żarty z mojego ultimatum

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Sowka
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: śr kwie 17, 2013 1:10 pm

żarty z mojego ultimatum

Post autor: Sowka »

hej dziewczyny, jestem tu nowa....
postanowiłam napisać bo mam problem... mój facet to hazardzista przez to mamy dług, który spłacamy... wiem że cały czas gra ostatnio wygrał 70 tys. zł i mieliśmy spłacić długi i mieć na wesele bo w przyszłym roku się pobieramy. Ale przegrał te 70 tys. zł i długi jak były tak są...:(
dałam mu ultimatum ale że albo ja albo gry... poprosił bym mu dała czas do czerwca bo ma jakieś dodatkowe losy za gry bukmacherskie i czeka na losowanie... zgodziłam się
ale jak z nim rozmawiam to albo unika rozmowy o tym albo jak juz coś powie to wnioskuje ze nie bierze na poważnie mojego ultimatum..
nie wiem co robić... wiem że powinnam go zostawić ale nie potrafie tak po prostu odejść:( chyba jestem kobietą która kocha za mocno...
planowałam by dziś jechać do rodzinnego domu na kilka dni i zostawić mu kartkę że jak się zastanowi co jest dla niego ważne ma się odezwać ale nie miałam odwagi i nie pojechalam
G****

Re: żarty z mojego ultimatum

Post autor: G**** »

To jest bardzo dobry pomysl z tym wyjazdem, Zobaczysz czy w ogole bedzie sie staral zebys wrocila i jak bedzie sie zachowywal i wtedy bedzie Ci latwiej podjac decyzje.
Sowka
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: śr kwie 17, 2013 1:10 pm

Re: żarty z mojego ultimatum

Post autor: Sowka »

powiedzieć mu że wyjeżdżam czy zostawić list i przeczyta jak wróci z pracy? bo nad tym też się zastanawiałam
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: żarty z mojego ultimatum

Post autor: 456 »

Owszem powinnaś zostawić. W rodzinie mam hazardzistę. Wielokrotnie starał się ratować związek, zależało mu na żonie, później na niej i dziecku, ale za każdym razem gdy wszystko zaczynało się układać -powracał do nałogu. Im dłużej ten związek trwał tym w większe popadali długi. Nie wspomnę, że z dnia na dzień musieli się wyprowadzić, stracili dosłownie wszystko. Ta osoba żałowała, że tyle razy dawała mu szansę, płaciła długi, które rosły, rosły i rosły a ona nie wiedziała o wszystkich. Przez ten czas ułożyłaby sobie spokojnie życie, dziecku byłoby lepiej, nie brakowałoby niczego. Zmarnowała tylko lata i podobnie jak on została z niczym na start (już bez męża). Zastanów się czy chcesz ryzykować i być z taką osobą. Nie wiem jaki jest Twój mężczyzna, czy chce wyjść z tego nałogu i zrobi wszystko by nie wrócić do gry, jednak wiem, że taki związek to kopa nerwów, obaw czy powróci do nałogu, no i... długów.
A co do wyjazdu, to jeśli chcesz nim porządnie wstrząsnąć aby się opamiętał (nie jestem pewna czy to się uda), to zostaw mu tylko list. W każdym razie mam nadzieję, że wszystko się u Ciebie ułoży.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: żarty z mojego ultimatum

Post autor: Hadassa »

JA tylko powiem to co dziewczyny, wyjedz, zostawiając mu list...

Natomiast hazard, to choroba jak każda inna, można z nią walczyć, ale zawsze istnieje ryzyko nawrotu choroby...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: żarty z mojego ultimatum

Post autor: Adidasowa »

Ja też uważam, że ten wyjazd to może być strzał w dziesiątkę. Ja bym zostawiła list w miejscu najbardziej widocznym. Wtedy się dowiesz, czy pojedzie za Tobą, czy będzie chciał żebys wróciła, czy też hazard przesłonił mu cały świat i nic poza nim nie jest dla niego ważne... Trochę smutna rzeczywistość, ale warto się przekonać i wtedy podjąć właściwą decyzję;-)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: żarty z mojego ultimatum

Post autor: Jamelia »

Witaj. Kiedy w gre wchodza tak zawrotne sumy to napewno nie bedzie latwo. Jesli pomysl z wyjazdem wypali i wyrazi chec rzucenia nalogu a Ty zechcesz wrocic do niego,postaw mu warunek ze koniecznie musi uczeszczac na terapie. Taka terapia to wieksze szanse na pozegnanie sie z hazardem. Powodzenia,trzymam kciuki ;)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Szaferri
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: śr kwie 17, 2013 9:26 pm

Re: żarty z mojego ultimatum

Post autor: Szaferri »

Cześć.

Wyjedź, z hazardzistami trzeba niestety ostro. Nie można przecież tak żyć. A co się stanie, gdy pewnego dnia zapukają do Waszego domu "smutni panowie"? Albo mafia? Decyzja jest trudna, ale odpowiedz sobie na pytanie co to za życie, gdy nawet Wasz ślub jest mniej ważny niż kolejne rozdanie kart. Powodzenia ;)
balustrady szklane czy drewniane?
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: żarty z mojego ultimatum

Post autor: elzbieta45 »

tak to prawda zastanow sie i przemysl czy chcesz tak zyc . w ciagłym strachu
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość