Czy on się mną bawi?
Mam dość bycia olewaną
Cześć. Jak w tytule, czuje się olewana przez mojego faceta od jakiegoś czasu. Dzisiaj powiedziałam sobie dość. Byliśmy razem 4 lata, mamy 22. Na początku wiadomo: kwiatki, czekoladki. To on musiał sie starac o mnie bo ja nie bylam do konca pewna moich uczuć. Gdy pierwszy raz powiedziałam ze go kocham, był najszczęśliwszą osobą na świecie. Było tak przez 3 lata. Później nadszedł kryzys. Czułam że mnie zaczyna olewać, nie ma czasu dla mnie (a zawsze to on wręcz prosił zeby sie spotkac, chociaz na 15 min po pracy). Szybko okazało się, że kogoś poznał-zauroczył się. Rozstaliśmy się. Po dwóch miesiącach wróciliśmy. Mówił że to był błąd, że to mnie kocha, że jestem miłością jego życia. Byłam nieufna, ale starał się. Powoli zapominałam, zaczęłam czuć się bezpiecznie. Jakieś 3 miesiące temu znalazł sobie nowe hobby-motoryzacja. Fajnie, każdy ma swoje pasje, ja-sport. Ale dla niego zaczęły istnieć tylko maszyny! Wiele razy spozniał sie, odwoływał spotkanie bo cos robi, kupuje, szuka, maluje. Byłam wyrozumiała, przynajmniej starałam się. Wstąpił do jakiegoś klubu z tym związanego. Początkowo jeździłam z nim na te ich spotkania, wyjazdy integracyjne, ale na ostatni nie moglam jechac. Ustalilismy ze pojedzie sam. Miał jechac w piątek-powiedział ze jest chory i zostaje. Troche odetchnęłam, bo nie do konca chciałam zeby jechal sam. Wieczorem napisałam do niego- cisza. Weszlam na fb, a tam skomentował post jakieś dziewczyny z tego klubu na temat zimnej wodki i goracych dziewczyn zeby czekali, a on dojedzie w sobotę. Do mnie nie odezwał się ani słowem, napisał ze spi. W sobote rano zapytalam kiedy zamierzał mi powiedziec ze wyjezdza-odp. ze dzis i ze juz jest w trasie. Wkurzyłam się. Przez cały weekend sie nie odzywał, przykladowo ja napisałam 4 smsy on 1. A wczesniej obiecywał ze bedzie dzwonił. Nie ufam mu, tym bardziej ze mial juz akcje z inną dziewczyną..Miał wrócić o 15 i mielismy spedzic dzien razem. Wrócił przed chwilą- przyjechał odebrac dokumenty ktore u mnie zostawili znajomi bo jego nie było. Powiedziałam mu ze mam dość bycia olewana, ze umawialismy sie inaczej, ze mielismy spedzic dzien razem i ze nie pozwole sie tak traktować. Powiedział tylko ze moglam jechac z nim. Tylko tyle. Pożegnałam się i wyszłam, zrozumial ze go zostawiam i odjechał. A ja sama nie wiem czego chce. Chce po prostu normalnego zwiazku, gdzie jestem najważniejsza. Powiedzcie mi czy dobrze zrobilam? Nie chce czuc sie jak 5te kolo u wozu..
Re: Mam dość bycia olewaną
Zrobiłaś bardzo dobrze. Nie akceptujesz takiego zachowania, więc robisz wszystko, aby takie nie miało miejsca. I to jest normalne - oczywista oczywistość. Prawda jest też taka, że ludzie muszą poczuć, że coś stracili, aby to docenić. Wnioskuję, że do tej pory Twój partner tego nie doświadczył - lekcja życia mu wyjdzie tylko na dobre. (: A to czy będziesz chciała wrócić, kiedy do niego wszystko dotrze i zrozumie, to już tylko i wyłącznie Twoja decyzja i przejmujesz pałeczki w działaniu. Wytrwałości życzę. (;
Re: Mam dość bycia olewaną
Bardzo dobrze zrobiłaś...
Nawet jeżeli facet ma jakąś pasję, to czas na nią spędzony powinien rekompensować dziewczynie....
Niech on się stara i próbuje Cię odzyskać, jeżeli jeszcze mu na Tobie zależy...
Nawet jeżeli facet ma jakąś pasję, to czas na nią spędzony powinien rekompensować dziewczynie....
Niech on się stara i próbuje Cię odzyskać, jeżeli jeszcze mu na Tobie zależy...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mam dość bycia olewaną
Witaj. Niestety Twój facet chyba znowu szuka sobie innej dziewczyny, teraz Cię olewa bo wszystko jest na dobrej drodze. ale jak go laska oleje to przybiegnie z podkulonym ogonem, jak poprzednio. Najlepiej zrobisz jak odpuścisz sobie tego gościa, wiem że to przykre ale bycie kołem zapasowym to też nic przyjemnego.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Mam dość bycia olewaną
Dobrze zrobiłaś pasja pasja ale gdzie miejsce dla ciebie w tym wszystkim dobrze że powiedziałaś jasno i otwarcie co cie męczy i boli.
Re: Mam dość bycia olewaną
Jemu najwyrazniej juz na Tobie nie zalezy, wiec robisz dobrze. Zakoncz to i niech kazde idzie swoja droga. Dla tego faceta nowa pasja, nowi znajomi staly sie wazniejsze od Ciebie. Olewa Cie wiec Ty olej jego, tylko nastepnym razem nie przygarniaj go spowrotem jak aktualne zajecie mu sie znudzi i zateskni za ciepelkiem. Bo za jakis czas bedzie znowu to samo. Powodzenia. 
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
-
paula
Re: Mam dość bycia olewaną
prawdziwy facet to taki który potrafi pogodzić bycie z super kobietą i znajomość z kumplami (w waszym przypadku - hobby). Wszystko jest do dogadania się. Tylko trzeba chcieć.
Zwłaszcza że jesteście już bardzo długo razem, to on powinien też trochę inaczej podchodzić do hobby. Ale wiesz co, a raczej kto jest najgorszy? koledzy którzy buntują! i nawet jeśli masz świetnego faceta który Cię kocha i nie widzi poza Tobą świata, to poprzez głupie docinki kumpli, może się ten Twój ideał bardzo szybko zmienić, oczywiście na gorsze. Wystarczyło że kilka razy powiedzieli mu że wszędzie Cię zabiera a ten sport/hobby jest dla prawdziwych facetów i nie potrzebują oni przyzwoitki. Ojj naprawdę tak mogło być.
Jakie jest wyjście z tej sytuacji?
Powiem szczerze i z doświadczenia - prędzej czy później sam poprosi o spotkanie, będzie mu Ciebie brakować (bo nie uwierzę że przez 4 lata szczęśliwego związku ot tak mógłby zostawić Cię dla hobby). A wtedy Ty powinnaś mu pokazać że nie masz dla niego czasu, że dla Ciebie ważniejsze jest uprawianie sportu aniżeli spotykanie się z nim. Ja wiem że to trudne ale jeśli mu to udowodnisz to: albo doceni to że Cię traci i szybko się ocknie by na nowo Cię odzyskać, no albo będzie ślepo zapatrzony w swoje hobby i z wami koniec. Bądźmy szczere - nie warto poniżać się dla faceta!
Zwłaszcza że jesteście już bardzo długo razem, to on powinien też trochę inaczej podchodzić do hobby. Ale wiesz co, a raczej kto jest najgorszy? koledzy którzy buntują! i nawet jeśli masz świetnego faceta który Cię kocha i nie widzi poza Tobą świata, to poprzez głupie docinki kumpli, może się ten Twój ideał bardzo szybko zmienić, oczywiście na gorsze. Wystarczyło że kilka razy powiedzieli mu że wszędzie Cię zabiera a ten sport/hobby jest dla prawdziwych facetów i nie potrzebują oni przyzwoitki. Ojj naprawdę tak mogło być.
Jakie jest wyjście z tej sytuacji?
Powiem szczerze i z doświadczenia - prędzej czy później sam poprosi o spotkanie, będzie mu Ciebie brakować (bo nie uwierzę że przez 4 lata szczęśliwego związku ot tak mógłby zostawić Cię dla hobby). A wtedy Ty powinnaś mu pokazać że nie masz dla niego czasu, że dla Ciebie ważniejsze jest uprawianie sportu aniżeli spotykanie się z nim. Ja wiem że to trudne ale jeśli mu to udowodnisz to: albo doceni to że Cię traci i szybko się ocknie by na nowo Cię odzyskać, no albo będzie ślepo zapatrzony w swoje hobby i z wami koniec. Bądźmy szczere - nie warto poniżać się dla faceta!
Re: Mam dość bycia olewaną
Macie racje. Jemu nie zależy na mnie, tylko tak cięzko się z tym pogodzić. nie potrafie sie nie odzywac 
-
paula
Re: Mam dość bycia olewaną
to pomyśl z tej perspektywy:
im bardziej mu się narzucasz, tym on jeszcze bardziej utwierdza się w przekonaniu że Ci na nim zależy, a więc nie musi się specjalnie o Ciebie już starać bo i tak mu wszystko wybaczysz. Logiczne? Może w przekonaniu kobiety nie bardzo, ale stawiając się na miejscu faceta - jak najbardziej logiczne i prawdziwe
także daj mu trochę swobody, wtedy sama się przekonasz czy "pies spuszczony z łańcucha" przyleci do Ciebie ze skulonym ogonem czy jednak poleci za inną suką. Bo inaczej sama siebie poniżasz w jego oczach.
im bardziej mu się narzucasz, tym on jeszcze bardziej utwierdza się w przekonaniu że Ci na nim zależy, a więc nie musi się specjalnie o Ciebie już starać bo i tak mu wszystko wybaczysz. Logiczne? Może w przekonaniu kobiety nie bardzo, ale stawiając się na miejscu faceta - jak najbardziej logiczne i prawdziwe
także daj mu trochę swobody, wtedy sama się przekonasz czy "pies spuszczony z łańcucha" przyleci do Ciebie ze skulonym ogonem czy jednak poleci za inną suką. Bo inaczej sama siebie poniżasz w jego oczach.
Re: Mam dość bycia olewaną
Jestem niemalże pewna, że jeżeli mu powiesz że zastanawiasz się nad rozstaniem to zacznie cię przepraszać
Pokaż mu co traci i liczę że doceni 
Re: Mam dość bycia olewaną
rozmawialam z nim. On nie wykazuje zainteresowania tym ze go chce zostawic, powiedzial ze kocha, i rozumie i ze nie olewa mnie. Nie wiem co mam zrobic :/ powiedziec mu dobitnie to koniec czy nie ://
-
paula
Re: Mam dość bycia olewaną
czy dobitne powiedzenie mu że z wami koniec go czegoś nauczy? ojj wątpię 
trzeba mu dać nauczkę!
trzeba mu dać nauczkę!
Re: Mam dość bycia olewaną
dziewczyny, juz sama nie wiem co mam myslec. Jestem na uczelni-30 km od domu.. A on napisal ze po mnie przyjedzie.. Tylko nie spytal jak przyjechalam, a ja jestem dzis autem :/ oczywiscie obrazil sie, ze go oszukuje, ale skad moglam wiedziec ze nagle bedzie chccial pokazac ze jednak mu zalezy?! Teraz to juz na pewno wszystko stracone ;((
Re: Mam dość bycia olewaną
Ty się tym przejmujesz, że się obraził?? A przecież nie zrobiłaś nic złego.. Popatrz na to z drugiej strony.. on jedzie sobie na jakąś imprezkę nie mówiąc Ci nic o tym i Ty jak się obrazisz czy wkurzysz to co robi?? Dosłownie nic.. znajdzie zawsze wymówkę..
Mnie się wydaje, że on z Tobą pogrywa.. Że nie do końca tak mu zależy jak o tym zapewnia, bo który facet się tak zachowuje?? Moim zdaniem źle zrobiłaś, że dałaś mu drugą szansę po tym jak rozstał się z tamtą dziewczyną.. Być może tak jak Dziuska mówi, nie wyszło to wraca z podkulonym ogonem..
Mnie się wydaje, że on z Tobą pogrywa.. Że nie do końca tak mu zależy jak o tym zapewnia, bo który facet się tak zachowuje?? Moim zdaniem źle zrobiłaś, że dałaś mu drugą szansę po tym jak rozstał się z tamtą dziewczyną.. Być może tak jak Dziuska mówi, nie wyszło to wraca z podkulonym ogonem..
Re: Mam dość bycia olewaną
Pokaż mu, że nie jesteś od niego zależna, że dajesz sobie radę i sama. Musisz mu pokazać, że on ma się starać o Ciebie, a nie strzelać fochy, kiedy coś jest nie po jego myśli. Wytrwaj, a na bank dużo zyskasz. Będzie Ci trudno, ale to Twoja własna inwestycja w siebie w tym związku.
Re: Mam dość bycia olewaną
takie szarpanie uczuciami czyimiś to ja podziekowałabym mu ,z kad mialas wiedziec ze ksiaze zechce przyjechac?a jak by nie przyjechal to co ??30km spacerkiem na bucika do domu??
Re: Mam dość bycia olewaną
wtedy musialabym jechac autobusem albo pociagiem i zajeloby mi to wszystko z godz dluzej. Wiadomo ze autem mam wygodniej i 3 razy krocej. Strzelil focha ze przyjechal na darmo, ale skad moglam wiedziec ze jasnie Pan sie zdecyduje mi zrobic niespodzianke?! Ehh nie wiem jak zareagowac:/
Re: Mam dość bycia olewaną
daj mu czas na przemyslenia czego naprawde chce w zyciu
-
paula
Re: Mam dość bycia olewaną
olej go
to jedyne słuszne wyjście by jaśnie pan nauczył się że z kobietami się nie pogrywa
Re: Mam dość bycia olewaną
my baby jestesmy twarde :)i sie nie dajemy takim facetom
Re: Mam dość bycia olewaną
Ja bym postawiła na rozmowę. Otwarcie i szczerze, że nie wiedziałaś, że przyjedzie i jesteś samochodem. Jak się za to obrazi, to naprawdę poważnie zastanów się nad tym związkiem...Osoba, która nie rozumie tak banalnych rzeczy i uważa się za pępek świata, to nie jest dobra partia na męża.
Re: Mam dość bycia olewaną
napissalam ze musze radzic sobie sama bo na niego nie moglam liczyc i jak sie o to obraza to trudno. Odp. Ze pojdzie w takim razie na zakupy i moze kogos poderwie.. Odpisac czy ie??@
Re: Mam dość bycia olewaną
no przemadrzaly facet to masakra wyzej tylek mam niz s....m oj nie dla mnie od razu bym
precz
Re: Mam dość bycia olewaną
olej go niech idzie a wroci jak pies z podkulonym ogonem jak zobaczy ze masz to w nosie
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
