Wahania...
-
Niezapominajka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: pt cze 28, 2013 6:23 pm
Wahania...
Witam!
Rok temu poznałam bardzo fajnego faceta.Jest on miły,czarujący,pociągający,troskliwy.Niestety widujemy się tylko raz w miesiącu i znamy się tylko powierzchownie.Na początku naszej znajomości okazywał mi duże zainteresowanie,lecz ja późno zorientowałam się o co mu chodzi.Teraz kiedy to ja chciałabym bardziej rozwinąć nasze relacje,On się trochę odsunął.Nie jest już taki jak na początku naszej znajomości.W tym tygodniu znowu się spotkaliśmy,okazał mi dużo ciepła,było jak dawniej. Zależy mi na nim,chciałabym go bliżej poznać,zrobić pierwszy krok,lecz boję się jego reakcji na taki obrót sprawy,boję się ośmieszenia,gdyż nie wiem czy on chce tego samego.
Proszę o waszą opinię i pomoc!!
Niezapominajka
Rok temu poznałam bardzo fajnego faceta.Jest on miły,czarujący,pociągający,troskliwy.Niestety widujemy się tylko raz w miesiącu i znamy się tylko powierzchownie.Na początku naszej znajomości okazywał mi duże zainteresowanie,lecz ja późno zorientowałam się o co mu chodzi.Teraz kiedy to ja chciałabym bardziej rozwinąć nasze relacje,On się trochę odsunął.Nie jest już taki jak na początku naszej znajomości.W tym tygodniu znowu się spotkaliśmy,okazał mi dużo ciepła,było jak dawniej. Zależy mi na nim,chciałabym go bliżej poznać,zrobić pierwszy krok,lecz boję się jego reakcji na taki obrót sprawy,boję się ośmieszenia,gdyż nie wiem czy on chce tego samego.
Proszę o waszą opinię i pomoc!!
Niezapominajka
Re: Wahania...
A macie jakiś inny kontakt pomimo tych spotkań raz w miesiącu ??
Może warto się wymienić nr tel, gg albo coś ?
Może warto się wymienić nr tel, gg albo coś ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
Niezapominajka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: pt cze 28, 2013 6:23 pm
Re: Wahania...
Więcej się nie widujemy jak raz w miesiącu,czy mi wypada pierwszej poprosić o jego numer?
Re: Wahania...
Wg mnie tak... Już dawno minęły czasy kiedy to facet musiał pierwszy zrobić krok...
Jeżeli Ci zależy to czemu masz nic nie zrobić ?
Jeżeli Ci zależy to czemu masz nic nie zrobić ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wahania...
Poza tym, może on jest nieśmiałym mężczyzną i czeka na Twój krok 
Re: Wahania...
Musisz rozegrać to tak żeby nie wyjść na idiotkę. Może jak go spotkasz to powiedz, że wybierasz się na kawę i zapytaj czy nie ma ochoty się z Toba przejść.
Re: Wahania...
Byłam kiedyś w identycznej sytuacji
Kiedy On chciał ja Nie ,a kiedy ja chciałam On nie.
Wytłumaczył to jasno, że kiedy pałał do mnie sympatią ja go odrzuciłam, wolałam go jako zwykłego znajomego/kolegę i że poczuł się odtrącony i niechciany i odpuścił sobie i w momencie kiedy mnie zaczęło zależeć on już nie potrafił obdarzyć mnie drugi raz taka sympatią. Przez dobry rok się mocno przyjaźnilismy ,spedzalismy ze soba na prawde duzo czasu ale bez Zadnych bliskosci , nie czulam wtedy ze go stracilam bo wciaz byl blisko mnie poswiecal mi czas byl moim oparciem w tamtym czasie. Jednak po jakims czasie uznalam ze to nie ma przyszlosci bo zadne z nas nie ulozy sobie zycia z kims innym i dalam sobie spokoj, pol roku pozniej znalazlam sobie kogos a nasze relacje niestety legły w gruzach, chyba nie tak do konca nic do mnie nie czuł .
wiec dobra rada, albo woz albo przewoz . Jesli nie chce sie z Toba spotykac ,randkowac to nie wchodz z nim w zadna przyjazn
Wytłumaczył to jasno, że kiedy pałał do mnie sympatią ja go odrzuciłam, wolałam go jako zwykłego znajomego/kolegę i że poczuł się odtrącony i niechciany i odpuścił sobie i w momencie kiedy mnie zaczęło zależeć on już nie potrafił obdarzyć mnie drugi raz taka sympatią. Przez dobry rok się mocno przyjaźnilismy ,spedzalismy ze soba na prawde duzo czasu ale bez Zadnych bliskosci , nie czulam wtedy ze go stracilam bo wciaz byl blisko mnie poswiecal mi czas byl moim oparciem w tamtym czasie. Jednak po jakims czasie uznalam ze to nie ma przyszlosci bo zadne z nas nie ulozy sobie zycia z kims innym i dalam sobie spokoj, pol roku pozniej znalazlam sobie kogos a nasze relacje niestety legły w gruzach, chyba nie tak do konca nic do mnie nie czuł .
wiec dobra rada, albo woz albo przewoz . Jesli nie chce sie z Toba spotykac ,randkowac to nie wchodz z nim w zadna przyjazn
Re: Wahania...
Na następnym spotkaniu porozmawiajcie sobie szczerze, czego oboje byście chcieli. Wtedy obie osoby będą miały klarowną sytuację i będzie wiadomo co dalej. Innej rady nie ma, a poza tym nie możesz się bać jego reakcji. Jak nie wystawisz ręki to się nie dowiesz czy ją chwyci. Po prostu zrob to co podpowiada Ci rozum i nie pozwól żeby strach przed ośmieszeniem Cię zdominował.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Wahania...
Co to znaczy że się ośmieszysz? Skoro On jest taki miły i troskliwy, to nie pozwoli Ci się ośmieszyć. Przy okazji będziesz wiedziała na czym stoisz. DO BOJU DZIEWCZYNO!!!
Chcesz zaszpanować przed swoją dziewczyną, ale nie masz na kupienie fajnej fury? Ta firma oferuje wynajem aut luksusowych warszawa.
Re: Wahania...
Dokładnie, podzielam powyższy post.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
-
Niezapominajka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: pt cze 28, 2013 6:23 pm
Co dalej?
Witam!!
Chciałabym nawiązać do mojego ostatniego postu pt.,,Wahania".A,więc posłuchałam Waszej rady i tydzień temu kiedy się spotkaliśmy zaproponowałam Mu wspólną kawę i zgodził się bez wahania.Byliśmy umówieni na dzisiaj.Kiedy się spotkaliśmy dobrze nam się rozmawiało,zmów był jak zawsze miły i czarujący,aż do momentu kiedy zapytałam czy idziemy na tą kawę.Wówczas On zaczął się zachowywać dziwnie,pytać,,ale jak?gdzie?kiedy?"Nie rozumiałam go.W końcu powiedział,że nie ma czasu i,że musi coś załatwić.Kompletnie mnie zamurowało,nie mogłam wydusić z siebie słowa,odwróciłam się i poszłam a On nawet nie potrafił zaproponować innego dnia.Było mi przykro i strasznie smutno,nawet się popłakałam.
Nigdy wcześniej nie dostałam ,,kosza" od faceta.
Chciałabym o Nim zapomnieć ale nie dam rady,bo za miesiąc znowu mamy się spotkać(jest moim lekarzem).
Pomóżcie!
Chciałabym nawiązać do mojego ostatniego postu pt.,,Wahania".A,więc posłuchałam Waszej rady i tydzień temu kiedy się spotkaliśmy zaproponowałam Mu wspólną kawę i zgodził się bez wahania.Byliśmy umówieni na dzisiaj.Kiedy się spotkaliśmy dobrze nam się rozmawiało,zmów był jak zawsze miły i czarujący,aż do momentu kiedy zapytałam czy idziemy na tą kawę.Wówczas On zaczął się zachowywać dziwnie,pytać,,ale jak?gdzie?kiedy?"Nie rozumiałam go.W końcu powiedział,że nie ma czasu i,że musi coś załatwić.Kompletnie mnie zamurowało,nie mogłam wydusić z siebie słowa,odwróciłam się i poszłam a On nawet nie potrafił zaproponować innego dnia.Było mi przykro i strasznie smutno,nawet się popłakałam.
Nigdy wcześniej nie dostałam ,,kosza" od faceta.
Chciałabym o Nim zapomnieć ale nie dam rady,bo za miesiąc znowu mamy się spotkać(jest moim lekarzem).
Pomóżcie!
Re: Co dalej?
mimo wszystko proponuję kontynuować w pierwszym temacie...
bo jednak nie każdy pamięta sytuację....
bo jednak nie każdy pamięta sytuację....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Co dalej?
No i dlatego wątek przenoszę do poprzedniego.Niezapominajka pisze:Witam!!
Chciałabym nawiązać do mojego ostatniego postu pt.,,Wahania".
Po raz kolejny powtarzam, że:
Jeżeli macie założony wątek i chcecie kontynuować temat to nie zakładajcie po kilka nowych wątków odnośnie tego samego.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
Niezapominajka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: pt cze 28, 2013 6:23 pm
Re: Wahania...
Witam!!
A,więc posłuchałam Waszej rady i tydzień temu kiedy się spotkaliśmy zaproponowałam Mu wspólną kawę i zgodził się bez wahania.Byliśmy umówieni na dzisiaj.Kiedy się spotkaliśmy dobrze nam się rozmawiało,zmów był jak zawsze miły i czarujący,aż do momentu kiedy zapytałam czy idziemy na tą kawę.Wówczas On zaczął się zachowywać dziwnie,pytać,,ale jak?gdzie?kiedy?"Nie rozumiałam go.W końcu powiedział,że nie ma czasu i,że musi coś załatwić.Kompletnie mnie zamurowało,nie mogłam wydusić z siebie słowa,odwróciłam się i poszłam a On nawet nie potrafił zaproponować innego dnia.Było mi przykro i strasznie smutno,nawet się popłakałam.
Nigdy wcześniej nie dostałam ,,kosza" od faceta.
Chciałabym o Nim zapomnieć ale nie dam rady,bo za miesiąc znowu mamy się spotkać(jest moim lekarzem).
Pomóżcie!
A,więc posłuchałam Waszej rady i tydzień temu kiedy się spotkaliśmy zaproponowałam Mu wspólną kawę i zgodził się bez wahania.Byliśmy umówieni na dzisiaj.Kiedy się spotkaliśmy dobrze nam się rozmawiało,zmów był jak zawsze miły i czarujący,aż do momentu kiedy zapytałam czy idziemy na tą kawę.Wówczas On zaczął się zachowywać dziwnie,pytać,,ale jak?gdzie?kiedy?"Nie rozumiałam go.W końcu powiedział,że nie ma czasu i,że musi coś załatwić.Kompletnie mnie zamurowało,nie mogłam wydusić z siebie słowa,odwróciłam się i poszłam a On nawet nie potrafił zaproponować innego dnia.Było mi przykro i strasznie smutno,nawet się popłakałam.
Nigdy wcześniej nie dostałam ,,kosza" od faceta.
Chciałabym o Nim zapomnieć ale nie dam rady,bo za miesiąc znowu mamy się spotkać(jest moim lekarzem).
Pomóżcie!
-
MagdalenaF
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 6
- Rejestracja: pt sie 09, 2013 9:54 am
Re: Wahania...
Jasne, że zawsze mozesz go zapytać o numer - mamy demokrację , równouprawnienie i takie tam
ponadto - związki sa przeróżne - w jednych inicjatywe bierze męzczyzna w innych kobieta , ponadto niezbedny jest inny kontakt - skype, numer telefonu itd. jedynie codziennie ze soba się kontaktując macie mozliwość się lepiej poznać , na spotkaniach więcej ze soba szczerze, otwarcie rozmawiac - poruszać wszelkie kwestie , które cię trapia - nie ma co się kryc - jesli facet jest dla ciebie to i tak z toba pozostanie bez wzgledu na problemy , myśli i sposób bycia - zas jesli nie czuje tego samego - to predzej czy poźniej domek z kart i tak się posypie - tyle, że później bedzie ciężej - im wczesniej tym lepiej
flirt jest fajny - ale czasem potrzeba powaznej rozmowy i po niej własnie poznasz co mężczyzna czuje i myśli 
Markowe produkty w hurtowych cenach - Sprawdź
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
