...a teraz mnie zdradził :(
- glamour1105
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: wt mar 06, 2012 11:31 am
...a teraz mnie zdradził :(
Pamiętacie jak pisałam wam o moim narzeczonym, mamy 2,5 letniego synka, ja jestem w klasie maturalnej. Usunięto już mój wątek. Wczoraj dowiedziałam się, że P. przespał się z 15-letnią dz**ką....
Jestem w szoku. Wciąż się wypiera, mówi że to nie prawda. Ale niestety, zrobił to. Był strasznie pijany... 
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
Nie znam Twojej historii bo nie miałam okazji przeczytać Twojego postu ale sytuacja w której się teraz znalazłaś jest dla Ciebie na pewno bardzo trudna i Ci współczuję
. A wiesz o tym z pewnego zródła?
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
Może to głupie pytanie ale jak był strasznie pijany to jak mógł być aktywny sexulnie ?:)Typowe wytłumaczenie każdego faceta i zapewne myślał że to ty 
-
mika537
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
pijany..to najwiekszy wykret jaki może być.i co z tego,że był pijany tojest nieważne w jakim stanie był,ważne że zdradził. to żebył pijany, tzn ze miał prawo zapomnieć że ma wspaniałą kobietę i dziecko? bardzo ci współczuję, przykro mi że tak się stało..
o tyle to jest jeszcze trudniejsze ze macie dziecko;/ wyobrazam sobie, przez co musisz teraz przechodzic i wiem, ze ciezko cie bedzie pocieszyć, ale naprawdę on na ciebie nie zasluguje... zdradzil raz, moze to robic bez przerwy.. juz nigdy nie bedziesz chyba w stanie mu zaufac na 100%... nie katuj się teraz nim, zajmij się szkołą, mysl o dziecku, żebyś mogła mu zapewnić jak najlepszą przyszłość i napewno na swojej drodze spotkasz kogos, kto będzie cie szanował, powodzenia kochana!
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
Właśnie Kochana, nie przejmuj się facetem, bo nie warto. Zajmij się sobą, szkołą i maleństwem bo to ono jest teraz najważniejsze i ono potrzebuje Ciebie najbardziej na świecie. Nie oceniam, ale jeśli czujesz że Twój partner jest zdolny do kolejnej zdrady to powinnaś się zastanowić czy warto z nim być. Jeżeli się przyzna i zobaczysz że żałuje to myślę że warto wybaczyć. Trzymaj się cieplutko i zadbaj teraz przede wszystkim o siebie, maturka za pasem, niepotrzebne Ci dodatkowe nerwy 
-
Lily of the Valley
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
Twoj facet jest nie tylko durny, ale i nienormalny... z 15 latka? Moze porozmawiaj z rodzicami tej dziewczyny, niech wiedza kogo wychowali... Nie bede sie powtarzac, zgadzam sie ze slowami poprzedniczek. Nie jest Cie wart, to jest chwyt ponizej pasa! Dupek.
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
Witaj.Tez nie czytałam wątku o Twym narzeczonym, ale domyslam się że skoro o nim pisałaś to nic miłego... Faceci mają tak kretyńskie wytłumaczenia że żal. Najlepsi są ci co zdradzą a winą obarczają swoja kobietę.Nie dorósł do roli męza,niektórzy nigdy nie dorastają. Musisz zdecydowac cos.Ja ci moge podpowiedziec jedno.W zyciu kobieta ma do wyboru zazwyczaj,milosc albo wygodne zycie.Jesli Twój nie jest w stanie zapewnic Tobie ani jednego ani drugiego,UCIEKAJ CZYM PREDZEJ!
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- kusicielka
- Extra Kobietka
- Posty: 306
- Rejestracja: pn mar 11, 2013 5:05 pm
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
jedno - 15latka? to mów wszystko, sorry... Wiem od faceta, który zdradzał, jak się przyznaje, to jest szansa, jak się zapiera - uciekać... Rozumiem, ze jesteście młodzi, ale odrobina odpowiedzialności...
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
Jeśli naprawdę Cię zdradził to jeżeli będziesz z nim nadal nigdy o tym nie zapomnisz. Przy każdej okazji będzie Ci się to przypominało i będziesz mu to wspominać męcząc się przy tym psychicznie.
Zdradzona kobieta tkwiąc nadal w tym samym związku będzie czulą wciąż ten sam ból bo on z czasem nie zniknie gdy codziennie będziesz na niego patrzeć. Dobrze wiem co wyobraźnia potrafi zrobić z człowiekiem i myślę że dziecko nie powinno was trzymać razem bo bycie z kimś ze wzgledu na dziecko to nie jest rozwiązanie. Zdrada równa się końcowi związku. Ale to tylko moje zdanie na ten temat.
Zdradzona kobieta tkwiąc nadal w tym samym związku będzie czulą wciąż ten sam ból bo on z czasem nie zniknie gdy codziennie będziesz na niego patrzeć. Dobrze wiem co wyobraźnia potrafi zrobić z człowiekiem i myślę że dziecko nie powinno was trzymać razem bo bycie z kimś ze wzgledu na dziecko to nie jest rozwiązanie. Zdrada równa się końcowi związku. Ale to tylko moje zdanie na ten temat.
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
Slow brak na takie zachowanie sie Twojego narzeczonego.
Ale trzeba stwierdzic , ze za miast rozumu to ma w glowie siano i mysli wylacznie przez oguzikowana czesc spodni.
A poza tym jest nieodpowiedzialny i niestabilny , a z kims takim napewno nie mozna i nie powinno sie
budowac zadnej przyszlosci ani tez snuc jakichkolwiek planow na wspolne zycie.
Twoj narzeczony pokazal prawdziwa twarz , zdradzajac Cie i zupelnie nie myslac jakie konekwencje moga byc z takego lozkowego
szalenstwa z 15 latka.
Widac , ze w lepetynie switaja mu spodniczki , co swiadczyc moze o fatalnych ciagotkach do systematycznych zdrad w przyszlosci.
Sama widzisz, ze nie jest i napewno nie bedzie dobrze, bo scenariusz postepowan bedzie podobny , czyli zdradziecki.
Jesli dasz rade to jakos posklejac i powiazac miedzy wami to probuj, ale nie obiecuj sobie, ze
Twoj narzeczony nagle dojrzeje do odpowiedzialnosci za wasze dziecko i Ciebie.
Takich ciagotek jak inklinacje do zdrad nie mozna tak naprawde zmienic.
Zawsze znajdzie sie okazja by jej sie dopuscic.
Mysle, ze przed Toba trudny orzech do zgryzienia i decyzji.
Ale trzeba stwierdzic , ze za miast rozumu to ma w glowie siano i mysli wylacznie przez oguzikowana czesc spodni.
A poza tym jest nieodpowiedzialny i niestabilny , a z kims takim napewno nie mozna i nie powinno sie
budowac zadnej przyszlosci ani tez snuc jakichkolwiek planow na wspolne zycie.
Twoj narzeczony pokazal prawdziwa twarz , zdradzajac Cie i zupelnie nie myslac jakie konekwencje moga byc z takego lozkowego
szalenstwa z 15 latka.
Widac , ze w lepetynie switaja mu spodniczki , co swiadczyc moze o fatalnych ciagotkach do systematycznych zdrad w przyszlosci.
Sama widzisz, ze nie jest i napewno nie bedzie dobrze, bo scenariusz postepowan bedzie podobny , czyli zdradziecki.
Jesli dasz rade to jakos posklejac i powiazac miedzy wami to probuj, ale nie obiecuj sobie, ze
Twoj narzeczony nagle dojrzeje do odpowiedzialnosci za wasze dziecko i Ciebie.
Takich ciagotek jak inklinacje do zdrad nie mozna tak naprawde zmienic.
Zawsze znajdzie sie okazja by jej sie dopuscic.
Mysle, ze przed Toba trudny orzech do zgryzienia i decyzji.
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
przeważnie życie pisze takie scenariusze
Re: ...a teraz mnie zdradził :(
Szkoda gadać, olej go...jesteś młoda...chciałabym być w Twoim wieku i ..i zacząć od nowa. Trzymaj się !
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość