Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
-
kornelia24
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: wt sie 21, 2012 1:34 pm
Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
Witam
Postanowiłam napisać tutaj na forum moją beznadziejną sytuację- nieudane małżeństwo.
Wyszłam za mąż w wieku 21 lat z powodu ciąży. Z mężem przed ślubem znaliśmy się tylko 2 lata,według mnie to był bardzo krótki czas na poznanie się. W tym czasie głównie imprezowaliśmy, nie mieszkaliśmy ze sobą,spotykaliśmy się kilka razy w tygodniu. Ja byłam wtedy zakochana po uszy- facet mi imponował swoją samodzielnością,był przebojowy miał wesoły charakter a przy tym był wyjątkowo czuły dla mnie. Kochałam go wtedy bardzo i ta miłość zaślepiła mnie,nie widziałam żadnych jego wad. Był dla mnie idealnym facetem. Potem zaszłam w nieplanowaną ciążę. Były rozmowy an temat ślubu i wtedy mój mąż był pełen entuzjazmu. Nie powiem bo rodzice moi jak i męża też naciskali abyśmy wzięli ślub,bo dziecko się urodzi i będzie najlepiej jak będzie miało prawdziwą rodzinę- ja teraz myślę że im głównie chodziło o to żeby ludzie nie mówili że panna z dzieckiem itd. Niedługo po ślubie urodziła się córka i okazało się że ma wadę serca operacyjną. Mąż nie pomagał mi przy dziecku od początku, byłam ze wszystkim sama mogłam liczyć tylko na teściową która bardzo mi pomogła i dziękuje Bogu za jej pomoc. Po ślubie mój mąż zmienił się wobec mnie,uważał że skoro sprowadza kolegów na picie do domu to jest to normalne i ja nie powinnam się wtrącać w jego życie. Zmienił się z kochającego faceta w osobę obojętną na mnie na dziecko w dodatku okazał się być damskim bokserem i po prostu świnią która teraz randkuje z dziewczynami przez internet. W między czasie udało mi się skończyć studia,mam licencjat i teraz poszukuję pracy. Szczerze mówiąc to żałuję że wyszłam za niego za mąż. Po wielu kłótniach i siniakach na ciele doszłam do wniosku że go nie kocham i nie chcę z nim być. Jestem w trudnej sytuacji ponieważ nie mam żadnego wsparcia u rodziców,mam wrażenie że pozbyli się mnie z domu jak niechcianego psa. I teraz moje życie wygląda od roku tak,że z mężem nie rozmawiamy- bo nie mamy o czym,zresztą on jest wobec mnie obojętny nie interesuje się mną, również jeśli chodzi o sprawy łóżkowe to nie kochaliśmy się od wielu miesięcy.Zresztą jak tylko się sprowadziłam do niego do domu to podzielił nasze łóżka-on śpi w jednym pokoju a ja w drugim sama. To wygląda tak że on ma swoje życie a ja swoje-dwie obce sobie osoby mieszkają pod jednym dachem. Niech mi nikt nie tłumaczy że powinnam porozmawiać z nim- nie da się! Nie ma z nim kompletnie rozmowy nie można do niego dotrzeć,jak chce zacząć rozmowę to on mnie zbywa i ucieka do innego pokoju w domu. Jest mi ciężko tak samej ciągle. Jestem bardzo samotna gorzej jak byłam panną. Nienawidzę go za to że jest taki jaki jest. Nie wiem co robić dalej ale wiem jedno ze nie pasujemy do siebie kompletnie. Żal mi siebie samej teraz że byłam tak naiwna:(
Postanowiłam napisać tutaj na forum moją beznadziejną sytuację- nieudane małżeństwo.
Wyszłam za mąż w wieku 21 lat z powodu ciąży. Z mężem przed ślubem znaliśmy się tylko 2 lata,według mnie to był bardzo krótki czas na poznanie się. W tym czasie głównie imprezowaliśmy, nie mieszkaliśmy ze sobą,spotykaliśmy się kilka razy w tygodniu. Ja byłam wtedy zakochana po uszy- facet mi imponował swoją samodzielnością,był przebojowy miał wesoły charakter a przy tym był wyjątkowo czuły dla mnie. Kochałam go wtedy bardzo i ta miłość zaślepiła mnie,nie widziałam żadnych jego wad. Był dla mnie idealnym facetem. Potem zaszłam w nieplanowaną ciążę. Były rozmowy an temat ślubu i wtedy mój mąż był pełen entuzjazmu. Nie powiem bo rodzice moi jak i męża też naciskali abyśmy wzięli ślub,bo dziecko się urodzi i będzie najlepiej jak będzie miało prawdziwą rodzinę- ja teraz myślę że im głównie chodziło o to żeby ludzie nie mówili że panna z dzieckiem itd. Niedługo po ślubie urodziła się córka i okazało się że ma wadę serca operacyjną. Mąż nie pomagał mi przy dziecku od początku, byłam ze wszystkim sama mogłam liczyć tylko na teściową która bardzo mi pomogła i dziękuje Bogu za jej pomoc. Po ślubie mój mąż zmienił się wobec mnie,uważał że skoro sprowadza kolegów na picie do domu to jest to normalne i ja nie powinnam się wtrącać w jego życie. Zmienił się z kochającego faceta w osobę obojętną na mnie na dziecko w dodatku okazał się być damskim bokserem i po prostu świnią która teraz randkuje z dziewczynami przez internet. W między czasie udało mi się skończyć studia,mam licencjat i teraz poszukuję pracy. Szczerze mówiąc to żałuję że wyszłam za niego za mąż. Po wielu kłótniach i siniakach na ciele doszłam do wniosku że go nie kocham i nie chcę z nim być. Jestem w trudnej sytuacji ponieważ nie mam żadnego wsparcia u rodziców,mam wrażenie że pozbyli się mnie z domu jak niechcianego psa. I teraz moje życie wygląda od roku tak,że z mężem nie rozmawiamy- bo nie mamy o czym,zresztą on jest wobec mnie obojętny nie interesuje się mną, również jeśli chodzi o sprawy łóżkowe to nie kochaliśmy się od wielu miesięcy.Zresztą jak tylko się sprowadziłam do niego do domu to podzielił nasze łóżka-on śpi w jednym pokoju a ja w drugim sama. To wygląda tak że on ma swoje życie a ja swoje-dwie obce sobie osoby mieszkają pod jednym dachem. Niech mi nikt nie tłumaczy że powinnam porozmawiać z nim- nie da się! Nie ma z nim kompletnie rozmowy nie można do niego dotrzeć,jak chce zacząć rozmowę to on mnie zbywa i ucieka do innego pokoju w domu. Jest mi ciężko tak samej ciągle. Jestem bardzo samotna gorzej jak byłam panną. Nienawidzę go za to że jest taki jaki jest. Nie wiem co robić dalej ale wiem jedno ze nie pasujemy do siebie kompletnie. Żal mi siebie samej teraz że byłam tak naiwna:(
Re: Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
Oczywiście że z takim kimś nie ma co rozmawiać!Współczuję Ci bardzo że trafiłaś na takiego drania.Ale jesteś mądrą kobietą i chcesz sie od niego uwolnić a to najważniejsze.Najbardziej istotne jest teraz to abyś znalazła pracę a wtedy będziesz mogła się wyprowadzić i zacząć od nowa.Nie masz kompletnie nikogo kto mógłby Ci w tym momencie pomóc?
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
-
kornelia24
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: wt sie 21, 2012 1:34 pm
Re: Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
Nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc.Z początku moi rodzice byli za tym aby mnie zabrać do domu ale pewna ciotka powiedziała mojemu ojcu że to jest moje życie i powinnam sobie sama radzić,ja i mój mąż. I teraz oni się odwrócili na dobre ode mnie,ojciec powiedział że się wtrącać już nie będzie i że ode mnie wszystko zależy czy się uda to małżeństwo,ale ja wiem że ja go już nie pokocham bo mnie bił i poniżał słownie i ja naprawdę już nic nie czuję do niego. Szukam pracy ale czasy są jakie są. Jestem w kropce- nie mam pracy więc nie mogę ruszyć z miejsca. Mam wrażenie że moim rodzicom tak jest wygodnie że ja mieszkam z mężem,zresztą wszystkim jest wygodnie bo nie ma wstydu w rodzinie czyli rozwodu.Ja się umorduje z nim i nikt mnie nie rozumie że ja nie chcę być z tym człowiekiem. Dla mnie to jest kara i wszyscy każą mi siedzieć cicho i mówią tylko ,,jakoś to będzie", ,,gorzej mają", ,, może się jeszcze wam ułoży".
- briserlecoeur
- Miła Kobietka
- Posty: 66
- Rejestracja: pn cze 11, 2012 5:13 pm
Re: Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
Ciężka sytuacja...
Myślę, że powinnaś się udać do jakiegoś psychologa małżeńskiego... Albo do jakiejś poradni.
Bo rozwiązanie tego bez pomocy z zewnątrz wydaje się, jak sama opisujesz niemożliwe.
Mąż nie może używać wobec Ciebie żadnej przemocy ! Pamiętaj o tym. Teraz Ty jesteś najważniejsza, to na sobie powinnaś się skupić oraz powinnaś teraz myśleć tez o dziecku, które na pewno wymaga ogromnej opieki.
Jeśli sytuacja się nie zmieni, mąż nie wykaże najmniejszej chęci współpracy i nie zobaczy swoich błędów to może wniosek o separacje otworzy mu oczy.
Nie wiem jak stoisz z wiarą i religia, ja nie uznaje rozwodów. Dlatego proponuję separację.
Przynajmniej córeczka wychowa się w spokoju. A Ty tez będziesz mogła spokojnie spać.
Myślę, że powinnaś się udać do jakiegoś psychologa małżeńskiego... Albo do jakiejś poradni.
Bo rozwiązanie tego bez pomocy z zewnątrz wydaje się, jak sama opisujesz niemożliwe.
Mąż nie może używać wobec Ciebie żadnej przemocy ! Pamiętaj o tym. Teraz Ty jesteś najważniejsza, to na sobie powinnaś się skupić oraz powinnaś teraz myśleć tez o dziecku, które na pewno wymaga ogromnej opieki.
Jeśli sytuacja się nie zmieni, mąż nie wykaże najmniejszej chęci współpracy i nie zobaczy swoich błędów to może wniosek o separacje otworzy mu oczy.
Nie wiem jak stoisz z wiarą i religia, ja nie uznaje rozwodów. Dlatego proponuję separację.
Przynajmniej córeczka wychowa się w spokoju. A Ty tez będziesz mogła spokojnie spać.
Briserlecoeur - Jestem artystką ulotnej chwili.
Re: Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
Separacja separacją ale to chodzi o to że ona nie ma gdzie pójść i nie może znaleźć pracy.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
- briserlecoeur
- Miła Kobietka
- Posty: 66
- Rejestracja: pn cze 11, 2012 5:13 pm
Re: Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
masz racje...
Tutaj chodzi o dach nad głową...
Trzeba by pomyśleć kto może Ci teraz pomóc. Rodzice - nie... chyba żeby z nimi poważnie porozmawiać. Powiedzieć jaka jest sytuacja.
Następnie Rodzeństwo. Masz jakieś? Może uderzać w te strony.
Tutaj chodzi o dach nad głową...
Trzeba by pomyśleć kto może Ci teraz pomóc. Rodzice - nie... chyba żeby z nimi poważnie porozmawiać. Powiedzieć jaka jest sytuacja.
Następnie Rodzeństwo. Masz jakieś? Może uderzać w te strony.
Briserlecoeur - Jestem artystką ulotnej chwili.
-
kornelia24
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: wt sie 21, 2012 1:34 pm
Re: Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
Mam młodszą siostrę o 8 lat więc nie mogę szukać u niej żadnego wsparcia. Mnie się płakać chce już,mąż mi dał w tym miesiącu tylko 300zł na życie i nikt z mojej rodziny nawet słówkiem się nie odezwał:( Mam żal do rodziców że mnie zostawili na pastwę tego drania. Mąż powiedział mi że będę miała większą motywację do znalezienia pracy tym że mi będzie dawał 300 zł na życie. On teraz będzie zarejestrowany w pracy i wątpię żebym dostała na uczelni stypendium socjalne:( Mam go dość,uprzykrzył mi życie aby i teraz się śmieje mi prosto w twarz że nic nie mam i moi rodzice mi nie chcą pomóc.A ja nic zrobić nie mogę bo nie mam tej cholernej pracy i jak ja mam nie myśleć o samobójstwie jak takie życie mnie spotkało:(
Re: Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
Nie załamuj się!Masz dla kogo żyć i skup się na dziecku.Praca się wreszcie jalaś znajdzie i uwolnisz się od niego.Musisz walczyć i się nie poddawać!
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
- stokrotka1011
- Miła Kobietka
- Posty: 59
- Rejestracja: pt sie 03, 2012 12:35 pm
Re: Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
Fakt ten mąż to nie mąż, miec żonę i dziecko, a tym bardziej, że chore to trzeba się wspierac tym bardziej, a jeszcze że siniaki - nie łam się masz małe szczęście i masz dla kogo życ a napewno znajdziesz takiego wybranka który ciebie doceni i będziesz miała jak w puchu, a teraz to współczuje.
-
mstuv
Re: Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
współczuję Ci... ale dasz radę, musisz masz córeczkę i myśl o niej.
Znajdziesz pracę z czasem... a nie masz jakiejś znajomej która wynajmuję mieszkanie tak żebyś mogła wynająć je z nią na spółkę?
To przykre, wiem doskonale co czujesz.. uwierz.
Jako dziecko miałam podobną sytuację z rodzicami.. tata miał okres w życiu że ciągle pił i przychodzil bić mamę na naszych oczach.. Było straszne. Ale moja mama w końcu się zebrała i wyrzuciła go z domu. i Tak już ponad 15 lat nie są razem. Jesli jeszcze raz spróbuję użyć przemocy, zadzwoń na policję a wcześniej po prostu znajdź ( sa takie ośrodki specjalne dla kobiet samotnych) na początek mogłabyś tam iść z czasem wiesz znajdziesz prace będziesz mogła myślec nawet o wynajęciu mieszkania! Będzie dobrze! Tylko nie czekaj, bo to najgorsze co może być....
Znajdziesz pracę z czasem... a nie masz jakiejś znajomej która wynajmuję mieszkanie tak żebyś mogła wynająć je z nią na spółkę?
To przykre, wiem doskonale co czujesz.. uwierz.
Jako dziecko miałam podobną sytuację z rodzicami.. tata miał okres w życiu że ciągle pił i przychodzil bić mamę na naszych oczach.. Było straszne. Ale moja mama w końcu się zebrała i wyrzuciła go z domu. i Tak już ponad 15 lat nie są razem. Jesli jeszcze raz spróbuję użyć przemocy, zadzwoń na policję a wcześniej po prostu znajdź ( sa takie ośrodki specjalne dla kobiet samotnych) na początek mogłabyś tam iść z czasem wiesz znajdziesz prace będziesz mogła myślec nawet o wynajęciu mieszkania! Będzie dobrze! Tylko nie czekaj, bo to najgorsze co może być....
- briserlecoeur
- Miła Kobietka
- Posty: 66
- Rejestracja: pn cze 11, 2012 5:13 pm
Re: Wyszłam za mąż z powodu ciąży...teraz żałuję.
Też myślę, że zwlekanie działa na Twoją niekorzyść...
A może jeszcze dziadkowie są? i oni pozwolą Ci na jakiś czas pomieszkać u siebie? Albo jakaś ciotka?
Bo myślę, ze co do pracy to ona przyjdzie, zobaczysz nim się obejrzysz
Ważne żebyś nie zawaliła studiów, bo one są ważne, i żeby był ktoś do opieki nad małą...
A może jeszcze dziadkowie są? i oni pozwolą Ci na jakiś czas pomieszkać u siebie? Albo jakaś ciotka?
Bo myślę, ze co do pracy to ona przyjdzie, zobaczysz nim się obejrzysz
Ważne żebyś nie zawaliła studiów, bo one są ważne, i żeby był ktoś do opieki nad małą...
Briserlecoeur - Jestem artystką ulotnej chwili.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

