jestem tego samego zdania co dziewczyny
nie mow tego mezowi
jak to mowia-CZEGO OCZY NIE WIDZĄ TEGO SERCU NIE ZAL
gorzej jakby maz dowiedział sie od kogos ze zdradziłas Go
ale ten "przyjaciel" chyba Was nie "wsypie"?pewnie tez by chciał zatrzymac dla siebie
Wg mnie gdyby zalezało mu na Tobie zrobiłby jakis krrok
piszesz ze chciałas mu powiedziec co czujesz?tylko jak on by zareagował
....
a on co?sypiał i z Toba i z dziewczyną swoją?
napewno ciezko Ci widywac gO?
A MOZE to nie MIŁOSC tylko zaurtoczenie?
mieliscie z mezem kryzys,zaczełas sie z Nim spotykac i po co?
dał Ci jakas namiastke?
a teraz cierpisz
Zastanow sie czego własciwie chcesz?
moze jeszcze macie z mezem szanse?
niewiem,moze tak miało byc?
czasem tak bywa ze masie kryzys i mysli jakby z innym było
staraj sie choc ciezko bedzie-nie myslec o Tym,cop było
skup sie na swoim małzenstwie[/quote]
nie On raczej nas nie wsypie tez by mu to bylo nie na reke

a nikt inny z naszych znajomych o nas nie wie..
co do "Milosci"..to teraz juz sama nie wiem..tez myslalam ze gdyby tez cos czul to by zrobil jakis krok..ale z drugiej strony niejednokrotnie mowil mi (jak bylo miedzy mna i moim mezem nieciekawie, a kryzys trwal ok roku) ze powinnismy sie rozstac, ze lepiej mi by bylo samej, On bardzo podniosl moja samoocene zawsze mi mowil ze jestem niepowtarzalna i mam w sobie to "cos" , nie wiem moze to byly puste slowa ale po co by to mowil skoro i tak z nim sypialam.. tylko ze on wiedzial ze ja meza nie zostawie tzn jest o tym przekonany nawet kiedys mi powiedzial ze wie ze trudno jest zaczynac wszystko od nowa ale wie ze dam rade tylko ze nie bede potrafila meza zostawic... niestety On nie wie ze gdyby chcial dac nam jako zwiazkowi szanse to bym zaryzykowala... tzn teraz nie, jak wiem ze bedzie mial
dziecko:( ale wczesniej bylam na to gotowa.. byc moze to tylko zauroczenie tak jak napisalas.. nie wiem... wiem ze przez ten czas z Nim czulam sie szczesliwa... nie tylko w lozku bo nie tylko o seks chodzilo zawsze duzo rozmawialismy.. gdy sie dowiedziałam o dziecku wyslalam mu smsa z gratulacjami..nawet nie odpisal.. sam nie potrafil mi tego powiedziec.. moze rzeczywiscie mu na mnie nie zalezalo...tylko na seksie w koncu to facet :/
On sypial ze swoja dziewczyna, ale ona czesto mi sie skarzyla ze on nie chce nie ma ochoty ze wymysla ciagle jakies wymowki zeby sie z nia nie kochac

ale ja tez ze swoim mezem sypialam...
od tamtej pory sie z Nim nie widzialam...ja nie pisze on tez nie... nawet na neutralnym gruncie nie bylo ostatnio okazji ale to dobrze tak jest lepiej...latwiej zapomniec..