Rozmowy o seksie i seksualności,o naszych pragnieniach, fantazjach erotycznych. Jak zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą? Te i inne tematy związane z seksem i antykoncepcją poruszamy tutaj.
Ja wiem, że facetowi byłoby o wiele lepiej bez prezerwatyw... ale... No właśnie. Przejdę na tabletki, doznania będą lepsze, ale czy tabletki nie zaszkodzą mojemu organizmowi? Też się boję zmiany nastrojów, tycie itd. Przed okresem jestem nie do wytrzymania, a co dopiero po tabletkach :/ Mogę zapomnieć o tabletkach, bo ogólnie to zapominalska jestem ;D
Boję się jedynie, że przez prezerwatywy kiedyś zajdę nieplanowo w ciąże...
Czasem jak pokochamy się raz to facet nie idzie się umyć tylko zakłada 2 gumkę, bo nie umiemy już wytrzymać. Czy Wy też tak robicie? Czy ktoś stosuje prezerwatywy dłużej niż np. 1 rok? Może 2?????
Sun- więc tak, idziesz do lekarza gina, mówisz, ze chcesz pierwsze tabsy i ma ci dac skierowania na wszystkie badania w związku z hormonami, zeby dobrac ci tabletki. jak masz dobrze dobrane tabsy ani nie tyjesz ani nie chudniesz i nic ci sie nie dzieje w organizmie.
jak juz bedziesz miala, w tel masz kalendarz i ustawiasz sobie przypomnienia na 21 dni i po problemie
brunecia pisze:Sun- więc tak, idziesz do lekarza gina, mówisz, ze chcesz pierwsze tabsy i ma ci dac skierowania na wszystkie badania w związku z hormonami, zeby dobrac ci tabletki. jak masz dobrze dobrane tabsy ani nie tyjesz ani nie chudniesz i nic ci sie nie dzieje w organizmie.
jak juz bedziesz miala, w tel masz kalendarz i ustawiasz sobie przypomnienia na 21 dni i po problemie
na razie zostanę przy prezerwatywach, po ślubie pomyślę
ja stosowałam tabletki bez dodatkowych badań przed wypisaniem ich na receptę. Używałam je 2 lata po czym sama rzuciłam bo nie szło ze mną wytrzymać. Teraz przez 2 lata stosujemy same gumki i nic się nie dzieje. Dzięki tabletkom to pamiętam że wtedy miałam okres idealnie, jak w zegareczku, co 29 dni, upławy były duuuużo mniejsze, ból brzucha niezauważalny, w zasadzie same pozytywy. Ochotę na seks przez pierwszych kilka miesięcy miałam. Niestety po jakimś roku wszystko się popsuło. Niby te pozytywy o których napisałam linijkę wyżej pozostały, ale ochoty na seks nie miałam, byłam marudna, niemiła, wręcz wredna dla swojego faceta. Aż w końcu on nie wytrzymał i sam mi powiedział żebym te tabletki rzuciła, że jakoś inaczej sobie poradzimy. Od tamtej pory używamy gumek. Po rzuceniu tabletek hm.. w zasadzie okres mam mniej więcej po 32-35 dniach (czyli tak jak zanim zaczęłam tabletki stosować), jest bardzo regularny, upławy są takie: raz prawie w ogóle, naprawdę słabiutki okres ale ból pierwszego dnia (nie taki jak przed braniem tabletek ale zawsze jakiś tam jest), a raz upławy okropne do trzeciego dnia jednak brzuch w ogóle mnie nie boli. Także sama wyciągnij wnioski czy warto, czy tez nie, te pigułki zażywać
paula.x111 pisze:ja stosowałam tabletki bez dodatkowych badań przed wypisaniem ich na receptę. Używałam je 2 lata po czym sama rzuciłam bo nie szło ze mną wytrzymać. Teraz przez 2 lata stosujemy same gumki i nic się nie dzieje. Dzięki tabletkom to pamiętam że wtedy miałam okres idealnie, jak w zegareczku, co 29 dni, upławy były duuuużo mniejsze, ból brzucha niezauważalny, w zasadzie same pozytywy. Ochotę na seks przez pierwszych kilka miesięcy miałam. Niestety po jakimś roku wszystko się popsuło. Niby te pozytywy o których napisałam linijkę wyżej pozostały, ale ochoty na seks nie miałam, byłam marudna, niemiła, wręcz wredna dla swojego faceta. Aż w końcu on nie wytrzymał i sam mi powiedział żebym te tabletki rzuciła, że jakoś inaczej sobie poradzimy. Od tamtej pory używamy gumek. Po rzuceniu tabletek hm.. w zasadzie okres mam mniej więcej po 32-35 dniach (czyli tak jak zanim zaczęłam tabletki stosować), jest bardzo regularny, upławy są takie: raz prawie w ogóle, naprawdę słabiutki okres ale ból pierwszego dnia (nie taki jak przed braniem tabletek ale zawsze jakiś tam jest), a raz upławy okropne do trzeciego dnia jednak brzuch w ogóle mnie nie boli. Także sama wyciągnij wnioski czy warto, czy tez nie, te pigułki zażywać
czyli w sumie jak długo używacie gumek? I czy robicie tak, ze jak kochacie się 1 raz to potem normalnie zakłada następną i znowu się kochacie?
hm.. teraz dokładnie nie pamiętam ale może z 2 lata? noo mniej więcej tak będzie bo powiedzmy do drugiego wspólnego roku razem zażywałam tabletki;)
o zmianie tych gumek decyduje to czy ten "kolejny raz" jest po krótkim czasie od tego pierwszego aaajć skomplikowane po prostu chodzi o to że jeśli kochamy się i przestajemy bo np. potrzebujemy chwilki przerwy, to zmieniamy gumkę dopiero wtedy gdy od tego danego stosunku minęło np. nooo nie wiem, z 15 minut ale jeżeli ta chwilka naprawdę trwa z minutę to nie zmieniamy gumki.
Poza tym my musimy uważać. Jego pies wpitala nam zużyte gumki!! jak nie zdążymy jej zapakować w coś i wrzucić do pieca to jego suczka zżera je!!! zboczony pies!!
paula.x111 pisze:hm.. teraz dokładnie nie pamiętam ale może z 2 lata? noo mniej więcej tak będzie bo powiedzmy do drugiego wspólnego roku razem zażywałam tabletki;)
o zmianie tych gumek decyduje to czy ten "kolejny raz" jest po krótkim czasie od tego pierwszego aaajć skomplikowane po prostu chodzi o to że jeśli kochamy się i przestajemy bo np. potrzebujemy chwilki przerwy, to zmieniamy gumkę dopiero wtedy gdy od tego danego stosunku minęło np. nooo nie wiem, z 15 minut ale jeżeli ta chwilka naprawdę trwa z minutę to nie zmieniamy gumki.
Poza tym my musimy uważać. Jego pies wpitala nam zużyte gumki!! jak nie zdążymy jej zapakować w coś i wrzucić do pieca to jego suczka zżera je!!! zboczony pies!!
ale jaja ;D a myje się TAM Twój facet przed zakładaniem następnej gumki powiedzmy po tych 15 minutach? I czy mimo gumki macie stosunek przerywany?
a ja biorę tabletki ; p i gumki nie są mi potrzebne, no chyba, że jestem na antybiotykach to wtedy tak, ale to zdarza się baardzo rzadko. Stwierdzam, że bez gumki jest o wiele lepiej ;]
Biorąc tabletki 3 rok, nadal mam ochotę na sex, nic mniej nic więcej. Ochota została u mnie w normie : D więc to chyba zależy od organizmu, jak na którą działają tabletki.
tak czytam, czytam...
drogie panie, same gumki są w porządku, czy nie? Jak jedna z Was nie mogę używać tabletek (problemy z tarczycą + wrzody żołądka), a zamierzam rozpocząć współżycie a potem robić to regularnie. Mam paranoję na punkcie zajścia w ciążę i (jako technik) uważam, że to co gumowe w dodatku robione tylko przez maszynę, może być wadliwe. Co Wy sądzicie? Przyjaciółki twierdzą, że sama gumka wystarczy. Namawiają mnie też na tabletki a ja nie mogę i ch*j. Nie zamierzam też znowu puchnąć. Jedne leki mi nerki rozwalają i żołądek, nie mam zamiaru rozwalać się innymi.
Oh, I could write a milion stories,
Tales of love, and hate, and pain,
And my fears would truly frighten,
Any ordinary man...
Mechaniczka92, jeśli sądzisz, że gumka nie wystarczy, a tabletek nie możesz brać, to spytaj się swojego ginekologa o plastry antykoncepcyjne lub zastrzyki. Zawsze będziesz miała dodatkowe zabezpieczenie.
Idealne miejsce na romantyczną kolację - restauracja warszawa
mechaniczka92 pisze:O to chodzi, że wszystkie hormony u mnie odpadają xD a do ginekologa się nie wybieram, nigdy nie byłam i nie pójdę
Z facetem jestem 5 lat. Prezerwatywy używaliśmy zawsze, tylko i wyłącznie + stosunek przerywany ( nie kończy we mnie) Odpukać nie zaszłam w ciąże. Używamy te najlepsze Durex i wszystko jest OK Trochę umiaru i będzie wszystko w porządku
Ja z moim facetem współżyjemy jakieś 2lata wyłącznie gumka+ stosunek przerywany. Na początku też strasznie "sikałam" że zajdę w ciążę;p ale to chyba normalne jak się zaczyna współżycie;] teraz nie zwracam uwagi na to czy mam dni płodne czy nie, po prostu nie kończy we mnie i jak dotąd bobasa nie mam;] i odpukać, jeszcze nie chcę mieć. Ale zastanawiałam się nad tabletkami, bo czasem mój partner nie odczuwa nic przez lateks:( Niestety on nie chce, żebym się "truła", ma jakieś uprzedzenie chyba do hormonów:/ Ja bym chciała spróbować, tylko nie wiem już jak mam z nim rozmawiać, jest taaaki uparty:/
A co myślicie o prezerwatywach bezlateksowych? czy w nich partner ma lepsze odczucia czy bez różnicy?