jestem w stalym zwiazku juz 2,5 lat , mamy 8 miesiecznego synka, od pewnego czasu miedzy nami sie nie uklada, ja czesto wczynam awantuty, iz moj jak on uwaza jak kaze mi cos zrobic mam go sluchac i swego zdania nie miec, wiadomo w dzisiejszych czasach ciezko o prace a zwlaszczao dobre zarobki, brakuje pieniedzy czasu dla nas, dodam iz moj rok pracuje ciagle w delegacjach i widuje go tylko na weekendy wiem ze tego nie zmienie bo ma prace dobrze platna a na utrzymanie naszej trojki trzeba pieniedzy. Od pewnego czasu w gniewie mowi mi ze nie chce juz ze mna mieszkac i jest nie szczesliwy, kilka razy mnie uderzyl
Witam, jak mam GO zrozumieć
Witam, jak mam GO zrozumieć
Witam kobietki moje internetowe przyjaciołki,
jestem w stalym zwiazku juz 2,5 lat , mamy 8 miesiecznego synka, od pewnego czasu miedzy nami sie nie uklada, ja czesto wczynam awantuty, iz moj jak on uwaza jak kaze mi cos zrobic mam go sluchac i swego zdania nie miec, wiadomo w dzisiejszych czasach ciezko o prace a zwlaszczao dobre zarobki, brakuje pieniedzy czasu dla nas, dodam iz moj rok pracuje ciagle w delegacjach i widuje go tylko na weekendy wiem ze tego nie zmienie bo ma prace dobrze platna a na utrzymanie naszej trojki trzeba pieniedzy. Od pewnego czasu w gniewie mowi mi ze nie chce juz ze mna mieszkac i jest nie szczesliwy, kilka razy mnie uderzyl
a ja go kocham i nie potrafie odejsc:( bardzo prosze pomozcie mi, doradzcie
jestem w stalym zwiazku juz 2,5 lat , mamy 8 miesiecznego synka, od pewnego czasu miedzy nami sie nie uklada, ja czesto wczynam awantuty, iz moj jak on uwaza jak kaze mi cos zrobic mam go sluchac i swego zdania nie miec, wiadomo w dzisiejszych czasach ciezko o prace a zwlaszczao dobre zarobki, brakuje pieniedzy czasu dla nas, dodam iz moj rok pracuje ciagle w delegacjach i widuje go tylko na weekendy wiem ze tego nie zmienie bo ma prace dobrze platna a na utrzymanie naszej trojki trzeba pieniedzy. Od pewnego czasu w gniewie mowi mi ze nie chce juz ze mna mieszkac i jest nie szczesliwy, kilka razy mnie uderzyl
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
o co są to awantury? Tylko o to, że ma być jak on każe ??
Próbowałaś spokojnej rozmowy ??
Próbowałaś spokojnej rozmowy ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
awantury o wszytsko, o tesciowa ze sie miesza, ze szwagierki rozkapryszonego bachora, o pieniadze o brak czasu dla nas, probowalam rozmawiac, ale on twierdzi ze nie ma o czym rozmawiac, bo powinnam sie słuchac i juz
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
A mieszkacie sami?? Czy jak ??
Wg mnie, genialne podejście.... A możesz się jakoś usamodzielnić?? Poszukać sobie jakiejś pracy ??
Wg mnie, genialne podejście.... A możesz się jakoś usamodzielnić?? Poszukać sobie jakiejś pracy ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
nie nie mieszkamy sami iz nie stac nas na usamodzielnienie, nie wiem co robic
jak go zrozumiec i dac mu szczescie
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
A pytałaś się go czego on potrzebuje do szczęścia??
I mówiłaś, że też masz prawo do własnego zdania...
I mówiłaś, że też masz prawo do własnego zdania...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
oj ile razy:( przepraszalam wiele razy za swe bledy, ale prawda taka powiem moze egoistycznie teraz ale jak sam powiedzial rozpiescil mnie i nauczyl mnie zyc na standardzie wyzszym niz nas stac a teraz kaze nie byz samolubem, ale powiedz jestem samolubem ze chce byc jego zona i miec choc skromny slub
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
wiesz, każda kobeta w którymś momencie pragnie stabilizacji, ale czasem nei warto naciskac...
to może lepiej zamiast wysokiego standardu życia, trochę obniżyć i poszukac jakiegoś miejsca dla siebie??
wg mnie powinnaś z nim szczerze porozmawiać, powiedzieć czego oczekujesz od związku, czego on oczekuje i jak oboje widzicie swoją przyszłość...
to może lepiej zamiast wysokiego standardu życia, trochę obniżyć i poszukac jakiegoś miejsca dla siebie??
wg mnie powinnaś z nim szczerze porozmawiać, powiedzieć czego oczekujesz od związku, czego on oczekuje i jak oboje widzicie swoją przyszłość...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
juz mu mowilam czego oczekuje od niego i naszej przuszlosci, ale pewnie poslucham twej rady i dam na luz
- briserlecoeur
- Miła Kobietka
- Posty: 66
- Rejestracja: pn cze 11, 2012 5:13 pm
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
No właśnie może faktycznie to "danie na luz" jest najlepsza opcją, bo jak się tak na faceta naciska ... to on się strasznie frustruje i może stąd te spięcia.
Briserlecoeur - Jestem artystką ulotnej chwili.
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
dziewczyny wierzcie mi robie roamntyczne kolacje itd aby bylo jak dawniej , ale on widzi pieniadze i tylko siebie bo on potrzebuje czasu, a ja nie potrzebuje, zajmuje sie naszym synkiem 7 dni w tyg, znosze jego matke , a wymagam pierscionka za 1 grosz aby tylko byl na mym palcu , czy to tak wiele
- briserlecoeur
- Miła Kobietka
- Posty: 66
- Rejestracja: pn cze 11, 2012 5:13 pm
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
jejku... oczywiście, ze nie wymagasz tak wiele ! To logiczne, że mając dzidziusia potrzebujesz stabilizacji !
ale przemoc.. On Cię uderzył...
Musisz mu dać bardzo jasno do zrozumienia, że Ty też pracujesz. Ze to co robisz tez jest ważne. Ze dziecko wymaga opieki, że sie starasz, powiedz mu, ze zależny Ci na nim, na Was, ale gdy widzisz ,ze on nie docenia Twojej pracy to Ci się serce kraje i wszystkiego odechciewa...
.
Może on nie rozumie problemu i warto to spokojnie, ale dobitnie nakreślić .
ale przemoc.. On Cię uderzył...
Musisz mu dać bardzo jasno do zrozumienia, że Ty też pracujesz. Ze to co robisz tez jest ważne. Ze dziecko wymaga opieki, że sie starasz, powiedz mu, ze zależny Ci na nim, na Was, ale gdy widzisz ,ze on nie docenia Twojej pracy to Ci się serce kraje i wszystkiego odechciewa...
.
Może on nie rozumie problemu i warto to spokojnie, ale dobitnie nakreślić .
Briserlecoeur - Jestem artystką ulotnej chwili.
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
Ale jak dam mu do zrozumienia ze mnie rani nie rozumiejac ze ja tez pracuje ciezko, zajmujac sie domem i dzieckiem a zwlaszcza znoszac jego rodzine, kt przyjeła mnie nie chetnie , iz tesciowa powiedziala ze mnie nie zamelduje na stale bo nie wytrzymamy ze sb roku:( a rok juz minal
, staram sie jak mozna kochac i szanowac go, ale ciezko mi dawac z siebie wiecej jak on jest obojetyny
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
Uderzył cię i ty próbujesz go zrozumieć? To powodzenia, jeżeli facet w kłótni by mnie popchnął to by miał już się pakować...
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
mamy dziecko i kocham go nie potrafie odejsc
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
A może spróbuj nim wstrząsnąć?
Szukałaś pomocy u rodziny? Swojej rodziny?
Mimo iż macie dziecko.. on nie może Cię tak traktować. To dopiero 2,5 roku, on Cię uderzył, nie raz... co będzie dalej?
Musisz mu postawić ultimatum, nie może tobą rządzić, jesteście parą, nie może jedna osoba dominować nad drugą. Musicie być sobie równi.
Wiem, że go Kochasz i ci ciężko, ale w takiej kwestii pommyśl w innych kategoriach. Musi Cię szanować! Przecież gdy dziecko podrośnie, też będziesz starała się o pracę. porozmawiaj z nim na spokojnie, wytłumacz że kiedyś poprawicie swoją przyszłość, oboje będziecie pracować ale teraz maluch Ci na to nie pozwala.
Przemyśl to wszystko gruntownie, nie pozwól sobą manipulować, nie pozwól mu pomiatać Tobą...
Szukałaś pomocy u rodziny? Swojej rodziny?
Mimo iż macie dziecko.. on nie może Cię tak traktować. To dopiero 2,5 roku, on Cię uderzył, nie raz... co będzie dalej?
Musisz mu postawić ultimatum, nie może tobą rządzić, jesteście parą, nie może jedna osoba dominować nad drugą. Musicie być sobie równi.
Wiem, że go Kochasz i ci ciężko, ale w takiej kwestii pommyśl w innych kategoriach. Musi Cię szanować! Przecież gdy dziecko podrośnie, też będziesz starała się o pracę. porozmawiaj z nim na spokojnie, wytłumacz że kiedyś poprawicie swoją przyszłość, oboje będziecie pracować ale teraz maluch Ci na to nie pozwala.
Przemyśl to wszystko gruntownie, nie pozwól sobą manipulować, nie pozwól mu pomiatać Tobą...
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
Wiem jak to jest jest dziecko i trudno odejść ale warto zmienić coś żeby nie pozwolić sobą rządzić...
Re: Witam, jak masm GO zrozumieć
Mądre rady koleżanko, zawsze po awanturze mowi mi ze jakbym sie posluchala i nie byla wredna to bylo by bez awantur, tak racja malenstwo nie pozwala mi pojsc do pracy bo nie chce z tesciowa zostawiac dziecka iz ona jest dziwna a zwlaszcza nienawidzi mnie, a wogole on stawia matke na 1wszym miejscu, kiedys mi powiedzial ze jesli bd musial wybierze matke nie mnie......
Wczoraj rozmawialam z nim ze pierscionek moze byc byle jaki przyslowiowo za grosz aby tylko byl na mym palcu aby jego matka wiedziala ze mysli on o mnie powaznie a nie tylko na chwile, staram sie jej unikac i corki szwagierki poniewaz to dziecko jest toksyczne , a on nie rozumie ze nie umiem tego dziecka pokochac iz jest toksyczne.... tak rozmawialam z rodzina o tej sytuacji i tez doradzali mi rozmowe , i tak postapilam ale za kazdym razem kiedy zaczynam rozmowe on twierdzi ze nie mam argumetów i nie powinnam zaczynac rozmow pustych.... Ale nie rozmiem go wkur..a sie na mnie, a na drugi dzien slodzi mi i mowi ze on nie chce klotni itd.
Wczoraj rozmawialam z nim ze pierscionek moze byc byle jaki przyslowiowo za grosz aby tylko byl na mym palcu aby jego matka wiedziala ze mysli on o mnie powaznie a nie tylko na chwile, staram sie jej unikac i corki szwagierki poniewaz to dziecko jest toksyczne , a on nie rozumie ze nie umiem tego dziecka pokochac iz jest toksyczne.... tak rozmawialam z rodzina o tej sytuacji i tez doradzali mi rozmowe , i tak postapilam ale za kazdym razem kiedy zaczynam rozmowe on twierdzi ze nie mam argumetów i nie powinnam zaczynac rozmow pustych.... Ale nie rozmiem go wkur..a sie na mnie, a na drugi dzien slodzi mi i mowi ze on nie chce klotni itd.
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
Sfrustrowany facet. Praca by ci się przydała, zebyś w razie czego sobie poradziła.Jak już ci mówi w prost że nie chce byście razem mieszkali to różnie może być. a rozumiem że u niego mieszkacie? Mam nadzieję że masz dokąd pójść gdyby wyskoczył z tekstem "wyprowadz się". Widzisz te chłopy nie wiedzą czego chcą. Rób po swojemu, a jego prztyczków w ogóle nie komentuj.niech sobie pogada sam do siebie.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
ciezko go nie sluchac iz potem bd mowil ze jestem obojetna na niego, a tak wogoleuklada nam sie dobrze, lecz te kłotnie wynikaja z tego ze mieszkamy z tesciowa tak sadze
- briserlecoeur
- Miła Kobietka
- Posty: 66
- Rejestracja: pn cze 11, 2012 5:13 pm
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
Boże ! Kochana ja w ogóle nie ogarnęłam sytuacji. Dopiero Twój drugi post dał mi olśnienie !!
On Cie bije, zwala na Ciebie winę ( bo gdybyś nie robiła tak i tak to by kłótni nie było, i nie uderzył by Cie, wiec sama o bicie się prosisz) OMG !! Robi Ci pranie mózgu !!
Chce Cie pozbawić własnego zdania, masz być jego niewolnikiem !! TO TYRAN !!
TO TOKSYCZNY ZWIĄZEK !! Dziewczyno obudź się !
tak wiem macie dziecko, wiec nie każe Ci go zostawiać już teraz, ale na pewno na Twoim miejscu wyprowadziłabym się do mojej rodziny. Masz taką możliwość ???
Trzeba go nastraszyć, bo On widzi, ze ma Cie w garści i może Tobą pomiatać, a Ty bez jego kasy nic nie zrobisz, nie odejdziesz, bo nie poradzisz sobie sama, wiec warto pokazać, ze DASZ RADĘ !
Co to za tekst w ogóle, ze gdy będzie musiał wybierać miedzy Tobą matką wybierze matkę ???
ŻADEN FACET, KTÓRY KOCHA SWOJĄ KOBIETĘ NIE POWIE CZEGOŚ TAKIEGO !
Błagam, wyprowadź się od niego ! Bo to jakaś patologiczna emocjonalnie rodzina ! Ta matka tez go na pewno nakręca przeciwko Tobie. A jak sama wspomniałaś ona jest dla niego najważniejsza.
WSTRZĄŚNIJ NIM, może się ogarnie. !
On Cie bije, zwala na Ciebie winę ( bo gdybyś nie robiła tak i tak to by kłótni nie było, i nie uderzył by Cie, wiec sama o bicie się prosisz) OMG !! Robi Ci pranie mózgu !!
Chce Cie pozbawić własnego zdania, masz być jego niewolnikiem !! TO TYRAN !!
TO TOKSYCZNY ZWIĄZEK !! Dziewczyno obudź się !
tak wiem macie dziecko, wiec nie każe Ci go zostawiać już teraz, ale na pewno na Twoim miejscu wyprowadziłabym się do mojej rodziny. Masz taką możliwość ???
Trzeba go nastraszyć, bo On widzi, ze ma Cie w garści i może Tobą pomiatać, a Ty bez jego kasy nic nie zrobisz, nie odejdziesz, bo nie poradzisz sobie sama, wiec warto pokazać, ze DASZ RADĘ !
Co to za tekst w ogóle, ze gdy będzie musiał wybierać miedzy Tobą matką wybierze matkę ???
ŻADEN FACET, KTÓRY KOCHA SWOJĄ KOBIETĘ NIE POWIE CZEGOŚ TAKIEGO !
Błagam, wyprowadź się od niego ! Bo to jakaś patologiczna emocjonalnie rodzina ! Ta matka tez go na pewno nakręca przeciwko Tobie. A jak sama wspomniałaś ona jest dla niego najważniejsza.
WSTRZĄŚNIJ NIM, może się ogarnie. !
Briserlecoeur - Jestem artystką ulotnej chwili.
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
smutne 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
dziewczyny jednak jedtem glupia zakochana kobieta w tym facecie i nie umiem odejsc a wogole nie mam dokąd
Mam tylko jego i synka
nie wiem co robic jestem zdesperowana czuje ze poddalam sie jemu i ma nademna wladze
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
Jakaś koleżanka czy coś ? wyprowadź sie do niej ma kilka dni zobaczysz CO sie stanie no bo kurcze niech dba o twoje życie emocjonalne. Mi sie zdaje ze ON cie nie kocha i jest tylko z tobą dlatego ze dziecko i by musiał płcic alimenty. . .0jakie to życie czasami jest nie sprawiedliwe. kurcze najlepiej jakbys mogła iść do roboty wtedy byś już od niego zależna nie była ale CO z dzieckie hm . .. . .
Kochać to nie trzymać za rękę, lecz puścić ją by druga osoba nauczyła się chodzić w miłości.
Re: Witam, jak mam GO zrozumieć
dzieki wam uswiadomilam sobie ze jestem jego workiem uczuc wyladowac iz na mnie sie wyladowuje, k***a nie umiem zyc bez niego i za kazdym razem mu wybaczam przykre slowa i zadany cios
wczoraj kolejna kłotnia sama nie wiem o co, powiedzial mi ze nie chce byc juz ze mna i musi sie zastanowic"my musimy sie zastanowic czy bedziemy razem" złamał mi serce kolejny raz, piszac do wam przyjaciolki placze bo ja GLUPIA IDIOTKA kocham go nad zycie ? nie wiem co juz robic, chce z nim porozmawiac ale jak zawsze nawinie sie problem w jego pracy i chodzi sflustrowany i wyzywa sie na mnie, BŁAGAM POMOZCIE , DORADZIE, ale nie karccie mnie i nie mowcie abym odeszla bo ciezko odejsc od milosci zycia a od niedawna sa te klotnie i szamotonicy...................
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość