Tak to ztymi facetami :(
-
forumowiczka
Tak to ztymi facetami :(
Moje drogie mam do was pytanie.
Jak sprawić żeby facetowi bardziej zależało, żeby bardziej się angażował i liczył się ze mną?
Ostatnio się bardzo zmienił, stał się bardzo pewny siebie, pedantyczny, zaczął o siebie dbać, nic w tym dziwnego gdyby nie to że o mnie zapomina. Nie jest już taki jak kiedyś, tak jakby przestało mu zależeć, już nawet nie jest zazdrosny. Tylko cieszy się że podoba się innym kobietą.
chciałabym utrzeć mu nosa, dać jakąś nauczkę, żeby znowu był trochę zazdrosny i liczył się ze mna, dbał o mnie. Bo teraz nie mam niestety poczucia że jestem dla niego najważniejsza.
Plisss proszę was o porady, wsparcie
Jak sprawić żeby facetowi bardziej zależało, żeby bardziej się angażował i liczył się ze mną?
Ostatnio się bardzo zmienił, stał się bardzo pewny siebie, pedantyczny, zaczął o siebie dbać, nic w tym dziwnego gdyby nie to że o mnie zapomina. Nie jest już taki jak kiedyś, tak jakby przestało mu zależeć, już nawet nie jest zazdrosny. Tylko cieszy się że podoba się innym kobietą.
chciałabym utrzeć mu nosa, dać jakąś nauczkę, żeby znowu był trochę zazdrosny i liczył się ze mna, dbał o mnie. Bo teraz nie mam niestety poczucia że jestem dla niego najważniejsza.
Plisss proszę was o porady, wsparcie
Re: Tak to ztymi facetami :(
Faceci ! Czasami trzeba otworzyć im oczy jaką wspaniałą mają dziewczynę
!!!olej go DELIKATNIE
Wyrwij się z koleżankami ! Wskocz w coś fajnego (seksownego )
Daj mu powody do zazdrości
!!!
- sylwia1991
- Fajna Kobietka
- Posty: 193
- Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm
Re: Tak to ztymi facetami :(
Zrob sie na bustwo szpileczli minioweczka itp tak zeby cie widzial i wyjdz z kolezankami nie mow gdzie jak by pytal powiedz ze sie okaze.
ja bym tak zrobila kilka razy.
Re: Tak to ztymi facetami :(
Szczerze mówiąc gdybym była facetem, w dodatku nie za bardzo zazdrosnym i moja kobieta zaczelaby nagle niewiadomo jak sie zachowywać to bym to olala. Bo byłoby to oznaka ze jej w cholerę zależy.
Według mnie nie ma co robić czegoś szturmem, faceci nie są tacy tepi i niedomyslni jak nam sie wydaje. Podejdz go tak, żeby nie widział ze coś sie dzieje tylko to czuł. Wbrew pozorom często wyczuwamy rożne czynniki ryzyka w związku tak jak ty w stosunku do niego teraz. Postaraj sie działać tak, ze niby wszystko jest ok ale powoli małymi kroczkami zmieniaj jego przyzwyczajenia odnośnie Twojej osoby. Mówię ci, ze odniesiesz dużo większy skutek niz gdybyś pokazała mu jaka to ty z dnia na dzień stalas sie "rozrywkowa". Niestety gorzka prawda jest taka, ze jezeli nie jest zazdrosny to coś takiego tego w nim nie zmieni
Nawet historia pokazuje zD wojny zbrojne z wielkim zrywem kończyły sie klęska, a te prowadzone powoli i z pewna dozą spisku zawsze były zwycięskie.
Potraktuj to jako swoją własna "wojnę ratunkowa" i do dzieła!
Według mnie nie ma co robić czegoś szturmem, faceci nie są tacy tepi i niedomyslni jak nam sie wydaje. Podejdz go tak, żeby nie widział ze coś sie dzieje tylko to czuł. Wbrew pozorom często wyczuwamy rożne czynniki ryzyka w związku tak jak ty w stosunku do niego teraz. Postaraj sie działać tak, ze niby wszystko jest ok ale powoli małymi kroczkami zmieniaj jego przyzwyczajenia odnośnie Twojej osoby. Mówię ci, ze odniesiesz dużo większy skutek niz gdybyś pokazała mu jaka to ty z dnia na dzień stalas sie "rozrywkowa". Niestety gorzka prawda jest taka, ze jezeli nie jest zazdrosny to coś takiego tego w nim nie zmieni
Nawet historia pokazuje zD wojny zbrojne z wielkim zrywem kończyły sie klęska, a te prowadzone powoli i z pewna dozą spisku zawsze były zwycięskie.
Potraktuj to jako swoją własna "wojnę ratunkowa" i do dzieła!
"Słowa są bez znaczenia i łatwo je zapomnieć"
-
Viccca
Re: Tak to ztymi facetami :(
faceci to dziwne stworzenia i mają to do siebie że są zdobywcami, a on już Ciebie zdobył,i teraz dowartościowuje się tym że podoba się innym kobietom. Zgadzam się z koleżankami z góry, zrób się na bóstwo i lekko go olej, nic tak nie działa na faceta, oni są po prostu bardzo prosto skonstruowani
pozdrawiam
Re: Tak to ztymi facetami :(
Dokładnie... jakaś impreza, wskoczysz w seksowną sukienkę, dzięki której uwidocznisz kobiece kształty, make-up, prowokująca fryzura no i szpileczki. Poparaduj i pokręć się przed nim zanim wyjdziesz, przeglądaj się wielokrotnie w lusterku i życz mu miłego wieczoru. Jego zazdrość wzrośnie, to jest pewne...Strój się, nie dla niego ale dla siebie i ewentualnie innych facetów by zwracali na Ciebie uwagę...a Ty, od razu podniesiesz swoja wartość siebie. Głowa do góry, facet myśli że jak ma kobietę, to nie musi już się starać, figa z makiem !!
Re: Tak to ztymi facetami :(
Tia... i przypuśćmy że będzie robić tak jak mówicie. No i niech przez przypadek przez 1-2 tygodnie to nie przynosi żadnych efektów, co proponujecie dalej? Daj jakiemuś innemu, niech facet czuje zazdrość? Niech się stara? No sorry, ale jeśli jedyną waszą metodą na budowanie związku jest bycie seksowną i/lub niedostępną to chyba słabo. Bez obrazy ale przeciętny facet nie ma mega problemu poderwać dziewczyny na jedną noc w przeciągu 1-2 tygodni, więc co takiego niesamowitego oferuje doradzane przez was zachowanie? Bo jakoś nie łapie długofalowej idei.
http://www.pan-wampir.pl - wysysa wszelakie sekrety bez krwi ofiary:)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość