zaufać czy nie?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
AnneMarie
Miła Kobietka
Posty: 29
Rejestracja: czw maja 05, 2016 12:38 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: AnneMarie »

Zgadzam się z przedmówcą. Trochę więcej jesteśmy warte niż bycie opcją zapasową. Szanuj siebie a inni będą Cię szanować!
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: BlackWolf »

Jemu przydałoby się zapoznać z definicją miłości a Tobie radziłabym abyś dała sobie z nim spokój.
Można mieć trudny charakter, ale pewne aspekty powinne mieć tzw. ręce i nogi.
Poza tym zaufanie buduje się przez długi czas a nie na zawołanie. W tym przypadku zaufania nie zbudujesz biorąc pod uwagę tak chwiejną relację.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Edytka77
Miła Kobietka
Posty: 84
Rejestracja: ndz cze 12, 2016 7:38 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: Edytka77 »

No i zaufaj swojemu wrażeniu :)
celineczkaaa
Miła Kobietka
Posty: 27
Rejestracja: śr cze 24, 2015 2:34 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: celineczkaaa »

i tak cie będzie woził cały czas na amplitudzie góra dół .... daj sobie spokój - pewnie kazdej takie kity wciska
katatonia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw kwie 07, 2016 9:25 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: katatonia »

Witam wszystkich chociaż sprawa dotyczy czegoś innego,a raczej kogoś innego,to pomyślałam jednak,że mogę to opisać jako kontynuację starego wątku pod tytułem Zaufać czy nie,gdyż i tym razem chodzi o podobną sytuację. Otóż poznałam miesiąc temu faceta,zupełnie niespodziewanie,koleżanka z pracy zabrała mnie pewnego razu do swego towarzystwa no i tam był właśnie on. Nasza znajomość potoczyła się bardzo szybko-zauroczenie,spotkania itd. Wszystko byłoby ok,gdyby nie fakt,że po 2 tygodniach powiedział mi,że mnie kocha,że wie iż to ja będę jego żoną,matką jego dzieci itd.. kto czytał mój temat kiedyś,to może zauważyć duże podobieństwo-poprzedni facet też cały czas powtarzał mi jak bardzo mnie kocha,chce ze mną być itd.,no a się skończyło z nim wszystko tak,jak można się było domyślić..oczywiście tam było inaczej ze wzgledu na odległość między nami,terazniejszy jest na miejscu jednak po tym wszystkim,co było- boję się..czy może to być szczere i prawdziwe,jeżeli druga osoba mówi takie rzeczy po 2 tygodniach znajomości? Chociaz teraz wszystko zaczelo sie psuc ze wzgledu na seks a raczej jego brak,moze jestem staromodna czy moje zachowanie nie jest normalne,ale ja nie ide od razu z facetem do lozka,musze go lepiej poznac,zaufac,a on tego nie rozumie,no i teraz ostatnio pojawily sie z jego strony szantaze,ze albo sie z nim przespie albo koniec i on sobie znajdzie kogos,kto bedzie chcial. Z kolei nastepnego dnia mowi,ze moze zaczekac,ale on po prostu nie rozumie mego zachowania,ze przeciez jestesmy ze soba juz miesiac,a nie sypiamy i ze to nie jest normalne..dodam,ze nie mieszkamy razem, a ostatnio spotykamy sie bardzo rzadko,bo ma mase innych wazniejszych spraw-glownie koledzy i pomaganie im..
katatonia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw kwie 07, 2016 9:25 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: katatonia »

Czesc wszystkim raz jeszcze..chcialam sie znow podzielic tym,co ostatnio u mnie sie dzieje,a mianowicie tym,co sie tyczy historii z tym chlopakiem,ktorego znam od kilku miesiecy. Probowalismy znow byc razem,ale on nadal naciskal na seks i znow szantaz,ze jak tego nie bedzie ,to nie bedziemy razem itd.wiec sie rozstalismy,jego zdaniem ja jestem nienormalna,no bo jak to nie chcialam z nim sypiac po miesiacu znajomosci..teraz od czasu do czasu pisze i tez czasami sie spotykamy w jednym towarzystwie-ostatnio byla domowka u kolegi,wiec dzien przed napisal mi czy sie wybieram,powiedzialam,ze nie bo ide z kolezanka na miasto,to nastepnego dnia wypisywal do mnie czy jestem juz na miescie,moze sie spotkamy,a gdy w koncu napisalam gdzie jestem,to mial przyjechac,ale nie przyjechal..kiedy z kolei sie spotkalismy znow w towarzystwie rozmowa miedzy nami wygladala tak raczej sucho w ogole..a o nas nic nie mowilismy. Dodam,ze jak ostatnio gadalismy na fb,to pisal,ze mu dobrze bylo ze mna i ze gdyby byl seks ,byloby wszystko ok i dalej bylibysmy razem,ale ja przeciez nie chcialam..moim zdaniem on probuje we mnie wzbudzic tylko poczucie winy,moze z nadzieja na to,ze zmienie zdanie..chcialoby sie wierzyc,ze jeszcze mu zalezy,chociaz po takim zachowaniu,to nie tego trzeba by sie bylo spodziewac..a i jeszcze podobno obcuje (na razie chyba przez fb) z jakas dziewczyna,moze i ona nie bardzo chetna jest,to wypisuje do mnie nadal,a jak ona zmieni zdanie,to o mnie zapomni. Czy ja naprawde jestem az tak naiwna,ze wierze w to,ze mu zalezy?
lofft
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: wt paź 25, 2016 11:15 am

Re: zaufać czy nie?

Post autor: lofft »

Myśle, że gdyby z Tobą chciał być i gdyby mu zależało to by od razu chciał spróbować a nie raz zaczynać raz kończyć i tak w kólko jakby sam nie wiedział czego chce
Każdy chciałby żyć w wygodnych oraz estetycznie urządzonych domach. Nie chodzi tu bynajmniej o cenne sprzęty czy kosztowne fotografie na ścianach, niemniej jednak o smak a także użyteczność.
www.lofft.com.pl
elobobi
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pn paź 31, 2016 3:23 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: elobobi »

na Twoje pytanie odpowiem jasno i stanowczo - nie! kiedyś miałam podobną sytuacje poznałam chłopaka po 2-3 tygodniach nagle miłość i sytuacja zakończyła się tak że ja zostałam a dzieckiem a on uciekł - nie ma miłości po miesiącu znajomość!!!!
Studia podyplomowe warszawa
Babcia Zosia
Jestem tu nowa :)
Posty: 5
Rejestracja: pn lis 07, 2016 6:05 pm

Re: zaufać czy nie?

Post autor: Babcia Zosia »

Myślę, że nie powinnaś tracić na niego więcej czasu!
piekarnia bydgoszcz - najlepsza piekarnia w mieście
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość