W pewnym momencie zaczęliśmy dużo częściej ze sobą rozmawiać, bardziej z podtekstem
Spotykaliśmy się potem kilka razy, ale on w pewnym momencie przestał się odzywać. i zaznaczam, że nie znalazł innej dziewczyny.
Po kilku miesiącach zaczęliśmy rozmawiać znowu, znowu się spotykać w wiadomym celu. Może nie piszemy już ze sobą non stop, potrafimy milczeć przez dwa dni, ale za każdym razem jak się spotkamy to sypiamy ze sobą. Ale rozmowa też jest
I powiedzcie mi teraz, o co mu tak naprawdę chodzi? Zależy mu tylko boi się przyznać? Chce tylko seksu, bo mu się nie trafiło nic lepszego na razie? Potrzebuję kogoś, kto spojrzy na to z boku, chłodnym okiem, bo ja zwariuję niedługo