Drogie Forumowiczki,
po poprzednim toksycznym związku poznałam fantastycznego człowieka, z którym planuję przyszłość. Oboje jesteśmy rozwodnikami - ja ponad 4 lata, on ponad 10. Z poprzedniego związku ma dzieci. Syn jest dorosły, ale jeszcze się uczy, a dwie córki chodzą do szkoły. Poznałam już te dzieci, zaakceptowały mnie i nie chciałabym niczego zniszczyć. Tym bardziej, ze sam mam 10-letnią córkę. Czy któraś z Was ma podobne doświadczenia? Jak zbudować takie relacje? Jasne, ze nie zamierzam "matkować", ale za niedługo te dzieci przyjadą do nas naprawie tydzień. Nie chciałabym zrobić czegoś, co mogłoby już na wstępie zniszczyć nasze relacje....
dzieci partnera
dzieci partnera
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Re: dzieci partnera
Jak milo , ze sie do Ciebie usmiechnal los.
Mysle, ze dasz sobie doskonale rade w wypracowaniu dobrych i przyjaznych relacji z dziecmi
Twojego wybranka.
To wbrew pozorom nie jest takie skomplikowane, ale wymaga ich poznania.
Sadze, ze jesli beda u Was przez tydzien to potraktuj ten czas na fajne i ciekawe rozmowy , postaraj sie poznac ich zainteresowania , a moze i jakies zblizajace Was do siebie malutkie ,,tajemnice,,.
Kolorysiu , przeciez masz niezle doswiadczenie , bo masz corke i doskonale wiesz jak rozmawia sie z dziewczynami.
Oczywiscie , madrze myslisz by im nie matkowac , bo taki krok to tylko by popsul rozwijajace sie miedzy wami cieniutkie wiezi.
Uwazam , ze by ,, zaskarbic,, sobie ich,,przychylnosc,, po prostu nie udawaj , ani nie badz przesadnie slodka.
Badz soba , bo tylko taka normalna i serdeczna postawa pozwoli na wzajemne poznanie siebie.
Wydaje mi sie , ze dzieci Twojego partnera maja podobny dylemat jak Ty.
A wiec badz szczera , ale nie lukrowana , bo to zawsze ,,smierdzi,, falszywa nuta.
Zycze Ci Kolorysiu powodzenia i milej atmosfery miedzy Wami.
Mysle, ze dasz sobie doskonale rade w wypracowaniu dobrych i przyjaznych relacji z dziecmi
Twojego wybranka.
To wbrew pozorom nie jest takie skomplikowane, ale wymaga ich poznania.
Sadze, ze jesli beda u Was przez tydzien to potraktuj ten czas na fajne i ciekawe rozmowy , postaraj sie poznac ich zainteresowania , a moze i jakies zblizajace Was do siebie malutkie ,,tajemnice,,.
Kolorysiu , przeciez masz niezle doswiadczenie , bo masz corke i doskonale wiesz jak rozmawia sie z dziewczynami.
Oczywiscie , madrze myslisz by im nie matkowac , bo taki krok to tylko by popsul rozwijajace sie miedzy wami cieniutkie wiezi.
Uwazam , ze by ,, zaskarbic,, sobie ich,,przychylnosc,, po prostu nie udawaj , ani nie badz przesadnie slodka.
Badz soba , bo tylko taka normalna i serdeczna postawa pozwoli na wzajemne poznanie siebie.
Wydaje mi sie , ze dzieci Twojego partnera maja podobny dylemat jak Ty.
A wiec badz szczera , ale nie lukrowana , bo to zawsze ,,smierdzi,, falszywa nuta.
Zycze Ci Kolorysiu powodzenia i milej atmosfery miedzy Wami.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości