co robić? pomóżcie.

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
mstuv

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: mstuv »

ja ma 19 :) a jestesmy razem dokladnie 3 lata i jutro bedzie 8 miesiecy :)
Dużo osób mówi, że po 3 latach sa najczęściej kryzysy a potem jak sie przetrwa to po 6...
Może dlatego w tym roku tak się nieraz kłócimy... :(
nina19

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: nina19 »

O to tak jak ja ;).
Również mam 19 lat i jestem z moim S. ponad 3 lata :P .
Kryzysy są zawsze, nie tylko w określonych latach. Ja ostatnio przeszłam bardzo ciężki kryzys w naszym związku ale przetrwaliśmy.
W prawdzie różnica wiekowa między nami jest dosyć spora,bo 7 lat ale nie odczuwamy tego, bo bardzo dobrze się rozumiemy i pasujemy do siebie ;) .
mstuv

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: mstuv »

O proszę jak się złożyło.... No my mielismy w tym roku juz 2 powazne kłótnie, ale też daliśmy rade i mam nadzieje, ze już takiich poważnych nie bedzie :fallinlove :) i słusznie moim zdaniem wiek w milosci nie gra roli :) mój co prawda jest ode mnie rok starszy,ale np chyba bym nie zaakceptowała dużo młodszego tzn w zależności co kto lubi :) Mi jest z moim dobrze pomimo tych kłótni i lepiej niech tak zostanie :)
nina19

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: nina19 »

Ja uważam, że nie warto wiązać się z młodszym facetem, bo oni później dojrzewają i chyba mi bardziej starsi odpowiadają. ;)
Ale wyjątki się zdarzają :P .
mstuv

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: mstuv »

Starsi są rozsądniejsi :) a nie jakieś tam małolaty :lol:
nina19

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: nina19 »

No racja.
Mój jest bardzo kochany. Nigdy wcześniej nie znałam tak wspaniałego człowieka. Ale ma jedną wadę, z resztą jak wszyscy. Jest alkoholikiem. Jednak podjął się leczenia i na razie jest wszystko jak w bajce :fallinlove . Oby już tak pozostało :( .
mstuv

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: mstuv »

Mój na szczęście nie pije dużo :)
Co do Twojej połówki to myślę, ze nie masz się czym martwić, skoro próbuje z tym walczyć to jest na prawdę ok, musi się spiąć i wierzyć , że mu sie uda. Dobre chęci najważniejsze! :)
nina19

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: nina19 »

Wiem, ale nie chcę żeby jego nałóg zniszczył nam życie i związek. Z tego bardzo trudno wyjść, nawet jeśli się chce. ;(
mstuv

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: mstuv »

wiem, domyślam się, ale jeśli się chce i ma sie silną wolę to na prawdę da rade! Jeśli Cie kocha, a na pewno tak jest to nic sie nie zniszczy. Musisz go wspierać, bo pewnie jestes jedyna osoba ktora mu pomaga oprócz rodziny :) Poza tym chyba robi to dla Ciebie, takie odniosłam wrażenie więc myśle, ze bedzie dobrze!
nina19

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: nina19 »

Jego rodzina mu w tym nie pomoże, bo wychował sie w patologicznej rodzinie :( .
Ale ja go wspierałam, wspieram i będę wspierać. Ważne, że mnie kocha i rozumie, że robi źle. Jak zamieszkamy razem to myślę, że będzie mu, nam łatwiej :)
Dziękuję za słowa otuchy :) .
mstuv

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: mstuv »

Nie ma za co! Życzę Wam powodzenia z całego serca :) a tymczasem lece :zzzz
ja tez dziekuje za rozmowę :>
nina19

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: nina19 »

Dziękuję :) . Mam nadzieję, że wam również się powiedzie. Miło było rozmawiać :P . Dobranoc :)
mstuv

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: mstuv »

Skopiuję to tutaj....
No właśnie co do snów...
Ostatnio kilka razy pod rząd śniło mi się, że mój G. Znalazł sobie inną, i tak po prostu przy mnie się z nią całował, ja w żalu pobiegłam do jego siostry bo czasem sobie rozmawiamy na takie poważne tematy, żeby się sobie wyżalić i w ogóle, a On w tym czasie normalnie podszedł i powiedział, ze idzie do swojej nowej.

Wiecie co wiem, ze to sen, ale czy nie za często mam takie sny?
Jestem przerażona, dzisiaj nie mogłam w ogóle spać.. :( Dziwie się czuję po takich snach... :(
+ dodam, ze dobrze Nam się układa... tylko ostatnio myślę, o tym, ze już nie będziemy się codziennie spotykać bo jak wiadomo studia i te sprawy wakacje się skończyły...
A może zbyt poważnie to do siebie biorę?
PORADŹCIE!! :?
agu1990

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: agu1990 »

najgorsze w nas kobietach jest to, że nawet jak facet zrobi coś źle to z biegem kolejnych minut coraz bardziej szukamy winy w sobie. wiele jest kobiet, które po prostu lubią kręcić nad sobą bata i brać całą winę na siebie, nawet jeśli jej nie ma.
a co do oglądania się za innymi - facet to samiec, musi popatrzeć na inne - jakby nie zerkał to mogłabyś zacząć podejrzewać że coś z nim jest nie tak ;) ja zawsze powtarzam: patrz, ale nie dotykaj :)
brunecia
Extra Kobietka
Posty: 404
Rejestracja: ndz wrz 16, 2012 9:25 am

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: brunecia »

Zrób dobrą kolacje albo obiad, potem połóżcie się, obejrzyjcie film, przytul go, pocałuj i powiedz "teraz jestem najszczęśliwsza, dziękuje, że jesteś" :)
silna.kobietka
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: czw wrz 20, 2012 1:09 pm

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: silna.kobietka »

może umówcie się na coś w rodzaju terapii małżeńskiej mi i mojemu narzeczonemu to pomogło, naprawdę a myślałam, że z naszego związku już nic nie będzie:(
mstuv

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: mstuv »

aż tak poważnego problemu nie mamy, żeby chodzić od razu na terapie, już wszystko zostało wyjaśnione, jest git, jak się kochamy to wszystko przezwyciężymy :fallinlove
Awatar użytkownika
madzia00mm
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: czw wrz 20, 2012 9:48 pm

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: madzia00mm »

no dokładnie, miłość przezwycięża wszystko. głowa do góry i przed siebie a gwarantuje, że gorsze dni miną i będzie tylko lepiej :)
najlepsze lakiernictwo warszawa
mstuv

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: mstuv »

Hej,

ZA NAMI ZNOW SPRZECZKA..;<

Dziewczyny pomozcie mi , nawet nie mam do kogo sie z tym zwrocic, ani wyjsc pogadac ze ze wgledu na moje problemy zdrowotne,liczę na Was.

Otóż znow cos jest nie tak w naszym zwiazku. Nie wiem jak mozemy soie pomoc, mam mnóstwo obaw....
Mianowicie do mojego chlopaka odezwal sie dawny przyjaciel, super nie mam nic przeciwko temu spotykaja sie na piwo, ostatnio zaczeli chodzic razem na silownie Boje sie, ze z powodu braku kontaktu przez tak dlugi czas moj chlopak zacznie mnie olewac i wybierze przyjaciela. Maja duzo wspolnych znajomych, i jedna znajoma, ktora mnie niepokoi( jest to dziewczyna ktora kedys podobala sie mojemu chlopakowi + do tego bardzo wredna) bardzo sie o nia boje, ze to powroci. jego kolega jest wolny i robi co chce. nie znam go dobrze, mialam okazje z nim tylko pogadac 2x przez bardzo krotki czas. ale moj chlopak spotyka sie z nim teraz coraz czesniej. Ostatnio w naszym zwiazku wyczuwam monotonnosc, martwie sie, ze moj chlopak moze stwierdzic ze ze znajomym jest lepiej i ode mnie odejdzie. Rozmawialam juz z nim o tym powiedzial,ze co do tej dziewczyny to nie mam sie czego bac, jest teraz ze mna i to jest najwazniejsze. a jak rozmawialismy o znajomym to nigdy nie bede na drugim miejscu.. nie chcce sie do niego uprzedzac bo go nie znam, wnioskuje tylko z tego co moj chlopak mi opowiada po spotkaniach z nim. kocham Go, jest mi z nim dobrze i chcialabym,aby nasz zwiazek jakos znowu odżył , zebym byla znow wazna. co mam robic? Musialam sie wygadać... dajcie mi jakies rady dotyczace pozbawienia monotonności. moze ja zamiast sie martwic i zastanawiac tez powinnam cos zrobic dla siebie, zapisac sie na jakies zajecia zeby tak o tym nie myslec. chcialam tez chodzic raz w tygdniu z nimi na silownie,ale nie wiem czy to dobry pomysł. chce zeby moj chlopak zobaczył we mnie znow ta dziewczyna, w ktorej sie zakochal i uwazał mnie za najwazniejsza.... :kwiatek
mstuv

Re: co robić? pomóżcie.

Post autor: mstuv »

Doradźcie mi, proszę.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość