Pierdzi i beka w mojej obecności
-
natalkaDawidka
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: ndz mar 30, 2014 8:41 pm
Pierdzi i beka w mojej obecności
Brak mi słów po prostu. Już kilka razy się zdarzyło, że mój chłopak świadomie w mojej obecności głośno beknął lub puścił bąka. ;_;
Jesteśmy ze sobą od listopada. Nie sądziłam, że ten etap nadejdzie tak szybko. Prosiłam go, by tego nie robił, ale nie wiem, czy to poskutkuje. No niby gazy to naturalna rzecz, ale jednak w społeczeństwie takie zachowanie nie jest przyjmowane z entuzjazmem. Oczywiście nie robi tego publicznie, tylko gdy jesteśmy sami i tylko kilka razy mu się zdarzyło, max 4.
Czy Wasi faceci też się tak zachowują? Ile czasu jesteście ze sb w związku?
Jego zachowanie jest oznaką chamstwa, czy to normalne u mężczyzn w związkach?
Jesteśmy ze sobą od listopada. Nie sądziłam, że ten etap nadejdzie tak szybko. Prosiłam go, by tego nie robił, ale nie wiem, czy to poskutkuje. No niby gazy to naturalna rzecz, ale jednak w społeczeństwie takie zachowanie nie jest przyjmowane z entuzjazmem. Oczywiście nie robi tego publicznie, tylko gdy jesteśmy sami i tylko kilka razy mu się zdarzyło, max 4.
Czy Wasi faceci też się tak zachowują? Ile czasu jesteście ze sb w związku?
Jego zachowanie jest oznaką chamstwa, czy to normalne u mężczyzn w związkach?
Re: Pierdzi i beka w mojej obecności
Widocznie sie nie krepuje przy tobie tego robic 
Kochać to nie trzymać za rękę, lecz puścić ją by druga osoba nauczyła się chodzić w miłości.
Re: Pierdzi i beka w mojej obecności
Szczerze mowiac ,to nie jest zbyt eleganckie zachowanie sie Twojego chlopaka.
Ale wiesz , czasami faceci zapominaja o drobnej dyskrecji i jest niekontrolowany bak .
W naszym kregu kulturowym jest to uwazane za nietakt , ale z kolei w Mongoli badz w
Chinach takie zachowanie sie budzi uznanie i jest wrecz pozadane i wskazane.
Ale co kraj to inny obyczaj.
My nie jestesmy przyzwyczajeni do takiego ostentacyjnego sadzenia bakow .
Moze TWoj chlopak ma jakies niedyspozycje zoladkowe i pokarmowe , ktore bardzo czesto
potrafia powodowac wlasnie takie odruchy pierdzenia i bakow.
A moze wobec tego badz bardziej wyrozumiala i traktuj te baki, bardziej z przymruzeniem
oka niz ze zloscia.
Ale wiesz , czasami faceci zapominaja o drobnej dyskrecji i jest niekontrolowany bak .
W naszym kregu kulturowym jest to uwazane za nietakt , ale z kolei w Mongoli badz w
Chinach takie zachowanie sie budzi uznanie i jest wrecz pozadane i wskazane.
Ale co kraj to inny obyczaj.
My nie jestesmy przyzwyczajeni do takiego ostentacyjnego sadzenia bakow .
Moze TWoj chlopak ma jakies niedyspozycje zoladkowe i pokarmowe , ktore bardzo czesto
potrafia powodowac wlasnie takie odruchy pierdzenia i bakow.
A moze wobec tego badz bardziej wyrozumiala i traktuj te baki, bardziej z przymruzeniem
oka niz ze zloscia.
-
natalkaDawidka
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: ndz mar 30, 2014 8:41 pm
Woli kumpli ode mnie. Wystawił mnie dla nich.
Mój chłopak woli swoich kumpli ode mnie, bo jego kumple poprosili go, zeby pojechał z nimi na weekend na jakąś imprezę. Mieliśmy ten weekend spędzić razem, ale on zadzwonił, by po części to odwołac- powiedział, że ma dla mnie 4 godziny, a potem jedzie do kumpli. Rozmawiałam z nim właśnie na ten temat i w skrócie: napisał, że woli jechać z kumplami na weekend niż spędzic go ze mną i robić to samo po raz setny, czyli leżeć w łóżku przy filmie i się nudzic. Powiedział, ze nawet seks juz stał sie nudny. Problem w tym, że ja juz od dawna próbuję urozmaicić nasze życie w każdej jego dziedzinie, ale on negatywnie reaguje na prawie każdą z moich propozycji, a sam nic nie wymysla. Ciągle chodzimy po lesie, teraz dla odmiany chce mnie zabrać do parku. Nie chodzimy do restauracji, kawiarni, na piwo, nie gotujemy razem (bo w kuchni on wszystko wie najlepiej, a ja mam wgl się nie tykać bo zepsuję), proponowałam zwiedzanie, pojechanie nad morze (jesteśmy z Gdańska), zgodził się na pójście ze mną na kręgle- to było pół roku temu i nadal nie byliśmy na tych kręglach. Kiedy on cos wreszcie raczy wymyślić, to ja się na wszystko zgadzam, bo to i tak cud, że zdołał wymyślić choćby cos tak nudnego jak gra w PS3, jazda na rowerze czy oglądanie Gwiezdnych wojen. Poświęcam sie dla niego, a on kreci nosem i wybiera kolegów. Co mam robić? Jestem dla niego za nudna.
Re: Woli kumpli ode mnie. Wystawił mnie dla nich.
Cos mi sie wydaje, ze w waszym ukladzie wieje nuda na kilometr.
Wg mnie nadajecie na roznych falach i zupelnie sie rozmijacie w waszych wzajemnych oczekiwaniach.
Czyli kazde z was ciagnie w swoja strone i kazde z was chcialoby zupelnie cos innego.
To na dluzsza mete nie sprawdza sie w zadnym ukladzie , znajomosciach czy zwiazkach.
Jesli dwoje ludzi ktorzy sa ze soba i obdarzaja sie uczuciem nie potrafi znalezc
kompromisu w swoich roznych zachowaniach to z pewnoscia ich wspolne plany zyciowe i
terazniejsze spala na przyslowiowej panewce.
A tam gdzie wkrada i skrada sie nuda napewno to nastapi .
No , moze nie natychmiast ale niebawem, bo ktores z Was nie wytrzyma wewnetrznej presji
ktora wywoluja zale, pretencje o niedocenianie i td.
Kumple sa z pewnoscia potrzebni , ale nie moga i nie powinni stac na piedestale w hierarchii
,,zobowiazan ,, uczuciowych wzgledem Ciebie.
Mysle, ze Twoj facet zapomnial o pewnej prawdzie zyciowej , ze uczucie nie pielegnowane i niepodlewane blyskawicznie usycha i zanika.
Pozostaje tylko frustracja , zalu i niesmaku.
Sadze, ze moze rozmowa rzeczowa i spokojna mozesz nim wzruszyc.
Ale czy to pomoze?
Probuj , a noz facet sie obudzi i dotrze do niego , ze moze rozwalic wasz uklad takim zachowaniem .
Zycze powodzenia.
Wg mnie nadajecie na roznych falach i zupelnie sie rozmijacie w waszych wzajemnych oczekiwaniach.
Czyli kazde z was ciagnie w swoja strone i kazde z was chcialoby zupelnie cos innego.
To na dluzsza mete nie sprawdza sie w zadnym ukladzie , znajomosciach czy zwiazkach.
Jesli dwoje ludzi ktorzy sa ze soba i obdarzaja sie uczuciem nie potrafi znalezc
kompromisu w swoich roznych zachowaniach to z pewnoscia ich wspolne plany zyciowe i
terazniejsze spala na przyslowiowej panewce.
A tam gdzie wkrada i skrada sie nuda napewno to nastapi .
No , moze nie natychmiast ale niebawem, bo ktores z Was nie wytrzyma wewnetrznej presji
ktora wywoluja zale, pretencje o niedocenianie i td.
Kumple sa z pewnoscia potrzebni , ale nie moga i nie powinni stac na piedestale w hierarchii
,,zobowiazan ,, uczuciowych wzgledem Ciebie.
Mysle, ze Twoj facet zapomnial o pewnej prawdzie zyciowej , ze uczucie nie pielegnowane i niepodlewane blyskawicznie usycha i zanika.
Pozostaje tylko frustracja , zalu i niesmaku.
Sadze, ze moze rozmowa rzeczowa i spokojna mozesz nim wzruszyc.
Ale czy to pomoze?
Probuj , a noz facet sie obudzi i dotrze do niego , ze moze rozwalic wasz uklad takim zachowaniem .
Zycze powodzenia.
Re: Woli kumpli ode mnie. Wystawił mnie dla nich.
Cóż Astra ma racje, jeżeli coś pomoże to tylko szczera i poważna rozmowa, a jeżeli dalej będzie Cię zlewać...no cóż...powiadają, że lepiej być szczęśliwym samotnie, niż nieszczęśliwie w związku:) Bo jak dla mnie fakt, że na wszystko mu pozwalasz i każdy jego ruch jest przez Ciebie akceptowany, to nauczyłaś go, że nie musi się starać a i tak będzie miał co chce...trochę za późno, żeby go tego oduczyć, ale z drugiej strony nie powinno tak zostać, w związku powinna być równość i jakieś kompromisy, a nie, że tylko ty się starasz, a on jak coś łaskawie zrobi to masz go jeszcze wychwalać pod niebiosa, tyle ode mnie - Powodzenia:)
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć"
Re: Woli kumpli ode mnie. Wystawił mnie dla nich.
Mysle , ze Burbi zaprezentowal meski punkt widzenia Twojego problemu i teraz sobie to
wszystko przeanalizuj i poukladaj w glowie i w sercu i
Zastanow sie, czy warto wobec tego inwestowac swoje cenne uczucia , czas , poswiecenie dla
faceta ktory CIe olewa i chodzi tak naprawde wlasnymi sciezkami , zupelnie
nie liczac sie z Twoimi oczekiwaniami i zdaniem?
Sadze tez, ze romowa z nim i Twoje wlasne przemyslenia napewno pomoga Ci
uporzadkowac i posprzatac ten zyciowy galimatias w Twoim ukladzie.
Trzymaj sie.
wszystko przeanalizuj i poukladaj w glowie i w sercu i
Zastanow sie, czy warto wobec tego inwestowac swoje cenne uczucia , czas , poswiecenie dla
faceta ktory CIe olewa i chodzi tak naprawde wlasnymi sciezkami , zupelnie
nie liczac sie z Twoimi oczekiwaniami i zdaniem?
Sadze tez, ze romowa z nim i Twoje wlasne przemyslenia napewno pomoga Ci
uporzadkowac i posprzatac ten zyciowy galimatias w Twoim ukladzie.
Trzymaj sie.
Re: Pierdzi i beka w mojej obecności
Po raz kolejny upominam, za zakładanie co chwila nowych wątków
Łamiesz regulamin
Łamiesz regulamin
I to już nie pierwsza sytuacja i nie pierwsze upomnienie w Twoim kierunku6. Nie zakładaj kilku tematów gdy dotyczą one jednej osoby, jednego związku, jednej sytuacji itp
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Pierdzi i beka w mojej obecności
Z facetami to różnie bywa...
Może robi to bo czuje ze może z tb wszystko albo zwyczajnie się zapomina. Ale to niestety naturalna rzecz u mężczyzn.
Może jak zobaczy że ci to bardzo przeszkadza przestanie to robić ale to i tak nic pewnego.
Może robi to bo czuje ze może z tb wszystko albo zwyczajnie się zapomina. Ale to niestety naturalna rzecz u mężczyzn.
Może jak zobaczy że ci to bardzo przeszkadza przestanie to robić ale to i tak nic pewnego.
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Re: Pierdzi i beka w mojej obecności
no ale jak pierdnie przez przypadek to chyba nie problem?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość