Całkowicie pogubiłam się w życiu...
Całkowicie pogubiłam się w życiu...
Witajcie:) Mam 20 lat i pogubiłam się w życiu, straciłam nad nim kontrolę i dlatego chciałabym prosić Was o radę. Ale od początku… Ponad rok temu moi rodzice oraz rodzeństwo z powodu ciężkiej sytuacji finansowej wyjechali za granicę. Ja zostałam w kraju, ponieważ to tutaj chciałam studiować. Na początku była euforia, obce duże miasto, studia, nowi ludzie, całkowity brak kontroli ze strony rodziców. Mnóstwo znajomych, zabawa, imprezy, ale z drugiej strony także nauka. I wtedy poznałam Jego:) Na moim kierunku. Głupio wyszło, ale przespaliśmy się ze sobą. Najpierw miał być „wolny związek” (teraz sobie czegoś takiego nawet nie wyobrażam..), ale ja wpadłam po uszy. Zakochałam się w nim na maksa… Miał swoje mieszkanie, w którym spędzaliśmy mnóstwo czasu, praktycznie 24h na dobę. I paliliśmy zioło, mnóstwo zioła… Dzień w dzień. Cieszyło mnie to… Ale zaczęły się pojawiać problemy. A to pisałam z jakimś kolegą z którym mnie coś dawniej łączyło, a to na imprezie za bardzo kręciłam tyłkiem przy facetach, kłamałam w małych kwestiach. Nie usprawiedliwiam się, ale każda pierdoła kończyła się awanturą z jego strony, a ja tym bardziej więcej rzeczy przed nim ukrywałam, byle by tylko się na mnie nie wkurzał. Ale jak wiadomo kłamstwo ma krótkie nogi. Po każdym incydencie on ze mną zrywał, a ja za każdym razem błagałam, przepraszałam i ryczałam. Przepraszałam, mimo iż nie czułam się winna… Doszło do tego, że On nie ma do mnie za grosz zaufania. Zaczęły się dziać coraz gorsze rzeczy. Wyzwiska, kłótnie, dochodziło nawet do rękoczynów. Ciągłe pretensje w moim kierunku i moja coraz większa frustracja z tego powodu. Dlaczego tego nie skończyłam? Bo po pierwsze Go kocham. Po drugie jestem sama w kraju i czuję się bardzo samotna. Nie wiem, może od początku to była jakaś obsesja, jakiś stały element mojego nowego życia bez rodziców… Straciłam szacunek do samej siebie, kiedy mnie wyzywał i szarpał. Ale z drugiej strony dalej go okłamywałam. Bo czegoś mi brakowało. Ale sama również ponoszę za to winę. Od początku za nim „latałam”. Zioło, palone przez półtorej roku, też wyrządziło okropne szkody, nie mam za grosz ambicji, straciłam swoje pozytywne nastawienie, ciągle jestem zdołowana. Moje poczucie wartości spadło do zera, boję się ludzi. I teraz, gdy sobie to uświadomiłam, gdy chciałabym coś zmienić w moim życiu nie potrafię… Zerwałam z wszystkimi kontakt, zamknęłam się w sobie, od półtorej roku był tylko On i zioło. Gdy chce teraz wyjść na jakąs imprezę- nie mogę. Bo On mi nie ufa. Bo ze mną zerwie. Tylko ja już nie wiem czy chcę takiego związku. Chciałabym zacząć żyć na nowo, znów się uśmiechać, znów się bawić, poznawać nowych ludzi… Ale wiem, że z Nim nie będzie to możliwe. Bo zawsze będą zazdrości i brak zaufania. Mam problem z podjęciem jakiejś decyzji życiowej i konsekwencjami związanymi z nią. Boję się, że gdy zdecyduję się zerwać nie poradzę sobie sama i znowu będę wracać do Niego z płaczem i błaganiem. Ale z drugiej strony, mimo iż Go kocham to od dłuższego czasu czuję że się pogrążam, że przegrywam własne życie… Sama nie wiem co mam teraz zrobić:(
Re: Całkowicie pogubiłam się w życiu...
Słuchaj to dziwna sprawa , chłopak nie powinien Cię zatrzymywać , powinnaś gdzieś wychodzić bawić się jesteś młoda , powiedz mu żeby chodził z Tobą na imprezy bo Ty chcesz się zabawić. Jeśli on Cię kocha to powinien mieć zaufanie do Ciebie , bardzo dziwna sytuacja że chłopak którego Ty kochasz nie wiadomo czy on kocha Ciebie, zazdrość to najgorsze co może być w związku...powienien Ci zaufać , a Ty nei bój się go że z Tobą zerwie pogadaj z nim o tym , powinien zrozumieć , że to twoje życie i on nie może się wtrącać do niego tylko dla tego że Ci nie ufa, powiedz mu ze go bardzo kochasz i nigdy go nie skrzywdzisz.
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
Re: Całkowicie pogubiłam się w życiu...
yyyy dziwisz sie, ze ci nie ufa i nie chce cie nigdzie puszczac?! Pisanie z bylym i wiwijanie tylkiem, uwazasz za normalne? Postaw sie w jego sytuacji. Chcialabys aby on pisal z bylymi i chodzi bez ciebie na impreze, albo z toba a ty bys widziala jak tanczy z innymi? On cie kocha, czlowiek, ktory kocha stawia warunki, a ty tego nie mozesz zniesc, bo chcesz byc wolna. Jestes troche samolubna. Chcesz imprezowac i bawic sie, pic itp. to go zostaw. Po co ci facet? On ci tylko przeszkadza. skoro tak bardzo go kochasz porozmawiaj z nim, przepros za wszystko postaw sie w jego sytuacji i zmien cos w swoim zyciu. Przestan chociaz przez jakis czas chodzic na imprezy, udowadniaj mu, ze go kochasz, nabierze do ciebie zaufania wtedy wyjdzcie razem na impreze nich zobaczy, ze jestes jego.
Re: Całkowicie pogubiłam się w życiu...
Mnie dziwi, że chłopak za każdym razem przebaczał. Prędzej czy później rozejdziecie się, bo któreś z was nie wytrzyma tego braku zaufania w związku.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Całkowicie pogubiłam się w życiu...
Ciężka sprawa .. hm po pierwsze skończ z paleniem po drugie pogadaj z nim szczerze ze znow chcesz być taka jak kiedyś że sie pogubiłaś że potrzebujesz jego wsparcia i jeszcze jednećj szansy zaufania i w ogóle On jeśli Ci kocha a Ty się przed nim otworzysz może coś się zmienić , każdy popełnia błędy ale każdy musi dostać drugą szanse , Ty ich dostałaś wiele On Ci nie ufa ale walcz !
Lenkaaaa ;**
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość