czy ja juz sie nie licze?
-
monika2724
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: wt paź 20, 2015 9:35 pm
czy ja juz sie nie licze?
Witajcie. Jestem tu nowa. Zarejestrowalam sie na tym forum dlatego ponieważ potrzebuje rad bo juz sama nie wiem co mam robic
. A wiec. Jestem z mężem od 3,lat lecz malzemstwem jestesmy od roku. Mamy wspaniałego 9 miesięcznego synka. Wiec tak . Problem polega na tym iz moj mąż ciągle ogląda sie za innymi kobietami,wiem ze po ciąży nie wyglądam jak miss i mam więcej cialka,ale zawsze myślałam ze będzie mnie akceptowal taka jaka jestem.. Oczywiście przeszliśmy juz tez jego ogląda i pornoli nalogowe. Chyba. Bo nie sprawdzam tego od dłuższego czasu ponieważ mam dość słuchania ciągle klamstw ze to nie on po mimo ze jego telefon ,ze znów cos wymyśliłam. Ogólnie mąż nie umie normalnie rozmawiać z kobietami, heh to co zabawne zdążyli mu się również flirtować z 17 latka!
wiem żenujące. Ciągle na fejsie przegląda kobiety gdzie maja duże cycki i tylki. Niby nic wielkiego. Lecz no jednak boli..zaprasza do znajomych kobiety których nie zna nawet i zaczyna bez sensowny flirt a potem usuwa wiadomości. Heh.. Lakuje duzo zdjęć lub komentuje w jednoznaczny sposób zdjęcia typu "pokaz dupe" lub " rozbierz sie będzie na co popatrzeć". Oczywiście wszystko w jego mniemaniu jest jako żart , lecz dla mnie to nie żarty tylko wstyd.. On myśli ze ka tego noe widzę. Tez co zabawne przy mnie nie polakuje nikomu zdjęcia dopiero gdy się odwroce.a gdy jest jakas seksowna kobieta to tak szybko przewija stronę jak jedzie pendolino. Jest cos jeszcze.. Ma dziwne zapisane kontakty w telefonie typu "cipa". Nie chce wyjść na głupia ale tak sprawdzam. Nie umiem z nim rozmawiać bo to sie konczy tylko awantura lub krzykiem ,płaczem i trzaskiem drzwi. Ciągle winie siebie. Ze jestem Malo atrakcyjna ze ciągle cos ze mną nie tak. Noe radze sobie juz dziewczyny. Moze ktos z was ma podobnie? Bo ja juz się tylko zamykam w łazience i placze bo gdy on zobaczy ze.ja placze to jest wielki krzyk. Wiem ze napisane bez ladu i skadu lecz nie przywyklam do opisywania mojego zycia. Pozdrawiam i dziekuje za to ze mogę się tu wyżalić.
-
Pletwa Reborn
Re: czy ja juz sie nie licze?
Po 1. Widziały gały co brały ;D
Po 2. No właśnie, widać taki właśnie z niego pod tym względem dziecinny facet: kontakt cipa? serio?
Polubienia strony dla gimnazjalistów heh. Cóż masz dwie opcje, albo jest z niego dobry mąż i mimo tej jednej wady go kochasz, powinnaś wtenczas mu odpuścić. Jeśli to boli za bardzo, a rozmowa kończy się odpowiedzią, że to żart to skończ z nim. Z tego co widzę na tym forum większość dziewczyn doradzi ci drugą opcje. Bo wszystkie są takie niezależne i w ogóle 
Po 2. No właśnie, widać taki właśnie z niego pod tym względem dziecinny facet: kontakt cipa? serio?
-
monika2724
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: wt paź 20, 2015 9:35 pm
Re: czy ja juz sie nie licze?
hah ! Gały do końca nie wiedziały co brały ze względu na to iż no jak zawsze na początku była "sielanka" . później dopiero zauważyłam iż pisze z innymi kobietami po mim tego że niby ze mną chciaż stworzyć " poważny związek" . Ale oczywisćie kto ma miekkie serce ten ma twarda dupe heh. zawsze daje drugie szansy i teraz wiem że to były moje błedy. oczywiście gdy mówie że odejde to jest tekst typu " i tak nie będziesz mogła ułożyć sobie życia bo nie pozwole by ktoś dotykał mojego syna" . nie jestem jego własnościa i ja zdaje sobie z tego sprawę. Tak jak napisałaś " odpuścić " staram się ale kurde siedzi to we mnie i jestem wtedy odłączona od życia tak naprawdę. bo siedzę naburmuszona i się wogole do niego nie odzywam , a jak on już widzi moją mine naburmuszoną i pyta co sie dzieje , to ja zgrywam głupka i mówie że " nic " - jak to my kobiety heh
. wiem! wtedy powinnam sie otworzyć i powiedzieć , ale gdyby to było takie łatwe, mój mąż od razu twierdzi że ja wyolbrzymiam , że on by mnie nie zostawił , ani nie zdradził ( tekst typowego faceta ) . ale jak ufać gdy sie widzi takie rzeczy ?
dzień po ślubie równoez sie dowiedzialam ze kolezanka z pracy proponowala mu seks, powiedział mi o tym po arkoholu. utrzymuje z nią sporadyczny kontakt , lecz zawsze kończy się jakoś propozycją " ja na deser mogę być " . więc jak to wszystko rozgryźć? następną rozmową? ale jak ? jestem wykończona tym. dlatego nie wiem jak się za to wziąść... żeby mniej mnie to bolało i żebym mogła mieć spokojną głowę.
dzień po ślubie równoez sie dowiedzialam ze kolezanka z pracy proponowala mu seks, powiedział mi o tym po arkoholu. utrzymuje z nią sporadyczny kontakt , lecz zawsze kończy się jakoś propozycją " ja na deser mogę być " . więc jak to wszystko rozgryźć? następną rozmową? ale jak ? jestem wykończona tym. dlatego nie wiem jak się za to wziąść... żeby mniej mnie to bolało i żebym mogła mieć spokojną głowę.
Ostatnio zmieniony śr paź 21, 2015 9:15 am przez BlackWolf, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Brak edycji postu, łączę w całość
Powód: Brak edycji postu, łączę w całość
Re: czy ja juz sie nie licze?
W ogóle to podziwiam Cię, że jeszcze to znosisz. Kochana a gdzie Twoja godność? Gdzie wartość samej siebie? Zapomniałaś już o tym?
Jesteś inteligentna i zapewne niczego Ci nie brakuje. Potrafisz ubrać się seksownie, potrafisz zrobić perfekcyjny makijaż, potrafisz zdobyć mężczyznę. Każda to potrafi i każda zasługuje na dobre traktowanie przez partnera. Nie na coś takiego.
Nie potrzebny Ci ktoś, kto w głowie ma tylko trzy rzeczy -cycki, dupa, c***a.
Mąż czy nie mąż -jaką ma to różnicę? Czy mąż ma prawo do robienia wszystkiego co mu się żywnie podoba i trzeba mu wszystko wybaczać i znosić, bo jest przecież ''mężem''? NIE.
Jeśli facet nie liczy się z uczuciami drugiej osoby to nie jest wart zachodu. Nie jest wart ani czasu ani starań ani nerwów. Poza tym nie jesteś jego własnością ani rzeczą. I nie zapominaj też o tym. On może sobie mówić co chce, grozić i jednocześnie może wsadzić sobie te słowa we własny tyłek, bo nie robi NICZEGO, aby poprawić wasze relacje, abyś w końcu czuła się przy nim szczęśliwa.
Masz prawo odejść od niego i układać sobie życie z kim chcesz. Z kimś, kto będzie Ciebie wart, bo jak widać Twój mąż nie jest.
Jesteś inteligentna i zapewne niczego Ci nie brakuje. Potrafisz ubrać się seksownie, potrafisz zrobić perfekcyjny makijaż, potrafisz zdobyć mężczyznę. Każda to potrafi i każda zasługuje na dobre traktowanie przez partnera. Nie na coś takiego.
Nie potrzebny Ci ktoś, kto w głowie ma tylko trzy rzeczy -cycki, dupa, c***a.
Mąż czy nie mąż -jaką ma to różnicę? Czy mąż ma prawo do robienia wszystkiego co mu się żywnie podoba i trzeba mu wszystko wybaczać i znosić, bo jest przecież ''mężem''? NIE.
Jeśli facet nie liczy się z uczuciami drugiej osoby to nie jest wart zachodu. Nie jest wart ani czasu ani starań ani nerwów. Poza tym nie jesteś jego własnością ani rzeczą. I nie zapominaj też o tym. On może sobie mówić co chce, grozić i jednocześnie może wsadzić sobie te słowa we własny tyłek, bo nie robi NICZEGO, aby poprawić wasze relacje, abyś w końcu czuła się przy nim szczęśliwa.
Masz prawo odejść od niego i układać sobie życie z kim chcesz. Z kimś, kto będzie Ciebie wart, bo jak widać Twój mąż nie jest.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
monika2724
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: wt paź 20, 2015 9:35 pm
Re: czy ja juz sie nie licze?
Wiesz. Rozumiem że potrzebuje kontaktów z innymi ludźmi i mu tego już nie bronie bo kiedyś to byłam przeczulona na tym punkcie. Ale jak mu pozwalać na kontakt z innymi jeśli to kończy się tylko flirtem ? Wiem ,że pewnie z Twojego punktu widzenia jest to oczywiste że powinnam wziąść i sie spakować ,zabrać młodego. Ale jednak jestem strasznie wrażliwą osobą i też nie miałam łatwego dzieciństwa i chciałam stworzyć mojemu synkowi kochana rodzinę taka której ja nie miałam. po mimo że jestem młoda. Ale wiem czego oczekuje dla swojego dziecka. to wiem! Ale chyba nie umiem odnaleźć tego czego chciałabym od siebie i dla siebie, nie będę uktywać od kiedy zaszłam w ciąże wtedy zaczeło się pieprzyć, bo wtedy zaczeły sie strony pornograficzne ponieważ miałam zakaz uprawiania seksu od lekarza. i no facet to facet musial sie zaspokoić. ale po ciąży gdy już doszłam do siebie no też mam swoje potrzeby. A u nas seks ? raz na miesiąc? tłumaczy się tym że już sie przyzwyczaił od pory ciąży. ja w to nie wierze. Cycki , dupa?heh, niby to nie jest dla niego najważniejsze i niby mu sie podobam tak jak wyglądam. moje zwisy mu nie przeszkadzają ,rozstępy ( on tak twierdzi ) ja widze to troche inaczej. co też jest w nim takie ... heh. on myśli że ja nie wiem że lakuje strony seksownych kobiet.. zawsze po takim czymś on sie staje dla mie mega miły i kochany. wiem, chce uśpić moją czujość. ale ja już wtedy wiem, chce wybuchnąć krzyknąć, powiedzieć by przestał. ale za chwile tylko mam łzy w oczach , on przytula i ja się nie bronie. jestem chyba za słaba.
Re: czy ja juz sie nie licze?
To, że nie miałaś łatwego dzieciństwa nie oznacza, że musisz się godzić teraz na wszystko.
Dziecko dzieckiem -owszem jest najważniejsze, ale czy zdajesz sobie sprawę, że dziecko widzi i czuje, że coś jest nie tak między rodzicami? Że mama jest przygnębiona lub chodzi smutna? Że nie jest tak jak powinno? Twoje dziecko jest jeszcze malutkie, ale zacznie rosnąć, rozumieć.
Dorosłym tylko tak się wydaje, że dzieci niczego nie rozumieją, że są nieświadome tego co się między rodzicami dzieje a to bzdura.
Poza tym nawet gdybyście się rozeszli to dziecko może być szczęśliwe. I tak będzie kochać was tak samo bez względu na to czy będziecie razem czy nie.
Zobacz ile dookoła Ciebie jest par, które nie żyją ze sobą a mają dzieci, wychowują je mając innych partnerów i te dzieci są szczęsliwe.
Ty zrobisz jak uważasz. Czy będziesz znosić jego zachowanie czy nie -Twój wybór.
Moje zdanie jest takie, że jeśli facet nie widzi niczego złego w tym, że rani drugą osobę, to nigdy nie przestanie tego robić.
Seks raz w miesiącu? Mężczyźni są inni niż mi, oni tego seksu bardziej potrzebują. I skoro nie ma go w sypialni to jest gdzieindziej. Czy to przy filmikach czy przy zdjęciach pornograficznych -ale jest.
Dziecko dzieckiem -owszem jest najważniejsze, ale czy zdajesz sobie sprawę, że dziecko widzi i czuje, że coś jest nie tak między rodzicami? Że mama jest przygnębiona lub chodzi smutna? Że nie jest tak jak powinno? Twoje dziecko jest jeszcze malutkie, ale zacznie rosnąć, rozumieć.
Dorosłym tylko tak się wydaje, że dzieci niczego nie rozumieją, że są nieświadome tego co się między rodzicami dzieje a to bzdura.
Poza tym nawet gdybyście się rozeszli to dziecko może być szczęśliwe. I tak będzie kochać was tak samo bez względu na to czy będziecie razem czy nie.
Zobacz ile dookoła Ciebie jest par, które nie żyją ze sobą a mają dzieci, wychowują je mając innych partnerów i te dzieci są szczęsliwe.
Ty zrobisz jak uważasz. Czy będziesz znosić jego zachowanie czy nie -Twój wybór.
Moje zdanie jest takie, że jeśli facet nie widzi niczego złego w tym, że rani drugą osobę, to nigdy nie przestanie tego robić.
Seks raz w miesiącu? Mężczyźni są inni niż mi, oni tego seksu bardziej potrzebują. I skoro nie ma go w sypialni to jest gdzieindziej. Czy to przy filmikach czy przy zdjęciach pornograficznych -ale jest.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
monika2724
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: wt paź 20, 2015 9:35 pm
Re: czy ja juz sie nie licze?
zdaje sobie sprawę że masz racje. Tylko teraz pytanie. jak odejść? po prostu zabrać się bez słowa czy pierw powiedzieć dlaczego ? nigdy czegoś takiego nie robiłam. bo to moje pierwsze małżeństwo. nie wiem za co się wziąść.
Re: czy ja juz sie nie licze?
Spróbuj raz jeszcze z nim porozmawiać. Szczerze i spokojnie, bez płaczu, bez unoszenia się. Powiedz mu, że nie akceptujesz jego zachowania, że czujesz się z tym źle i nie zamierzasz dłużej tego tolerować. Że nie jesteś przez to szczęśliwa. Daj mu do myślenia. Jeśli zareaguje jak zwykle, twierdząc, że wyolbrzymiasz to zakończ spokojnie rozmowę, bo nie będzie w takim razie sensu dalej rozmawiać.
Do niego dotarłoby wtedy cokolwiek gdyby poczuł się tak jak Ty się teraz czujesz.
Może czas mu pokazać ''charakter''? Lepszy makijaż, lepsza fryzura, lepszy ciuch, wychodzić gdzieś nie mówiąc dokąd, zacząć być tajemnicza i pokazać mu lekko, że masz go w nosie tak jak on ma Twoje uczucia. Poczuj się piękna i seksowna dla siebie nie dla niego.
Niech zacznie skupiać uwagę na tym co ma najcenniejszego -Ciebie i dziecko a nie jakieś lale po fotoshopie. A daj mu do myślenia.
Jeżeli to nie odniesie żadnych skutków, to będziesz miała wtedy czarno na białym jak mu zależy na waszym małżeństwie. I będziesz chyba wiedziała co robić z tym dalej. To jedyne co mi przychodzi teraz do głowy...
Do niego dotarłoby wtedy cokolwiek gdyby poczuł się tak jak Ty się teraz czujesz.
Może czas mu pokazać ''charakter''? Lepszy makijaż, lepsza fryzura, lepszy ciuch, wychodzić gdzieś nie mówiąc dokąd, zacząć być tajemnicza i pokazać mu lekko, że masz go w nosie tak jak on ma Twoje uczucia. Poczuj się piękna i seksowna dla siebie nie dla niego.
Niech zacznie skupiać uwagę na tym co ma najcenniejszego -Ciebie i dziecko a nie jakieś lale po fotoshopie. A daj mu do myślenia.
Jeżeli to nie odniesie żadnych skutków, to będziesz miała wtedy czarno na białym jak mu zależy na waszym małżeństwie. I będziesz chyba wiedziała co robić z tym dalej. To jedyne co mi przychodzi teraz do głowy...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
monika2724
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: wt paź 20, 2015 9:35 pm
Re: czy ja juz sie nie licze?
Rozumiem. Powiem Ci ,że podniosłaś mnie na duchu. otworzyłaś oczy na pare spraw. wiem od czego zacząć , a na czym skończe to zobaczymy jeszcze. mam ciut nadziei że sie ogarnie. odezwę się jak to sie wszystko potoczy. jeszcze raz Ci dziękuje za poświecony czas 
Re: czy ja juz sie nie licze?
Cieszę się. Trzymam kciuki i powodzenia.
Wróć do nas jeszcze...
Wróć do nas jeszcze...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość