Sex shop a partnerstwo w związku
Sex shop a partnerstwo w związku
Jestem ciekawa Waszych opinii Dziewczyny... Czy Waszym zdaniem wizyta w sex shopie może pozytywie wpłynąć na związek czy raczej jest dowodem na to, że w związku czegoś brakuje....?
http://kobiecosc.info/kobiece-sprawy/ja ... tam-wpadac
http://kobiecosc.info/kobiece-sprawy/ja ... tam-wpadac
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Ja myslę że z wiekiem i nasze potrzeby sie zmieniają więc,takaa wizyta w sex shopie wcale nie oznacza że coś zlego w związku się dzieje. Ciekawią mnie te kulki gejszy,co to takiego...;p
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
google Ci wszystko powie
hehhe 
powiem tak, wg mnie, to może być całkiem miłe urozmaicenie w łózku
jednak
nie wiem czemu dla wielu kobiet to temat tabu 
powiem tak, wg mnie, to może być całkiem miłe urozmaicenie w łózku
jednak
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Nie widzę w tym nic złego. Wręcz przeciwnie. Również nie wiem dlaczego to dla niektórych temat tabu. Może dlatego, bo ludziom kojarzy się sexshop z wulgarnością a wcale tak nie jest.
Przecież to nic strasznego urozmaicać sobie intymną strefę różnymi gadżetami, nawet spróbować czegoś nowego, innego. To żaden wstyd.
Bawi mnie też stwierdzenie, że jak się sięga po tego typu gadżety to związek przechodzi kryzys. W żadnym wypadku nie ma to nic wspólnego z kryzysem!
Przecież to nic strasznego urozmaicać sobie intymną strefę różnymi gadżetami, nawet spróbować czegoś nowego, innego. To żaden wstyd.
Bawi mnie też stwierdzenie, że jak się sięga po tego typu gadżety to związek przechodzi kryzys. W żadnym wypadku nie ma to nic wspólnego z kryzysem!
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Po prostu panują stereotypy
i tyle...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Ja jestem jak najbardziej za moj partner z reszta też. Fajne urozmaicenie. 
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Hmm, właśnie mogę ten temat poruszyć z moim partnerem. Jak dotąd nie rozmawialiśmy o tym, ale znając go to nie będzie miał nic przeciwko, ja zresztą też nie. Jakaś nowość;-)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Ja z moim facetem lubimy sobie poszukać nowych doznań w łóżku. Z początku w SPAM kupiliśmy jedynie nakładki i żele wibrujące, lecz teraz kupiliśmy sobie zabawki analne, choć nie byłam do tego przekonana, to jest to nawet całkiem miłe doznanie.
Ostatnio zmieniony wt lip 02, 2013 8:53 am przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: SPAM
Powód: SPAM
fotograf ślubny warszawa
-
paula
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
najczęściej jest tak że pary nie mają nic przeciwko kupowaniu jakichś gadżetów w sex shopie, jednak bardzo często bywa że nie do końca mają odwagę tam wejść
i dlatego całe szczęście powstało mnóstwo różnych stron internetowych na których można zamówić takie zabaweczki 
osobiście jestem jak najbardziej za, jednak dopiero teraz, po 4 latach związku z moim facetem
dlaczego nie wcześniej? bo chyba dopiero teraz jesteśmy tak w pełni dojrzali i chcemy jakoś urozmaicać nasze życie seksualne. Co prawda, chcąc coś zmieniać w łóżku, często kupowałam jakieś fajne koszulki itd. Ale stwierdziłam że teraz pora aby mój facet coś wymyślił. I... na początku byłam w szoku jak mi powiedział że coś tam kupił, ale teraz to jest suuuuper 
osobiście jestem jak najbardziej za, jednak dopiero teraz, po 4 latach związku z moim facetem
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Paula
poza tym, panuje też przekonanie, że do sexshopu idzie się gdy w związku występuje nuda, co jest błędem 
ale na pewno jest też ważne dopasowanie i dorośnięcie do pewnych decyzji
ale na pewno jest też ważne dopasowanie i dorośnięcie do pewnych decyzji
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
dokładnie. Każdy jak najdłużej próbuje zaspokajać swojego partnera w taki sposób by udowodnić mu że zabawki są niepotrzebne. Ale tak naprawdę widzę sama po moim facecie, że gdy ubiorę choćby jedną z moich koszulek i do tego pończochy samonośne, to on już jest w niebie 
tak samo wiem że wiele facetów uważa że używanie wibratora jest dla nich poniżające, bo przecież oni sami potrafią zaspokoić swoją kobietę.
I mój facet chyba też tak do niedawna myślał, po czym dowiedziałam się od niego że dla niego to jest wręcz przyjemne gdy widzi że jestem zaspokojona, mimo że przez jakąś tam zabawkę (którą używamy wspólnie).
tak samo wiem że wiele facetów uważa że używanie wibratora jest dla nich poniżające, bo przecież oni sami potrafią zaspokoić swoją kobietę.
I mój facet chyba też tak do niedawna myślał, po czym dowiedziałam się od niego że dla niego to jest wręcz przyjemne gdy widzi że jestem zaspokojona, mimo że przez jakąś tam zabawkę (którą używamy wspólnie).
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
bo jednak w naszym życiu jest masa stereotypów
i grunt by je przełamać 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
noo tak naprawdę to ja też mam wiele różnych, dziwnych myśli w głowie, np. to że jestem gruba i nie powinnam pokazywać się mojemu facetowi w takich koszulkach. Ale jak patrzę na niego (jest 2 razy grubszy ode mnie), to jakoś mi tak łatwiej to ubrać
może to i głupie porównanie ale naprawdę to mi pomaga.
Niedawno nawet sama mu zaproponowałam wspólną kąpiel. Było bardzooo milutko
Niedawno nawet sama mu zaproponowałam wspólną kąpiel. Było bardzooo milutko
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Ja akurat pare pierdół miałam do sesji zdjęciowych 
więc teraz się przydają
więc teraz się przydają
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
a co myślicie o takiej "sesji zdjęciowej" tylko do dyspozycji waszego faceta?
Oczywiście nie mówię że macie iść do fotografa i nagie fotki wywołać a potem dać je facetowi waszemu
po prostu gdyby was poprosił o kilka ujęć w jakiejś seksi bieliźnie - zgodziłybyście się?
Oczywiście nie mówię że macie iść do fotografa i nagie fotki wywołać a potem dać je facetowi waszemu
po prostu gdyby was poprosił o kilka ujęć w jakiejś seksi bieliźnie - zgodziłybyście się?
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Powiem tak
osobiście jestem po 2 takich sesjach 
nie były akurat dla faceta , ale
całkiem miłe doświadczenie
Przede wszystkim to osoba komu ufacie, ewentualnie ktoś z polecenia..
bo nie łatwo się rozebrać przed obcą osobą
Ale jest kilka fajnych sposobów by stres i skrępowanie pokonać
nie były akurat dla faceta , ale
całkiem miłe doświadczenie
Przede wszystkim to osoba komu ufacie, ewentualnie ktoś z polecenia..
bo nie łatwo się rozebrać przed obcą osobą
Ale jest kilka fajnych sposobów by stres i skrępowanie pokonać
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
ja się kiedyś zgodziłam na taką "sesję" ale mój facet sam mi ją zrobił więc skrępowanie było chyba trochę mniejsze, choć mimo wszystko było. Na początku się wstydziłam, ale z każdym następnym zdjęciem było coraz lepiej 
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Możliwe że tak zabawki potrafią zrobić swoje.
Może powinnam spróbować bo mój facet zaczął jakoś dziwnie się ograniczać, zawstydzać jak zaczynam jakiś intymny temat.
Może powinnam spróbować bo mój facet zaczął jakoś dziwnie się ograniczać, zawstydzać jak zaczynam jakiś intymny temat.
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
paula.x111 pisze:ja się kiedyś zgodziłam na taką "sesję" ale mój facet sam mi ją zrobił więc skrępowanie było chyba trochę mniejsze, choć mimo wszystko było. Na początku się wstydziłam, ale z każdym następnym zdjęciem było coraz lepiej
Mi raz robiła, znajoma
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Na sesję zgodziłabym się tylko i wyłącznie gdyby był moim mężem. Może dlatego, bo miałabym nieco więcej pewności, że takie zdjęcia nie ujrzałyby światła dziennego gdyby doszło do rozstania.
Pod tym względem nie bardzo ufam. Tyle się słyszało... że w zemście takie zdjęcia czy filmy lubią wyciekać do sieci. Ale tu mam na myśli bardziej ostrzejsze fotki niż takie z erotyzmem.
Póki co kiedyś wysyłaliśmy sobie różne zdjęcia z naciskiem na estetykę erotyki. Ale to jak mieliśmy się nie widzieć przez 2-3 miesiące. Czasem jakieś ostrzejsze zdjęcia i tu już jego inicjatywa.
Kayira zazdroszczę, że masz kogoś zaufanego, kto może zrobić takie zdjęcia. To bardzo dobra sprawa jak ma się profesjonalistę.
Pod tym względem nie bardzo ufam. Tyle się słyszało... że w zemście takie zdjęcia czy filmy lubią wyciekać do sieci. Ale tu mam na myśli bardziej ostrzejsze fotki niż takie z erotyzmem.
Póki co kiedyś wysyłaliśmy sobie różne zdjęcia z naciskiem na estetykę erotyki. Ale to jak mieliśmy się nie widzieć przez 2-3 miesiące. Czasem jakieś ostrzejsze zdjęcia i tu już jego inicjatywa.
Kayira zazdroszczę, że masz kogoś zaufanego, kto może zrobić takie zdjęcia. To bardzo dobra sprawa jak ma się profesjonalistę.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
paula
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
ja się zgodziłam raz na takie fotki. I jak mówię - to były fotki erotyczne a nie wulgarne czy tam całkiem nagie
na wakacjach trochę zaszaleliśmy i się zgodziłam, jednak gdy teraz tak o tym myślę to trochę żałuję. Co prawda ufam mu jak nikomu innemu, ale jednak po tym jak mi zrobił te zdjęcia to czuję się tak dziwnie. Dlatego niejednokrotnie on mnie namawia na kolejne (ma je ukryte w kompie swoim) ale jakoś póki co udaje mi się z tego tematu jakoś zjeżdżać. Noo nie wiem czy dlatego że za rok zostanę jego żoną i nie chciałabym swoich własnych fotek erotycznych znaleźć w jego kompie?
noo wiem, dziwna jestem 
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Hmmm.. tylko jedna sesja była z profesjonalistą
jednak istotne by tej osobie zaufać, ja wiem, że nawet ten profesjonalista tych zdjęć nie zamieści bez mojej zgody 
drugie leżą bezpiecznie, teraz już na płytach...
Natomiast zdecydowaliśmy się po ślubie na sesję u tej znajomej.. obie chcemy zdjęcia z odrobiną erotyzmu
drugie leżą bezpiecznie, teraz już na płytach...
Natomiast zdecydowaliśmy się po ślubie na sesję u tej znajomej.. obie chcemy zdjęcia z odrobiną erotyzmu
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
tylko że mój podstawowy problem tkwi w tym, że u kogoś rozgraniczam erotyzm i wulgaryzm - a u samej siebie tak nie do końca. Kupuję czasem naprawdę śliczną, erotyczną bieliznę, ale gdy siebie w niej widzę to uważam że wyglądam wulgarnie. I nie potrafię się tego pozbyć..
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
Zazwyczaj podstawą jest alkohol
nawet odrobina dla rozluźnienia 
ale znaczenie ma też odpowiednie nastawienie fotografa i modela
wiecie co, proponuję nowy temat
zaraz założę
będzie można pogadać o aktach
nie myślałam że chwyci 
ale znaczenie ma też odpowiednie nastawienie fotografa i modela
wiecie co, proponuję nowy temat
będzie można pogadać o aktach
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Sex shop a partnerstwo w związku
my z mężem po prostu kupiliśmy bieliznę erotyczną, w zeszłym roku dostałam od niego przebranko - cóż, spróbować nie zaszkodzi, pomyślałam i rzeczywiście, takie rzeczy są fajne!:) Moim zdaniem seksowna bielizna damska to zawsze dobry pomysł!
Ostatnio zmieniony czw lip 04, 2013 12:02 pm przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: SPAM
Powód: SPAM
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość