Masz problemy ze zdrowiem? Jak dbasz o swoje zdrowie? Wszystko na temat chorób, leczenia, profilaktyki oraz opinie na temat służby zdrowia piszemy tutaj.
U mnie to codzienna suplementacja, ale jak wiem ze jest taki okres gdzie można łatwiej zachorować, to zawsze dorzucam rutinoskorbin. Staram się tez dużo wychodzić na powietrze.
Rutinoscorbin nie przynosi u mnie efektów. Nawet autosugestia w jego przypadku nie działa.
Najlepszy jest czosnek. Zdrowy i najlepiej sprawdza się przy przeziębieniu.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...
Odporność to też mikroelementy (np. cynk, magnez, jod). Dla mikroelementów wystarczy jeść produkty pełnoziarniste, dla zdrowych tłuszczów (ryby, tran, siemię lniane, oliwa, rzepak). To witaminy, mikroelementy, trochę też makroelementy (dobre jakościowo), sprawiają, że podnosi się nam odporność bo wspomagamy białe krwinki (system immunologiczny). Więc uwzględniając, że witaminy i suplementy wchłaniają się o o wiele mniejszej ilości niż dawka wskazuje na opakowaniu, warto zaopatrzyć się w warzywa, pełnoziarniste pieczywa, makarony i tran, ale też dobry. Najlepszy jest ten w płynie - bo od razu widać czy nie zjełczał, czyli czy się nie utlenił - wtedy jest bezwartościowy:)
Odporność jest u niektórych wrodzona i prawda jest taka, że te osoby nie muszą dużo nad nią pracować. Chyba, że policzymy jedzenie tego ząbku czosnku do obiadu. Abstrahując od zapachu. W moim przypadku odporność to przede wszystkim dbanie o siebie w kontekście ubioru, uważam, że to czynnik kluczowy. Pozostałe elementy (jak witaminy, dieta, aktywność) to tylko dodatki.
Jak ktoś ma słabą odporność (tak jak ja), że często łazi z katarem i innym świństwem, to dobrze jeżeli wzmacnia się od środka - nie ważne czy to biovital, czy rutinoscorbin, czy miód, czosnek albo coś innego. Lepiej zapobiegać niż leczyć
Myślę, ze temat znowu aktualny, bo jak nadchodzi przedwiośnie to też jest dużo chorób. Ja chciałbym postawić na jakies naturalne sparwy, izoła, macie coś do polecenia?
Ja piję wciąż herbatę z imbirem, bo chyba to jets najalpeszy sposób. Dodaje do czarnej herbaty jeszcze cytrynę i dobre. Teraz nadal wieczory są zimne więc ok
Na wzmocnienie odporności stosuję sprawdzony przepis mojej babci. Kilka plasterków imbiru zaparzam przez 10-15 minut lub gotuje w małym rondelku. Po lekkim przestudzeniu dodaję cytrynę i miód (nie można tych składników dodawać do wrzątku, bo tracą swoje wartości odżywcze). Taką mieszankę piję zawsze, jak tylko łapie mnie przeziębienie Pomaga bez dwóch zdań!
Na co dzień polecam witaminę C. Ja biorę 4 kapsułki dziennie od września zeszłego roku, i do tej pory miałam tylko lekki katar.
Ale myślę, że to przez niefart związany z pogodą w kwietniu, 25 stopni i nagle deszcz, silny wiatr a ja tylko w krótkim rękawku
Oprócz witaminy C, zaczęłam jeździć do jaskini solnej, która zastępuje mi morski klimat. Naprawdę polecam, zwiększa odporność organizmu i pomaga przy leczeniu dróg oddechowych.
ja nie wyobrażam sobie życia bez czosnku. Fakt, że jego zapach jest niekomfortowy ale jest wiele preparatów w tabletkach z wyciągiem z czosnku. Poza tym w okresie , gdy grasują wirusy zaopatruje się w groprinosinę.
tran działa jeżeli masz braki w kwasach tłuszczowych Omega 3 (a prawdopodobnie masz bo większość osób ma) dorzuć do diety czosnek cebule i miód a różnicę zauważysz bardzo szybko
Jednego sposobu nie ma, bo "odporności" jakby to paradoksalnie nie brzmiało - są różne. Na jednego podziała witamina zawarta w owocach, a na innego w czym innym. Zasady nie ma.
Ja powiem od serca bo domyslam się, że sprawia Ci dużo kłopotu taka odporność. Czy wiesz, że może to być obniżona wydajność Twojej wątroby? Też nie wiedziałam. Zaczęłam się zagłębiać dopiero po tym jak chorowałam dość często. Po zastosowaniu Energy Wave wszystko ustało. Ja nie wiem jak to się stało ale normalnie jak ręką odjął SPAM Zawsze możesz się zapoznać
Też muszę pomyśleć o wzmocnieniu swojej odporności, bo mam za często problemy ze zdrowiem. I na dodatek ta opryszczka na ustach ;/ dobrze, że na forum wyczytałam o kremie endvir, kupiłam i sprawdziłam i faktycznie 3-4 dni i jej na ustach już nie ma