szukam pomocy.
-
słoneczko007
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: pn sie 06, 2012 10:59 am
szukam pomocy.
Witam . Wiem że pewnie już pojawiały się tego typu posty ale jakoś ja ich znaleźć nie mogłam .Wczoraj miałam przeżyć swój pierwszy raz. Mój chłopak starał się być delikatny i 3 razy próbował we mne wejść ale nie wychodziło. Za każdym razem kazałam mu przestać.Więc we mnie nie wszedł.Ale ból był niewyobrażalny. Dzisiaj rano jak wstalam na bieliźnie miałam krew i ciągle krwawię.Czy coś jest nie tak ?Przecież nie wszedł we mnie całkiem.
-
nina19
Re: szukam pomocy.
Ja na początku przez dwa razy tez nie pozwoliłam , bo bolało, ale to głównie przez stresowanie się i mięśnie się spinają, wtedy trudno, żeby do końca wprowadzić penisa.
Większość dziewczyn to boli.
A co do krwi, to pewnie przez zerwanie błony dziewiczej.Nie musiał wchodzić do końca, żeby ją zerwać. Teraz już powinno byc łatwiej, tylko musisz tego chcieć i starać się rozluźnić. Najlepiej, żeby przed wprowadzeniem, rozpalił Cię. Powinnaś byc bardzo podniecona, żeby to mniej bolało i tak jak już mówiłam, maksymalnie rozluźniona ; )
Większość dziewczyn to boli.
A co do krwi, to pewnie przez zerwanie błony dziewiczej.Nie musiał wchodzić do końca, żeby ją zerwać. Teraz już powinno byc łatwiej, tylko musisz tego chcieć i starać się rozluźnić. Najlepiej, żeby przed wprowadzeniem, rozpalił Cię. Powinnaś byc bardzo podniecona, żeby to mniej bolało i tak jak już mówiłam, maksymalnie rozluźniona ; )
Re: szukam pomocy.
No cóż, każda kobieta ma chyba inaczej. Ja podczas pierwszego stosunku prawie w ogóle nie odczuwałam bólu (raczej to było dla mnie po prostu nowe doznanie, które dopiero badałam)
I bardzo mało krwawiłam. Moim zdaniem nie ma się czym przejmować, po prostu z czasem się oswoisz do tego i będzie coraz przyjemniej
No i im bardziej będziesz spięta tym faktycznie będzie trudniej i Twojemu partnerowi i Tobie. Dlatego najpierw się na to dobrze przygotuj i przede wszystkim zrób to jak sama będziesz gotowa (bo wtedy będziesz bardziej rozluźniona) 
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość
