Chyba coś nie gra...

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Karolinazeszczecina
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: śr lis 18, 2015 12:59 pm

Chyba coś nie gra...

Post autor: Karolinazeszczecina »

witajcie dziewczyny,


jestem tu nowa, więc korzystając z okazji się przedstawię.
Mam na imię Karolina, jestem ze Szczecina - tu studiowałam, mieszkałam, poznałam Jego.


Studia się skończyły, a my tak zostaliśmy razem. Każde z nas miało pracę w Poznaniu, więc stwierdziliśmy, że wspólne mieszkanie to dobry pomysł. Później standardowy rozwój wypadków: ślub, dziecko (nasza kochana Anusia!), wspólny kredyt na mieszkanie. Jednym słowem: stabilizacja. Oboje tego chcieliśmy i czuliśmy się szczęśliwi.


Wiedziałam, że prędzej czy później On obrośnie w piórka i nie będzie się tak starał, jak na początku. Nie sądziłam jednak, że stanie się to tak szybko. Ostatnio na nic nie ma czasu, wraca z pracy nieco później (może nie jest to wielka różnica, ale jednak). W domu jeszcze siada do komputera i musi dokończyć projekty - jest grafikiem komputerowym w agencji reklamowej. "Pracując" ma zawsze blisko siebie telefon i gdy tylko nadejdzie wiadomość, odczytuje ją. Kiedy raz zapytałam, kto do niego pisze wieczorem, odpowiedział tylko zmieszany: to jakaś promocja. Nie wiem, co robić - może niepotrzebnie popadam w paranoje? Dziewczyny, co myślicie?
Awatar użytkownika
kartka
Extra Kobietka
Posty: 288
Rejestracja: wt cze 02, 2015 6:07 pm

Re: Chyba coś nie gra...

Post autor: kartka »

No dobrze, ale czy to jedyne "dziwne" sytuacje? Jak on się zachowuje, jak Cię traktuje?
To, że wraca później z pracy, o niczym jeszcze nie świadczy. Albo to, że odczytuje sms od razu. Mój facet prawie dzień w dzień robi jakieś nadgodziny, później zasiada do komputera i jest na telefonie. Fakt faktem, że jak pytam, to otwarcie mówi, kto do niego pisze albo dzwoni, zresztą nawet jak zaglądnę w jego telefon to jemu to wisi. A na marginesie - nie możesz też tak po prostu wziąć jego telefonu do ręki?
Piszesz trochę ogólnie, bo np. nie wspominasz nic o tym, czym Ty się na co dzień zajmujesz. Pytam, bo kobiety często zajmując się domem i dziećmi zaczynają doszukiwać się "problemów". Nie twierdzę z góry, że Ty taka jesteś, ale zastanów się, na ile to nie jest zwykłe babskie wyolbrzymianie. Czy są jakieś inne podejrzane czy inne niż zwykle zachowania z jego strony?
Karolinazeszczecina
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: śr lis 18, 2015 12:59 pm

Re: Chyba coś nie gra...

Post autor: Karolinazeszczecina »

No właśnie to nie jedyny dziwny "sygnał".

Ostatnio jest jakoś inaczej, niż zawsze - zdecydowanie rzadziej się kochamy, a jak już to zawsze z mojej inicjatywy. Jak już coś mi się uda "wywalczyć" to już jest to typowe na odczepne.

Codzienne buziaki zastąpił zwykłym "dzień dobry" - jakby był zupełnie innym człowiekiem. Jakoś więcej czasu spędza poza domem, jakby mniej go interesowało to, co się dzieje w domu. Mówi, że on potrzebuje czasu i przestrzeni dla siebie, ale to chyba nie tak powinno wyglądać. Kiedy ostatnio mu o tym powiedziałam, stwierdził, że przesadzam.

Jest zdecydowanie mniej czuły, jakby zobojętniały. Jak go widzę takiego bez uczucia, to i mi się wszystkiego odechciewa...

Może to ja wpadam w paranoje, ale już nie wiem, co jest prawdą, a co wymysłem mojej wyobraźni...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość