Znajomość z Amerykaninem.
Znajomość z Amerykaninem.
Poznałam przez internet Amerykanina. Jest starszy ode mnie o 5 lat ja mam 30. Często rozmawiamy ze sobą na Skype. Jest przystojny (jak dla mnie), inteligentny i bardzo miły. Nasza "znajomość" trwa już dwa lata. I wczoraj podczas naszej rozmowy zapytał mnie czy nie chciałabym go odwiedzić. Oczywiście bardzo się w duchu ucieszyłam z tego, ale na zewnątrz po sobie nie dałam poznać. Zaproponował, że zapłaci mi za bilet i wizę, bo pomimo że pracuję w teatrze prowadząc warsztaty i szkolenia dla dzieci, to nie zarabiam za dużo. Nie myślcie, że jestem naiwna, bo wiem że jemu może chodzić tylko o romans z Polką, nie chodzi tutaj też o żaden sponsoring. Ja go naprawdę bardzo lubię on mnie też, bo nie wierzę, że aż tak dobrze mógłby udawać. Sama nie wiem jak się zachować. Skorzystałybyście na moim miejscu z takiego zaproszenia? A jeśli tak to skorzystałybyście również z tego że chce kupić bilet i zapłacić za wizę , czy zapłaciły byście już za to same? Wiecie mogę sama sobie kupić ten bilet i wizę ale faktycznie nie są to małe pieniądze z drugiej strony nie chce wyjść na jakąś biedną i niezaradną... Nie wiem co robić.
Re: Znajomość z Amerykaninem.
Skoro sam wyszedł z propozycją spotkania i stać go na bilet, to dlaczego nie przyleci do Ciebie, do Polski? To byłoby tym bardziej wygodne rozwiązanie, że Polska w przeciwieństwie do Stanów nie wymaga wiz 
Re: Znajomość z Amerykaninem.
On w Polsce już był, a ja w USA nie. I chce abym zobaczyła. Tak to argumentuje.
Re: Znajomość z Amerykaninem.
Ale tu przecież nie o zwiedzanie chodzi, a przynajmniej nie powinno mu chodzić.
Re: Znajomość z Amerykaninem.
Nie dziwiłabym się gdyby to pytanie zadała 15-latka, ale Ty dziewczyna 30-letnia i jesteś aż tak naiwna? wierzysz w cuda, że on ma dobre intencje? Równie dobrze może przyjechać do Ciebie,skoro aż chce Ci zafundować bilet i w dodatku Wizę,nie wydaje Ci się to podejrzane??? Bo mnie tak,coś tutaj nie jest w porządku. A bilet podejrzewam,że w jedną stronę . Zastanów się i nie popełniaj głupstw.Mimi302 pisze:Poznałam przez internet Amerykanina. Jest starszy ode mnie o 5 lat ja mam 30. Często rozmawiamy ze sobą na Skype. Jest przystojny (jak dla mnie), inteligentny i bardzo miły. Nasza "znajomość" trwa już dwa lata. I wczoraj podczas naszej rozmowy zapytał mnie czy nie chciałabym go odwiedzić. Oczywiście bardzo się w duchu ucieszyłam z tego, ale na zewnątrz po sobie nie dałam poznać. Zaproponował, że zapłaci mi za bilet i wizę, bo pomimo że pracuję w teatrze prowadząc warsztaty i szkolenia dla dzieci, to nie zarabiam za dużo. Nie myślcie, że jestem naiwna, bo wiem że jemu może chodzić tylko o romans z Polką, nie chodzi tutaj też o żaden sponsoring. Ja go naprawdę bardzo lubię on mnie też, bo nie wierzę, że aż tak dobrze mógłby udawać. Sama nie wiem jak się zachować. Skorzystałybyście na moim miejscu z takiego zaproszenia? A jeśli tak to skorzystałybyście również z tego że chce kupić bilet i zapłacić za wizę , czy zapłaciły byście już za to same? Wiecie mogę sama sobie kupić ten bilet i wizę ale faktycznie nie są to małe pieniądze z drugiej strony nie chce wyjść na jakąś biedną i niezaradną... Nie wiem co robić.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość