zaręczyny

Jedyny dzień w życiu, tak ważny dla kobiet. Jak zorganizować wesele? Jaką suknię kupić? Ślub kościelny czy cywilny? Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej, a może podzielić się swoimi doświadczeniami? Zapraszamy do pisania tutaj.
ODPOWIEDZ
Luśka

zaręczyny

Post autor: Luśka »

jak u was wyglądały zaręczyny?zarówno oświadczyny waszego mężczyzny jak i te oficjalne z przyszłymi teściami:) zastanawiam się jak mój Kochany mnie zaskoczy :D
meredith

Re: zaręczyny

Post autor: meredith »

Moje zaręczyny to był jeden wielki niewypał. Nie było najgorzej, ale tez nie tak jak być powinno. Ja lubię niespodzianki, a mój M. chyba o tym zapomniał... Ale nie chcę się więcej rozpisywać na temat moich zaręczyn, wybaczcie...
evka

Re: zaręczyny

Post autor: evka »

MOJE BYLY MOZE NIE TAK ROMANTYCZNE JAKBYM CHCIALA ALE NIE BYLO TEZ NAJGORZEJ KAWA I SZAMPAN U PRZYSZLYCH TESCIOW Z MOIMI RODZICAMI I BRATEM I SIORKA I DOSTALAM PIEKNY PIERSCIONEK WIDAC GO NA FOTCE WIECIE GDZIE WIEC MOZECIE OBEJRZEC HIHHIHH :lol: POWODZENIA I ZYCZE HOLERNIE ROMANTYCZNYCH ZARECZYN :D
Panna_M

Re: zaręczyny

Post autor: Panna_M »

Mój m się jeszcze nie oświadczył. Ale zapowiedział mi że zrobi to w najbardziej niespodziewanym dniu, i postara się by był to nasz z najważniejszych i najpiękniejszych dni. hehe potem zdam relacje :)
evka

Re: zaręczyny

Post autor: evka »

Życze ci by był to bardzo romantyczny dzień i piękny i czekam z niecierpliwoscią na opowieść jak to bylo ....hihi ;)
hanka32

Re: zaręczyny

Post autor: hanka32 »

MOJE ZARĘCZYNY BYLY TRADYCYJNE.ODBYŁY SIĘ W MOIM DOMU BYLI PRZYSZLI TEŚCIE MOI RODZICE SIOSTRA BYL SZAMPAN KWIATY NO I NAJWAŻNIEJSZY PRZEDMIOT TEGO PRZYJĘCIA CZYLI PIERŚCIONEK.MOŻE NIE BYŁ TAKI O JAKIM MARZYŁAM ALE DLA MNIE NIE ON W TYM MOMENCIE BYŁ NAJWAŻNIEJSZY LECZ OSOBA OD KTÓREJ GO DOSTAŁAM.ALE I TAK UWAŻAM ZE MOJE ZARĘCZYNY BYŁY WYJĄTKOWE NIEPOWTARZALNE :P
smigawica

Re: zaręczyny

Post autor: smigawica »

Moje zaręczyny były też tradycyjne, trochę szkoda bo ja jestem raczej świruska :) stało się to w te świeta w trakcie Wigilii. A dziewczyny pochwalcie się jaki dostałyście pierścionek zaręczynowy, czy taki o jakim marzyłyście?
króliczek8982

Re: zaręczyny

Post autor: króliczek8982 »

Razem z moim chłopakiem pojechaliśmy do zakopanego na sylwestra,a on 28 grudnia w zakopanym oświadczył mi się:)
króliczek8982

Re: zaręczyny

Post autor: króliczek8982 »

smigawica pisze:Moje zaręczyny były też tradycyjne, trochę szkoda bo ja jestem raczej świruska :) stało się to w te świeta w trakcie Wigilii. A dziewczyny pochwalcie się jaki dostałyście pierścionek zaręczynowy, czy taki o jakim marzyłyście?

Pierścionek jest taki o jakim marzyłam delikatny z oczkiem z białego złota:)
candy201

Re: zaręczyny

Post autor: candy201 »

Moje zaręczyny były bardzo normalne. Właściwie to nie spodziewałam się czegoś wyszukanego, bo razem z mężem ( już teraz ) nie lubimy szopek :)
Oświadczył mi się jak wrócił z pracy. Usiedliśmy na kanapie i już :)
Luśka

Re: zaręczyny

Post autor: Luśka »

romantyczna gorąca kąpiel z dużą ilością piany..szampan...a potem pytanie "wyjdziesz za mnie"...totalne zaskoczenie...i odpowiedź "tak":)
pisarka

Re: zaręczyny

Post autor: pisarka »

ja mialam nietypowe, z zaskoczenia, pierscionek zrobiony z breloczka do kluczy :) ale uklekniecie bylo :) superowe uczucie :)
Marta_P

Re: zaręczyny

Post autor: Marta_P »

Jeśli można było to nazwać zaręczynami.. Dzień wcześniej powiedział że "Jutro musi wyjść, ale nie powiem Ci gdzie i po co.." Na drugi dzień.. Przyniósł dwie srebrne obrączki.. "Pierścionek był za drogi.. ale Kocham CIę.. Wyjdziesz za mnie?" Bez klęknięcia, zero romantyzmu.. ALe że BYŁAM w niego zapatrzona powiedziałam tak.. a teraz głowię się co zrobić, jak odejść.. Prowokuję awantury, żeby mieć pretekst i nic ;p Jakiś stoicki spokój go naszedł... ehh
pisarka

Re: zaręczyny

Post autor: pisarka »

No jesli jest ci z nim zle, to musisz z nim porozmawiac szczerze- nie musisz miec powodu zeby odejsc. A jesli powodem odejscia jest tylko to , ze dal srebnra obraczke zamiast pierscionka ... moze nie ma duzo pieniedzy...
Marta_P

Re: zaręczyny

Post autor: Marta_P »

pisarka pisze:No jesli jest ci z nim zle, to musisz z nim porozmawiac szczerze- nie musisz miec powodu zeby odejsc. A jesli powodem odejscia jest tylko to , ze dal srebnra obraczke zamiast pierscionka ... moze nie ma duzo pieniedzy...

To nie chodzi o to że dał obrączkę srebrną.. Nie wiem czy czytałaś post w dziale partnerstwa, który napisałam... Tu chciałam powiedzieć tylko tyle że poprostu nie były to zaręczyny z moich marzeń i zero romantyzmu... :) A obrączki mamy oboje srebrne ;p
pstro

Re: zaręczyny

Post autor: pstro »

Marta a jak długo jesteście razem?
m.orkan

Re: zaręczyny

Post autor: m.orkan »

U mnie zareczyny były niespodzianką, która strasznie mnie zaszokowała (pozytywnie oczywiście) :) było to w dzień moich urodzin.. najpier przyjęcie niespodzianka o której wiedzieli wszyscy prócz mnie, a poźniej oświadczyny :)
Sylwia30

Re: zaręczyny

Post autor: Sylwia30 »

Mój mąz romantykiem nie jest wiec nie było jakis specjalnych wzruszeń wiec wszystkim zyczę niezapomnianych oświadczyn!:)
Misia

Re: zaręczyny

Post autor: Misia »

Oświadczyny , zaręczyny czy to ważne?
Myślę, że to pierwszy krok mężczyzny do pełnego uznania przez kobietę. Niestety moje zaręczyny były takie oficjalne, zorganizowane, a tak nie powinno być. Najpierw z zaskoczenia najlepiej. Oj jakby było pięknie . . . .
:fallinlove

treść zmieniona przez moderatora

proszę nie spamować
sylamos

Re: zaręczyny

Post autor: sylamos »

Zaręczyny w życiu kobiety to jest bardzo ważna ceremonia. Jak one będą wyglądały dużo zależy od romantycznej natury i finezji naszego wybranka.
maya

zaręczyny po latach :(

Post autor: maya »

jestem z chłopakiem 4 lata, znamy się trochę dłużej,oboje mamy po 26 lat, mamy dom, ja nie pracuje tymczasowo więc on płaci za wszystko i utrzymuje nas.
po tylu latach bycia razem chcialabym pewnej stabilności chciałabym zareczyn slubu ale od niego ciagle slysze ze potrzebuje czasu
mowi ze mnie kocha i nie chce byc z nikim innym i bardzo chce slubu i nei chce z tym dlugo czekac ale potrzebuje czasu, nawet zareczyc sie nie chce
juz jakis rok temu poruszalismy ten temat i az do teraz ciagle jest to samo
, mimo iz sam wspominal o slubie itd i ze bardzo chce to jednak tak sie zachowuje
czasem mnie uspokaja ze ja panikuje ze przeciez on chce slubu tylko chce sobie poukladac wszystko itd ale boje sie ze to moze trwac i trwac ze trafilam na takiego faceta ktory przeklada w nieskonczonosc i nawet w wieku 40 lat powie ze potrzebuje czasu,
kiedy z nim o tym rozmawiam mowi ze przesadzam i panikuje ale no co ja poradze mam juz depresje z tego powodu, bardzo mi na tym zalezy, to nie ejst dla mnei tylko glupi papierek dla mnie to cos wazniejszego , on mowi ze ma z tym problem, ze mimo ze bardzo cche to ma problem i ze mowil mi o tym, chcialabym mu pomoc sie jakos przelamac ale jak :(
w ogóle nie wiem co robić , słysze od ludzi różne opinie i już sama nie wiem :(((
ninka_niebieska

Re: zaręczyny po latach :(

Post autor: ninka_niebieska »

Przede wszystkim, nie możesz układać sobie w głowie czarnego scenariusza.. (że on nie chce, że może nie będze chciał, a może mnie nie kocha, a coś jest nie tak... etc. ) Nie naciskaj na niego i daj jeszcze troszkę czasu... może on poprostu chce wyczekać najmniej nieoczekiwaną chwilę i zaskoczyć sie niesamowicie prosząc o Twoją ręke. Jeżeli za jakiś czas ten temat nie ulegnie zmianom na lepsze... usiądźcie na spokojnie i porozmawiajcie.. powiec mu co czujesz, że potrzebujesz stabilności, że według Ciebie jest to już najwyższy czas.. że nie ma co tego wszystkiego dłużej przeciągać.. (ale pamiętaj, na spokojnie, nie wymuszając nic od niego). 3mam za was kciuki i wierze, że niebawem na Twoim palcu pojawi się długo oczekiwany pierścionek... :)
reneeee6666

Re: zaręczyny po latach :(

Post autor: reneeee6666 »

widzisz kochana mężczyźni na prawdę potzrebuja więcej czasu na takie decyzje, fakt że 4 lata to bardzo długo, ale zastanów się czy te zaręczyny czy ślub coś zmienia w Waszym życiu?? a ta stabilizacja o której mówisz hmmm papierek aktu ślubu Ci jej nie zapewni. ja jestm po slubie 1,5 roku i uwierz mi albo nie ale teraz bardziej się boję o męża bo obraczka moja dorga to wabik na kobiety hehe niestety. niestety w naszych czasach liczy się papierek bo co ludzie powiedzą itd. a my podddajemy się temu. powiem Ci tyle że skoro jesteście razem szczęśliwi poczekaj daj mu szanse i pamietaj ze jesteś z nim a nie z ludźmi kórzy was pouczaja co trzeba zrobic. buziak :D
Amelia

Re: zaręczyny po latach :(

Post autor: Amelia »

Mój były też twierdził, że potrzebuje czasu, czekałam, ale się nie doczekałam i związek się rozpadł ostatecznie, bo to był tylko jeden z wielu przejawów jego niedojrzałości (miał 28 lat, gdy zrywaliśmy). Z kolei znajomej chłopak oświadczył jej się po 7 latach, ślub w czerwcu a ona myśli o rozstaniu, bo też nie dorósł do roli męża, jest niedojrzały, lubi mieć wszystko pod nos podstawione, do tego flirciarz... Może uogólniam, ale mnie się wydaje, że jeśli facet czuje, że to jest ta jedna jedyna najwspanialsza to jak najszybciej będzie się z nią chciał przynajmniej zaręczyć, żeby ją sobie że tak brzydko powiem zaklepać. Jeśli facet widzi w kobiecie skarb to zrobi wszystko, żeby mu nikt tego skarbu sprzed nosa nie sprzątnął i żeby go mieć tylko dla siebie, a im dłużej zwleka tym mniej pewne, że skarb przy nim zostanie, bo nikt nie lubi żyć w niepewności.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: FAST WebCrawler [Crawler] i 2 gości