Kochanie poznaj moich rodziców
Kochanie poznaj moich rodziców
co kiedyś było jakąś normą teraz wywołuje stres. jak to zrobić by było miło i sympatycznie?
a co z pierwsza wizytą u jego rodziców? czego nie robić jak się nie ubrać czego nie robić? co zrobić by wzięli że jestem jednak odpowiednia osoba? i najważniejsze po jakim czasie?
mój partner poznał już mojego syna obaj się polubili, nie podejrzewałam że mój synek może kogoś tak szybko i tak bardzo polubić.
a co z pierwsza wizytą u jego rodziców? czego nie robić jak się nie ubrać czego nie robić? co zrobić by wzięli że jestem jednak odpowiednia osoba? i najważniejsze po jakim czasie?
mój partner poznał już mojego syna obaj się polubili, nie podejrzewałam że mój synek może kogoś tak szybko i tak bardzo polubić.
- Gabi.Zuzka1
- Miła Kobietka
- Posty: 47
- Rejestracja: śr mar 11, 2015 10:06 am
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
Moim zdaniem przede wszystkim powinnaś być sobą. Przecież nie będziesz przez resztę ich i swojego życia udawać przed nimi kogoś innego.
Po drugie po co się jakoś specjalnie stroić? Przecież to tylko spotkanie z rodzicami. Fakt, domyślam się że są starej daty ale raczej wątpię żeby oceniali tylko po wyglądzie. Zarówno ja jak i mama mojego chłopaka biegamy w swoim towarzystwie w dresach. I pamiętam że jak chłopak mnie pierwszy raz przyprowadził do siebie wyglądała dokładnie tak jak wygląda zawsze chodząc po domu, czyli dresy i luźna koszulka
U mnie rodzice chłopaka bardzo długo się do mnie przekonywali i ja to wiem. Na początku było całkowite ograniczenie zaufania, jednak nigdy nie byli dla mnie nie mili. Teraz gdy jesteśmy już 5 lat razem jego rodzice widać że mnie bardzo lubią, że się przekonali do mnie i mają zaufanie. Babcia jego traktuję mnie jak własną wnuczkę a z jego siostrą mam świetne relację. Więc ja raczej na przyszłych teściów narzekać nie mogę choć wiem że nie wszyscy tacy są.
Jednak jestem pewna, że stało się tak bo nigdy nie udawałam kogoś kim nie jestem nigdy się nie stroiłam i zawsze byłam sobą.
Po drugie po co się jakoś specjalnie stroić? Przecież to tylko spotkanie z rodzicami. Fakt, domyślam się że są starej daty ale raczej wątpię żeby oceniali tylko po wyglądzie. Zarówno ja jak i mama mojego chłopaka biegamy w swoim towarzystwie w dresach. I pamiętam że jak chłopak mnie pierwszy raz przyprowadził do siebie wyglądała dokładnie tak jak wygląda zawsze chodząc po domu, czyli dresy i luźna koszulka
U mnie rodzice chłopaka bardzo długo się do mnie przekonywali i ja to wiem. Na początku było całkowite ograniczenie zaufania, jednak nigdy nie byli dla mnie nie mili. Teraz gdy jesteśmy już 5 lat razem jego rodzice widać że mnie bardzo lubią, że się przekonali do mnie i mają zaufanie. Babcia jego traktuję mnie jak własną wnuczkę a z jego siostrą mam świetne relację. Więc ja raczej na przyszłych teściów narzekać nie mogę choć wiem że nie wszyscy tacy są.
Jednak jestem pewna, że stało się tak bo nigdy nie udawałam kogoś kim nie jestem nigdy się nie stroiłam i zawsze byłam sobą.
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
bycie sobą to jedna sprawa. ale wiadomo przecież na pierwsze wrażenie ma się szanse tylko raz ja bym o dresie nawet nie pomyślałam, jak na randke z nim tez bym się nie ubrała, myślałam o czymś dziewczęcym i stosownym. ja jestem starsza od niego wiec jest ta obawa nigdy tego nie miałam ubieram się kobieco i poznawanie nowych ludzi nie jest u mnie problemem w większości ludzie jestem na" ty" ale to jednak rodzice mojego lubego i boje się chciałam bym że by widzieli że jestem porządną kobieta którą ich syn może zaprosić do wykwintnej restauracji jak i na mecz i pozatym oboje jesteśmy szczęśliwi.
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
Odnoszę wrażenie, że jesteś tak zestresowana tym spotkaniem, że szukasz problemów tam, gdzie ich nie ma. Ubierz się schludnie i tyle. Na pewno nie strój się jak na rozmowę o pracę, ale nie wparuj tam też jakbyś wróciła właśnie z imprezy w fajnym klubie. I nie zapomnij o uśmiechu. Reszta potoczy się sama, zobaczysz.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
może otóż to za bardzo, uwieźcie nie jestem taka zazwyczaj mało się przejmuje a teraz jak cholera (czyżby to by ten jedyny?). wiec co ma być to będzie.
A może pochwalicie się jak to u was wyglądało?
A może pochwalicie się jak to u was wyglądało?
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
Spokojnie, będzie dobrze..bądź sobą, zagadaj coś do nich na jakiś neutralny temat aby atmosfera była bardziej taka rodzina
pamiętam ze ja się stresowałam jak mój X miał do mnie pierwszy raz przyjechać chyba z dwa tygodnie to przeżywałam, nie wiem czemu nic mu o tym nawet nie powiedziałam, dopiero po wszystkim jak miał odjechać powiedziałam ze ciesze się ze juz mamy to za sobą, bo się bałam nie wiem czemu...on powiedział ze się wcale nie denerwował..
ja jak pierwszy raz spotkałam się z jego rodzicami jakoś nie było zdenerwowania, przyjęli mnie jakbym była w ich rodzinie od zawsze
U Ciebie też będzie wszystko dobrze zobaczysz
pamiętam ze ja się stresowałam jak mój X miał do mnie pierwszy raz przyjechać chyba z dwa tygodnie to przeżywałam, nie wiem czemu nic mu o tym nawet nie powiedziałam, dopiero po wszystkim jak miał odjechać powiedziałam ze ciesze się ze juz mamy to za sobą, bo się bałam nie wiem czemu...on powiedział ze się wcale nie denerwował..
ja jak pierwszy raz spotkałam się z jego rodzicami jakoś nie było zdenerwowania, przyjęli mnie jakbym była w ich rodzinie od zawsze
U Ciebie też będzie wszystko dobrze zobaczysz
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
Zdaj się na sposób -co ma być to będzie. I niech się dzieje co się chce.
Teściowie to też ludzie, więc na pewno swoje też przeżywają przed pierwszym spotkaniem.
Przede wszystkim nie myśl o tym, że ''juz zaraz'' poznasz jego rodziców. Nie idziesz na żaden egzamin, więc postaraj się podejść do tej sytuacji naturalnie.
Bądź sobą, nie staraj się zrobić dobrego wrażenia, bo może wyjść niezręcznie lub sztucznie. I oczywiście nerwowo a chyba ciężko jest się odnaleźć w gronie gdy jest się spiętą. Także spróbuj podejść do tego na luzie.
Polubią Cię, to Cię polubią, nie spasujesz im -trudno. Tak czy siak będą musieli Cię zaakceptować.
Wiem, że do końca nie da się być taką swobodną i nie zestresowaną, ale jeżeli będziesz myśleć, że to Twoje ''być albo nie być'' to nic dobrego z tego nie wyjdzie, jedynie sprawisz sobie większy stres.
Z resztą na pewno nie będzie tak źle a już przy drugim spotkaniu wszystko pójdzie z górki. Przeżyjesz jak to się mówi.
Teściowie to też ludzie, więc na pewno swoje też przeżywają przed pierwszym spotkaniem.
Przede wszystkim nie myśl o tym, że ''juz zaraz'' poznasz jego rodziców. Nie idziesz na żaden egzamin, więc postaraj się podejść do tej sytuacji naturalnie.
Bądź sobą, nie staraj się zrobić dobrego wrażenia, bo może wyjść niezręcznie lub sztucznie. I oczywiście nerwowo a chyba ciężko jest się odnaleźć w gronie gdy jest się spiętą. Także spróbuj podejść do tego na luzie.
Polubią Cię, to Cię polubią, nie spasujesz im -trudno. Tak czy siak będą musieli Cię zaakceptować.
Wiem, że do końca nie da się być taką swobodną i nie zestresowaną, ale jeżeli będziesz myśleć, że to Twoje ''być albo nie być'' to nic dobrego z tego nie wyjdzie, jedynie sprawisz sobie większy stres.
Z resztą na pewno nie będzie tak źle a już przy drugim spotkaniu wszystko pójdzie z górki. Przeżyjesz jak to się mówi.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
moi tesciowie to zuperlnie inna bajka jak moi rodzice, tesciowa jest panciusią, wypacykowaną w dolce i armani , tesciu to wiesniak z wąsem ,budowlaniec ,klnie jak szewc i chleje piwsko, a zas rodzice to spokojni ludzie ,zachowują sie na conajmniej 30 lat więcej jak mają, mama nie dba o wyglad ,ojciec też nie,naturalni ,ekologoczni, i jak tu ich zapoznać?
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
najważniejsze to podejść do tego jak do każdej innej wizyty towarzyskiej, po co dodatkowo się stersować to tylko ludzie
http://www.sabatconsulting.pl/ - wszystko dla Twojej firmy
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
Łatwo się pisze takie frazesy, ale to jest zupełnie pozbawione sensu. Czy do pierwszej wizyty u, być może, przyszłych teściów podejdziesz tak samo, jak do wyjścia ze znajomymi do pubu? No raczej nie.Sabat pisze:najważniejsze to podejść do tego jak do każdej innej wizyty towarzyskiej, po co dodatkowo się stersować to tylko ludzie
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
mam to połowicznie za sobą teściowa poznałam fajna normalna babka nie ma włóczonej opcji przyszła baba która chce ukraść mi syna, była miła atmosfera i zauroczona jest moim synkiem
czyli pozytywnie teraz został teściu a z nim to będzie mniej stresu bo on jak moja matka pochodzą z tych samych stron.
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
To świetnie. Czyli jedną wizytę masz za sobą i to w dodatku pozytywną. Jeszcze teść, ale jak twierdzisz -mniejszy stres, więc życzę Ci aby druga tak samo była udana.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
Chyba trzeba do tego podejść zdroworozsądkowo. Nie bierzesz ślubu z teściami ale będziesz musiała nauczyć się z nimi dogadywać. Życie jest najlepszym nauczycielem. Co ma być to będzie. Jesteśmy dorośli.
Jak to dobrze, że jeżeli bank odmówi nam kredytu, nie jest powiedziane, iż kredyty Warszawa http://dobrekredyty.com.pl nie są dla nas. Przecież jest dzisiaj całkiem sporo interesujących alternatyw, przede wszystkim warto zapoznać się bliżej z ofertą banków.
- Oluniaa5766
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: sob maja 16, 2015 12:11 pm
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
Hej, wg. mnie pierwsza sprawa to być sobą tak jak ktoś już napisał i nie nastawiaj się na start, że odrazu cię znienawidzą, bo wtedy będziesz tylko o tym myślała jak wypaść, czuj się dosyć luźno. Druga sprawa to może dyskretnie podpytaj partnera jacy są jego rodzice. Może coś ci podpowie i będziesz mogła wywnioskować już troszeczke jacy są.
Pozdrawiam i głowa do góry
Pozdrawiam i głowa do góry
Moje kociaki: Stefcioo i Mrusia, niedługo trzeci 
______________________________________________________________________________________________________
Poradnik co jeść i jak ćwiczyć aby szybko schudnąć napisany tylko i wyłącznie przeze mnie i oparty na własnych doświadczeniach, zrzuciłam tymi sposobami prawie 20 kg
)
http://nu7.pl/r/9LJSchudnij-z-Ola
______________________________________________________________________________________________________
Poradnik co jeść i jak ćwiczyć aby szybko schudnąć napisany tylko i wyłącznie przeze mnie i oparty na własnych doświadczeniach, zrzuciłam tymi sposobami prawie 20 kg
http://nu7.pl/r/9LJSchudnij-z-Ola
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
Odpowiadając w jakimś temacie proponuję czytać trochę więcej postów niż pierwszy. Wtedy przekonałabyś się, że w kontekście opisywanej historii Twój post jest średnio zasadny.Oluniaa5766 pisze:HDruga sprawa to może dyskretnie podpytaj partnera jacy są jego rodzice. Może coś ci podpowie i będziesz mogła wywnioskować już troszeczke jacy są.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
Olunia wiesz mam wrażenie ze żaden rozsądny mężczyzna by nie powiedział moja matka jest zołza która wszystkiego się czepia
pyzatym jest takie powiedzenie jak mężczyzna traktuje matkę tak będzie traktować swoja kobietę, wiec jak źle powie to będzie na wybranek tak mówić wiec jak co trzeba jakoś się z teściami dogadywać nie mowie ze przyjaźnić lecz dogadywać. mój luby nie jest mamy syneczkiem co wszystko mamusia ale ją cholernie szanuje
- HarleyQuinn
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 19
- Rejestracja: pt cze 26, 2015 3:37 pm
Re: Kochanie poznaj moich rodziców
Pamiętam, że w urodziny mojego mężczyzny, na które byłam zaproszona, zebrała się praktycznie cała jego rodzina. Jego mama siedziała naprzeciwko mnie i przez cały czas uważnie mi się przyglądała. Czułam się trochę, jakby miała ochotę zrobić mi krzywdę xD Obecnie jesteśmy w bardzo dobrych stosunkach, piszemy sobie na facebooku, wielokrotnie ją odwiedzam razem z lubym. Jak widać - nie taki diabeł straszny, jak go malują.
Geniusz oznacza nieskończoną zdolność pokonywania trudności.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość