Spotkanie po latach z byłym
-
babeczka29
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: ndz sie 03, 2014 7:53 pm
Spotkanie po latach z byłym
Hej Kobiety!
Pomyslalam ze napisze tutaj, to może mi coś podpowiecie, napiszecie o własnych doświadczeniach. Trzy lata temu spotykalam się z pewnym Francuzem. Nie był to dlugi związek (2 miesiące), bo okazalo się ze skrócili mu kontrakt i wraca do francji szybciej niż przypuszczał. Było naprawde świetnie nam razem kiedy był na miejscu, widzieliśmy się codziennie albo prawie codziennie, praktycznie ze soba mieszkaliśmy. Wyjechał sam, bo ja wlasnie kończyłam studia i umowilismy się ze dołączy do mnie jak najszybciej albo uda się na kontakt gdzies blisko. Z planow wypaliło tyle, ze raz spotkaliśmy się po jego wyjeździe na weekend, potem coś się zaczęło pierdzielic i pisał malo albo wcale. W styczniu uznałam ze jestem zbyt nieszczęśliwa zeby to ciągnąć w takiej formie i wyslalam mu maila. Podziekowalam mi za urocze chwile spędzone razem i żyłam wszystkiego najlepszego. Odeszłam. Wymienialiśmy maile raz na jakis czas (co cztery, pięć miesięcy) co tam slychac, co się pozmieniało w życiu itd. pewnego razu Zapytalam jak to się stało ze tak się skonczylo i odpisal ze sam nie rozumie, ze chcial napisac albo zadzwonic i nie pisał i nie dzwonił, ze zachował się jak dupek. ostatnim mailu napisalam ze jeśli kiedys jeszcze będzie w Polsce, niech da znac. I skończyli się tym, ze umowilysmy się ze przyleci do mnie pod koniec października. I z jednej strony się bardzo cieszę, bo nie sadzilam ze jeszcze kiedys go zobaczę a a z drugiej zastanawiam się co jeśli uczucia wrócą, albo co jeśli nie będzie o czym gadac...
Pomyslalam ze napisze tutaj, to może mi coś podpowiecie, napiszecie o własnych doświadczeniach. Trzy lata temu spotykalam się z pewnym Francuzem. Nie był to dlugi związek (2 miesiące), bo okazalo się ze skrócili mu kontrakt i wraca do francji szybciej niż przypuszczał. Było naprawde świetnie nam razem kiedy był na miejscu, widzieliśmy się codziennie albo prawie codziennie, praktycznie ze soba mieszkaliśmy. Wyjechał sam, bo ja wlasnie kończyłam studia i umowilismy się ze dołączy do mnie jak najszybciej albo uda się na kontakt gdzies blisko. Z planow wypaliło tyle, ze raz spotkaliśmy się po jego wyjeździe na weekend, potem coś się zaczęło pierdzielic i pisał malo albo wcale. W styczniu uznałam ze jestem zbyt nieszczęśliwa zeby to ciągnąć w takiej formie i wyslalam mu maila. Podziekowalam mi za urocze chwile spędzone razem i żyłam wszystkiego najlepszego. Odeszłam. Wymienialiśmy maile raz na jakis czas (co cztery, pięć miesięcy) co tam slychac, co się pozmieniało w życiu itd. pewnego razu Zapytalam jak to się stało ze tak się skonczylo i odpisal ze sam nie rozumie, ze chcial napisac albo zadzwonic i nie pisał i nie dzwonił, ze zachował się jak dupek. ostatnim mailu napisalam ze jeśli kiedys jeszcze będzie w Polsce, niech da znac. I skończyli się tym, ze umowilysmy się ze przyleci do mnie pod koniec października. I z jednej strony się bardzo cieszę, bo nie sadzilam ze jeszcze kiedys go zobaczę a a z drugiej zastanawiam się co jeśli uczucia wrócą, albo co jeśli nie będzie o czym gadac...
Re: spotkanie po latach z byłym
Niektorzy mowia, ze takie spotkanie po dluzszym czasie smakuje ponoc jak ,,odgrzewany kotlet,,.
Mysle, ze sporo racji maja, chociaz czasami niekoniecznie.
Zastanawiajace jest dla mnie jego przydlugawe milczenie i wlasciwie zupelny brak kontaktu, tymbardziej , ze juz byliscie z soba bardzo blisko.
Tak napewno wg mnie nie postepuje ktos kto ma jasne i czytelne uczuciowo zamiary.
Widac z tego , ze to rozluznienie kontaktow moze byc rowniez wynikiem tego , ze on ma cos do ukrycia przed Toba.
Nie wiem , po prostu glosno mysle.
Dopoki sobie tego z nim , oczywiscie jak bedziesz miala okazje tego nie wyjasnisz , dopoty bedziesz ciagle zyla wielka niewiadoma.
Byc moze ten jego pobyt w Polsce na kontrakcie i wasza znajomosc byla mu potrzebna do milego
spedzania czasu.
Moim zdaniem nawet jesli to spotkanie dojdzie do skutku to nie bardzo chce mi sie wierzyc by byl to
szczegolny wybuch minionej namietnosci.
Wiesz, takie spotkania bez szczegolnych deklaracji uczuciowych sa tak jak dla mnie czysto znajomosciowym ukladem .
Ale moze sie myle.
Mysle, ze sporo racji maja, chociaz czasami niekoniecznie.
Zastanawiajace jest dla mnie jego przydlugawe milczenie i wlasciwie zupelny brak kontaktu, tymbardziej , ze juz byliscie z soba bardzo blisko.
Tak napewno wg mnie nie postepuje ktos kto ma jasne i czytelne uczuciowo zamiary.
Widac z tego , ze to rozluznienie kontaktow moze byc rowniez wynikiem tego , ze on ma cos do ukrycia przed Toba.
Nie wiem , po prostu glosno mysle.
Dopoki sobie tego z nim , oczywiscie jak bedziesz miala okazje tego nie wyjasnisz , dopoty bedziesz ciagle zyla wielka niewiadoma.
Byc moze ten jego pobyt w Polsce na kontrakcie i wasza znajomosc byla mu potrzebna do milego
spedzania czasu.
Moim zdaniem nawet jesli to spotkanie dojdzie do skutku to nie bardzo chce mi sie wierzyc by byl to
szczegolny wybuch minionej namietnosci.
Wiesz, takie spotkania bez szczegolnych deklaracji uczuciowych sa tak jak dla mnie czysto znajomosciowym ukladem .
Ale moze sie myle.
-
babeczka29
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: ndz sie 03, 2014 7:53 pm
Re: spotkanie po latach z byłym
Dziekuje ze napisałas:)
Właśnie to jest też coś co ja myślę... To przydlugawe milczenie nie było mile, dobrze to pamietam. Znajomosciowy układ dla mnie jest ok. jedyne, co mi chodzi po głowie, to czy cała ta sytuacja jest dla mnie dobra. Na szczescie data jest tak odległa, ze zdążę się wycofać, gdybym zmieniła zdanie.
Właśnie to jest też coś co ja myślę... To przydlugawe milczenie nie było mile, dobrze to pamietam. Znajomosciowy układ dla mnie jest ok. jedyne, co mi chodzi po głowie, to czy cała ta sytuacja jest dla mnie dobra. Na szczescie data jest tak odległa, ze zdążę się wycofać, gdybym zmieniła zdanie.
Re: spotkanie po latach z byłym
Przyjechał do polski w Francji moze ktoś na niego czekał... Wrócił do kraju i do tamtej kobiety, to moja pierwsza myśl.
a spotkać się możesz jeśli czujesz taka potrzebę, jeśli jednak coś podpowiada Ci ze lepiej nie to odpuść sobie. Ten kotlet jest już mocno po terminie
a spotkać się możesz jeśli czujesz taka potrzebę, jeśli jednak coś podpowiada Ci ze lepiej nie to odpuść sobie. Ten kotlet jest już mocno po terminie
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
babeczka29
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: ndz sie 03, 2014 7:53 pm
Re: spotkanie po latach z byłym
Cieszę się, że mi to piszecie
Dzięki!
Re: spotkanie po latach z byłym
A ja myślę, że powinnaś się z nim spotkać. Zobaczysz czy nadal coś do neigo czujesz, czy on czuje coś do Ciebie. Jeżeli nie spotkasz sięz nim teraz to możesz przez wiele lat zastanawiać się czy dobrze postąpiłaś, czy może coś by z tego było. A tak rozwiejesz wszystkie wątpliwości - jeżeli nadal coś do niego czujesz to będziesz wiedziała czy to ciągnąć dalej czy nie (po jego zachowaniu), a jeżeli to spotkanie stricte przyjacielskie i poczujesz, że nie ma chemii to nie będziesz się później zadręczać i szybko o nim zapomnisz.
-
babeczka29
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: ndz sie 03, 2014 7:53 pm
Re: spotkanie po latach z byłym
Dzięki za Twój głos.
Podoba mi się ta wielość myśli, pomaga mi to się ogarnąć w tym, co JA chcę:)
Na razie temat zostawiam otwarty - z jakiegoś powodu w końcu postanowiliśmy sie spotkać. Chciałabym to sprawdzić. Zderzenie z przeterminowanym kotletem też może mieć przecież uwalniające i radosne skutki.
Podoba mi się ta wielość myśli, pomaga mi to się ogarnąć w tym, co JA chcę:)
Na razie temat zostawiam otwarty - z jakiegoś powodu w końcu postanowiliśmy sie spotkać. Chciałabym to sprawdzić. Zderzenie z przeterminowanym kotletem też może mieć przecież uwalniające i radosne skutki.
Re: spotkanie po latach z byłym
Widze, ze wiesz co tak naprawde chcesz i bardzo dobrze .
Przynajmniej bedziesz miec spokoj duszy jak sobie wyjasnicie te wszystkie niejasnosci
ze wspolnej , choc chwilowej przeszlosci.
Czasami warto to zrobic dla samej siebie.
Tak trzymaj.
Przynajmniej bedziesz miec spokoj duszy jak sobie wyjasnicie te wszystkie niejasnosci
ze wspolnej , choc chwilowej przeszlosci.
Czasami warto to zrobic dla samej siebie.
Tak trzymaj.
Re: spotkanie po latach z byłym
Ja na Twoim miejscu też zdecydowałbym się na spotkanie. Tak naprawdę nic nie tracisz, a taki czysto koleżeński układ wydaje się dobrym rozwiązaniem. Udanego spotkania.
Lubię robić fotki i interesuje mnie ostatnio fotografia wnętrz szczególnie tych nowoczesnych.
Re: spotkanie po latach z byłym
Spotkałabym się z Nim chociażby z ciekawości jak wygląda i żeby pogadać....
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość