zero przyjaciół.:(
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
ostatnio pisała ze chłopak chciał aby nie pisała na forum i usuneła konto . Szkoda jak podjeła decyzje o opuszczeniu nas
-
oOosylwiaoOo
Re: zero przyjaciół.:(
Właśnie wiem, że chłopak się jej dąsał ... ale... nie wiedziałam, że usunęła konto 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
konta moze nie usuneła , bo nie pisała o usuniecie . Ale sama widzisz nie ma jej tu
Re: zero przyjaciół.:(
Wątpię żeby usunęła konto. Pewnie do nas wróci jak ją chłopak na chwilę wypuści. 
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
miejmy nadzieje ze tak
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
wiesz tak jak nas lubi , ale kocha kogos innego a to wiesz jak sie zniewoli to koniec :patyk
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
ale my ja lubimy
- slodziusiaSdz
- Extra Kobietka
- Posty: 384
- Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am
Re: zero przyjaciół.:(
Kropeczka20 bylam w podobnej sytuacji jak ty moj zwiazek byl toksyczny dopiero patrzac z perspektywy czasu gdy juz nie jestem z tym chlopakiem doszlam do tego wniosku.Zerwalam kontakt z wszystkimi znajommi bo on byl najwazniejszy a teraz cierpie.Co prawda nie mam za bardzo czasu na znajomych,poniewaz wyjezdzam do niemiec ale ci ktorzy byli naprawde dobrymi przyjaciolmi zostali mimo tego ze sie od nich odsunelam.Tu w niemczech nie mam tez wieluprzyjaciol(bariera jezykowa) ale mam jedna naprawde serdeczna kolezanke ktora rozumie mnie pomimo bariery jezykowej stara sie mnie uczyc jej jezyka a ja ja ucze swojego wiec jakas tam odskocznie mam.Ale zawsze ja bedziesz chciala pogada,pisz do mnie nie ma problemu.A z tym chlopakiem dalabym sobie spokoj.Na poczatku moze to troche bolec,ale z czasem przejdzie wiem z doswiadczenia:)
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
mysmy jej to wszystkie radzily bo na dalsza mete ten zwiazek niema przyszłosci . Ale sama decyduje o swoim zyciu
- slodziusiaSdz
- Extra Kobietka
- Posty: 384
- Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am
Re: zero przyjaciół.:(
Zgazdzam się z tym.Sama wiem ze jezeli nie nie zakonczy tego zwiazku to edzie twierdzila jak twierdzi bo ja tez tak mialam,ale to bledne kolo.elzbieta45 pisze:mysmy jej to wszystkie radzily bo na dalsza mete ten zwiazek niema przyszłosci . Ale sama decyduje o swoim zyciu
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
Tak to jest błedne koło , bo nietylko całe zycie zyje sie miłoscia jest jeszcze ta szara codziennosc . Ten kto to przeszedl i tak zrobil wie ze to słuszna decyzja . Bo dac sie zniewolic to nie jest zycie . Bo partnerstwo to jest rownosc
Re: zero przyjaciół.:(
Później można żałować, że odcięło się od przyjaciół, znajomych.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
Bo sie załuje . a juz tych relacji nie da sie naprawic . Po latach
Re: zero przyjaciół.:(
Dokładnie. Nie da się. Dla mnie odcinanie kogoś od grona przyjaciół to bezsens, bo z jakiej racji ktoś komu wytycza z kim ma się spotykać a z kim nie? To takie zamknięcie w klatce, które tylko męczy. Nieco chore. Każdy powinien mieć wybór z kim chce rozmawiać, z kim się widywać a z kim nie. Byleby nie przekraczać pewnych granic.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
Tak sa granice których sie nie przekracza , ale ye granice tez kazdy sam sobie wyznacza . Wiesz dla mnie to tak jak troche niewolnik gdzie PAN mowi co mamy robic a co nie . Przeciez kazdy jest dorosły i ma swoj rozum i wie jak ma postepowac aby byc szczesliwym , ograniczanie tej wolnosci to toksyczne
-
oOosylwiaoOo
Re: zero przyjaciół.:(
Zgadzam się z Wami i nie jestem w stanie zrozumieć takich zakazów...elzbieta45 pisze:Tak sa granice których sie nie przekracza , ale ye granice tez kazdy sam sobie wyznacza . Wiesz dla mnie to tak jak troche niewolnik gdzie PAN mowi co mamy robic a co nie . Przeciez kazdy jest dorosły i ma swoj rozum i wie jak ma postepowac aby byc szczesliwym , ograniczanie tej wolnosci to toksyczne
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
Tez nie , bo powinna byc swoboda . Nie wyobrazam sobie zeby mi ktos zabranial czegokolwiek . Wiem co mam robic Dla mnie jest to niezrozumiałe
-
oOosylwiaoOo
Re: zero przyjaciół.:(
Dokładnie, a takie sytuacje świadczą o braku 100 procentowego zaufania. Przecież nikt nie może wybierać nam znajomych 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
Tak i tu klania sie zaufanie
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
Tak pojawiła sie
a ty mykłas 
-
oOosylwiaoOo
Re: zero przyjaciół.:(
Ajć bo mnie tak męczy kaszel, że nie mogę sobie poradzić 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości