Związek na odległość
Związek na odległość
Dziewczyny mam problem. Ponad 2 lata temu poznałam chłopaka .Internetowa miłość, wydawał się być ideałem.. Mój ideał mieszka ponad 70 km od mojej miejscowości dlatego początki tej znajomości zaczynały się od rozmów na gg,pisaniu sms i telefonów. Jednak to nam nie wystarczalo.. Spotkalismy sie po 1,5 roku(dopiero!) poniewaz po drodze ''wyszly'' inne ciekawsze sytuacje.. No i jedna z tych sytuacji było to ze zostal ojcem.. Nie spodobało mi się to bo mimo internetowej znajomosci czulismy jakas chemie do siebie i zapewniał ze bedziemy ze soba i nie chce nikogo innego .. Pojawiły się wyznania miłości ale tez kłamstwa,kłotnie.. Pierwsze spotkanie wygladalo tak ze przyjechalam na wakacje do miejscowosci nad morzem gdzie on mieszka.. Świetnie mnie przywital ,spedzilismy ze soba wspaniałych 9 dni.. Kolacja,spacery przy zachodzie słońca i seks... Zaufałam mu i wierzyłam we wszystkie słowa które mówi ale do czasu.. Kłamstwa się napiętnowały ,pisała do mnie nawet matka jego dziecka z która on nie jest.. Ale miałam to gdzieś, mówiłam sobie jezeli go kocham to nie dam za wygrana.. Spotkalismy się po kolejnych 6 miesiacach.. Przyjechal do mnie do domu . Spedzilismy ze soba miłe 18 godzin.. Ale teraz mam dylemat.. On zachowuje sie niby normalnie.. Niby. Myslalam ze sam odezwie sie po spotkaniu ale znowu wyszlo ze to ja napisalam.. W kolejnych dniach to ja tez pisalam.. Mam wrazenie ze jest obojetny mimo ze odpisuje mi na sms,odbiera tel.. Ale to nie to samo.. On chciałby być ze mna ale musi poukladac swoje sprawy dotyczace dziecka itd.. Ja to jestem w stanie zrozumiec. Akceptuje nawet fakt ze jego byla jest czesciej u niego niz on sam.. Poprostu zakochalam sie w nim.. Wiem moze jestem naiwna ale same wiecie .. Serce nie sługa.. Z jednej strony chciałabym to juz zakonczyc bo ciazy mi fakt ze nie moge go miec przy sobie na codzien.. ale z drugiej ... Love!
Niby traktuje mnie jako swoja kobiete ale ja tego nie czuje.. Mowi ze mnie kocha ale szczerze.. tego nie widac.. Jestem nim zaslepiona bo go kocham.. Sytuacja jak u dziewczyny 15 letniej mimo ze mam 19 lat.. Chciałabym z nim byc,miec go przy sobie. To tak boli.. Sama nie wiem co mam robic.. Czy sobie odpuscic czy dalej w to brnac? Pomozcie..! 
- slodziusiaSdz
- Extra Kobietka
- Posty: 384
- Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am
Re: Związek na odległość
Witaj Ada.Ja wierzę w związki na odleglość bo na samym poczatku tak mialam,po 2 tygodniach jak zaczelismy ze soba chodzic moj chlopak musial wyjechac na 2 miesiace do pracy do niemiec ale to tylko umocnilo nasz zwiazek.Ale teraz co do twojego problemu.Kochana a probowalas akcji cichych dni?Zrob sobie pare cichych dni nie pisz,nie dzwon,jezeli on sie pierwszy nie odezwie.A przez ten czas przemysl sobie wszytsko.Jezeli on sie nie bedzie odzywal to znaczy ze nie jest wart twojego uczucia a to co mowi jest bajka.po tych cichych dniach napisz mu ze wszystko przemyslalas napisz mu co myslisz na temat tego "zwiazku" i zobacz co zrobi jezeli bedzie probowal cie zatrzymac to trwaj w swoim uczuciu a moze kiedys bedziesz z nim naprawde szczesliwa jezeli to przyjmie i tez podziekuje to nie ma sens sie zadreczac taka sytuacja.Tkie jest moje zdanie bo nigdy nie bylam w twojej sytuacji,moze to pomoc ale nie musi.Moze rowniez zaszkodzic,ale nie wiem.Decyzja nalezy do ciebie.Powodzenia KOchana zyczę:*?(przepraszam,za brak polskich znakow ale cos mi komputerek szwankuje)
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
Re: Związek na odległość
Związek na odległość... Też wierzę, że może się udać. Nas dzieliło jakieś 800km, później też wyjechał do Niemiec do pracy... I udało się. Nadal jesteśmy razem, mieszkamy razem. Jednak jeśli w związku wchodzi dziecko i żona albo matka tego dziecka to blado to widzę... W dodatku zachowanie człowieka, którego kochasz daje dużo do myślenia... Z tego co opisałaś to ja nie widzę żeby był zakochany... No ale, nie znam go, to tylko moje odczucia.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Związek na odległość
ja tez wierze w zwiazki na odległosc . Jesli jest to szczera miłosc to i takie zwiazki przetrwaja
-
paula
Re: Związek na odległość
taa ja też wierzę w takie związki tylko że jak dobrze rozumie - znaliście się internetowo 1,5 roku a w tym czasie mu się dziecko urodziło tak? dziecko sprzed zakończonego związku czy jak już z tobą się znał to sobie je zmajstrował? bo to dwie znaczące różnice są 
ja z moim ukochanym się spotkałam po powiedzmy 3 miesiącach od momentu w którym do mnie napisał. I potem poszliśmy razem na moją studniówkę.. i od tego się zaczęło że to on zaczął za mną ganiać
ja z moim ukochanym się spotkałam po powiedzmy 3 miesiącach od momentu w którym do mnie napisał. I potem poszliśmy razem na moją studniówkę.. i od tego się zaczęło że to on zaczął za mną ganiać
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Związek na odległość
Wiesz miłosc na odległosc jestem za bo te uczucia tez sa trwałi i przetrwaja ale tego musza chciec dwie strony .
No ale opisana sytuacja to wydaje mi sie ze on nie ma uczuc do ciebie bo miedzy czasie zmajstrował dziecko wiec spotykał sie z inna kobieta . Po drugie zazyłosci sa miedzy nimi jakies bo skoro ona pisze do ciebie wiec zgadza sie na to bo dał jej twoje namiary a to troche zenujace . Mysle ze ten zwiazek nie ma przyszłosci mimo tego ze jest wam dobrze
No ale opisana sytuacja to wydaje mi sie ze on nie ma uczuc do ciebie bo miedzy czasie zmajstrował dziecko wiec spotykał sie z inna kobieta . Po drugie zazyłosci sa miedzy nimi jakies bo skoro ona pisze do ciebie wiec zgadza sie na to bo dał jej twoje namiary a to troche zenujace . Mysle ze ten zwiazek nie ma przyszłosci mimo tego ze jest wam dobrze
Re: Związek na odległość
Ja też jestem na tak. Takie coś może się udać.
Bloguję:
http://szczyptapieprzu.blogspot.com/
http://szczyptapieprzu.blogspot.com/
Re: Związek na odległość
Ja również jestem na tak ,mam mężćzyzne który mieszka sporo km odemnie i dajemy rade..także jak uczucie jest prawdziwe dacie rade ...
Re: Związek na odległość
2 lata z chłopkiem - z czego większość czasu ja spędziłam studiując w innym mieście, poznalismy sie pod koneic września, więc od razu wyjechałam praktycznie - i daliskmy radę
tylko ten Twój facet wydaje mi się trochę niedojrzały, i odległość raczej nie ma nic do rzeczy. Przetrzymaj go - wiem, że ciężko, bo chyba żadna kobieta nie umie się nie odezwać do faceta, choćby telefon utopiła i przecięła kable od internetu ;p ale spróbuje, tak zobaczysz czy to wszytsko jest warte zachodu 
Re: Związek na odległość
jestem na nie...on prowadzi podwójna grę opamietaj sie otwórz oczy i pamiętaj Ty zapewne zasługujesz za coś lepszego:)
moje zdanie....
moje zdanie....
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość