Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Black, dobrze prawi... Posłuchaj jej...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Bardzo mnie zaciekawiła Twoja historia i przeczytałam ją od początku do końca.
Pisałes, że nie masz 16 lat, a moim zdaniem właśnie tak się zachowujesz.
Ja uważam, że powinieneś pojechać do niej, bez zapowiedzi! I poprosić o rozmowę, szczerą i ostatnią. Dowiesz się WSZYSTKIEGO, nie zakończy rozmowy wymijająco, nie odłoży słuchawki i nie będziesz czekał godzinami na sms.
Po prostu nienawidzę rozwiązywania problemów telefonicznie. Jedź do niej i zakończ to wszystko, nie wiem czemu tak długo z tym zwlekasz i robisz sobie na złość.
Boisz się?
Czego się boisz? Przecież NIC nie stracisz a zyskasz napewno spokój. Dowiedz się dlaczego z Tobą zerwała, co było prawdziwym powodem. Powiedz jej, że musiałeś się otrząsnąć i dopiero odważyleś się przyjechać i porozmawiać.
Skoro jesteś dorosły, zachowuj się dojrzale. Jedź i z tym skończ.
Pisałes, że nie masz 16 lat, a moim zdaniem właśnie tak się zachowujesz.
Ja uważam, że powinieneś pojechać do niej, bez zapowiedzi! I poprosić o rozmowę, szczerą i ostatnią. Dowiesz się WSZYSTKIEGO, nie zakończy rozmowy wymijająco, nie odłoży słuchawki i nie będziesz czekał godzinami na sms.
Po prostu nienawidzę rozwiązywania problemów telefonicznie. Jedź do niej i zakończ to wszystko, nie wiem czemu tak długo z tym zwlekasz i robisz sobie na złość.
Boisz się?
Czego się boisz? Przecież NIC nie stracisz a zyskasz napewno spokój. Dowiedz się dlaczego z Tobą zerwała, co było prawdziwym powodem. Powiedz jej, że musiałeś się otrząsnąć i dopiero odważyleś się przyjechać i porozmawiać.
Skoro jesteś dorosły, zachowuj się dojrzale. Jedź i z tym skończ.
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Despite
Ale to już jest skończone, tylko, ja do końca nie wiem dlaczego, czemu, co i jak... I po co ktoś mówi utrzymujmy kontakt, a w ogóle się nie odzywa...? Nie rozumiem takiego postępowania, jest to chyba zbyt złożone jak dla mnie.
12 czerwca ma urodziny, wyślę jej krótkie życzenia i tyle. Z tym przyjazdem do niej, może i jest w tym coś. Z drugiej strony to będzie narzucanie się, takie na siłę, skoro się nie odzywa sama, to ma mnie w dupie, chyba nie?
Chyba muszę psychologa odwiedzić.
Ale to już jest skończone, tylko, ja do końca nie wiem dlaczego, czemu, co i jak... I po co ktoś mówi utrzymujmy kontakt, a w ogóle się nie odzywa...? Nie rozumiem takiego postępowania, jest to chyba zbyt złożone jak dla mnie.
12 czerwca ma urodziny, wyślę jej krótkie życzenia i tyle. Z tym przyjazdem do niej, może i jest w tym coś. Z drugiej strony to będzie narzucanie się, takie na siłę, skoro się nie odzywa sama, to ma mnie w dupie, chyba nie?
Chyba muszę psychologa odwiedzić.
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Widzę ze masz swój honor ale w miłości nie można mieć honoru. Miałam podobna sytuację jak już pisałam też i on sie nie odzywał bo sie bal ze znowu mnie skrzywdził . Ja sie do niego odezwałam napisałam sms wszystko co czułam zszokowal sie ale jak już mi napisał do mnie aniołku tak jak zawsze mowil do mnie to serce mi tak biło strasznie szybko
i na następny dzień sie spotkaliśmy pogadaliśmy i jesteśmy wciąż razem
napisy do niej wszystko co czujesz jak nie próbujesz to sie nie przekonasz mówi sie trudno wysmiac cie nie wyśmieje. . . Powodzenia
Kochać to nie trzymać za rękę, lecz puścić ją by druga osoba nauczyła się chodzić w miłości.
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
nati18 -radzę przeczytać dokładniej wszystkie posty MRK.
MRK -mimo, że minęło tyle czasu od waszego rozstania to myślę, że złożenie jej wizyty nie jest głupim pomysłem. Spróbuj, może to ten czas, w którym wytłumaczy Ci wszystko byś mógł spokojnie zamknąć ten rozdział i pomyśleć nad własnym życiem.
Powodzenia.
MRK -mimo, że minęło tyle czasu od waszego rozstania to myślę, że złożenie jej wizyty nie jest głupim pomysłem. Spróbuj, może to ten czas, w którym wytłumaczy Ci wszystko byś mógł spokojnie zamknąć ten rozdział i pomyśleć nad własnym życiem.
Powodzenia.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Blackfox, ale jak od tak bez zapowiedzi z nienacka mam wjechać do jej miasta. Potem zadzwonić do niej i oświadczyć że jestem w jej mieście i poprosić o rozmowę? przecież nie będę wiedział, czy jest na miejscu, czy ma czas itd, to ruletka... ale uwierz mi jestem w stanie to zrobić, tylko oby wypaliło.
Do jej domu nie chcę iść, jej rodzina itd...
Do jej domu nie chcę iść, jej rodzina itd...
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Jakbyś ją uprzedził to raczej znów by się wykręciła od spotkania i na tym by się skończyło.
Lepiej gdybyś ją dorwał na miejscu... Jakoś.
Lepiej gdybyś ją dorwał na miejscu... Jakoś.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Ale wiesz, że wtedy wyjdę na zdesperowanego?
Szczerzę, to ja żyję nadzieją, że jednak kiedyś może do mnie wróci...
Szczerzę, to ja żyję nadzieją, że jednak kiedyś może do mnie wróci...
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
tak Black ma rację takie spotkanie z zaskoczenia, niespodziewaneBlackfox pisze:Jakbyś ją uprzedził to raczej znów by się wykręciła od spotkania i na tym by się skończyło.
Lepiej gdybyś ją dorwał na miejscu... Jakoś.
Ostatnio zmieniony wt cze 11, 2013 6:53 pm przez Adix257, łącznie zmieniany 1 raz.
Adrian

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Nie wyjdziesz na desperata ty po prostu chcesz wiedzieć dlaczego tak postąpiła
Adrian

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Dlaczego zdesperowanego? Chcesz tylko wytłumaczenia czemu tak postąpiła. Każdy ma prawo znać powód rozstania a nie nagłe i bez tłumaczenia odejście. Nie złapiesz jej żeby prosić ją o powrót tylko o konkretną odpowiedź "Dlaczego?".
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Ta niespodziewanie, tak to tylko w filmach jest. Wiem gdzie pracuje, ale nie wiem o której i kiedy jak kończy, praca na różne godziny o różnych porach ;/
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Nie tylko w filmach, wierz mi.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Dlaczego? Powie to co przy rozstaniu: że się coś wypaliło, że już tak nie czuję jak kiedyś, coś się zmieniło w jej głowie... To jest dla Was wytłumaczenie, czy ściema?
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Musisz postawić ją pod murem tak żeby nie miała żadnej drogi ucieczki i nie możesz dać się spławić tak jak się dawałeś wcześniej
Adrian

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Może być prawdą a może być ściemą, jeżeli nie zobaczysz to się nie przekonaszMRK pisze:Dlaczego? Powie to co przy rozstaniu: że się coś wypaliło, że już tak nie czuję jak kiedyś, coś się zmieniło w jej głowie... To jest dla Was wytłumaczenie, czy ściema?
Ale przez wypalenie rzucać wszystko i tak po prostu sobie pójść
Adrian

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
No tak mi oświadczyła w styczniu - wypalenie, coś się zmieniło, nie czuję tego co kiedyś...
Nie mogę tego pojąć, chyba jestem za głupi na mózg kobiety...
W grudniu byliśmy w Egipcie razem. Po powrocie już wyczułem że coś nie tak, wyskoczyła z tą przerwą miesięczną. I poszło. Muszę przyznać, że na przełomie drugiej połowy 2012 roku, 2x mi wspominała o przerwie, ale rozmawialiśmy i nie doszło do niej. Biła się z myślami od kilku miesięcy, aż w końcu postanowiła o przerwie. Tylko po co te nasze wyjazdy? Może chciała zobaczyć czy coś się zmieni na plus.. Tak sobie teraz tłumaczę. Rok 2012 nie był udany. Marzec się zaczęło... Potem w kwietniu było lepiej i szło ku lepszemu. Zgrzyty były jak u wszystkich. W październiku ponownie ruszył temat ślubu, a potem to już wiecie co...
Nie mogę tego pojąć, chyba jestem za głupi na mózg kobiety...
W grudniu byliśmy w Egipcie razem. Po powrocie już wyczułem że coś nie tak, wyskoczyła z tą przerwą miesięczną. I poszło. Muszę przyznać, że na przełomie drugiej połowy 2012 roku, 2x mi wspominała o przerwie, ale rozmawialiśmy i nie doszło do niej. Biła się z myślami od kilku miesięcy, aż w końcu postanowiła o przerwie. Tylko po co te nasze wyjazdy? Może chciała zobaczyć czy coś się zmieni na plus.. Tak sobie teraz tłumaczę. Rok 2012 nie był udany. Marzec się zaczęło... Potem w kwietniu było lepiej i szło ku lepszemu. Zgrzyty były jak u wszystkich. W październiku ponownie ruszył temat ślubu, a potem to już wiecie co...
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
troszeczkę dziwi mnie to że nie chciała was ratować
moja była dziewczyna tak samo się zachowywała i potem jak do niej zadzwoniłem to mi powiedziała że raczej nie będziemy się już widywać i co się okazało że miała już kogoś na moje miejsce.
moja była dziewczyna tak samo się zachowywała i potem jak do niej zadzwoniłem to mi powiedziała że raczej nie będziemy się już widywać i co się okazało że miała już kogoś na moje miejsce.
Adrian

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Bo tak się zachowują osoby, które już kogoś mają albo coś czują do kogoś innego. Wtedy jest takie bicie się z myślami czy aby na pewno dobrze się zrobi odchodząc, a może lepiej zostać i się coś ułoży. Niestety. Ludzie potrafią okropnie zranić drugiego człowieka, który stara się jak może.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Blackfox,
Wątpię aby miała kogoś innego, bo przebywaliśmy razem ze sobą non stop i nawet nie miałaby jak kogoś poznać. Tego jestem pewien na 99,9999%.
Teraz od rozstania, czyli od 21 stycznia nie wiem jak jest, czy kogoś ma, czy nie... mogę tylko snuć domysły. Podpytywać ludzi nie chcę.. Dzieli nas 50km, także nie widzę jej na żywo.
Wątpię aby miała kogoś innego, bo przebywaliśmy razem ze sobą non stop i nawet nie miałaby jak kogoś poznać. Tego jestem pewien na 99,9999%.
Teraz od rozstania, czyli od 21 stycznia nie wiem jak jest, czy kogoś ma, czy nie... mogę tylko snuć domysły. Podpytywać ludzi nie chcę.. Dzieli nas 50km, także nie widzę jej na żywo.
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
A w pracy, uczelni?
Nie trzeba od razu kogoś nowego poznawać... Ta osoba może być po prostu blisko, ale nie twierdzę że akurat coś takiego się wydarzyło w waszym przypadku.
Powiem Ci, że możemy być pewni w 100% kogoś a później się okazuje, że to był tylko czyjś blef...
Nie trzeba od razu kogoś nowego poznawać... Ta osoba może być po prostu blisko, ale nie twierdzę że akurat coś takiego się wydarzyło w waszym przypadku.
Powiem Ci, że możemy być pewni w 100% kogoś a później się okazuje, że to był tylko czyjś blef...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
BlacFox,
Cały 2012 spędziliśmy razem, naprawdę, nie było okazji na wypady.. Taką pracę mamy. Uczelnia? Skończona w 2010roku. Także nie ma mowy. W pracy też wątpię, bo najpierw poszło rozstania, a potem się rozdzieliliśmy zawodowo... Także nie widzę tutaj tego.
Sądzę, że tu chodzi o ostatnie zgrzyty i ten marcowy główny wyskok z tym nieodzywaniem się. To ją bolało najbardziej. Potem te zgrzyty i nieporozumienia i pewnie to rosło w niej. Tak to sobie tłumaczę, inaczej nie potrafię.
Cały 2012 spędziliśmy razem, naprawdę, nie było okazji na wypady.. Taką pracę mamy. Uczelnia? Skończona w 2010roku. Także nie ma mowy. W pracy też wątpię, bo najpierw poszło rozstania, a potem się rozdzieliliśmy zawodowo... Także nie widzę tutaj tego.
Sądzę, że tu chodzi o ostatnie zgrzyty i ten marcowy główny wyskok z tym nieodzywaniem się. To ją bolało najbardziej. Potem te zgrzyty i nieporozumienia i pewnie to rosło w niej. Tak to sobie tłumaczę, inaczej nie potrafię.
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
O kurcze MRK , jeszcze sie o nią starasz? Może faktycznie się wypaliło... 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Bo Ją kocham, zależy mi...
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Współczuje Ci ale chyba trzeba się pogodzić z rzeczywistością 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość