NIE WIEM CO MAM ROBIĆ
-
agnieszka13
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: pt sty 30, 2015 8:34 am
NIE WIEM CO MAM ROBIĆ
Hej jestem tu pierwszy raz.I mam problem , znaczy mieszane myśli, i nie wiem co mam robić.Spotykam się z chłopakiem o 5 lat młodszym od mnie ON ma 23 a JA 28.zaczęłam się spotykać z niem w październiku , doszło do kilku spotkań było fajnie , ale do niczego nie doszło , bo miałam jeszcze męża znaczy jeszcze mam ale się rozwodzę
nie długo mam sprawę rozwodową.OK ale wracamy do pierwszego wątku, Jak zaczęłam się spotykać z tym chłopakiem on kilka razy stwierdził że jednam żebyśmy zostali znajomymi bo on nie wie czego chce , a po drugie nie mam jeszcze zakończonego małżeństwa,i było to tak kilka razy spotykaliśmy się i przerywaliśmy to ...... głupie co...? aż urwaliśmy znajomość do nie mieliśmy kontaktu żadnego ze sobą, aż do do 29 grudnia odezwał się pierwszy do mnie i zaproponował mi wspólny sylwester, oczywiście zgodziłam się bo szliśmy w te same miejsce to i tak byśmy się widzieli.Sylwester był udany wybawiliśmy się i stwierdził ze dopiero jak mnie stracił to docenił to ze jestem dobra i uczuciową dziewczyną,Że chce ze mną i zaczęliśmy się spotykać już na poważnie.Oczywiście było kilka już zgrzytów, czasem nie pasuje mi jego zachowanie ,ale cóż ja mogę wymagać on ma dopiero 23 lata;/ a ja jestem po doświadczonym związku , wiec nie wiem czego się spodziewałam.Przed wczoraj trochę miałam do niego pretensje ze nie zajechał do mnie na chwile do pracy zęby się przywitać i się posprzeczaliśmy.Na drugi dzień jak rozmawialiśmy on stwierdził ze chyba nie jest gotowy ,albo nie umie być w związku z kobieta , może jest mu pisane być samym , powiedziałam Ok , bo widzę ze ty sam nie wiesz czego chcesz raz mówisz ze ci na mnie zależy i się będziesz starał ,a z drugiej strony mam to czasem głęboko gdzieś ,i stawiasz mnie na wysokości swoich kolegów.I zakończyliśmy rozmowę że dajemy sobie spokój.Wczoraj wieczorem napisał mi ze musi ochłonąć. Ze wkurzyło go to ze miałam pretensje za to ze nie przyjechał do mnie do pracy ,ale mu to wytłumaczyłam To napisał mi ze mnie kocha oczywiście olałam to... to zadzwonił i powiedział ponownie ze mnie kocha ... ze zadzwoni jutro to porozmawiamy.To jest tak po gmatwane , że czasem sama nie wiem co on chce czy robi mi pranie mózgu.Ja jestem kobietą po przyjściach, i nie chcę kolejnego związku przezywać bo jestem uczuciową kobieta.I nie wiem co mam robić z tym dupkiem.. boje się ze za rok ,albo dwa powie mi ze faktycznie nie jest gotowy na stały związek, jak mi to już mówił kilka razy.Pomocy... bo mam mętlik w głowie to jest mój meil- [email protected] , mało siedzę na takich forach,wiec podaje meila.Pozdrawiam
Re: NIE WIEM CO MAM ROBIĆ
Mysle, ze nie jest to jakas szczegolnie skomplikowana sytuacja.
Ale sadze, ze w tej Waszej znajomosci zabraklo takiego normalnego i ludzkiego podejscia.
Konkretnie chodzi o pretensje, bo nie przyjechal itd.
To sa zwyczajne , nie obraz sie pierdoly ktore nie powinny by powodem klotni czy roznych wymowek i pretensji.
Moim zdaniem w kontaktach z partnerem jest bardziej doswiadczona i zaprawiona osoba.
Natomiast facet jak widac nie za bardzo.
Czasami tez taka niestabilnosc uczuciowa wymaga zmiany wlasnie owych postepowan wzgledem siebie..
A to jak widze sprawia Ci trudnosc i problem ktorego podlozem jest lub moze byc jeszcze bolesne i przykre we wspomnienia rozstanie sie z mezem.
Takie prawie ze z marszu ukladanie sobie zycia z nowym partnerem zawsze powoduje szereg niesnasek i ogromnie duzo watpliwosci dotyczacych praktycznie biorac wszystkiego, w tym takze deklaracji uczuciowych.
Wiec nie dziw sie rowniez Twojemu nowemu kandydatowi na partnera.
Uwazam , ze nie ma co unosic sie emocjami ktore zupelnie niczego nie wnosza do relacji miedzy wami, poza tym , ze Was skutecznie odstraszaja od siebie.
Moim zdaniem najlepszym i naprawde skutecznym sposobem na wzajemne dowiedzenie sie o uczuciowej ,,prawdzie,, jest zaproponowanie bardzo szczerej az do bolu rozmowy , celem ktorej powinno byc detaliczne rozebranie tego co miedzy Wami bylo nie tak i co Was skutecznie poroznilo.
Zawsze warto dawac sobie szanse na ew skorygowanie roznych ,,glupot,, powiedzianych demonstracyjnie w szale emocjonalnym.
Moze taka rozmowa rozjasni wam czy w ogole warto pakowac sie w ten uklad czy tez po prostu go sobie odpuscic.
Najgorszym wyjsciem jest obrazanie sie i z wejscia mowienie , ze mam Cie np w d,,,e.
Dopowiem tylko, ze o szczescie zawsze jest sens walczyc i zabiegac nawet wtedy gdy jest miniaturkowa kropka w naszym zyciu.
A tak na koniec to wsluchaj sie w siebie i w swoje serce, a odpowiedz blyskawicznie do Ciebie przyjdzie.
Nie warto pozbawiac sie nadziei na szczescie , nawet jesli cos wydaje sie nam dziwaczne , nierealne czy watpliwe.
PS.
Odpisalam na forum , bo inni tez moga skorzystac w podobnych sytuacjach bedac.
Oby nie.
Ale sadze, ze w tej Waszej znajomosci zabraklo takiego normalnego i ludzkiego podejscia.
Konkretnie chodzi o pretensje, bo nie przyjechal itd.
To sa zwyczajne , nie obraz sie pierdoly ktore nie powinny by powodem klotni czy roznych wymowek i pretensji.
Moim zdaniem w kontaktach z partnerem jest bardziej doswiadczona i zaprawiona osoba.
Natomiast facet jak widac nie za bardzo.
Czasami tez taka niestabilnosc uczuciowa wymaga zmiany wlasnie owych postepowan wzgledem siebie..
A to jak widze sprawia Ci trudnosc i problem ktorego podlozem jest lub moze byc jeszcze bolesne i przykre we wspomnienia rozstanie sie z mezem.
Takie prawie ze z marszu ukladanie sobie zycia z nowym partnerem zawsze powoduje szereg niesnasek i ogromnie duzo watpliwosci dotyczacych praktycznie biorac wszystkiego, w tym takze deklaracji uczuciowych.
Wiec nie dziw sie rowniez Twojemu nowemu kandydatowi na partnera.
Uwazam , ze nie ma co unosic sie emocjami ktore zupelnie niczego nie wnosza do relacji miedzy wami, poza tym , ze Was skutecznie odstraszaja od siebie.
Moim zdaniem najlepszym i naprawde skutecznym sposobem na wzajemne dowiedzenie sie o uczuciowej ,,prawdzie,, jest zaproponowanie bardzo szczerej az do bolu rozmowy , celem ktorej powinno byc detaliczne rozebranie tego co miedzy Wami bylo nie tak i co Was skutecznie poroznilo.
Zawsze warto dawac sobie szanse na ew skorygowanie roznych ,,glupot,, powiedzianych demonstracyjnie w szale emocjonalnym.
Moze taka rozmowa rozjasni wam czy w ogole warto pakowac sie w ten uklad czy tez po prostu go sobie odpuscic.
Najgorszym wyjsciem jest obrazanie sie i z wejscia mowienie , ze mam Cie np w d,,,e.
Dopowiem tylko, ze o szczescie zawsze jest sens walczyc i zabiegac nawet wtedy gdy jest miniaturkowa kropka w naszym zyciu.
A tak na koniec to wsluchaj sie w siebie i w swoje serce, a odpowiedz blyskawicznie do Ciebie przyjdzie.
Nie warto pozbawiac sie nadziei na szczescie , nawet jesli cos wydaje sie nam dziwaczne , nierealne czy watpliwe.
PS.
Odpisalam na forum , bo inni tez moga skorzystac w podobnych sytuacjach bedac.
Oby nie.
-
agnieszka13
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: pt sty 30, 2015 8:34 am
Re: NIE WIEM CO MAM ROBIĆ
Tak tylko ja próbuje rozmawiać z nim szczerze.. ale on zawsze mówi ze wymyślam ,albo cie czepiam głupot, a tak naprawdę nie jest. Wczoraj mi powiedział ze chyba nie jest gotowy na związek ja za bardzo tez nic do niego nie czułam, i tyle, późnym wieczorem mi pisze i dzwoni ze mnie kocham i zadzwoni jutro i do teraz się nie odezwał, to chyba jest z nim coś nie tak . moze dla tego ze jest młody nie wiem...
Re: NIE WIEM CO MAM ROBIĆ
Czyli z tego widac , ze nadajecie na roznych falach.
Moze wiec, odpusc sobie na jakis czas te znajomosc i zostaw jej bieg losowi.
Czasami taka opcja przynosi dobre rezultaty.
W sumie nie masz w tej chwili nic do stracenia, wiec spokojnie podchodz do tego, tymbardziej , ze nie szalejesz pod niebiosa za nim.
Mysle tez , ze zakonczony niedawno zwiazek malzenski tez pewno Cie sporo ,,nauczyl,,.
Wykorzystuj wiec rowniez zdobyte , choc niemile doswiadczenie.
Czesto sie w nowych znajomosciach przydaje.
I cierpliwe obserwuj co sie wokol Ciebie wydarzy.
Nic na sile nie warto robic.
Moze wiec, odpusc sobie na jakis czas te znajomosc i zostaw jej bieg losowi.
Czasami taka opcja przynosi dobre rezultaty.
W sumie nie masz w tej chwili nic do stracenia, wiec spokojnie podchodz do tego, tymbardziej , ze nie szalejesz pod niebiosa za nim.
Mysle tez , ze zakonczony niedawno zwiazek malzenski tez pewno Cie sporo ,,nauczyl,,.
Wykorzystuj wiec rowniez zdobyte , choc niemile doswiadczenie.
Czesto sie w nowych znajomosciach przydaje.
I cierpliwe obserwuj co sie wokol Ciebie wydarzy.
Nic na sile nie warto robic.
-
agnieszka13
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: pt sty 30, 2015 8:34 am
Re: NIE WIEM CO MAM ROBIĆ
dzięki za rozmowę, będę trzymać się na baczności
jak będę miała problem to będę pisać 
Re: NIE WIEM CO MAM ROBIĆ
Trzymaj sie i powodzenia w swoich wyborach.
Oby byly trafione.
Oby byly trafione.
Re: NIE WIEM CO MAM ROBIĆ
ja chyba zawszę będę mówić że to facetowi powinno bardziej zależeć, niech to on zabiega, szuka kontaktu, rozmów, niech jego wyznanie się pokrywa także na drugi dzień..
Daj sobie czas
Powodzenia
Daj sobie czas
Powodzenia
Re: NIE WIEM CO MAM ROBIĆ
Nie śpiesz się. Nie wchodź w następny związek, kiedy tylko nadarza się taka okazja. Odpocznij. Poczekaj aż w Twoim życiu pojawi się ten właściwy. Związek tworzą dwie osoby, obie powinny starać się równie mocno.
jak walczyć o związek w tarapatach
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość