Ta jedyna

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
pawkar
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 10, 2015 9:18 pm

Ta jedyna

Post autor: pawkar »

Hej. Co prawda jestem mężczyzną, ale chciałbym was zapytać o radę.
Spotykałem się przez miesiąc z dziewczyną poznaną przez znajomych (od początku się sobie podobaliśmy, tzn. ja na nią nie zwracałem uwagi, ale ona ciągle mi dawała sygnały, gdy się przebudziłem w końcu zaprosiłem ją na tańce), było bardzo fajnie, teraz już wiem, że jej zainteresowanie było ogromne, bardzo chciała, żeby coś wyszło, ale niestety ze względu na małe doświadczenie z kobietami, nie miałem odwagi jej pocałować przez 8 spotkań, zrobiłem to dopiero na 9 i to po tym jak wyznałem jej miłość :/ powiedziała mi, że musi być ta iskra i że miłość nie wybiera, mimo to się całowaliśmy jeszcze kilka razy. potem było jeszcze jedno spotkanie 3 dni później, gdzie za radami kolegów, byłem zbyt już seksualny, nie sobą, próbowałem ja całować i nie odwzajemniała.
Wiem, że to dlatego też, że miała mnie w garści, nie byłem już dla niej tak atrakcyjny jak wcześniej. Potem jeszcze jedno wymuszone przeze mnie spotkanie, na koniec dałem jej róże i odwzajemniony pocałunek na pożegnanie. Następnie aż miesiąc bez spotkania, jedynie smsy i telefony, w których byłem nachalny i ją od siebie odepchnąłem. Na koniec wmieszała się w to jej koleżanka i przez fejsa, się dowiedziałem z drugiej ręki że "jestem fajnym kolegą, z którą miło spędza czas, ale chce żeby tak pozostało".
Spotkaliśmy się jeszcze raz, była całkowicie na luzie, nawet się przytulała, ale widać nie było w niej żadnej emocji wobec mnie. Rozmawiałem ją, wyjaśniałem mój brak działania, trochę to na nią podziałało, ale nie odwzajemniła pocałunku. Powiedziała, że możemy się tylko kolegować, odrzuciłem to, mówiąc, że między nami będzie to tylko udawana przyjaźń. Usłyszałem od niej słowa, że kiedyś znajdzie tego swojego jedynego, że założy rodzinę.
Nie okazywałem jej uczucia, co prawda wiem, że widziała, że mi diabelnie na niej zależy. Postanowiłem zerwać z mojej strony póki co kontakt, bo teraz i tak nic nie zdziałam.
Co mam robić, jak mam walczyć? Próbując teraz, co raz bardziej będę ją od siebie odpychał i tak jest na tą chwilę na "nie"...
Takie coś się czuje, wiem że to jest kobieta dla mnie, wiem też że ona myślała podobnie na mój temat (od jej koleżanki), na początku gdy się spotykaliśmy, ale moje emocje w niej opadły do 0.
Jak walczyć o miłość swojego życia?
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: BlackWolf »

Witaj.
Jest takie przysłowie, bardzo mądre z resztą, że ''do tanga trzeba dwojga''.
Niestety ciężko jest cokolwiek wskórać jeżeli druga osoba nie czuje nic i nie chce związku.
Nie chcę w żaden sposób Ciebie urazić czy też zniechęcic, bo zrobisz i tak to, co uznasz za słuszne, jednak gdy dziewczyna/kobieta mówi facetowi, że kiedyś znajdzie tego jedynego i założy rodzinę - jest to dobitnym sygnałem, że szuka kogoś innego.
Poza tym sam widzisz, że traktuje Cię jak kumpla.

Wiesz, Ty może czujesz, że to ta jedyna, ale ona widocznie nie. A w takim przypadku nic raczej na to nie poradzisz.
Chociaż... Zawsze można próbować.
Jest wiele różnych rzeczy, które mógłbyś dla niej zrobić okazując jej swoje uczucia, wprawić w zaskoczenie itd.
To są rzeczy, które mało kto jest w stanie zrobić, bo zazwyczaj wy faceci robicie te swoje nudne pościgi za dziewczynami, idziecie za radą kolegów gdzie stosujecie chwyty: kino, prezenty, restauracja, kwiaty czy browar i pijackie wyznawanie miłości itp. zamiast czymś zaskoczyć. No co? Nie jest tak? :roll:
Mam na myśli szalone wręcz sposoby, takie które są po prostu mało spotykane. Po prostu zastanów się co mogłoby być takie nietuzinkowe, niezwykłe a jednocześnie fajne i miłe.
Coś takiego, aby mogła pomyśleć ''wow jemu rzeczywiście zależy..'', albo żeby jej przyjaciółki po czymś takim stwierdziły.
Trzeba ruszyć trochę fantazją... A czy się to udaje...? Jednym tak, drugim nie.
Tylko pytanie... Czy z każdą taką próbą a jej odmową, nie byłoby to dla Ciebie zbyt bolesne?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
pawkar
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 10, 2015 9:18 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: pawkar »

Dzięki za odpowiedź Blackwolf.
Co może być takie nietuzinkowe?
Wiesz jestem facetem i ciężko mi to przychodzi do głowy, co móglbym takiego zrobić :D
Czego np. Ty byś się nie spodziewała, a co by Ciebie miło zaskoczyło?
Awatar użytkownika
Gabi.Zuzka1
Miła Kobietka
Posty: 47
Rejestracja: śr mar 11, 2015 10:06 am

Re: Ta jedyna

Post autor: Gabi.Zuzka1 »

Szczerze to każda dziewczyna jest inna. Nie każdej się spodoba np. wypad nad jezioro z koszem piknikowym, ale inna będzie skakać z radości. Różnimy się i taka jest prawda. :)
Podzielam zdanie Blacwolf jednak napisałeś, że to ona pierwsza " zawiesiła na Tobie oko" czyli jednak było w niej coś na początku jej się w Tobie spodobało i być może pomyślała "to mój facet". Moim zdaniem zrobiłeś coś co ją zniechęciło do Ciebie. Popytaj jej znajomych co lubi, jaka jest ( chyba że sam to wiesz), żebyś swoimi niespodziankami ją do siebie jeszcze bardziej nie zniechęcił. Spokojna? A może bardziej rozrywkowa? No i ile ma lat, bo moim zdaniem wiek zależy od tego co dziewczyna lub już kobieta, oczekuję od faceta. Pomysł musi wyjść z Twojej inwencji twórczej :) Jak my Ci podpowiemy co masz zrobić już nie będzie takie spontaniczne, a dziewczynę sam znasz Ty najlepiej.
Oczywiście nie rób siebie zbyt dużej nadziei ale ważne, że się nie poddajesz i chcesz walczyć :)
girlonfire
Jestem tu nowa :)
Posty: 20
Rejestracja: ndz gru 14, 2014 11:42 am

Re: Ta jedyna

Post autor: girlonfire »

Zaproś ją może wieczorem na spacer w jakieś urocze miejsce, popatrzcie romantycznie na gwiazdy. Ale uważaj! Nie rzuci Ci sie od razu w ramiona na tym spotkaniu. Musicie powoli to ,, odbudowac '' . Tak jak mówi Gabi.Zuzka1 jednak cos ja musialo w Tobie zaciekawic, skoro to ona zawiesiła na Tobie oko. Pomyśl jaka jest z charakteru, co by do niej pasowało, co lubi robi, czego nigdy nie robiła, moze czasem mówiła o jakichś malutkich marzeniach ? Wszystko jest dobre. Tylko z dystansem :)
pawkar
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 10, 2015 9:18 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: pawkar »

Dziękuje wam za rady, fajnie że chociaż dajecie jakąś nadzieję :D
Wiem, że z uczuciami wygrać nie można, ale też wiem, że nie warto się poddawać. Bo jak to mówią w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone.
Bycie nachalnym czy stanie się takim adoratorem, ją tylko zniechęci i wiem, że nie przyniesie żadnego rezultatu.
Powiedziała mi o swoim byłym chłopaku z którym była aż 6 lat! To był jej jedyny stały chłopak, chyba od liceum albo początku studiów. Tzn. nie opowiadała mi nic o tej relacji, a jedynie wspomniała coś takiego:
"mój były próbował mnie odzyskać, robił dziwne rzeczy i nie był sobą. Teraz Ty mówisz, że jeśli naprawdę tego chcę to możemy zostać na stopie koleżeńskiej. Nie chce znowu tego samego przechodzić, że zaczniesz się dziwnie zachowywać. Ale wiem, że ty jesteś inny, ty jesteś dobry, nie chcę żeby się to zmieniło. Po za tym on był podobny do Ciebie, także to też ma znaczenie"
To było po tym jak pisałem z nią już nieco wstawiony :) Zaczęła ode mnie wyciągać jakieś info itd. To powiedziałem, że jeśli tak stawia sprawę, to ok możemy póki co się kolegować. No potem się z tego wycofałem.
Dziewczyna ma 26 lat, ja 27, z tym że ona kończy 27 lat za miesiąc.
Co jej się we mnie spodobało? hmmm na pewno pasuję jej maksymalnie z wyglądu, jestem w jej typie, z pewnością lubi moje poczucie humoru i to że jestem "dobry". Chyba chodzi o to, że podchodzę z dużym szacunkiem do kobiet, mam na myśli bycie dżentelmenem i ogólnie jestem rzeczywiście takim raczej altruistą, mam swoje zasady, moja naczelna zasada jest taka, że bądź dobry dla innych, a świat będzie dobry dla Ciebie (szczerze powoli mi się to zmienia :) dosyć często ludzie wykorzystują moją naiwność, a najgorzej jak to są kobiety, akurat nie w tym przypadku), jeśli chodzi o takie podejście do życia, to jesteśmy do siebie podobni.
Co jej się nie spodobało? Na pewno to, że bałem się ją pocałować, pociągnąć znajomość do przodu, że traktowałem nasze spotkanie rzeczywiście zbyt mocno koleżeńsko (heh byłem pewien, że trzeba z nią bardzo powoli), okazuje się, że ona jest bardzo konkretna i wolała żebym dosyć wcześnie ją pocałował i wtedy nastąpiłby wielki Love :) Pewnie by coś w tym było, no ale zachowałem się jak zachowałem, nic już tego nie zmieni. Jej spore zainteresowanie mną jako partnerem w niej wygasło i pytanie czy dam radę coś z tym zrobić.
Przepraszam, że tak się rozpisuje, myślę na ten temat już na chłodno. Mężczyźni mi radzą w ten sposób: "Odetnij się od niej na conajmniej pół roku, jeśli nikogo sobie nie znajdzie, spróbuj jeszcze raz, tylko zmień się trochę, popraw swoj charakter, pokaż że jesteś facetem z jajami. Odnów kontakt np. na jesień i wtedy spróbuj na nowo. No chyba że sama wcześniej się odezwie i wtedy też działaj w podobny sposób"
Co sądzicie o takiej poradzie?
Awatar użytkownika
Gabi.Zuzka1
Miła Kobietka
Posty: 47
Rejestracja: śr mar 11, 2015 10:06 am

Re: Ta jedyna

Post autor: Gabi.Zuzka1 »

Moim zdaniem nie powinieneś brać sobie takiej rady do serca. Dziewczynie ewidentnie się podobasz i pasujesz jej jako partner ale z kobietą po takim związku musisz postępować delikatnie,powoli. Tym bardziej że na początku ją do siebie zraziłeś, ponieważ sam ją traktowałeś jak koleżankę. Moim zdaniem jest duża szansa dla was. Musisz powoli pokazywać jej jak Ci na niej zależy. Jeżeli ona na prawdę Ci tak napisała to oznacza jedno: boi się że jak się z Tobą zwiąże, zmienisz się. Tym gorzej bo przypominasz jej byłego. Musisz udowodnić że jesteś inny i, że taki jaki jesteś teraz już taki zostaniesz.
Słuchając rady kolegów udowodnisz że miała rację, że się poddasz i poczekasz aż sama wpadnie Ci w ramiona zamiast pokazać że Ci na prawdę zależy i że będziesz walczył o to uczucie. Musisz ją przekonać że warto podjąć ryzyko z jakim wiąże się związek z Tobą i że nie pożałuje swojej decyzji :)
Oczywiście nie gwarantuję bo nie jestem nią nie wiem co ma w głowie ale walcz :)
pawkar
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 10, 2015 9:18 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: pawkar »

Hej, uwielbiam patrzeć w gwiazdy i zawsze fascynowała mnie astronomia.
Wpadłem na pomysł, aby zapakować (pożyczony, bo sam nie posiadam) teleskop do bagażnika. Zabrać dziewczynę po za miasto w ciepły bezchmurny wieczór i trochę ją zafascynować tematem :).
Wydaje mi się to dosyć fajne, powinna się zgodzić, bo raczej mi ufa. Wydaje mi się, że on dobrze wie, że nigdy bym jej nie skrzywdził. Oczywiście, będzie to niespodzianka, nie powiem jej co i gdzie będziemy robić.

Na 100 % jestem pewien, że nigdy nie obserwowała gwiazd przez teleskop, u nas to jednak mało popularne zajęcie :)
Po za tym noc, gwiazdy, odludzie = fajna atmosfera. Taki mi pomysł wpadł dzisiaj do głowy.
Wiesz jeszcze sprawa wygląda tak, że sam jej powiedziałem, że się w niej zakochałem (trochę to już zamazałem, no ale ona to doskonale pamięta), także lekko nie mam :)
Awatar użytkownika
Gabi.Zuzka1
Miła Kobietka
Posty: 47
Rejestracja: śr mar 11, 2015 10:06 am

Re: Ta jedyna

Post autor: Gabi.Zuzka1 »

Pomysł świetny jeżeli wiesz że jej się spodoba, działaj. Ale uważaj! Jeżeli nie będzie chciała się przytulić, nie przytulaj! Jeżeli nie będzie chciała dotyku, nie dotykaj! Wszytko powoli i nie nalegaj.
Na pewno pamięta ale to raczej plus nie minus. Bo zobaczy, że się nie poddajesz i że będziesz o nią walczyć. No i jak już zaczniesz niespodzianki i ona się zdecyduję zaryzykować, pamiętaj aby nie przestawać jej zaskakiwać. Również rób jakieś romantyczne wypady za miasto i patrzenie w gwiazdy, kolacje romantyczne, żeby widziała że mimo "jej zdobycia" nadal będziesz pogłębiał wasze uczucie i nadal się o nią starał :)
Weź na ten wypad koce bo noce są jeszcze chłodne żeby Ci nie zmarzła, ciepłą herbatę w termos i pamiętaj nic na siłę! Stopniowo i powoli. Jak będziesz chciał ją objąć, zapytaj! Jeżeli odmówi nie nalegaj więcej. I uprzedź ją aby się ubrała tak aby po prostu było jej wygodnie, bo Ty wiesz że będzie to ciemne miejsce za miastem, ona nie, :)


A co do kolegów jeszcze to uważaj! Mój związek by się właśnie przez takich "kolegów" rozpadł. On jako jedyny pierwszy znalazł dziewczynę, odciągali go ode mnie dla wspólnych imprez i wspólnego picia. Skończyło się to tak że już się pakowałam aby zniknąć z jego życia. Na szczęście zobaczył co może stracić i się zmienił ale gdyby nie to prawdopodobnie nie byli byśmy dzisiaj razem. Także uważaj.:)
Ostatnio zmieniony wt kwie 14, 2015 1:54 pm przez Gabi.Zuzka1, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Czarna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 518
Rejestracja: śr lis 12, 2014 12:17 am

Re: Ta jedyna

Post autor: Czarna »

Gabi.Zuzka1 pisze:No i jak już zaczniesz niespodzianki i ona się zdecyduję zaryzykować, pamiętaj aby nie przestawać jej zaskakiwać. Również rób jakieś romantyczne wypady za miasto i patrzenie w gwiazdy, kolacje romantyczne, żeby widziała że mimo "jej zdobycia" nadal będziesz pogłębiał wasze uczucie i nadal się o nią starał :)
Weź na ten wypad koce bo noce są jeszcze chłodne żeby Ci nie zmarzła, ciepłą herbatę w termos i pamiętaj nic na siłę! Stopniowo i powoli. Jak będziesz chciał ją objąć, zapytaj! Jeżeli odmówi nie nalegaj więcej. I uprzedź ją aby się ubrała tak aby po prostu było jej wygodnie, bo Ty wiesz że będzie to ciemne miejsce za miastem, ona nie, :)
Mi to trochę zalatuje wyidealizowanym spojrzeniem na temat rodem z filmów. Raz pojadą patrzeć w gwiazdy i wystarczy (chyba że dziewczyna złapie bakcyla, ale nie oszukujmy się - zapewne spodoba jej się i tyle, może za jakiś dłuższy czas będzie miała ochotę to powtórzyć). Kolacja nie musi być od razu romantyczna (dla mnie w ogóle to określenie jest beznadziejne), zwłaszcza jak między nimi nic nie ma. Moim zdaniem wystarczy, by zwyczajnie pochodzili po lokalach na piwo/kawę/pizzę, a w efekcie lepiej się poznali. Nawet niech pójdą i na elegancką kolację, ale nie mąćmy facetowi w głowie przesadnym romantyzmem, który, siłą rzeczy, z czasem i tak się ulotni, a wtedy będzie tym większe rozczarowanie, bo "kiedyś byłeś inny".
Lećmy dalej. Ma ją pytać przed objęciem? Sorry, ale gdyby facet, który mi się podoba i który pokazuje mi gwiazdy, zapytał się o to, raczej by nie zaplusował. Tym bardziej, że on wie, iż wcześniej oczekiwała od niego większej inicjatywy. Moim zdaniem jeśli ona będzie chciała, to podczas tego wieczoru da mu wyraźnie do zrozumienia, że chętnie by się przytuliła. Takie pytanie faceta (bo to przecież już nie chłopak!) tylko pogrąży.
Natomiast koc i herbata w termosie na wszelki wypadek to bardzo dobry pomysł :)
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
Awatar użytkownika
Gabi.Zuzka1
Miła Kobietka
Posty: 47
Rejestracja: śr mar 11, 2015 10:06 am

Re: Ta jedyna

Post autor: Gabi.Zuzka1 »

No i widzisz tu już masz przykład jak różnią się kobiety :) Jeżeli dziewczynie się spodoba to dlaczego mają to powtórzyć za jakiś czas? Ja z chęcią przynajmniej dwa razy w miesiącu bym wracała tym bardziej że wiem iż w każdym miesiącu niebo jest inne. Latem Małą niedźwiedzicę ciężko zobaczyć, przynajmniej w moim regionie. Romantyczna nie romantyczna co za różnica? Kolacja to kolacja a ja po prostu dodałam romantyczna ;)
Dalej, chodzenie po lokalach? Piwo? Sorry ja bym nie chciała. Pizza, kawa, gorąca czekolada, lody jak najbardziej :)
A jeżeli chodzi o romantyzm, to jestem 5 lat w związku i romantyzm się jeszcze nie ulotnił. Ale oczywiście zgadzam się z Czarnulą z tym, że wcześniej wymagała szybszej inicjatywy z Twojej strony. Jeżeli da Ci znaki, że chce to nie pytaj tylko rób. :)
Więc jak widać zdania i kobiety są różne. Ty sam znasz ją najlepiej i będziesz wiedział co robić. :)
A i co do "wyidealizowanym spojrzeniem rodem z filmów" to nie wieże że jest gdzieś kobieta która nie chciała by choć raz w życiu przeżyć jakiejś sceny jak z filmu (oczywiście mogę się mylić ;) ). Jeżeli jemu się uda to moim zdaniem plus dla niego:)
Awatar użytkownika
Czarna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 518
Rejestracja: śr lis 12, 2014 12:17 am

Re: Ta jedyna

Post autor: Czarna »

Gabi.Zuzka1 pisze:Romantyczna nie romantyczna co za różnica? Kolacja to kolacja a ja po prostu dodałam romantyczna ;)
Duża. Dodając "romantyczna" u faceta pewnie automatycznie pojawi się myślenie, jakie to te romantyczne elementy ma do kolacji wprowadzić. Moim zdaniem na tym etapie to niepotrzebne, w zupełności wystarczy "normalna" kolacja w fajnej restauracji.
Gabi.Zuzka1 pisze:Dalej, chodzenie po lokalach? Piwo? Sorry ja bym nie chciała.
To coś złego pójść na piwo do jakiegoś przyjemnego pubu? Pogadać, lepiej się poznać? Zawsze mają to robić przy przysłowiowej kawie, bo tak jest bardziej romantycznie/elegancko? Bez przesady.
Gabi.Zuzka1 pisze: A i co do "wyidealizowanym spojrzeniem rodem z filmów" to nie wieże że jest gdzieś kobieta która nie chciała by choć raz w życiu przeżyć jakiejś sceny jak z filmu (oczywiście mogę się mylić ;) ). Jeżeli jemu się uda to moim zdaniem plus dla niego:)
Nie w tym rzecz. Chodzi o to, że facet poprosił nas o pomoc, a moim zdaniem podsuwając mu takie pomysły niepotrzebnie podnosimy mu poprzeczkę, bo będzie analizował każdy swój plan czy gest pod kątem, czy jest on wystarczająco romantyczny.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
Awatar użytkownika
Gabi.Zuzka1
Miła Kobietka
Posty: 47
Rejestracja: śr mar 11, 2015 10:06 am

Re: Ta jedyna

Post autor: Gabi.Zuzka1 »

Fakt całkowicie się z Tobą zgadzam. Ale jeżeli chodzi o piwo po prostu ja nie lubię i wiem że są dziewczyny które również nie lubią. :)
Dobra my sobie pogadałyśmy a facetowi już lepiej nie mieszać w głowie! Niech robi swoje. Ja życzę powodzenia i pochwal się co z tego wyszło! :)
pawkar
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 10, 2015 9:18 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: pawkar »

Tak dokładnie, coś w tym stylu chciałbym zrobić. Z tym, że zdaję sobie sprawę z tego, że ona już nic do mnie w tej chwili nie czuje, a jeśli nawet coś tam się jeszcze tli, to będzie się bała pokazać, bo to dla niej oznacza = związek. A w tej chwili ona tego nie chce, na pewno nie ze mną, ale z tego co się orientuje to również z nikim.
Tak jak koleżanka wyżej napisała, na początku byłem dla niej "to jest ten facet, to jest ten mój", ale poprzez swój brak inicjatywy, zgadzanie się na każdą jej zachciankę i na dodatek fatalnie wypowiedziane zdania (bo powiedziałem, że się w niej zakochałem itd.), ogromnie straciłem w jej oczach.
Jestem pewien, że ma do mnie dużą sympatię, lubi mnie jako człowieka, ale niestety nie szanuje jako konkretnego mężczyznę. I tutaj na tym powinienem się skupić moim zdaniem, żeby odbudować w jej oczach mój wizerunek, co najtragiczniejsze w moim przypadku, to ja przy niej nie byłem sobą :/, stawałem się milusińskim chłopaczkiem, a najgorsze, że wcześniej zanim spotykaliśmy się 1 na 1, to ona doskonale widziała, jak sypię docinkami, sarkazmami i często to ja decydowałem za grupę itd.
Zdecydowała na tą chwilę, że nie chce wchodzić w związki i chce żebym był dla niej tylko kolegą, mimo tego, że jej dałem do zrozumienia, że mnie to nie interesuje, nie zerwała kontaktu czy coś w tym stylu.
W ostatni czwartek, zachowałem się trochę nieelegancko, w jej samochodzie gdy mnie odwiozła do domu, kilka razy na siłę chciałem ją pocałować, bez wzajemności. Co prawda nie była jakaś wyraźnie zła, jedynie mówiła "będę chciała to sama Ciebie pocałuje", się uśmiechała i na koniec poprawiała mi fryzurę.
Na facebooku jej napisałem, że przepraszam za nachalność, ale to chyba przez alkohol. Po paru dniach mi odpisała, że "Aj paweł, to nie pij jak chcesz rozmawiać ze mną i nie żałować rozmowy"
Widzę, że nie chce tracić ze mną kontaktu. Ten wypad wieczorny na gwiazdy, wydaje mi się dobrym pomysłem, żeby ją zaciekawić i pokazać się z lepszej strony. Myślę, że muszę odczekać co najmniej z tydzień, żeby nie być nachalnym. Szczerze, to mam jeszcze jakąś nadzieje, że może mi się uda, ja się łatwo nie poddaje, zawsze wole spróbować raz, drugi, trzeci niż do końca życia żałować że nie spróbowałem...
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Ta jedyna

Post autor: Luna »

Teleskop i ogladanie gwiazd jak z filmu .Przypomina mi sie film Szkoła uczuc.

W sumie dobry pomysł. Napewno ją zaskoczysz.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Awatar użytkownika
Czarna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 518
Rejestracja: śr lis 12, 2014 12:17 am

Re: Ta jedyna

Post autor: Czarna »

pawkar pisze:Co prawda nie była jakaś wyraźnie zła, jedynie mówiła "będę chciała to sama Ciebie pocałuje", się uśmiechała i na koniec poprawiała mi fryzurę.
To akurat dobry znak. Jakaś iskierka nadziei się tli. Dobrze postanowiłeś, żeby parę dni odczekać, a potem ruszyć z tematem.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
Olensa
Miła Kobietka
Posty: 27
Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:27 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: Olensa »

A moim zdaniem całkowicie odpuść, na jakiś czas. Wtedy zobaczysz co dalej. Jeśli się odezwie to znaczy że o Tobie myśli a jeśli nie to masz odpowiedź. takim naciskaniem tylko pogarszasz sprawy. I zgadza się ze do tanga trzeba dwojga...
Ostatecznie jestem kobietą... i bardzo mnie to cieszy!
pawkar
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 10, 2015 9:18 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: pawkar »

Olensa tu masz rację.

Trochę na ten temat pomyślałem i będąc w takiej sytuacji jakiej jestem (a jest niezbyt korzystna). To albo czekać aż sama się odezwie, albo odpuścić na naprawdę długi czas, nauczyć się czegoś nowego, potem zaprezentować swoją osobę z innej strony i wrócić do naszego tematu za jakiś czas.

Co ja mogę teraz zdziałać? Mogę stać się tylko adoratorem/ wielbicielem, a nie pełnoprawnym partnerem, za dużo błędów popełniłem. Ale to wynika z tego, że jestem naprawdę niedoświadczony w tych sprawach. Owszem należę do raczej przystojnych mężczyzn i raczej jestem chwalony za inteligencję, wykształcenie itp. Tyle, że właśnie w kontaktach z kobietami, nie mam nic doświadczenia. Wynika to z mojego życiorysu, długo też byłem taki zamknięty w sobie, trochę samotnik, dużo książek, nauka, mało imprez, mała wiara w siebie. Trochę to już zmieniłem na plus. Także moje doświadczenie w relacjach damsko-męskich nabiera tempa. Najlepsze jest to, że zazwyczaj to ja jestem zagadywany, podrywany przez kobiety, a nie na odwrót. Tylko jakoś mnie nie ciągnęło wcześniej do tego tematu.
W tym wypadku jest inaczej, pasuje mi ona, pod każdym względem, ta nić porozumienia jest wyczuwalna bardzo mocno. Czy to nie dziwne, że przebywając razem, wydaje się że zamieniliśmy parę zdań, a mijają 4-5 godziny?
Naprawdę żałuje, tego jak podszedłem do niej, teraz bym już wiedział jak to zrobić, na pewno nie bałbym się pocałunków. Czy ona myśli o mnie? Myślę, że tak łatwo nie zapomni, trochę czasu razem spędziliśmy.
iga1980
Miła Kobietka
Posty: 53
Rejestracja: śr lut 11, 2015 11:07 am

Re: Ta jedyna

Post autor: iga1980 »

Przemyśl czy jest to na pewno to i czy opłaca się walczyć. Może w niej całe uczucie się wypaliło? Może spodobałeś się jej wizualnie a Twój charakter jej nie przypasował? A może powiedziałeś coś, co ją uraziło albo nie jest spójne z jej wizją świata? Niestety my kobiety jesteśmy bardzo skomplikowane - czasem jedna rzecz a może nas zupełnie zniechęcić. I nagle przestaje nam zależać. Może porozmawiajcie szczerze, ale naprawdę szczerze, moze akurat dowiesz się co się stało.
Polecam mojego bloga http://tajemnice-seksualnosci.blogspot.com/ :)
pawkar
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 10, 2015 9:18 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: pawkar »

Ja wiem co się stało i dlaczego straciła zainteresowanie.
Popełniłem wielki błąd, bo powiedziałem jej, że się zakochałem w niej. Wcale jej to od razu nie zraziło, to był cały proces i szereg moich fatalnych posunięć. Gdybym jej nie odpowiadał z wyglądu czy charakteru, to podejrzewam po 3-4 spotkaniu już by był koniec znajomości. Tutaj jest inaczej, po za tym pisała mi, teksty w stylu "ty jesteś dobry, fajny, nie chciałabym żebyś się zmieniał"
Przede wszystkim, ona miała inny obraz mojej osoby, mojego zachowania. W towarzystwie byłem mocno dominujący, niedostępny i widać było, że uwielbiam rolę lidera, taki jestem. Będąc z nią przesłodziłem to wszystko na początku, ale to nie zaszkodziło, nie wykazałem się inicjatywą, spotykaliśmy i spotykaliśmy, nigdy mi nie odmówiła spotkania, a ja jej nawet nie pocałowałem, owszem dotyk był od początku, trzymanie się za ręce itp. Doskonale zdaję sobie sprawę w tej chwili, kiedy ona chciała żebym ją całował, jak to się mówi "otwierała mi furtkę" i to wielokrotnie. Po za tym sama mi to powiedziała. Później po wyznaniu miłości i po pocałunkach, zrobiłem się zbyt nachalny, a to jej powinienem dać wówczas pole do popisu, bo poniekąd byłem spalony, miała mnie w garści. Na koniec, gdy mimo wszystko jeszcze było między nami jakieś napięcie, włączyła się jej koleżanka (moja też zresztą) i przez nią się dowiedziałem, że "jesteś tylko fajnym kolegą i chcę żeby tak pozostało", gdyby nie to, to kto wie dając jej trochę czasu na przemyślenia, może byłoby inaczej.
W tej chwili jestem niemal kompletnie spalony, nie mam pojęcia co mógłbym zrobić w tej chwili. Zainteresowanie z jej strony było na początku naprawdę bardzo silne.
pawkar
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 10, 2015 9:18 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: pawkar »

I czy jest sens walczyć?
Jest jak najbardziej, tylko jak mam walczyć? Co mogę zrobić, jeśli ona mnie traktuje tylko jako kolegę? Wcześniej byłem takim tajemniczym nieznajomym, fajnym facetem, a teraz po tym wszystkim, moje notowania u niej są naprawdę niskie.
Dziewczyna jest świetna, to się czuje, że ktoś do Ciebie pasuje, nie wiem jak to wytłumaczyć. Gdyby chodziło o kogoś innego to naprawdę dawno bym sobie dał spokój. W tej chwili nawet jakbym miał szanse u jakiejkolwiek innej dziewczyny na całej planecie, powiedzmy hipotetycznie mógłbym sobie wskazaniem palca wybrać partnerkę, to wybrałbym tylko ją. Tak po prostu czuję to, nie nie jestem jakoś szalenie w niej zakochany, po prostu odpowiada mi ona w 101 %, wiem że ja też jej odpowiadałem, tylko moje beznadziejne zachowanie doprowadziło mnie do momentu w którym jestem teraz.
Awatar użytkownika
Czarna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 518
Rejestracja: śr lis 12, 2014 12:17 am

Re: Ta jedyna

Post autor: Czarna »

pawkar pisze:I czy jest sens walczyć?
Jest jak najbardziej, tylko jak mam walczyć? Co mogę zrobić, jeśli ona mnie traktuje tylko jako kolegę? Wcześniej byłem takim tajemniczym nieznajomym, fajnym facetem, a teraz po tym wszystkim, moje notowania u niej są naprawdę niskie.
Moim zdaniem jeśli odpuścisz na dłuższy czas, jak napisałeś w jednym z poprzednich postów to Twoje notowania u niej na pewno nie wzrosną...
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: BlackWolf »

Wybacz brak odpowiedzi.
Zapytałeś mnie co byłoby świetnym pomysłem - nie wiem co byłbyś w stanie zrobić, ale mógłbyś zastanowić się porządnie co by jej zaimponowało i wzbudziło to takie ''wow''.
Inspiracji możesz również poszukać na youtube. Są tam filmiki różnych i niecodziennych pomysłów na okazanie swoich uczuć. Może wpadniesz dzięki temu na jakiś pomysł.

Zastanawiam się co u Ciebie, jak to się u Ciebie układa.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
pawkar
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 10, 2015 9:18 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: pawkar »

Hej Blackwolf.

Przyznam, że dostałem ogólnie lekkiego doła po tym wszystkim, muszę najpierw sam pozbierać siebie, swoje myśli.
Heh, muszę przyznać że nie ma dnia żebym o niej nie myślał.
Mój pierwszy pomysł to był taki, żeby spróbować ją wyciągnąć po prostu na piwo, trochę poczarować urokiem osobistym itd., później bym ją zabrał nocą na spacer po parku, obejrzeć fontanny, które u mnie w mieście są w nocy podświetlane.
Oglądałem dużo pomysłów, ale wydaje mi się że najlepszym jest zaimponowanie własną osobą, pokazanie się z innej strony, nieco lepszej, ciągle się zastanawiam jak to zrobić. Napiszę wieczorem nieco więcej na ten temat, to mi dziewczyny powiecie co na ten temat myślą kobiety.
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Ta jedyna

Post autor: BlackWolf »

Uważam, że to dobry pomysł zabrać ją gdzieś w miejsce, które najbardziej lubisz i pokazać jej to jakim jesteś naprawdę.
Co do tamtych pomysłów, to oczywiście nie chodziło mi abyś udawał kogoś kim nie jesteś, bo to byłoby bezsensu. Raczej miałam na myśli, że są różne ciekawe sposoby na pokazanie drugiej osobie jak bardzo nam czasami zależy. I to wiąże się z pokazaniem w tym również siebie, tego jacy jesteś i co możemy dla kogoś zrobić, gdyż ktoś jest wart tego starania.
Mam nadzieję, że poukładasz myśli.
Wciąż nie macie kontaktu ze sobą?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość