myśli, że on nie ma nic przeciwko, żebym ja nie pracowała zawodowo ale nie wiem jeszcze co dalej zrobię.
A między wami jak jest? Twój Y jest Polakiem (tak z czystej ciekawości)?
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: MARZEC 2017
Ja pierdzielę Black, kocham dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci ale sama bym oszalała. Ze wszech miar staram się tak wychowywać dzieci by nie wyrosły na, sorry, rozpieszczone, życzeniowe bachory (przepraszam za określenie). Mam w rodzinie taką dwojkę, dzieciaki drą się na ojca, potrafią go w twarz uderzyć (naprawdę). Rozpieszczone, roszczeniowe. Prezent lego - nie taki bo za małe pudełko. Kiedyś jeden z tych chłopców uderzyłw twarz mojego synka za to ze ten szybciej przepłynął basen od niego.
Wiadomo że moje to też nie ideały, ale STARAM SIĘ żeby nie był uciążliwe dla innych, żeby nie tupały sąsiadom, że jak idą po klatce schodowej żeby nie darły japki bo nie wszyscy mają i kochają dzieci, dla matki takie dźwięki mogę być najcudowniejsze na świecie (choć dla mnie nie
) ale nie wszyscy muszą tego słuchać i mieć cierpliwość.
Młody jest koło Zakopanego. Ciekawe czy będą mieli po czym jeździć, tak ciepło się zrobiło
Jasmin, ja się staram ( i Ty zapewne też) aby było sprawiedliwie. Nie uważam żebym miała jakoś mega ciężko, bo nie pracuję (tzn pracuję ale jestem na dodatkowym wychowawczym na dziecko z niepełnosprawnością). Wożę dzieci na zajęcia, ogarniam dom, urzędy, lekarze dzieciaków są na mojej głowie. Mąż z kolei na to wszystko zarabia, i pracuje dużo. Staram się nie narzekać i robić swoje, ale jednak wymagam od nich minimum zaangażowania. Tyle że różnica jest taka że ja DOCENIAM pracę mojego męża, a jemu się wydaje że to takie hop siup. Nie wiem, mam robić zdjęcia domu "przed i po"? Bo on jakby nie widział tego co jest do zrobienia i co jest przeze mnie robione.
Ja kiedyś byłam strasznie potulna i nie potrafiłam zawalczyć o swoje, teraz mam coraz więcej pewności siebie i dochodzę do wniosku że jest coś takiego jak zdrowy egoizm. MUSZĘ trochę wymagać od nich, bo się zajadę.
Tak poza tym to jakiś mam kiepski nastrój. Nawet nie wiem dlaczego
Wiadomo że moje to też nie ideały, ale STARAM SIĘ żeby nie był uciążliwe dla innych, żeby nie tupały sąsiadom, że jak idą po klatce schodowej żeby nie darły japki bo nie wszyscy mają i kochają dzieci, dla matki takie dźwięki mogę być najcudowniejsze na świecie (choć dla mnie nie
Młody jest koło Zakopanego. Ciekawe czy będą mieli po czym jeździć, tak ciepło się zrobiło
Jasmin, ja się staram ( i Ty zapewne też) aby było sprawiedliwie. Nie uważam żebym miała jakoś mega ciężko, bo nie pracuję (tzn pracuję ale jestem na dodatkowym wychowawczym na dziecko z niepełnosprawnością). Wożę dzieci na zajęcia, ogarniam dom, urzędy, lekarze dzieciaków są na mojej głowie. Mąż z kolei na to wszystko zarabia, i pracuje dużo. Staram się nie narzekać i robić swoje, ale jednak wymagam od nich minimum zaangażowania. Tyle że różnica jest taka że ja DOCENIAM pracę mojego męża, a jemu się wydaje że to takie hop siup. Nie wiem, mam robić zdjęcia domu "przed i po"? Bo on jakby nie widział tego co jest do zrobienia i co jest przeze mnie robione.
Ja kiedyś byłam strasznie potulna i nie potrafiłam zawalczyć o swoje, teraz mam coraz więcej pewności siebie i dochodzę do wniosku że jest coś takiego jak zdrowy egoizm. MUSZĘ trochę wymagać od nich, bo się zajadę.
Tak poza tym to jakiś mam kiepski nastrój. Nawet nie wiem dlaczego

- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: MARZEC 2017
Lot of work...and some changens at home. New dishwasher in the kitchen...cleaning after installation. Now I drink beer and do nothing. Sorry...new tv series...lucyfer.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość