Emilllia pisze:Kochana! Co do wiadomości prywatnej to jak najbardziej, ale nie moge jeszcze w pełni korzystać ze strony ze wzgledu na to, że dopiero utworzyłam konto:D Tak więc dlatego nie mogę odpowiedzieć na PW:D
Co do stresu to byłam tak zmęczona podróżą (3h jazdy na lotnisko, 3 godziny czekania na samolot, 1,5h lotu i pozniej jeszcze ,2,5h w samochodzie:D), że nie miałam siły się stresować:D Przyjechał po mnie na lotnisko 'cześć, cześć', oczywiście mega krępująca sytuacja, ale po chwili wsiedliśmy do samochodu i jechaliśmy już do jego, a teraz naszego domu:D Całą drogę gadaliśmy o podróży i o tym co zjemy jak dojedziemy:D Byłam u niego 5 dni, później kolejny miesiąc byłam w Polsce ze wzgledu na to, że chciałam już pozamykać wszystkie sprawy uczelniane i papierkowe. Jak już wróciłam do Szwecji to 9 miesięcy nie wracałam do Polski, a aktualnie przylatuje 2 razy w roku. Moi rodzice absolutnie go pokochali i są bardzo zadowoleni z przebiegu sytuacji, mimo, ze mama dalej uważa, że takie ryzyko było głupie:P Odległości się nie baliśmy, bo wiedzieliśmy, że już się nie rozstaniemy na krok:D
Ah, jasne - nie ma sprawy

Jakbyś mogła, to odezwij się może do mnie na maila? [
[email protected] ] myślę, że mimo wszystko będzie trochę wygodniej, niż na forum i nie będzie trzeba tutaj spamować za wiele
Ja właśnie też podejrzewam u siebie zmęczenie, bo najpierw będę musiała jechać z mojego miasta 350km dalej do innego, stamtąd w Samolot, co prawda lot bezpośredni ale na miejscu będę ok 10 rano, a on pracę konczy dopiero około 16

więc, podróż + zajęcie się sobą + niewyspanie itd. = zmęczenie jak diabli

I właśnie najbardziej obawiam się, że albo złapie mnie totalna blokada językowa, albo że będzie jakoś dziwnie/drętwo/kiepsko a będę u niego 4 dni więc yyy
Ja ogólnie na początku samym w ogóle nie brałam na poważnie tej znajomości, bo nie wyobrażałam sobie, aby lecieć do Niemiec, ale praktycznie od wakacji regularnie ze sobą piszemy no i nie wiem... jakoś mnie to trochę intryguje i mam ochotę
