jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Alicja2167
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: sob lut 04, 2012 2:16 pm

jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: Alicja2167 »

Witam wszystkich forumowiczów smile
Chcialabym uzyskac kilka porad,wskazówek jak zachowac sie w mojej sytuacji.
Tak,więc opisze tu o co chodzi.Od miesiaca nie jestem z moim partnerem,w ciagu miesiaca probowalam z nim dojsc do porozumienia,nawet wrócic,było kilka momentów,ze znowu bedziemy razem a poźniej wszystko wracalo do punktu wyjscia,czyli to samo co wczesniej.Najbardziej mnie boli to,ze jego zdaniem to moja wina,ze nie jestesmy razem,bo niedosć ze podobno nie potrafię go sluchac to jestem dziecinna,z tego względu ze mam duze poczucie humoru i duzo sie smieje.Najpierw kazal mi sie zmienic to wtedy wrocimy do siebie,poźniej uznał ze to nie ma sensu.... Wczoraj,najpierw wkręcał mi ze sieje na niego ploty ( co jest kompletna bzdura),dodajac zebym sie nie dziwila jak bede slyszala jaka kurwa jestem,następnie kazal mi sie ogarnac,ze moi znajomi są 'burakami' a ze mnie sie smieja wszyscy,ze on nie bedzie sie za mnie wstydzil...To jest chore,kaze mi wszystko zmieniac a sam jest święty...Chce mną manipulowac...
Mam równiez pewną teorie,nie wiem czy to mozliwe akurat ale składając wszystko w jedną całosc to ma sens.
Otóż,jak wiadomo kazdy w zyciu kiedys sprobowal czegos nielegalnego.
Mianowicie,kiedys on byl pod wplywem środków odurzających i zadzwonil do mnie,ta rozmowa dala mi dopiero po 2 miesiacach do myslenia....Podczas rozmowy powiedział mi,ze on jest ze mną tylko do konca grudnia,ze byc moze w moim zyciu jest ktos kto mnie tak bardzo nienawidzi,ze byl zdolny do 'zlecenia' mu tego,byc moze dla zabawy itd.Jednak na drugi dzien po takiej rozmowie,on nic nie pamietal a ja uznalam to za bajke... Ale mysląc nad tym dokladniej,zdalam sobie prawde ze cos w tym jest,bo faktycznie do konca grudnia bylo idealnie,a w styczniu inny chlopak,nagle wszystko mu nie pasuje itd.... Podjerzane zrobilo mi sie to wszystko teraz..
A wiec moje pytanie do Was jest takie,jak powinnam zareagowac na to i czy dązyc do zdobycia jakiś dowodów? Poza tym chcialabym jakos pokazac mu co stracil,bo fakt faktem bylam ślepo zapatrzona i naiwna,a faceci to zauwazaja i najwidoczniej ten typ chlopaka mial niezly ubaw z tego:( Naprawdę porsze,o cokolwiek,bo ja nie wiem co robic i myslec,mam tak namieszane w glowie,ze sama nie moge sobie z tym poradzic.... Na wszelkie pytania odpowiem
Awatar użytkownika
slodziusiaSdz
Extra Kobietka
Posty: 384
Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am

Re: jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: slodziusiaSdz »

Alicjo,to co piszesz to jest milosc rodem z Science Fiction,ja na twoim miejscu dalabym sobie swiety spokoj z tym chlopakiem,nie odpowieadala na telefony,sms-y i tym bardziej sie z nim spotykala czy gadala.Traktuj go jak powietrze,bo jak wyczuje,ze chcesz do niego wrocic bedzie jeszcze bardziej toba manipulowal,a przy tym mial bardzo dobra zabawe.Takze nie jest on tego wart.
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
Awatar użytkownika
Lea08
Jestem tu nowa :)
Posty: 15
Rejestracja: wt mar 05, 2013 9:06 am

Re: jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: Lea08 »

Łatwo nam mówić zostaw go i nie zaprzątaj sobie głowy tym chłopcem, ale jeśli masz szacunek do siebie weź się w garść i to zrób chociaż wszystkie wiemy, że to bardzo ciężkie.... :usta
oOosylwiaoOo

Re: jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: oOosylwiaoOo »

Kochana on nie jest Ciebie wart.
Wiesz o tym, że jak ktoś jest pod wpływem alkoholu, bądź innych środków...to mówi wtedy szczerą prawdę?
W tym naprawdę coś jest...
Osobiście urwałabym z nim kontakt. On próbuje znaleźć w Tobie winę, a sam nie widzi swoich błędów. Zmieniać się? a po co? Przecież związek nie polega na tym, żeby wytykać swoje wady i je zmieniać, tylko jak coś je zaakceptować. W końcu ważne jest by być sobą, a nie osobą, która byłaby najlepszym aktorem w życiu codziennym.
Daj sobie z nim spokój. Nie zaprzątaj sobie nim głowy. Nie jest Ciebie wart.
oOosylwiaoOo

Re: jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: oOosylwiaoOo »

Hmm szukanie dowodów? Kochana nie baw się w to. Jeżeli masz prawdziwych przyjaciół, to oni Ci pomogą, a Ty na spokojnie ułóż sobie życie z odpowiednią osobą i pokaż mu wtedy co tak naprawdę stracił :)
On kiedyś dojdzie do wniosku, że źle postąpił.
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: 456 »

Po co Ci dowody? Poczujesz się lepiej jeśli okaże się, że nic takiego nie było lub było? Może faktycznie jest ktoś kto ma do Ciebie jakiś żal lub po prostu Ci zazdrości, ale to już tej osoby problem. Nie przejmuj się tym, bo nie warto. Moim zdaniem nie ma co- jak Sylwia napisała "bawić się w szukanie dowodów". Ten chłopak to centralny dupek i współczuję jego następnej dziewczynie. Chcesz udowodnić mu co stracił? Już to zrobiłaś! Jeśli jest ślepy to niech się czepi pustych dziewczyn, którym nawet słoma w głowie na wietrze nie zaszeleści.
Przede wszystkim bądź sobą, nie zmieniaj się dla kogoś, bo to że się uśmiechasz, jesteś wesoła, żartujesz i bywasz dziecinna to żadna wada! Na pewno nie jeden facet ceni Cię za to jaka jesteś i nie jeden zainteresuje się właśnie taką Twoją osobowością.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Alicja2167
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: sob lut 04, 2012 2:16 pm

Re: jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: Alicja2167 »

Dzięki wszystkim za odpowiedzi ;) ale ja naprawdę chciałabym żeby on poczuł się tak ja,żeby cierpiał...dlaczego zawsze ja muszę być poszkodowana? dlaczego ja zawsze mam płakać,wspominać i zadreczac się? Niech chociaż raz on będzie na moim miejscu... ale nie wiem jak to zrobić... moje zdanie o nim? wysoka samoocena aż za wysoka,chce mnie zniszczyć psychicznie i udaje mu się,bo wie że myślę i nie potrafię sobie poradzić z tym,zamknęłam się w sobie,nigdzie nie wychodzę,czuje się jak dziecko które dostało parę klapsoew a teraz musi długą karę znosić przez swój błąd.Dlatego pragnę aby on poczuł się winny...
Alicja2167
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: sob lut 04, 2012 2:16 pm

Re: jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: Alicja2167 »

moi znajomi każą niby odpuścić bo on mściwy jest.Ale w jednej kwestii każą mi działać a mianowicie. Widziałam jego smsy z pewną panna,tak walił mnie po rogach.A ja dowiedzialam że kim ona jest i chętnie bym jej podziękowała za wszystko... ale też nie chce żeby on sie dowiedzial... Tak,może to głupie i nie powinnam wiercic dziur dalej ale to jest silniejsze ode mnie... tak bardzo to mną zawładnąło.. on musi wiedzieć jak bardzo mnie skrzywdził i musi mieć świadomość że on święty nie jest i to jego wina rozpadu wszystkiego .
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: elzbieta45 »

Nie odpłacaj pieknym za nadobne . Zostaw go i daj sobie spokoj bo zapamietaj smrod dlugo za toba ciagnac sie bedzie . a lepiej zyj dalej w spokoju
Alicja2167
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: sob lut 04, 2012 2:16 pm

Re: jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: Alicja2167 »

ale ja tego spokoju nie zaznam dopóki bede miala tą cholerną świadomosc,ze on obwinia mnie i wie,ze ja cierpie...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: jak mam sobie poradzic z taką sytuacja??

Post autor: 456 »

Dasz mu tylko większą satysfakcję, że Cię zranił i przez niego czujesz się źle.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość