bezradna
-
Emilia1991
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: sob maja 03, 2014 10:08 am
bezradna
Witam, musze sie podzielic z wami moim problemem poniewaz sama nie wiem co myslec o tym...
Otoz poznalam dwa miesiace temu chlopaka, ktory wowoczas byl po zerwaniu z poprzednia dziewczyna dopiero miesiac . Poczatkowo spotykalismy sie jako koledzy , jednak mi z czasem zaczelo zalezec . Ostatnio bardzo sie poklocilismy poniewaz chcialam wiedziec na czym stoje poniewaz jednego dni on mi pisal ze mu zalezy na mnie i chce ze mna byc a drugiego ze on chce byc sam jednak bo za duzo wycierpial w ost zwiazku i nie umie zaufac nikomu. w obieglą niedziele napisalam mu ze dla mnie to zbyt wiele i najlepiej bd jak zerwiemy kontakt poniewz nie umiem byc jego przyjaciolka tylko. Doszlismy do wniosku ze koniec kontaktow miedzy nami a on ma napisac do mnie kiedy w koncu zrozumie czego chce - odezwal sie tego samego dnia.... przeprosil , powiedzial ze zagubil sie i nie chce mnie stracic i ze chce sprobowac ze mna. w miedzy czasie wypisywal do mojej przyjacioli oraz swoich znajomych ze jestem darem od boga ze gdyby nia ja to by nie poradzil sb i ze zalezy mu na mnie. Wczoraj dzien mijal bardzo milo jak nigdy wrecz a na sam wieczor nie wiem czemu powiedzial mi ze jestem super ale to koniec poniewaz on nie umie pokochac;/ dodtkowo dzis rano napisal mi ze on po ost zwiazku nie umie zaufac poki co itp... ja nei wiem co myslec. czy myslicie ze sa szanse na to ze za jakis czas on zrozumie ze cos czuje do mnie??? poniewaz juz nawet planowal nasza przyszlosc, wczoraj powiedzial mi ze gdyby nie to ze tamta go tak skrzywdzila to on juz za pol roku by slub nawet planowal ze mna;/ balagam pomozcie
Otoz poznalam dwa miesiace temu chlopaka, ktory wowoczas byl po zerwaniu z poprzednia dziewczyna dopiero miesiac . Poczatkowo spotykalismy sie jako koledzy , jednak mi z czasem zaczelo zalezec . Ostatnio bardzo sie poklocilismy poniewaz chcialam wiedziec na czym stoje poniewaz jednego dni on mi pisal ze mu zalezy na mnie i chce ze mna byc a drugiego ze on chce byc sam jednak bo za duzo wycierpial w ost zwiazku i nie umie zaufac nikomu. w obieglą niedziele napisalam mu ze dla mnie to zbyt wiele i najlepiej bd jak zerwiemy kontakt poniewz nie umiem byc jego przyjaciolka tylko. Doszlismy do wniosku ze koniec kontaktow miedzy nami a on ma napisac do mnie kiedy w koncu zrozumie czego chce - odezwal sie tego samego dnia.... przeprosil , powiedzial ze zagubil sie i nie chce mnie stracic i ze chce sprobowac ze mna. w miedzy czasie wypisywal do mojej przyjacioli oraz swoich znajomych ze jestem darem od boga ze gdyby nia ja to by nie poradzil sb i ze zalezy mu na mnie. Wczoraj dzien mijal bardzo milo jak nigdy wrecz a na sam wieczor nie wiem czemu powiedzial mi ze jestem super ale to koniec poniewaz on nie umie pokochac;/ dodtkowo dzis rano napisal mi ze on po ost zwiazku nie umie zaufac poki co itp... ja nei wiem co myslec. czy myslicie ze sa szanse na to ze za jakis czas on zrozumie ze cos czuje do mnie??? poniewaz juz nawet planowal nasza przyszlosc, wczoraj powiedzial mi ze gdyby nie to ze tamta go tak skrzywdzila to on juz za pol roku by slub nawet planowal ze mna;/ balagam pomozcie
Re: bezradna
No to już od Ciebie zależy czy chcesz dalej w to brnąć.
ja póki co dałabym sobie spokój..bo facet strasznie niezdecydowany. i tak co kilka dni będzie zmieniał zdanie ? bez sensu.
ja bym postawiła sprawę jasno, że taka huśtawka jest męcząca i żeby przyszedł do ciebie jak będzie wiedział czego chce. a jeśli znowu powie że chce..a za dwa dni że się boi to zerwałabym z takim panem wszystkie kontakty.
ja póki co dałabym sobie spokój..bo facet strasznie niezdecydowany. i tak co kilka dni będzie zmieniał zdanie ? bez sensu.
ja bym postawiła sprawę jasno, że taka huśtawka jest męcząca i żeby przyszedł do ciebie jak będzie wiedział czego chce. a jeśli znowu powie że chce..a za dwa dni że się boi to zerwałabym z takim panem wszystkie kontakty.
Re: bezradna
Odpuść, nie rozumiem po co go naciskasz... stawiasz pod murem .
Co on ma ci powiedzieć? widzisz ze lubi kontakty z toba i twoje towarzystwo, ale nie jest zwyczajnie gotowy wchodzic w drugi związek, przezywa jeszcze tamta dziewczyne a ty oczekujesz że z dnia na dzien jak w romantycznych filmach strzeli go amor strzałą milości i oprócz ciebie swiata nie bedzie nagle widzial. Troche powagi radze...
A to ze Ci mówi że slub nawet by wziął, gada głupoty bo jest przyciskany i w jakis tam sposób chce cie zatrzymać, ale w koncu odpusci. bo nikt nie lubi byc zmuszany, a juz na pewno nie do związku na silę.
Pozwól niech czas zadziala, teraz po prostu bądz, poznajcie się, pospotykajcie jako koledzy i to wszystko.On w tym czasie stopniowo zapomni o tamtej a przywiąze sie do Ciebie. Daj chłopakowi oddychać, no
Co on ma ci powiedzieć? widzisz ze lubi kontakty z toba i twoje towarzystwo, ale nie jest zwyczajnie gotowy wchodzic w drugi związek, przezywa jeszcze tamta dziewczyne a ty oczekujesz że z dnia na dzien jak w romantycznych filmach strzeli go amor strzałą milości i oprócz ciebie swiata nie bedzie nagle widzial. Troche powagi radze...
A to ze Ci mówi że slub nawet by wziął, gada głupoty bo jest przyciskany i w jakis tam sposób chce cie zatrzymać, ale w koncu odpusci. bo nikt nie lubi byc zmuszany, a juz na pewno nie do związku na silę.
Pozwól niech czas zadziala, teraz po prostu bądz, poznajcie się, pospotykajcie jako koledzy i to wszystko.On w tym czasie stopniowo zapomni o tamtej a przywiąze sie do Ciebie. Daj chłopakowi oddychać, no
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
Emilia1991
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: sob maja 03, 2014 10:08 am
Re: bezradna
ech doszlismy dzis do wniosku ze zrywamy kontakt zeby ogarnal swoje zycie i dopiero wtedy jak to zrobi okaze sie czy nie piszac nawet ze mna zateskni czy nie, boli mnie to strasznie ale to chyba najlepsze wyjscie ( z reszta innego nie ma)
Re: bezradna
Mysle, ze takie ,,zawieszenie,, waszej znajomosci wyjdzie Wam obojgu na dobre.
Badz realistka.
NIe zapomina sie o poprzednim zwiazku w miesiac, na to potrzeba czasu by odciac sie od emocji i
wspomnien dobrych i zlych.
Nie mozna kazac poprzednim uczuciom wygasnac w ciagu paru tygodni, bo to jest niemozliwe.
Nie mozna zakochac sie natychmiast i budowac nowego zwiazku tylko dlatego, ze Ty
obdarowalas go uczuciem.
Chlopak uczuciowo jest rzeczywiscie pokrecony i dojscie do siebie wymaga naprawde czasu, ktorego wlasnie Ty nie chcesz mu dac.
Choc cierpisz ,to mimo wszystko postaraj sie go zrozumiec i spokojnie czekaj , bo tylko
cierpliwe podejscie do tej niekomfortowej sytuacji moze Was do siebie zblizyc.
Badz realistka.
NIe zapomina sie o poprzednim zwiazku w miesiac, na to potrzeba czasu by odciac sie od emocji i
wspomnien dobrych i zlych.
Nie mozna kazac poprzednim uczuciom wygasnac w ciagu paru tygodni, bo to jest niemozliwe.
Nie mozna zakochac sie natychmiast i budowac nowego zwiazku tylko dlatego, ze Ty
obdarowalas go uczuciem.
Chlopak uczuciowo jest rzeczywiscie pokrecony i dojscie do siebie wymaga naprawde czasu, ktorego wlasnie Ty nie chcesz mu dac.
Choc cierpisz ,to mimo wszystko postaraj sie go zrozumiec i spokojnie czekaj , bo tylko
cierpliwe podejscie do tej niekomfortowej sytuacji moze Was do siebie zblizyc.
-
januszpogorzelski0
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: pt maja 23, 2014 4:35 pm
Re: bezradna
Zerwanie kontaktu jest najgorszym wyjściem, trzeba spróbować się pogodzić, bo później może być tylko gorzej. Znam to ze swojego doświadczenia.
Czy duży białobrzegi hotel jest wygodny.
Re: bezradna
A ja dodam jeszcze , ze samo zerwanie kontaktu wcale nie musi oznaczac
braku uczuc lub zainteresowania .
Czasami warto rozwoj takich przypadkow pozostawic wlasnemu biegowi , bo tylko
wtedy czas pokaze, czy warto bylo angazowac swoje uczucie w te znajomosc ktora tak naprawde
sie jeszcze nie rozpoczela.
braku uczuc lub zainteresowania .
Czasami warto rozwoj takich przypadkow pozostawic wlasnemu biegowi , bo tylko
wtedy czas pokaze, czy warto bylo angazowac swoje uczucie w te znajomosc ktora tak naprawde
sie jeszcze nie rozpoczela.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość