brak pomocy od strony meze
brak pomocy od strony meze
Witam dziewczyny mam mężem i roczna coreczke. Od pewnego czasu mąż wogule mi nie pomaga nie chce karmić usypiac żadnych czynności związanych z coreczka sprzątaniem w domu kompletnie nic jedynie trochę się z nią bawi nie mam wogule czasu dla siebie powiecie ze chciałaś dziecko to powinnaś wiedzieć co będzie ale czy ja tak dużo wymagam czy robie źle prosząc go o pomoc wcześniej był inny karmil przewijal pomagał a teraz nic mu się nie chce bo jest zmęczony po pracy a ja siedzę z mala w domu. od tamtej pory jak urodziła się córeczka nie ma między nami takiego uczucia jak wcześniej wiem ona jest najważniejsza ale ja też czasami potrzebuje chociaż tego kocham cie raz na jakiś czas nie wiem już co robić mam wrażenie ze to wszystko moja wina
Re: brak pomocy od strony meze
Próbowałaś z nim rozmawiać o tym? Mówiłaś mu co Cię boli i jak się przez to czujesz?
Jeżeli nie, to spróbuj.
Jeżeli nie, to spróbuj.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość