zaufać czy nie?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
katatonia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw kwie 07, 2016 9:25 pm

zaufać czy nie?

Post autor: katatonia »

Witajcie :) jestem tu nowa. Pomyślałam sobie, że dobrze by było zasięgnąć opinii i rady na nurtujący mnie temat na forum, by ludzie patrzący na sytuację z boku mogli coś doradzić. Otóż aby tak w skróceniu móc opowiedzieć swoją historię zacznę od tego, iż mieszkam za granicą . Około 16 lat temu pojechałam do Polski na takie kolonie letnie do małej miejscowości, poznałam tam chłopaka, zakochaliśmy się w sobie, oczywiście to była szczenięca miłość, ale później po moim wyjeździe podtrzymywaliśmy kontakt listowy- dlugo, bo prawie 3 lata, ale jakoś na tym to się wszystko po tych 3 latach skończyło. Póżniej, po chyba 4 latach, znalazłam go w przestrzeni internetowej, znów nawiązaliśmy kontakt, gadaliśmy, ale on miał dziewczynę , w ogóle miał zamiar się żenić i też nasz kontakt się urwał po kilkutygodniowych rozmowach, a już kolejnym razem, znów po kliku latach jak się odezwaliśmy do siebie, wszystko było inaczej-on już był po rozwodzie, ma dziecko, ale się spotkaliśmy po tylu latach, pojechałam do niego, uczucia odżyły, widzieliśmy się jeszcze z kilka razy, on przyjeżdżał do mnie, ja do niego,mówił żebym się do niego przeprowadziła, że mu zależy, a tak na co dzień pisaliśmy do siebie, no ale jakoś po kilku miesiącach wszystko się skończyło, bardziej z jego inicjatywy, mówił, że to jest trudne, bo się zakochał, ale wie,że raczej się nam nie uda, bo każde z nas ma już swoje poukładane życie itd. Później pisał raz na jakiś czas, że tęskni, co u mnie słychać , a po jakichś 3 miesiącach napisał, że spróbujmy jeszcze raz, że chce być ze mną, że przez ten cały czas on myślał i wie teraz tylko jedno, że mnie kocha itd. i już byłam gotowa by spróbować raz jeszcze, ale on się przestał w ogóle odzywać na prawie miesiąc, tłumacząc to później z kolei, że on tak ma, że taki po prostu jest, że on myślał i tęsknił, ale nie czuł potrzeby by się odezwać i to jest dla mnie niezrozumiałe, bo moim zdaniem człowiek, który kocha i któremu zależy,nie urywa tak kontaktu, tym bardziej po tym, jak zaczął to znów sam..nie wiem czy mam mu zaufać i spróbować czy dać sobie spokój, bo mam wrażenie, że to jest dla niego po prostu dobrą rozrywką, a żadnych uczuć w tym nie ma..
Pletwa Reborn

Re: zaufać czy nie?

Post autor: Pletwa Reborn »

Dać sobie spokój. Świr jakiś
inka28
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: śr lut 24, 2016 11:19 am

Re: zaufać czy nie?

Post autor: inka28 »

jakby mu na Tobie zależało to już dawno przeprowadził by się bliżej Ciebie i nie olewał co jakiś czas, powinnaś dać sobie z nim spokój i zacząć nowe życie bez niego, bo widzę że szkoda Twojego czasu i życia dla kogoś takiego jak on
madzik
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: śr kwie 06, 2016 12:34 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: madzik »

A spytałaś z jakiego powodu był ten rozwód? On wydaje się jakiś nie stały w tym wszystkim, nie może tak być że raz chce tak, a raz chce tak.. jak mu tak źle niech zwiewa do mamusi.. bo tak się zachowuje
HeyLady - portal dla kobiet
katatonia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw kwie 07, 2016 9:25 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: katatonia »

Mowil,ze sie rozwiodl,bo po urodzeniu dziecka zaczely sie nieporozumienia i klotnie z zona,ale to jest przeciez tylko jego wersja
Awatar użytkownika
zwyczajna
Fajna Kobietka
Posty: 163
Rejestracja: czw lut 18, 2016 5:02 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: zwyczajna »

Nie jest wiarygodny raczej. Myślę, że bawi się Tobą, bo chce mieć jakąś alternatywę. Moim zdaniem to nie jest "kochanie".
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: zaufać czy nie?

Post autor: kokoszanel »

szczerze? daj sobie siana! serio. zakochany facet tak się nie zachowuje choćby nie wiem co. oczywiście zrozumiałym jest to że każde z was ma własne życie które ułożyło w zupełnie innych zakątkach świata i nie byłoby to łatwe do ogarnięcia, ale również wiem że gdy zależy gdy się kocha to stanie się na rzęsach aby to wszystko jakoś zorganizować.
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
madzik
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: śr kwie 06, 2016 12:34 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: madzik »

dokładnie, miłość polega na tym, aby poświęcać się dla drugiej osoby.. a nie takie coś
HeyLady - portal dla kobiet
katatonia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw kwie 07, 2016 9:25 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: katatonia »

Wiem,ze macie racje,ale to jest takie trudne uwolnic sie od tego uczucia i zapomniec
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: zaufać czy nie?

Post autor: kokoszanel »

katatonia - nic w życiu nie przychodzi nam łatwo. Nikt nie mówił że życie będzie należało do prostych. Ale my kobiety przede wszystkim powinnyśmy siebie szanować, a jeżeli on nie okazuje oznak szacunku w ten sposób dla ciebie to przepraszam dlaczego masz to tolerować? szanuj siebie !
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
Czarnuszka
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: pn kwie 11, 2016 3:19 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: Czarnuszka »

Stanowczo powinnaś dać sobie spokój. I powinnaś zadać sobie pytanie dlaczego jest już po rozwodzie? Może po prostu z jego winy ten rozwód i gość się nie nadaje do związku na dłużej....
dzidzi
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: wt kwie 12, 2016 12:32 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: dzidzi »

zgadzam się z tym. Miłość to jednak Kochanie drugiej osoby bardziej niż siebie
katatonia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw kwie 07, 2016 9:25 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: katatonia »

Tylko nie rozumiem po co w takim razie zawraca mi glowe i powtarza jak on mnie kocha,ale pewnie po to bym caly czas byla dla niego alternatywa,gdy sie bedzie mu nudzilo
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: zaufać czy nie?

Post autor: kokoszanel »

w ogóle o tym nie myśl. po co ?
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
katatonia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw kwie 07, 2016 9:25 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: katatonia »

Mysle o tym,bo pocieszam siebie,ze moze jednak te wszystkie slowa,ktore mowil sa prawda,ze przeciez czlowiek nie moglby tak oszukiwac, ale to jest tylko moja naiwnosc raczej...
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: zaufać czy nie?

Post autor: kokoszanel »

oj widać jesteś bardzo naiwna - nawet nie zdajesz sobie sprawy jak kłamać potrafi człowiek!
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
Obcasy.pl
Jestem tu nowa :)
Posty: 19
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 1:40 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: Obcasy.pl »

Przede wszystkim szczerze porozmawiajcie. Może miał jakieś problemy, o których nie chce (lub wstydzi się) Tobie opowiedzieć? Nie wszystko zawsze jest takim, jakim się wydaje na pierwszy rzut oka. Facet jest po przejściach (też nie wiesz jakich i czy ten rozwód nie był z winy byłej żony?). Wykręcanie się brakiem potrzeby kontaktu to faktycznie kiepska wymówka, ale może uznał, że lepiej się czymś wykręcić niż Cię do siebie zrazić jakąś jego zdaniem okropną prawdą... Jeśli czujesz coś do niego, poproś o szczerą rozmowę. Jeśli mimo tego, będzie się migał, odpuść (ale przynajmniej w poczuciu, że spróbowałaś i dałaś mu szansę). :papa:
katatonia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw kwie 07, 2016 9:25 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: katatonia »

Probowalam z nim porozmawiac szczerze,ale nigdy nie przynioslo to jakichs skutkow,zreszta teraz to juz i tak nie jest wazne i wszystko stalo sie jasne. Postanowilam go sprawdzic i napisalam,ze zlozylam wypowiedzenie w pracy zebym sie mogla przeprowadzic w jego strony,a jego odpowiedz brzmiala: wiesz,wlasnie podpisalem polroczny kontrakt w pracy i sie przeprowadzam do innego miasta pracowac,tak bardzo nie chcialem,ale musialem..mi brak po prostu slow
madzik
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: śr kwie 06, 2016 12:34 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: madzik »

katalonia i bardzo dobrze - uwierz mi znajdziesz kogoś, kto na pewno Cie wesprze pomoże zrozumie i pokocha. Ale na pewno nie jest to ten facet !
HeyLady - portal dla kobiet
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: zaufać czy nie?

Post autor: kokoszanel »

katatonia pisze:Probowalam z nim porozmawiac szczerze,ale nigdy nie przynioslo to jakichs skutkow,zreszta teraz to juz i tak nie jest wazne i wszystko stalo sie jasne. Postanowilam go sprawdzic i napisalam,ze zlozylam wypowiedzenie w pracy zebym sie mogla przeprowadzic w jego strony,a jego odpowiedz brzmiala: wiesz,wlasnie podpisalem polroczny kontrakt w pracy i sie przeprowadzam do innego miasta pracowac,tak bardzo nie chcialem,ale musialem..mi brak po prostu slow
masz odpowiedź właśnei na to jak drugi człowiek potrafi kłamać.
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
katatonia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw kwie 07, 2016 9:25 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: katatonia »

Teraz juz wiem jak czlowiek potrafi klamac, chociaz tak szczerze mowiac nie do konca jeszcze moge w to wszystko uwierzyc i nie dociera to do mnie. Tak sie akurat dobrze zlozylo, bo na weekendzie bylam u kolezanki w Londynie-mialam ten wyjazd dawno zaplanowany i super spedzilam tam czas mogac sie troche zapomniec i oderwac od rzeczywistosci. Tak tez sie stalo, bo dodatkowo poznalam faceta- z nim wynajmuje mieszkanie moja kolezanka z jeszcze 2 dziewczynami, wszyscy razem spedzalismy czas, no i ostatniego wieczoru sie z nim calowalam , bylo tez troche wiecej roznosci :) ale do niczego powaznego nie doszlo. Teraz jedyny kontakt moglibysmy miec przez fb, ale on nie pisze (nawet nie jestesmy tam znajomymi). Ja bym moze i chciala do niego napisac, tak po prostu po kolezensku, bez zadnych podtekstow, bo to co sie stalo bylo przyjemne, ale nic wiecej, zreszta i tak ciagle mysle jeszcze o tamtym dupku, ale glupio mi tak i boje sie , ze to moze zostac odebrane przez niego jako narzucanie sie i nachalnosc z mojej strony, wiec nie wiem co mam robic..mysle, ze on moglby byc dobrym kolega, a to ze sie tak stalo nie powinno tego skreslac
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: zaufać czy nie?

Post autor: kokoszanel »

ciągle czytamy że boję się, bo nachalność bo coś... moja droga! więcej wiary w siebie, przejmij inicjatywe. Kurcze chcesz napisać? To napisz! Nie chcesz, to nie pisz. Nie zajmuj sobie niepotrzebnie głowy. Rób to co dyktuje ci rozum i serce. I nie analizuj pewnych rzeczy tak szczegółowo bo nigdy nic dobrego Ciebie w życiu nie spotka! Żyj chwilą!

Ile ty właściwie masz lat?
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
katatonia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw kwie 07, 2016 9:25 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: katatonia »

Lat mam 29 i wiem,ze jak na swoj wiek,to za bardzo sie nad wszystkim zastanawiam,analizuje, dziele wlos na czworo itd.,zrobilam tak jak chcialam-wyslalam do niego zaproszenie na fb,ale nie zaakceptowal
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: zaufać czy nie?

Post autor: kokoszanel »

może jeszcze nie sprawdzał zwyczajnie? spokojnie, uszy do góry. idź gdzieś rozerwij się przestań analizować
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
madzik
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: śr kwie 06, 2016 12:34 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: madzik »

mi kiedyś kolega powiedział, ale nie była to żadna dwuznaczna sytuacja "nie myśl, czasami pomaga" :)
HeyLady - portal dla kobiet
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości