Sms jako forma gry wstępnej
-
golden_eye
Sms jako forma gry wstępnej
Lubicie wysłać czasem swojemu mężczyźnie pikantnego smsa w ciągu dnia dla rozbudzenia jego wyobraźni i być może w ten sposób zainicjować ciekawy wieczór we dwoje? Ja tak czasami robię i muszę powiedzieć, że to działa na mojego faceta lepiej niż jakikolwiek afrodyzjak 
-
limonka
Re: Sms jako forma gry wstępnej
Ja w sumie nigdy nie próbowałam. A co dokładniej mu piszesz jeśli mogę wiedzieć? Od razu, że mam ochotę na seks czy coś w tym stylu czy, że np. kupiłaś jakaś nową bieliznę? 
Re: Sms jako forma gry wstępnej
Czasami mu piszę tego typu smsy np. gdy jest w pracy. Lubię go drażnić, bo wiem że nic z tym fantem wtedy nie może zrobić ale gdy zbliża się wieczór i przychodzi po pracy do domu to sam się pyta czy to co pisałam jest nadal aktualne.
Moim zdaniem lepiej działa na mężczyznę fantazja, opis - co masz ochotę z nim w danej chwili zrobić i w jaki sposób, niż samo napisanie "kochanie mam ochotę na seks".limonka pisze:Ja w sumie nigdy nie próbowałam. A co dokładniej mu piszesz jeśli mogę wiedzieć? Od razu, że mam ochotę na seks czy coś w tym stylu czy, że np. kupiłaś jakaś nową bieliznę?
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
puderniczka
- Fajna Kobietka
- Posty: 116
- Rejestracja: sob paź 15, 2011 7:56 pm
Re: Sms jako forma gry wstępnej
mój mąż wysłał mi kiedyś takiego smsa, zupełnie z zaskoczenia, bo nigdy po nim się tego nie spodziewałam, pisaliśmy wtedy z 5 h, a w domu potem się działo
od tamtej sytuacji czasami jeszcze piszemy do siebie w ten sposób, ale wiadomo, nie za często, bo wtedy nie ma już takiego ognia
fajny artykuł w tym temacie czytałam ostatnio, nawet pokazywałam mojemu M.
http://www.oswieconakochanka.pl/blog/ja ... przez-sms/
http://www.oswieconakochanka.pl/blog/ja ... przez-sms/
http://msadvertising.pl/
-
paula
Re: Sms jako forma gry wstępnej
kiedyś też tak pisywaliśmy aby się trochę pobudzić
teraz już raczej nie. Dlaczego? bo widujemy się tylko w weekendy, nie zawsze jesteśmy sami w domu także chyba nawet nie warto się tak napalać. Poza tym - ja jestem taka że im bardziej się napalam na seks w ciągu dnia, tym potem gdy już ma do tego dojść, to mam problem nawet z pieszczotami
także my obstawiamy spontan!
także my obstawiamy spontan!
-
kotlinka
Re: Sms jako forma gry wstępnej
hmm, w sumie jak sobie tak myślę, to u mnie w związku nigdy nie było takiej sytuacji, byśmy się pobudzali przez smsy, ale czas na zmianę:) weszłam na tego bloga i nawet można ściągnąć sobie pikantne zdanie do smsa:D jutro będzie się działo:D
-
golden_eye
Re: Sms jako forma gry wstępnej
Ja osobiście polecam takie gierki słowne, bo one naprawdę mogą wnieść do związku trochę świeżości i na nowo rozpalić w Was pożądanie. Najgorsza w związku jest rutyna. Więc dziewczyny, telefony w dłoń 
Re: Sms jako forma gry wstępnej
w sumie, nigdy nie próbowałam... No ok, były sms w stylu "mam na Ciebie ochotę" itp, ale raczej nie jako gra wstępna 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- kusicielka
- Extra Kobietka
- Posty: 306
- Rejestracja: pn mar 11, 2013 5:05 pm
Re: Sms jako forma gry wstępnej
Jasne, ze tak, my nawet czasem piszemy na czcie w pracy, tylko on to bierze strasznie serio i jak potem nic z tego nie wychodzi, to potrafi być foch///
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: Sms jako forma gry wstępnej
O tak, szczegolnie lubie go draznic, kiedy jest u rodziny na drugim koncu Polski i po powrocie nie mamy nawet czasu na rozmowe ;>
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
-
paralotnia
Re: Sms jako forma gry wstępnej
Pomysł jest znakomity. Niestety mojej koleżance wydawało się, ze jej facet dość dziwnie reaguje na przychodzące do niego do pracy smsy. Nagły rumieniec i za chwile wyjście z pokoju, w którym razem pracowali. Jako że facet strzegła swojej prywatności i telefonu nie zostawiał nigdy i nigdzie, to koleżanka wpadła na diabelski pomysł. Na jego 30 urodziny kupiła mu wymarzonego iPhona. Tylko że nie powiedziała mu, że iPhon pochodzi ze spy shopu... Miała wgląd we wszystkie smsy... Zanim się rozstali posłała mu wierną kopię kilku pikantniejszych smsów od "tej drugiej"...
-
kleopatra31
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: śr mar 27, 2013 7:24 pm
Re: Sms jako forma gry wstępnej
haha, no tak sms jest super do zabawy 
Oświadczam wszem i wobec że biżuteria to mój życiowy bzik 
Re: Sms jako forma gry wstępnej
Mądra dziewczyna.paralotnia pisze:Pomysł jest znakomity. Niestety mojej koleżance wydawało się, ze jej facet dość dziwnie reaguje na przychodzące do niego do pracy smsy. Nagły rumieniec i za chwile wyjście z pokoju, w którym razem pracowali. Jako że facet strzegła swojej prywatności i telefonu nie zostawiał nigdy i nigdzie, to koleżanka wpadła na diabelski pomysł. Na jego 30 urodziny kupiła mu wymarzonego iPhona. Tylko że nie powiedziała mu, że iPhon pochodzi ze spy shopu... Miała wgląd we wszystkie smsy... Zanim się rozstali posłała mu wierną kopię kilku pikantniejszych smsów od "tej drugiej"...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Sms jako forma gry wstępnej
Dobre, nawet nie wiedzialem ze są spy shopy. Podła...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość