Dąż do tego aby być szczęśliwa, bo nikt za Ciebie szczęśliwym nie będzie.
czuję się samotna. Co robić?
Re: czuję się samotna. Co robić?
Jeśli Ty nikomu tym krzywdy żadnej nie wyrządzisz ani sobie
to próbuj.
Dąż do tego aby być szczęśliwa, bo nikt za Ciebie szczęśliwym nie będzie.
Dąż do tego aby być szczęśliwa, bo nikt za Ciebie szczęśliwym nie będzie.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: czuję się samotna. Co robić?
Raczej nie zrobiłabym sobie krzywdy, przez jedna głupia rzecz moja matka znienawidzila mojego teraz juz ex chłopaka. Potem kazała mi do jego wypier...łac jeśli mi na nim aż tak zależy, aż w końcu go zostawiłam. A to był czas kiedy absolutnie nie powinnam. Od tamtego czasu minęło prawie 8 msc a nadal nie przeszło ani mi ani jemu, próbowałam być z kims innym i byłam, ale wystarczyła jedna piosenka, cytat czy film żeby wspomnienia wróciły. Każde święta są teraz beznadziejne. W tej chwili mamy kontakt, dzwonimy do siebie, ale nie chce kolejnych kłótni z matką od nowa. I dlatego tez nie chce szukać pracy w swojej okolicy, żeby juz tam nie mieszkać. Kto wie, może nam się uda i wrocimy do siebie, on tu się przeprowadzi, bo tego chce, wiec mój powrót teraz do domu jest bez sensu.
Re: czuję się samotna. Co robić?
Aby nie jesteś tu za karę ? Dwadzieścia lat i takie problemy. Pilnuj szkoły - jak skończysz to odzyskasz weekendy. A do towarzystwa kup kota. Dobrze znoszą długie nieobecności właściciela. I szukaj nowego zajęcia. Nawet słoiki nie powinny pracować po 11 godzin ( a co to, w ogóle, za praca? - podrzucę nowy wątek do telenoweli).
Pozdrawiam Bazylia88 & suszarki basenowe do włosów
Re: czuję się samotna. Co robić?
Bazylia, może weź swoje suszarki i idź trollować gdzie indziej?
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: czuję się samotna. Co robić?
Wszystko się układa, przynajmniej w mojej głowie. Super uczucie
nie wszyscy to zaakceptują co zrobię, ale muszę dbać o swoje szczęście 
Re: czuję się samotna. Co robić?
Kieruj się swoim szczęściem i dziel się nim z bliskimi! Pamiętaj! Najważniejsze są tylko te dni, których jeszcze nie znamy!magiczna-dama pisze:Wszystko się układa, przynajmniej w mojej głowie. Super uczucienie wszyscy to zaakceptują co zrobię, ale muszę dbać o swoje szczęście
Re: czuję się samotna. Co robić?
Magiczna jak się czujesz ?
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: czuję się samotna. Co robić?
Jest dobrze, nawet bardzo. Powiedzcie mi jak mam poradzić sobie z mamą? Jestem szczęśliwa, bo wróciłam do swojego ex, spedzilismy ze sobą ostatnie dwa dni i nie pamiętam kiedy byłam taka szczęśliwa, tylko co z tego? Moja mama go po prostu nienawidzi, przez jedną sytuację. A ja nie potrafię się jej sprzeciwić. Spotykałam się z nim jak była temu przeciwna a jak wracałam do domu to słyszalam " wypiera...laj sobie do niego jak go tak kochasz, ojca juz nie masz zaraz i matkę wykonczysz". Zwykły szantaż, więc zerwałam z nim, w najgorszym momencie jego życia. Próbowałam innych związków, stąd ta samotność, ale jego kocham dalej, co na to poradzę? Doradzcie 
Re: czuję się samotna. Co robić?
Odpowiedz szczerze i w miarę obiektywnie: czy naprawdę jest powód niechęci Twojej mamy do faceta?
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
-
agatawiezba
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: śr maja 13, 2015 3:18 pm
Re: czuję się samotna. Co robić?
Każdego co jakiś czas dopada melancholia dnia codziennego . Najważniejsze to się nie poddawać.
Wyjątkowa odzież damska
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: czuję się samotna. Co robić?
On próbował się zabić. O to chodzi, ale chyba w takich sytuacjach się nie opuszcza ludzi? I nie wyzywa się ich prosto w oczy od patologii itd. Nie był zły dla mnie, szanował mnie, tylko miał problemy. I do tego wypadku to mówiła moja mama nawet do niego Zięciu, przychodził co sobotę i siedzieliśmy z na razem przed telewizorem pijąc herbatka a teraz ? 
Re: czuję się samotna. Co robić?
W takim razie nie mam wątpliwości - nie kieruj się opinią mamusi, z nią przecież reszty swojego życia nie spędzisz, nie założysz z nią własnej rodziny. Skoro kochasz swojego byłego obecnego, to mamusia albo to zaakceptuje albo zaleje się jadem. Trudno, to Ty masz być szczęśliwa. Tym bardziej, że Twoja mama nie ma w tym przypadku racji.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
Re: czuję się samotna. Co robić?
Ciekawa jestem czy mnie też by odtrąciła gdybym prawie się zabiła? A jest ciągle "wypiera...laj " . był czasem o mnie zazdrosny i klocilismy się ale miał powody, widział raz jak mnie kumpel pocałował ( ale był pijany i jak zaczął mnie całować to się odsunelam) i jeszcze parę kiepskich akcji ale wybaczal mi a ja wybaczylam jemu ze to zrobił a ja umieralam z rozpaczy. Tylko ze jej przeszkadza ze jest rok młodszy ode mnie, ze niby jeszcze dzieciak. To jaką ma rodzinę nie zależy od niego. Po wypadku sama mówiła że mu się nie dziwi, ale potem doszło buntowanie jej przez moją siostrę. Co pordzę na to, że nie jestem szczęśliwa z nikim innym i mimo 9 miesięcy od rozstania kocham go. Tylko, że dla niej liczy się jej szczęście a nie moje.
Moja siostra tez kiedyś juz miała ślub brać, rozstali się parę miesięcy przed ale potem do siebie wrócili i sytuacja była taka sama. Ciągały się za włosy i wyzywaly, moja siostra tak jak ja skończyła ten związek. To było 5 lat temu a nadal jest sama, mogłaby do niego wrócić, ale juz nie chce a gdyb nie wtrącanie matki może dziś miałaby męża i dzieci. Dlatego może zbuntowała mamę na mojego chłopaka bo sama te parę lat temu się poddała wiec czemu mi miałoby się udać?
Moja siostra tez kiedyś juz miała ślub brać, rozstali się parę miesięcy przed ale potem do siebie wrócili i sytuacja była taka sama. Ciągały się za włosy i wyzywaly, moja siostra tak jak ja skończyła ten związek. To było 5 lat temu a nadal jest sama, mogłaby do niego wrócić, ale juz nie chce a gdyb nie wtrącanie matki może dziś miałaby męża i dzieci. Dlatego może zbuntowała mamę na mojego chłopaka bo sama te parę lat temu się poddała wiec czemu mi miałoby się udać?
-
Pletwa Reborn
Re: czuję się samotna. Co robić?
Może miała by męża i dzieci, ale czy by było wszystko takie cacy to inna sprawa. Brak nam wglądu w tą całą akcję, ja tam myślę, że dla pełnego obrazu sytuacji musiałybyście usłyszeć wersje mamy. Nie dajcie się zwieść takiej jednostronnej opowiastce.magiczna-dama pisze:To było 5 lat temu a nadal jest sama, mogłaby do niego wrócić, ale juz nie chce a gdyb nie wtrącanie matki może dziś miałaby męża i dzieci.
Re: czuję się samotna. Co robić?
Kieruj się tym co czujesz, swoim zdaniem i tym czego chcesz. Nikt inny życia za Ciebie nie przeżyje. To Ty będziesz żyła z tym chłopakiem a nie Twoja mama.
Wiesz, nie wydaje mi się żeby to tylko uprzedzenia co do waszych połówek tkwiły na rzeczy.
Szczerze - kojarzy mi się to z reakcją obronną na bycie samotną. Mam na myśli reakcję Twojej mamy. Wszystko pięknie, lecz do czasu. Walczyć, ścierać się i szarpać z córką, która chce wziąć ślub, mieć własną rodzinę? Szantaż emocjonalny? Odnoszę wrażenie, że Twoja mama boi się samotności, że ją opuścicie itd. Albo jej błędy odbijają się na was.
Nie wiem, nie mi z resztą oceniać.
Jeśli go kochasz, to nie odpuszczaj.
Wiesz, nie wydaje mi się żeby to tylko uprzedzenia co do waszych połówek tkwiły na rzeczy.
Szczerze - kojarzy mi się to z reakcją obronną na bycie samotną. Mam na myśli reakcję Twojej mamy. Wszystko pięknie, lecz do czasu. Walczyć, ścierać się i szarpać z córką, która chce wziąć ślub, mieć własną rodzinę? Szantaż emocjonalny? Odnoszę wrażenie, że Twoja mama boi się samotności, że ją opuścicie itd. Albo jej błędy odbijają się na was.
Nie wiem, nie mi z resztą oceniać.
Jeśli go kochasz, to nie odpuszczaj.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: czuję się samotna. Co robić?
Nawet jeśli to co z tego? Kocha go, więc powinna dążyć do swojego szczęścia, tym bardziej, że chyba nikomu tym krzywdy nie robi.Pletwa Reborn pisze:Może miała by męża i dzieci, ale czy by było wszystko takie cacy to inna sprawa. Brak nam wglądu w tą całą akcję, ja tam myślę, że dla pełnego obrazu sytuacji musiałybyście usłyszeć wersje mamy. Nie dajcie się zwieść takiej jednostronnej opowiastce.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: czuję się samotna. Co robić?
walczcie o tą waszą miłość bo warto
Re: czuję się samotna. Co robić?
w końcu inna pracę znajdziesz i może bęidzesz mieć więcej czasu
głowa do góry
http://www.linor.pl/ - wszystko dla twojego samochodu
-
magiczna-dama
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: czw lis 13, 2014 11:59 pm
co wybrać? rodzine czy miłość?
Witam wszystkich
dawno nie zagladalam ale nadal mam problemy, wątek może lekko powtorze, ale proszę o pomoc Kochane
Otóż postanowilam być szczesliwa, wrocilam do swojego ex, tego który próbował popełnić samobójstwo. Było bajecznie, spotkalismy się kilka razy, spedzilismy ze sobą całą noc i dzień. Cudownie po prostu. Tylko on zaczął domagać się normalnych spotkań a nie raz na miesiąc, dwa. I tutaj zaczynaja się schody. Moją mama zaczela pytać z kim tak pisze, dla kogo się tak stroje i że pewnie dla niego właśnie. W sumie puszczalam to mimo uszu. Potem spotkały się z moją ciotka u której mieszkam do dzisiaj i ciocia mówiła, że mama żałuje tego co dawniej, że w sumie to nie był zły chłopak, że moją siostra ją nakręciła przeciwko niemu i teraz to już się w nic nie wtrąca. Z tego powodu nie spalam parę nocy że szczęścia że w końcu się poukładane itd. W końcu rozmawiała z ciocia a i mi nic nie mówi takiego złego. We wrześniu mamy wesele więc stwierdziła że mam z kim iść a potem.... A potem rzuciła tekstem że do września kogoś poznam kogoś jeszcze a na drugi dzień w ogóle piekło. Zadzwonilam do niej jak bylam w pracy a ona że była u babci tamtą jej powiedziała że się spotykamy i się tak zdenerwowała że ojej. Wiec powipowiedzialam że tesknimy za sobą a ona że znów pewnie wracamy do siebie. Powiedzialam żeby dała mi spokój. Dwa dni nie mialysmy kontaktu. Zadzwoniła pierwszą ale rozmowa się nie kleila. Teraz zresztą też. Wczoraj poruszylysmy temat a ona że jej się to nie podoba, że jestem madra a jednak głupia że jeszcze kogoś poznam i że ona nie będzie przeżywać tych nerwow co rok temu. Z nim też mi sie źle układa bo kłóci się że bboje sie mamusi, jestem w domu i się nie sp9tykamy. Chodzi gdzies z kolegami, nawet przez telefon nie rozmawiam albo się klocimy. Została całkiem sama, on był moim oparciem. Nawet ciotka mówi że współczuje mi takiego zycia. Dla nie wtajemniczonych zylismy przez 1,5 roku jak rodzina, potem próbował się powiesić a jak nadal z nim bylam matka mówiła żebym wypier...lala do niego i że ją wykończe. Pomozcie, doradzcie
Otóż postanowilam być szczesliwa, wrocilam do swojego ex, tego który próbował popełnić samobójstwo. Było bajecznie, spotkalismy się kilka razy, spedzilismy ze sobą całą noc i dzień. Cudownie po prostu. Tylko on zaczął domagać się normalnych spotkań a nie raz na miesiąc, dwa. I tutaj zaczynaja się schody. Moją mama zaczela pytać z kim tak pisze, dla kogo się tak stroje i że pewnie dla niego właśnie. W sumie puszczalam to mimo uszu. Potem spotkały się z moją ciotka u której mieszkam do dzisiaj i ciocia mówiła, że mama żałuje tego co dawniej, że w sumie to nie był zły chłopak, że moją siostra ją nakręciła przeciwko niemu i teraz to już się w nic nie wtrąca. Z tego powodu nie spalam parę nocy że szczęścia że w końcu się poukładane itd. W końcu rozmawiała z ciocia a i mi nic nie mówi takiego złego. We wrześniu mamy wesele więc stwierdziła że mam z kim iść a potem.... A potem rzuciła tekstem że do września kogoś poznam kogoś jeszcze a na drugi dzień w ogóle piekło. Zadzwonilam do niej jak bylam w pracy a ona że była u babci tamtą jej powiedziała że się spotykamy i się tak zdenerwowała że ojej. Wiec powipowiedzialam że tesknimy za sobą a ona że znów pewnie wracamy do siebie. Powiedzialam żeby dała mi spokój. Dwa dni nie mialysmy kontaktu. Zadzwoniła pierwszą ale rozmowa się nie kleila. Teraz zresztą też. Wczoraj poruszylysmy temat a ona że jej się to nie podoba, że jestem madra a jednak głupia że jeszcze kogoś poznam i że ona nie będzie przeżywać tych nerwow co rok temu. Z nim też mi sie źle układa bo kłóci się że bboje sie mamusi, jestem w domu i się nie sp9tykamy. Chodzi gdzies z kolegami, nawet przez telefon nie rozmawiam albo się klocimy. Została całkiem sama, on był moim oparciem. Nawet ciotka mówi że współczuje mi takiego zycia. Dla nie wtajemniczonych zylismy przez 1,5 roku jak rodzina, potem próbował się powiesić a jak nadal z nim bylam matka mówiła żebym wypier...lala do niego i że ją wykończe. Pomozcie, doradzcie
Re: czuję się samotna. Co robić?
-
Pletwa Reborn
Re: czuję się samotna. Co robić?
To zależy. Póki co popisz w wątku typu "Przy kawie..." z dziewczynami, chyba że czegoś innego oczekujesz?
Re: czuję się samotna. Co robić?
To dlaczego mi nikt nie obpisal
do ........
Re: czuję się samotna. Co robić?
Ile trzeba kokirtowac faceta zeby szczail ze go podrywam 
-
Pletwa Reborn
Re: czuję się samotna. Co robić?
Może wie, że go podrywasz, ale nie chce być przez ciebie podrywany? 
Re: czuję się samotna. Co robić?
Nie to nie tak wiem ze mu sie podobam tylko zachowuje sie jak by byl slepy juz nie wiem sama co o tym myslec 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
