Toksyczna koleżanka
Toksyczna koleżanka
Chciałabym prosić Was o poradę odnośnie mojej koleżanki z pracy. Pracujemy w małej firmie, znamy się 14 lat. Od początku znalazlysmy wspólny język. Szczerze bardzo ją polubilam, ufalam jej. Wydawało mi się że z wzajemnością. Jednak jak sie okazalo bardzo sie pomylilam. Ostatnio sytuacja zmieniła się diametralnie. Chodzi mi o zachowanie mojej koleżanki, która zaczęła mnie oczerniać wśród znajomych z pracy, opowiadac niestworzone historie, podważać kwalifikacje i rozsiewać krzywdzace plotki. Wszystko to robi pokatnie, w białych rękawiczkach. Mi oficjalnie nigdy nic nie zarzuciła, wręcz przeciwnie, udaje przyjaciółkę, jest nawet milsza niż zazwyczaj. Ja byłam zawsze bardzo lubiana w pracy, jednak jestem osobą bardzo spokojną nie wiem jak z tym walczyć. Od kilku tygodni zauważyłam zmianę w zachowaniu współpracowników, większy dystans, milknace rozmowy. Na początku myślałam że tylko mi się wydaje, nie rozumiałam o co chodzi. Ostatnio jednak usłyszałam coś co nie pozostawia złudzeń- moja koleżanka próbuje mnie wprost zniszczyć. Zupełnie nie wiem co robić. Nigdy nie zrobiłam nic by jej zaszkodzić, a domyslam się że próbuje mnie zdyskredytować gdyż obawia się że mogłabym zrobić coś by jej zaszkodzić. Mimo różnych sytuacji ja byłam zawsze fair wobec niej. Nie mogę reagować w żaden sposób bo wyjdę na histeryczke, bo przeciez nic nie jest oficjalnie powiedziane. Ona jest oficjalnie bardzo miła i wykazuje wprost troskę, np. pyta czy wszystko dobrze bo źle wyglądam. Boję się konfrontacji z nią, tak jak pisałam jestem cicha i spokojna a ona dominującą i z dużym autorytetem. Zupełnie nie wiem co robić, czuje sie coraz gorzej w pracy ktora bardzo lubie. Doradźcie prosze!
Re: Toksyczna koleżanka
Moja droga,zachowujesz się jak małe dziecko,które nie wie co zrobić.To nie Ty powinnaś się obawiać czegokolwiek,tylko Twoja pseudo-koleżanka ,która jak się okazuje nigdy nią nie była. Wiesz co ja bym zrobiła będąc na Twoim miejscu? poprosiła tych którzy zaczynają na Ciebie krzywo patrzeć,aby zgromadzili się w jednym pomieszczeniu,poprosiła tę wredną "koleżankę"aby przy tych zgromadzonych osobach i przy Tobie powiedziała głośno wszystko to co im wcześniej naopowiadała na Twój temat.Wtedy wyjdzie,że nie jesteś niczemu winna i że to ONA zaczęła Ciebie oczerniać,a przy okazji musi wytłumaczyć dlaczego takim obgadywaniem chciała Ci zaszkodzić.Jaki miała w tym cel i o co jej tak naprawdę chodzi?.
Tak bym zrobiła,bo jeśli nie zareagujesz może być coraz gorzej,aż do zwolnienia włącznie, a tego chyba nie chcesz?.Trzymaj sięi nie pozwól sobą pomiatać.Zawsze też możesz ją postraszyć, że takie oczernianie jest karalne ( i to jest prawda) są na to odpowiednie paragrafy i jeśli nie przeprosi Ciebie przy wszystkich i nie odwoła tych wszystkich kalumni,sprawę oddasz do Sądu. Nawet zresztą świadkowie też by się znaleźli,bo sama napisałaś, że wszystkim opowiada jakieś niestworzone rzeczy. Do dzieła i nie daj się,musisz z tego bagna wyjść z twarzą,a tę Twoją pożal się Boże "koleżankę" i tak dosięgnie ręka sprawiedliwości,zapewniam Cię.
Tak bym zrobiła,bo jeśli nie zareagujesz może być coraz gorzej,aż do zwolnienia włącznie, a tego chyba nie chcesz?.Trzymaj sięi nie pozwól sobą pomiatać.Zawsze też możesz ją postraszyć, że takie oczernianie jest karalne ( i to jest prawda) są na to odpowiednie paragrafy i jeśli nie przeprosi Ciebie przy wszystkich i nie odwoła tych wszystkich kalumni,sprawę oddasz do Sądu. Nawet zresztą świadkowie też by się znaleźli,bo sama napisałaś, że wszystkim opowiada jakieś niestworzone rzeczy. Do dzieła i nie daj się,musisz z tego bagna wyjść z twarzą,a tę Twoją pożal się Boże "koleżankę" i tak dosięgnie ręka sprawiedliwości,zapewniam Cię.
Re: Toksyczna koleżanka
dokładnie - załóż jej sprawę w sądzie.
Re: Toksyczna koleżanka
Alika - i jak dalej z tą Twoją sprawą? ułożyło się jakoś ? uwolniłaś się od tej pseudokoleżanki? przeprosiła Cię chociaż? Pozdrawiam. 
Re: Toksyczna koleżanka
A nie lepiej z nią po prostu porozmawiać, zapytać, co się tak nagle zmieniło? Wątpię, żeby tak bez powodu coś takiego się w jej głowie urodziło, ale skoro nic jej nie zrobiłaś, to mogła coś źle odebrać, albo coś sobie uroić, cokolwiek - ale warto wiedzieć, co.
Re: Toksyczna koleżanka
Podzielam zdanie przedmówczyni. Warto z nią porozmawiać. Myślę, że bez szczerej rozmowy (na którą musisz sie zebrać) nie rozwiążesz tego problemu.
Mój blog z modą damską Dress-Room.pl.
Re: Toksyczna koleżanka
Toksycznie ludzie niestety często obniżają naszą energię i po prostu ściągają nas w dół. Warto to powiedzieć koleżance, a co z tym zrobi to się okaże.
Bardzo dobry dom pogrzebowy Radom
Re: Toksyczna koleżanka
Dziękuję Wam dziewczyny za rady. Myślałam dużo o tym wszystkim co mi pisalyscie. Nie jestem niestety wystarczająco silna (a ostatnie tygodnie przez chorobę dziecka dodatkowo nie w formie) żeby zaczynać z nią otwarta walkę. Wiem że pewnie otwarta, publiczna konfrontacja byłaby rozwiązaniem ale niestety nie z moim charakterem. Tak jak pisałam jestem cicha osoba, nie potrafię się kłócić ona zaś ma duży autorytet i potrafi przegadać każdego i tak obrócić sytuację żeby jej było na wierzchu. Wiem ze w takuej sytacji pewnie by mnie zniszczyla, a ja w nerwach nie potrafiłabym nic odpowiedziec. Jest bardzo dobra manipulantka. Przez ostatni czas bacznie ja obserwuje, jej relacje z innymi i widzę że ja też byłam manipulowania bo byłam jej poprostu przydatna. Domyslam sie co jest powodem naglej "odmiany" poznałam jej pewne niewygodne sekrety, ona boi się że mogłabym coś powiedzieć, dlatego próbuje zniszczyć moja wiarygodność. Tydzień temu próbowałam z nią powaznie porozmawiać, nie atakujac, ale tez nie mowiac wszystkiego co wiem. Ona caly czas byla skupiona, bez śladu zdenerwowania ani jakiejkolwiek emocji. Wyparła się wszystkiego, kłamała mi prosto w oczy, po chwili dodala że ostatnio jestem nerwowa i że mam uwazac co mówie. Ja po tej rozmowie czułam się jak gdyby ktoś spuścił ze mnie powietrze.
-
Małgorzata80
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 19
- Rejestracja: ndz paź 12, 2014 11:15 am
Re: Toksyczna koleżanka
O kurcze... ALe o czym rozmawiałyście? O co ją spytałaś? Co to konkretnie za plotki?
A może rozmowa z przełożonym? ALbo jakąś inną koleżanką? która zna Was oboje
A może rozmowa z przełożonym? ALbo jakąś inną koleżanką? która zna Was oboje
Re: Toksyczna koleżanka
Możesz opisać jakie to fakty na jej temat znasz?
Jak się sprawy mają?
Jak się sprawy mają?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość