życie z 35-latkiem

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
krejzolka34
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: wt sty 05, 2016 11:22 pm

życie z 35-latkiem

Post autor: krejzolka34 »

Liczę bardzo,że chociaż jedna osoba znajdzie się z podobnym problemem,po to w sumie tu weszłam choć mam nadzieję,że pomogę niejednej dziewczynie chociażby młodszej ode mnie hihi,otóż w dużym skrócie;Jestem w siedmioletnim związku,dotychczas szczęśliwym,wiadomo wzloty i upadki jak to bywa z takim stażem...ale problem pojawil się gdy pojawila się w naszym a dokładniej mówiąc w JEGO(czytaj partnera;-)życiu gra o nazwie GREPOLIS,,,,Nie było by w tym nic niepokojącego gdyby nie mały fakt,że ta gra stała się całym jego dniem(słowo życiem było by nadużyciem)jak również fakt,że ma 34lata,ja 30...mimo wielu ciśnień z mojej strony na dziecko,no wiecie instynkt, cały czas odmawia mówiąc że jeszcze!!!czas no i ostatnio wyczaiłam że pisze na tej grze z jakąś babą,której rzekomo nie widział na oczy,powiedzcie drogie kobitki czy powinnam to skończyć???to jest 7lat i nie jest to proste
Awatar użytkownika
Lena_Adams
Miła Kobietka
Posty: 64
Rejestracja: śr sty 06, 2016 2:40 pm

Re: życie z 35-latkiem

Post autor: Lena_Adams »

Hej
Faceci i ich gry komputerowe ;)
Pewnie im bardziej będziesz cisła o dziecko, to on tym bardziej nie bedzie chciał. Porozmawiaj z nim poważnie, jak widzi wasza przyszłość.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: życie z 35-latkiem

Post autor: Hadassa »

Faceci lubią grać, taka prawda i tego chyba nic nie zmieni, prócz obowiązków jakie na niego nie spadną.
Jedyne co Ci zostaje, to po prostu z nim pogadać, przydzieliś trochę obowiązków i przypilnować by je wykonywał..
U nas przeprowadzka spowodowała, że zmieniły mu się trochę priorytety
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
krejzolka34
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: wt sty 05, 2016 11:22 pm

Re: życie z 35-latkiem

Post autor: krejzolka34 »

Dziękuję dziewczyny za swoje opinie,wiem,że w życiu są większe problemy...czas pokaże
marianna k.
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: wt lis 13, 2012 2:46 pm

Re: życie z 35-latkiem

Post autor: marianna k. »

Jak dla mnie to on ma już poważny problem. Nie wiem, czy nie przesadziłaś, ale jak zawala obowiązki itp liczy się tylko gra, to to jest uzależnienie. Więc wtedy wybór jest prosty - albo on na leczenie albo rozstanie.
Jeśli czujesz się źle w tym związku - też doradzam rozstanie. Wiadomo, nie jest łatwo, ale zasługujesz na szczęście z pełnowymiarowym facetem, który wie, czego chce, a nie kukłą przed monitorem.

Hadassa pisze:Faceci lubią grać, taka prawda i tego chyba nic nie zmieni, prócz obowiązków jakie na niego nie spadną.
Jedyne co Ci zostaje, to po prostu z nim pogadać, przydzieliś trochę obowiązków i przypilnować by je wykonywał..
U nas przeprowadzka spowodowała, że zmieniły mu się trochę priorytety
Tłumaczenie się, że ktoś lubi pograć i trzeba to akceptować to głupota. Mój facet też lubi grać, ale robi to raz-dwa razy w tygodniu, bo po za tym mamy normalne, dorosłe życie. Jesteśmy oboje po 30tce, nie wyobrażam sobie, by spędzał całe dnie na graniu. Ja też lubię pograć, ale trzeba znać umiar. Tu mamy do czynienia z 34latkiem, a nie chłopcem w gimnazjum, który może sobie pozwolić na całe dnie w necie. Problemem nie jest to, że on nie ma prawa grać itp, ale to, że on nie rozumie, że to tylko hobby i są inne ważne rzeczy. Prawdopodobnie jest uzależniony, więc dodawanie mu obowiązków nic nie zmieni, będzie je olewał albo wyżywał się na partnerce.
Ostatnio zmieniony śr sty 13, 2016 2:16 pm przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: łączenie postów
krejzolka34
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: wt sty 05, 2016 11:22 pm

Re: życie z 35-latkiem

Post autor: krejzolka34 »

Nie chciałabym zrobić z niego potwora bo jest dla mnie dobry,w wielu kwestiach mogę liczyć na niego,np.jak mi coś w aucie nawali to siedzi i naprawia choćby to trwało pół dnia ale to uciekanie od najważniejszej decyzji życiowej zaczyna mnie irytować.Też mi to czasami podchodzi uzależnieniem ale jak wspominam o tym to się śmieje z tego.Ta gra jest z braku większego celu życiowego podejrzewam a rodzina niewątpliwie takim by była,a może właśnie tylko dla mnie...No cóż,dopóki jeszcze wytrzymuję to w tym trwam...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: życie z 35-latkiem

Post autor: Hadassa »

marianna k. pisze: Tłumaczenie się, że ktoś lubi pograć i trzeba to akceptować to głupota. Mój facet też lubi grać, ale robi to raz-dwa razy w tygodniu, bo po za tym mamy normalne, dorosłe życie.
Może zaczniesz czytać do końca czyjeś wypowiedzi ??
A nie odnosić się do jednego zdania..

poza tym, nie pisze się posta pod postem, jest to łamanie regulaminu forum
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: życie z 35-latkiem

Post autor: kokoszanel »

Dla mnie to dziwne, myślę że jedynie szczera rozmowa jest tutaj jakimś lekarstwem bo aby w wieku 34 lat facet spedzał więcej czasu przed monitorem niż na życiu domowym to dziwne. I podjeżdża już pod uzależnienie. Mój partner również lubi posiedzieć przed monitorem, odwiedza różne swoje fora które czyta, komentuje ... ale absolutnie nie mogę powiedzieć że przez to zwala na mnie obowiązki, gdy o cokolwiek proszę jest w stanie bez marudzenia przerwać w jednej chwili spędzanie czasu przed monitorem, bo też tu mieszka, też powinien sie udzielać. Ja również posiedzę, lubię pograć - ale bez przesady. Powinny być pewne granice. Żyjemy nie w świecie internerowym...
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość