Powrót do byłej miłości
Powrót do byłej miłości
Witam serdecznie,
mam nadzieje, że nie będzie problemy z odpowiedzią na moje pytanie mimo, iż jestem facetem. Chciałbym uzyskać ewentualną odpowiedzi na dręczącą mnie sprawę od płci przeciwnej.
Mój problem dotyczy byłej dziewczyny. Nasz związek trwał około 3 lat. Nie powiem jak to w każdym związku były wzloty i upadki. Jednym z nich był wspólny wyjazd do pracy za granice na 2 miesiące. Tam poznaliśmy się nieco bliżej mieszkając razem. Po powrocie do kraju czułem się dziwnie. Wiem, że robiłem, źle nie rozmawiając na ten temat z "nią" ale niestety mój brak pewności siebie i nieśmiałość w niektórych sprawach robiły swoje. Między powrotem z wakacyjnego wyjazdu a rozstaniem minął praktycznie rok. Cały rok musiałem się w sobie zbierać aby podjąć ostateczną decyzję. Rozstaliśmy się. Od rozstania minęło już prawie 1.5 roku. Zarówno ja jak i ona nie mieliśmy nowych sympatii. Pomimo rozstania podświadomie starałem się jej pomóc. Choroba jej ojca (jak się okazało śmiertelna niestety) oblany rok studiów i inne problemy. Po oblaniu studiów postanowiła wyjechać do siostry na nieco dłużej do pracy (jak narazie nie zna daty powrotu). Moja pomoc polegała głównie na tym, że podtrzymywałem koleżeński kontakt (co słychać, jak leci, może w czymś pomóc). Jakieś 2 miesiące temu (kiedy wróciła na kilka dni do kraju) spotkaliśmy się. Ona zaproponowała na spotkanie ja bardzo chętnie przyjąłem zaproszenie. Na spotkaniu było normalnie. Żadnych obietnic, płaczów. Zwykłe koleżeńskie spotkanie z jednym małym szczegółem. Zaproponowała mi przed wyjazdem abyśmy się spotkali jeszcze raz. Z racji tego, że niestety miałem dosyć napięty grafik w pracy do spotkania nie doszło. Jakiś tydzień temu dostałem od niej informację na Facebooku, że: "dziękuję za pomoc. Chciałam Ci powiedzieć, że w ostatnim czasie kogoś poznałam, nie sądziłam, że coś z tego będzie ale narazie jest dobrze, ale nie chciałabym tego. Nie chcę żebyś czuł się zobowiązany".
W tym momencie zaczyna się mój cały problem. Prawdopodobnie spowodowane to jest zazdrością z mojej strony. Nagle jak by moje uczucia odżyły. Ciągle o niej myślę, o tym co było. Jakie to fajnie były początki naszej znajomości o okres w którym byliśmy razem. Przynajmniej raz dziennie wejdę i przeglądnę jej zdjęcia na FB. Z drugiej strony nie chce nic robić pochopnie. Nie chce jej skrzywdzić drugi raz mówiąc, że coś jest na rzeczy a za jakiś czas nie będzie. Po prostu nie mogę o niej zapomnieć jako, że był to mój pierwszy dłuższy związek w którym naprawdę byłem szczęśliwy i zakochany po same uszy.
Proszę o opinie przyjmę każdą wypowiedz tą pokrzepiającą i tą krytykującą.
Tomek
mam nadzieje, że nie będzie problemy z odpowiedzią na moje pytanie mimo, iż jestem facetem. Chciałbym uzyskać ewentualną odpowiedzi na dręczącą mnie sprawę od płci przeciwnej.
Mój problem dotyczy byłej dziewczyny. Nasz związek trwał około 3 lat. Nie powiem jak to w każdym związku były wzloty i upadki. Jednym z nich był wspólny wyjazd do pracy za granice na 2 miesiące. Tam poznaliśmy się nieco bliżej mieszkając razem. Po powrocie do kraju czułem się dziwnie. Wiem, że robiłem, źle nie rozmawiając na ten temat z "nią" ale niestety mój brak pewności siebie i nieśmiałość w niektórych sprawach robiły swoje. Między powrotem z wakacyjnego wyjazdu a rozstaniem minął praktycznie rok. Cały rok musiałem się w sobie zbierać aby podjąć ostateczną decyzję. Rozstaliśmy się. Od rozstania minęło już prawie 1.5 roku. Zarówno ja jak i ona nie mieliśmy nowych sympatii. Pomimo rozstania podświadomie starałem się jej pomóc. Choroba jej ojca (jak się okazało śmiertelna niestety) oblany rok studiów i inne problemy. Po oblaniu studiów postanowiła wyjechać do siostry na nieco dłużej do pracy (jak narazie nie zna daty powrotu). Moja pomoc polegała głównie na tym, że podtrzymywałem koleżeński kontakt (co słychać, jak leci, może w czymś pomóc). Jakieś 2 miesiące temu (kiedy wróciła na kilka dni do kraju) spotkaliśmy się. Ona zaproponowała na spotkanie ja bardzo chętnie przyjąłem zaproszenie. Na spotkaniu było normalnie. Żadnych obietnic, płaczów. Zwykłe koleżeńskie spotkanie z jednym małym szczegółem. Zaproponowała mi przed wyjazdem abyśmy się spotkali jeszcze raz. Z racji tego, że niestety miałem dosyć napięty grafik w pracy do spotkania nie doszło. Jakiś tydzień temu dostałem od niej informację na Facebooku, że: "dziękuję za pomoc. Chciałam Ci powiedzieć, że w ostatnim czasie kogoś poznałam, nie sądziłam, że coś z tego będzie ale narazie jest dobrze, ale nie chciałabym tego. Nie chcę żebyś czuł się zobowiązany".
W tym momencie zaczyna się mój cały problem. Prawdopodobnie spowodowane to jest zazdrością z mojej strony. Nagle jak by moje uczucia odżyły. Ciągle o niej myślę, o tym co było. Jakie to fajnie były początki naszej znajomości o okres w którym byliśmy razem. Przynajmniej raz dziennie wejdę i przeglądnę jej zdjęcia na FB. Z drugiej strony nie chce nic robić pochopnie. Nie chce jej skrzywdzić drugi raz mówiąc, że coś jest na rzeczy a za jakiś czas nie będzie. Po prostu nie mogę o niej zapomnieć jako, że był to mój pierwszy dłuższy związek w którym naprawdę byłem szczęśliwy i zakochany po same uszy.
Proszę o opinie przyjmę każdą wypowiedz tą pokrzepiającą i tą krytykującą.
Tomek
-
Lilianka 15
- Miła Kobietka
- Posty: 39
- Rejestracja: sob sty 19, 2013 3:25 pm
Re: Powrót do byłej miłości
Zwykle jak coś,kogoś tracimy uświadamiamy sobie ile to dla nas znaczyło.Prawdobodobnie świadomość,że dziewczyna była kogos ma Cie zabolała i może rzeczywiście tak to zostaw jesli nie jesteś pewnie swoich uczuć a ona jest szczęsliwa.
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: Powrót do byłej miłości
A może to tylko zazdrość? Byliście razem przez 3 lata, niektórzy twierdzą, że po takim okresie czasu ludzie albo się pobierają albo rozstają. Wy rozstaliście się. A później jak każdy facet z wyrzutem sumienia aby nie czuć się winny proponuje pomoc. Mówi się także, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki... Albo stara miłość nie rdzewieje. Musisz się dobrze zastanowić czy to przypadkiem nie jest ta jedyna, od której musiałeś trochę odpocząć aby uświadomić sobie, że naprawdę ją kochasz. Trudne zadanie:( napisz jak dalej rozwija się ta sytuacja. Pozdrawiam:)
Amantium irae amoris integratio.
Re: Powrót do byłej miłości
Odpowiedz sobie na pytanie w czym tak naprawde jestes zakochany w tej dziewczynie czy w wpomnieniach z nia zwiazanych. Czesto niestety jest to 2-ie ale my nie potrafimy poprawnie tego zidentyfikowac.
zycze szczescia
zycze szczescia
-
paula
Re: Powrót do byłej miłości
dość dziwne są twoje uczucia jak widzę. Skoro się rozstaliście to tak naprawdę nie masz w zasadzie za dużych praw do jej uczuć. Nie wiem czy rozstanie się w pokojowych warunkach jest pozytywne (może tak (?)). Jeśli wiesz że ona jest teraz choć odrobinkę szczęśliwa to zostaw ją w spokoju, niech ułoży sobie życie na nowo. Zwłaszcza jeśli sam nie jesteś pewien co by było gdybyś teraz odnowił jej uczucia. Jeśli już zakładasz że nie wiesz czy te uczucia za jakiś czas znów by się ulotniły to daj jej być szczęśliwą z kimś innym 
Re: Powrót do byłej miłości
Dzięki wielkie za pomoc, już wiem co zrobię, mam nadzieję, że dla obu stron wyjdzie to na dobre.
Tomek
Tomek
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Powrót do byłej miłości
rozstaliscie sie wiec kazde z was poszło w swoja strone i powinienes uszanowac to , ze znalazła sobie kogos
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość