oczywiście nie każę wam opowiadać ze szczegółami ale małe co nieco możecie opowiedzieć
Jak się poznaliście? :)
-
paula
Jak się poznaliście? :)
noo właśnie, jak się poznaliście? jakie były wasze początki?
oczywiście nie każę wam opowiadać ze szczegółami ale małe co nieco możecie opowiedzieć
oczywiście nie każę wam opowiadać ze szczegółami ale małe co nieco możecie opowiedzieć
-
G****
Re: Jak się poznaliście? :)
Ja z moim mezem poznalismy sie przez kolege
Na poczatku nienawidzilismy sie jak psy
Ja do niego pisalam, a on nic. Pozniej on do mnie pisal a ja mu nie odpowiadalam bo stwierdzilam ze to jakis wredny gbur
Ale pozniej zaczelo sie ukladac i tak teraz jestesmy malzenstwem 
-
paula
Re: Jak się poznaliście? :)
my się poznaliśmy w zasadzie w kinie. Co prawda wcześniej już gadaliśmy przez internet ze sobą. Później (jeszcze jako kolegę) zaprosiłam go na dość dużą imprezę. I na niej dość zbliżyliśmy się
i jesteśmy razem od prawie 4 lat, a za roczek (noo 1,5
) bierzemy ślub 
-
G****
Re: Jak się poznaliście? :)
Paula no to gratulacje
U mnie juz zaraz rok bedzie po slubie 
Re: Jak się poznaliście? :)
Poznaliśmy się przez grę internetową ale wyswatał nas telefon.
Dzwoniliśmy do siebie po kilka razy dziennie i te rozmowy były o wszystkim i o niczym. Nie wspomnę, że każda rozmowa trwała minimum godzinę. Obydwoje po jakimś czasie zrozumieliśmy, że nas trafiło.
Najśmieszniejsze było to, że przez cały ten czas nie wiedzieliśmy jak wyglądamy. Żadne z nas jakoś tak nie prosiło o zdjęcie aż w reszcie, kilka tyg. zanim miał do mnie przyjechać, poprosił o fotkę, ja zobaczyłam go na skype... I to uczucie jeszcze bardziej wzrosło.
I tak nam płyną latka ze sobą, pod jednym dachem...
Dzwoniliśmy do siebie po kilka razy dziennie i te rozmowy były o wszystkim i o niczym. Nie wspomnę, że każda rozmowa trwała minimum godzinę. Obydwoje po jakimś czasie zrozumieliśmy, że nas trafiło.
Najśmieszniejsze było to, że przez cały ten czas nie wiedzieliśmy jak wyglądamy. Żadne z nas jakoś tak nie prosiło o zdjęcie aż w reszcie, kilka tyg. zanim miał do mnie przyjechać, poprosił o fotkę, ja zobaczyłam go na skype... I to uczucie jeszcze bardziej wzrosło.
I tak nam płyną latka ze sobą, pod jednym dachem...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
paula93
Re: Jak się poznaliście? :)
my się znaliśmy od przedszkola....
pewnego lata całą paczką pojechaliśmy nad jezioro i wtedy się zaczęło, fajnie się gadało i jak to przy ognisku.. śpiewanie, granie na gitarze itp..wszyscy poszli spać a my zostaliśmy, i rozmawialiśmy. No i później zaczeliśmy pisać ze sobą, spotykać się.. minęło pół roku i zostaliśmy parą

-
paula
Re: Jak się poznaliście? :)
haha jak fajnie 
no między nami jest 5 lat różnicy i mieszkamy w różnych dzielnicach tego samego miasta więc raczej nie byłoby szans byśmy się od przedszkola znali
nas połączyła studniówka a później.. małpki w zoo
to właśnie przy nich po raz pierwszy dostałam od niego długiego całusa 
no między nami jest 5 lat różnicy i mieszkamy w różnych dzielnicach tego samego miasta więc raczej nie byłoby szans byśmy się od przedszkola znali
nas połączyła studniówka a później.. małpki w zoo
Re: Jak się poznaliście? :)
Mnie koleżanki wyciągnęły z domu na frytki i sok do knajpki. Przysiedli się do nas ich znajomi a wśród nich był mój mąż
Od razu wpadłam mu w oko a on mnie zbytnio nie interesował. Ja 15 lat on 21. Wtedy dla mnie to się stary wydawał
Zagadywał mnie prawie cały wieczór i nalegał żeby mnie do domu odprowadzić. Jak się żegnaliśmy ukradł mi po raz pierwszy buziaka i tak się zaczęło 
-
paula93
Re: Jak się poznaliście? :)
studniówka i małpki, super!
no my mieszkamy na wsi więc łatwiej nam było się spotkać, i tylko rok różnicy jest między nami
ja pierwszego buziaka tez dostałam jak mnie odprowadzał do domu. a zapytał mnie o chodzenie jak się dowiedział, że prawdopodobnie się wyprowadzę ponad 50km od niego. i myślał, że mnie tym powstrzyma...
no i powstrzymał
no ale już wtedy nie byliśmy sobie obojętni 

Re: Jak się poznaliście? :)
Ja wszystkich chłopaków poznawałam przez internet, obecnego męża również tak poznałam.
To było jakoś 2 miesiące po tym jak rozstałam się z poprzednim chłopakiem.
Byłam totalnie załamana, nie wiedziałam co robić ze swoim życiem.
Mój obecny mąż akurat wtedy kiedy go poznałam, odszedł z seminarium duchownego.
Rozwarzał powrot do niego, ale kiedy mnie poznał plany się zmieniły.
2 lata później wzieliśmy ślub
To było jakoś 2 miesiące po tym jak rozstałam się z poprzednim chłopakiem.
Byłam totalnie załamana, nie wiedziałam co robić ze swoim życiem.
Mój obecny mąż akurat wtedy kiedy go poznałam, odszedł z seminarium duchownego.
Rozwarzał powrot do niego, ale kiedy mnie poznał plany się zmieniły.
2 lata później wzieliśmy ślub
-
paula
Re: Jak się poznaliście? :)
mindusia pisze:Ja wszystkich chłopaków poznawałam przez internet, obecnego męża również tak poznałam.
To było jakoś 2 miesiące po tym jak rozstałam się z poprzednim chłopakiem.
Byłam totalnie załamana, nie wiedziałam co robić ze swoim życiem.
Mój obecny mąż akurat wtedy kiedy go poznałam, odszedł z seminarium duchownego.
Rozwarzał powrot do niego, ale kiedy mnie poznał plany się zmieniły.
2 lata później wzieliśmy ślub
noo to gratulacje
-
natalia11kck
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 24
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 11:49 pm
Re: Jak się poznaliście? :)
Mojego narzeczonego poznałam przez nk 
Szukałam swojego znajomego, który nazywa się tak samo jak mój obecny TŻ
Weszłam do niego tylko zdjęcie mi nie pasowało, a że na nk jest możliwość obejrzenia kto odwiedzał nasz profil to mój partner zaczął pisać najpierw na nk potem przeniosło się na tel. Później umówiliśmy się na dyskotekę 
I tak ze sobą już 4 lata będzie 20 lutego
Szukałam swojego znajomego, który nazywa się tak samo jak mój obecny TŻ
I tak ze sobą już 4 lata będzie 20 lutego
-
dobroslawa
Re: Jak się poznaliście? :)
My z mężem też poznaliśmy się przez nk, czysty przypadek - on szukał partnerki do towarzystwa na weselu i ja też. Najpierw pisaliśmy do siebie na gg, po 2 miesiącach zdecydowaliśmy się poznać w realu. Tego pierwszego dnia realnej znajomości spędziliśmy ze sobą ponad 8 godzin:D Amor poraziła nas od pierwszego spojrzenia.
Na drugą randkę wybraliśmy się do Krasiczyna na koncert skrzypcowy węgierskiego wirtuoza skrzypiec elektronicznych (pomysł wyszedł ode mnie i spodobał się). Mąż był zachwycony i miejscem i samym zdarzeniem kulturalnym:)
Niespełna rok później zostaliśmy małżeństwem:) jak dotąd szczęśliwym ,choć czasem słońce przysłaniają burzowe chmury, jak w każdym związku.
Na drugą randkę wybraliśmy się do Krasiczyna na koncert skrzypcowy węgierskiego wirtuoza skrzypiec elektronicznych (pomysł wyszedł ode mnie i spodobał się). Mąż był zachwycony i miejscem i samym zdarzeniem kulturalnym:)
Niespełna rok później zostaliśmy małżeństwem:) jak dotąd szczęśliwym ,choć czasem słońce przysłaniają burzowe chmury, jak w każdym związku.
-
imadzinejszyn
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 11
- Rejestracja: pn lut 18, 2013 9:01 pm
Re: Jak się poznaliście? :)
Znałam go nieosobiście - jakieś 4 lata. Ja wiedziałam, który to On, On wiedział która to ja. Podobno od początku interesowała go moja osoba - jego mnie niespecjalnie, ze względu na jego niechlubą opinię 'podrywacza' ;P powiązała Nas wspólna pasja. Pierwszy raz napisal do mnie za pośrednictwem internetu - nie odpisałam mu przez 9 miesięcy (!!) aż w końcu postanowił na żywo zapytać DLACZEGO. Wciąż niechętnie, ale jednak zaczęłam mu odpisywać w celu sprawdzenia o co tak naprawdę mu chodzi. Ostatecznie pewnej pięknej nocy wracałam z baru a on napisał mi smsa, czy nie mam ochoty zostać gdzieś jeszcze na piwku - umówiliśmy się wówczas i spędziliśmy ze sobą... 18 godzin
(bez żadnego kontaktu cielesnego
. Później jeszcze kilka spotkań we dwójkę, aż w końcu wyszło na to, że jesteśmy razem - stosunkowo bardzo niedługo, ale układa się idealnie 
Re: Jak się poznaliście? :)
Poznaliśmy się przez forum, mojego kumpla 
Ja byłam moderatorem i miałam rozruszać forum, on miał przyciągnąć ludzi i je rozreklamować...
Od słowa do słowa, zaczęły się rozmowy na gg, sms i telefony.... Potrafilismy przegadać cały dzień i czuć niedosyt
Kiedy się w końcu spotkaliśmy, to już całkiem zaiskrzyło
z resztą chyba nigdy nie zapomnę, tego deszczowego dnia i całego wspólnego popołudnia spędzonego na wyspie słodowej 
i tak się zaczęło.. oboje byliśmy na etapie, kiedy teoretycznie chcieliśmy odpocząć od związku i nikogo nie szukaliśmy...
Połaczyła nas muzyka
wspólne zainteresowania....
kto wie, pewnie i byśmy sie spotkali na jakiejś imprezie lub coś, gdyby nie forum... no ale
Ja byłam moderatorem i miałam rozruszać forum, on miał przyciągnąć ludzi i je rozreklamować...
Od słowa do słowa, zaczęły się rozmowy na gg, sms i telefony.... Potrafilismy przegadać cały dzień i czuć niedosyt
Kiedy się w końcu spotkaliśmy, to już całkiem zaiskrzyło
i tak się zaczęło.. oboje byliśmy na etapie, kiedy teoretycznie chcieliśmy odpocząć od związku i nikogo nie szukaliśmy...
Połaczyła nas muzyka
kto wie, pewnie i byśmy sie spotkali na jakiejś imprezie lub coś, gdyby nie forum... no ale
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Jak się poznaliście? :)
ja z moim mężczyzną poznaliśmy się całkiem przypadkiem, pomijając fakt że to mój sąsiad i znaliśmy się z widzenia, nawet "na cześć" lecz dla mnie wydawał się nieosiągalny gdyż miał żonę i dziecko. Gdy poszłam do mojej przyjaciółki na plotki okazało się że był tam też mój obecny facet, u przyjaciółki brata na piwku. Siedzieliśmy wszyscy razem na tarasie, odprowadził mnie do domku, czyli parę domów dalej:D, wymieniliśmy się numerami tel i od razu na drugi dzien byl odzew:) okazało się ze jest po rozwodzie. Nie przypadł mi od razu do gustu, jeśli chodzi o charakter ale przy blizszym poznaniu okazał się wspaniałym człowiekiem:) i tak juz razem sobie bytujemy 
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: Jak się poznaliście? :)
Internet i telefon górą! My też się tak poznaliśmy. Przez telefon rozmawialiśmy godzinami ale nie wiedzieliśmy jak wyglądamy. W końcu przyszedł dzień naszego spotkania. Nigdy nie zapomnę tego dnia i to nie ze względu na sam fakt poznania ale to że byłam tak niesamowicie onieśmielona
nie mogłam mu spojrzeć w oczy. Poznaliśmy się przed domem mojej siostry. Póżńiej długo się nie widzieliśmy ale cały czas mieliśmy kontakt. Po kilku tygodniach znowu się zobaczyliśmy i wtedy był pierwszy buziak
od tamtej chwili jesteśmy razem 
Amantium irae amoris integratio.
Re: Jak się poznaliście? :)
Także nie zapomnę. Nie da się zapomnieć, bo to takie dziwne uczucie, gdy wiesz że się zakochałaś w osobie, którą nigdy wcześniej nie mogłaś nawet dotknąć, tylko te rozmowy przez tel. itd. a teraz czekasz na spotkanie, on zaraz gdzieś tu będzie i panika w duchu.CynamonkaZrodzynkiem pisze:Internet i telefon górą! My też się tak poznaliśmy. Przez telefon rozmawialiśmy godzinami ale nie wiedzieliśmy jak wyglądamy. W końcu przyszedł dzień naszego spotkania. Nigdy nie zapomnę tego dnia i to nie ze względu na sam fakt poznania ale to że byłam tak niesamowicie onieśmielonanie mogłam mu spojrzeć w oczy. Poznaliśmy się przed domem mojej siostry. Póżńiej długo się nie widzieliśmy ale cały czas mieliśmy kontakt. Po kilku tygodniach znowu się zobaczyliśmy i wtedy był pierwszy buziak
od tamtej chwili jesteśmy razem
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Jak się poznaliście? :)
Ostatnio z koleżanką rozmawiałam o tym, że teraz w sumie ludzi się właśnie poznaje przez neta... Że standardowy sposób poznania kogoś w kanjpie lub na miescie jest mniej spotykany..
a tu zonk, dziś koleżanka mi pisze, że poznała super faceta w knajpie
ale fakt wiekszość osób się teraz poznaje w sieci...
może to i dobrze, ma się okazję poznać kogoś, jego sposób myślenia itp.. ale nie zawsze wiemy czy ta osoba jest szczera ...
a tu zonk, dziś koleżanka mi pisze, że poznała super faceta w knajpie
ale fakt wiekszość osób się teraz poznaje w sieci...
może to i dobrze, ma się okazję poznać kogoś, jego sposób myślenia itp.. ale nie zawsze wiemy czy ta osoba jest szczera ...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Jak się poznaliście? :)
Nigdy nie ma się pewności co do drugiej osoby. Myślę, że poznawanie kogoś w realnym życiu spadło na drugi plan, bo w sieci dajemy się poznać od tej duchowej strony. Osoba poznaje nasze myśli, odczucia, patrzenie na świat. Jest większa przestrzeń odkrywania czegoś w człowieku, bo na pewno gdybyśmy spotkali nieznajomego np. przy kawie czy na spacerze to nie byłaby to luźna, swobodna rozmowa o wszystkim. Inaczej jest prowadzić rozmowę z kimś kto siedzi obok, kto na nas patrzy niż rozmawiać z kimś, kto nas w ogóle nie dostrzega, bo nie ma takiej możliwości. I wtedy nie ma tego skrępowania, nieśmiałości, zdenerwowania. Chyba przez to bardziej stajemy się otwarci.
Internet ma swoje minusy. Czasem też zbyt intensywnie koloryzuje się na temat drugiej osoby. Wiadomo, że same literki nie oddają sposobu wypowiadania słów i gdzieś tam w głowie sobie dopasowujemy to wszystko, tak jak jest nam wygodniej, w zasadzie tworzymy w wyobraźni "ideał" a później przychodzi co do czego i "ideał" okazuje się totalną klapą.
Internet ma swoje minusy. Czasem też zbyt intensywnie koloryzuje się na temat drugiej osoby. Wiadomo, że same literki nie oddają sposobu wypowiadania słów i gdzieś tam w głowie sobie dopasowujemy to wszystko, tak jak jest nam wygodniej, w zasadzie tworzymy w wyobraźni "ideał" a później przychodzi co do czego i "ideał" okazuje się totalną klapą.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Jak się poznaliście? :)
W sumie i będąc z kimś, po jakimś czasie może się okazać, że jest całkiem inny niż nam się wyda.... ale to już całkiem inny temat...
Co do poznawania kogoś w necie, chyba faktycznie, mamy gdzieś tam wiekszą śmiałość....
Co do reala... hmmm.... chyba jak już nawet wyjdziemy z tej swojej sieci, to raczej wkonkretnym celu, by spotkać się z konkretnymi ludzmi, a nie by szukac nowych znajomości....
Co do poznawania kogoś w necie, chyba faktycznie, mamy gdzieś tam wiekszą śmiałość....
Co do reala... hmmm.... chyba jak już nawet wyjdziemy z tej swojej sieci, to raczej wkonkretnym celu, by spotkać się z konkretnymi ludzmi, a nie by szukac nowych znajomości....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Jak się poznaliście? :)
ja z moim meżem z poczatku sie nie nawidzilismy a pozniej przyjechał do naszych wspolnych znajomych gralismy w pin ponga i uderzył mnie paletką w tyłek chcial trafic w pin ponga
no i coś zaiskrzyło

Re: Jak się poznaliście? :)
Paletka? To tak się nazywa nowoczesna strzała Amora. 
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Jak się poznaliście? :)
A ze mną było chyba dość banalnie. Był koncert, stwierdziliśmy ze znajomymi, że może warto się wybrać. No i poszłam. W przerwie na zmianę kapel, poszłam po piwo, a jak wróciłam do boxu obok nas siedział on. Z początku było niewinnie. Spojrzenia kątem oka, uśmiechy. Później zagrał kolejny zespół. Poszłam w pogo, był tam i on. I tak jakoś zostało, w kolejnej przerwie już rozmawialiśmy, jakbyśmy się znali nie wiadomo jak długo. Jak ma Cię trafić, to trafi. Nawet wtedy kiedy nie będziesz się tego spodziewać.
Każdy z nas może mieć apartamenty nad morzem sprzedaż
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość