Przechodzę do sedna. Mój facet potrzebuje dużo sexu. Ja może też, ale chce się oszukiwać, że jest inaczej, bo może tak nie wypada??? :/ Jest np. przed pracą te 4 h i chcę się mu kochać. Zazwyczaj jest mi go żal i się zgadzam, bo też trochę za tym tęsknię. Ale jaka radość z tego jak trwa to kilka sekund, jest to na chwilę, bo długo tego nie było to i jego wytrysk jest za szybki. W dodatku jesteśmy w połowie ubrani. Jego brat jest za ścianą. Niby zwykle ma głośno puszczoną muzykę i w sumie mnie to bardzo irytuję. W dodatku w każdej chwili ktoś mógłby zapukać. Drzwi zamykamy, ale i tak jest to stresujące. Nie wiem co robić. Tak się mało mamy i chce się wykorzystać każdą chwilę, ale pomału tracę ochotę na sex. Czuję się przez to jak dziwka. Albo są momenty, że siedzimy przed tv i mój facet chcę bym go tam pocałowała. Prosi niby, ale przez to czuję się dziwnie. Jesteśmy przed ślubem, ale czasem czuję się jak tylko do obsługi. Wiem, że mnie kocha, ale czasem daje mi to dużo do myślenia, głownie tego złego...
Sex na szybko
-
sun979
Sex na szybko
Męczy mnie jedna kwestia i nie wiem co zrobić by znowu było dobrze mi i mojemu narzeczonemu. Jesteśmy kilka miesięcy przed ślubem, dlatego dużo pracujemy i przez to rzadko się widujemy.
Często przyjeżdżam do niego 4 h przed pracą, by po prostu się zobaczyć, bo tak się tęskni. Staramy się miło spędzić ten czas, ale zazwyczaj za każdym razem się to zepsuje... 
Przechodzę do sedna. Mój facet potrzebuje dużo sexu. Ja może też, ale chce się oszukiwać, że jest inaczej, bo może tak nie wypada??? :/ Jest np. przed pracą te 4 h i chcę się mu kochać. Zazwyczaj jest mi go żal i się zgadzam, bo też trochę za tym tęsknię. Ale jaka radość z tego jak trwa to kilka sekund, jest to na chwilę, bo długo tego nie było to i jego wytrysk jest za szybki. W dodatku jesteśmy w połowie ubrani. Jego brat jest za ścianą. Niby zwykle ma głośno puszczoną muzykę i w sumie mnie to bardzo irytuję. W dodatku w każdej chwili ktoś mógłby zapukać. Drzwi zamykamy, ale i tak jest to stresujące. Nie wiem co robić. Tak się mało mamy i chce się wykorzystać każdą chwilę, ale pomału tracę ochotę na sex. Czuję się przez to jak dziwka. Albo są momenty, że siedzimy przed tv i mój facet chcę bym go tam pocałowała. Prosi niby, ale przez to czuję się dziwnie. Jesteśmy przed ślubem, ale czasem czuję się jak tylko do obsługi. Wiem, że mnie kocha, ale czasem daje mi to dużo do myślenia, głownie tego złego...
Przechodzę do sedna. Mój facet potrzebuje dużo sexu. Ja może też, ale chce się oszukiwać, że jest inaczej, bo może tak nie wypada??? :/ Jest np. przed pracą te 4 h i chcę się mu kochać. Zazwyczaj jest mi go żal i się zgadzam, bo też trochę za tym tęsknię. Ale jaka radość z tego jak trwa to kilka sekund, jest to na chwilę, bo długo tego nie było to i jego wytrysk jest za szybki. W dodatku jesteśmy w połowie ubrani. Jego brat jest za ścianą. Niby zwykle ma głośno puszczoną muzykę i w sumie mnie to bardzo irytuję. W dodatku w każdej chwili ktoś mógłby zapukać. Drzwi zamykamy, ale i tak jest to stresujące. Nie wiem co robić. Tak się mało mamy i chce się wykorzystać każdą chwilę, ale pomału tracę ochotę na sex. Czuję się przez to jak dziwka. Albo są momenty, że siedzimy przed tv i mój facet chcę bym go tam pocałowała. Prosi niby, ale przez to czuję się dziwnie. Jesteśmy przed ślubem, ale czasem czuję się jak tylko do obsługi. Wiem, że mnie kocha, ale czasem daje mi to dużo do myślenia, głownie tego złego...
Re: Sex na szybko
Przedślubna gorączka nie będzie trwać wiecznie, postaraj się wytrzymać, może później jak już się wszystko ustabilizuje i zamieszkacie razem, to sytuacja się poprawi? Seks nie będzie taki wymuszony, bo będziecie mieć więcej czasu dla siebie. Powiem Ci, że ja też nie lubię takiego seksu na szybko. No tak jak napisałam, dla mnie to "seks" a nie miłość. Wszystko jest w pośpiechu, nie zdążę się nawet wczuć w klimat, ale zgadzam się na seks, bo też mi go brakuje i potrzebuję bliskości. Jest na to mało czasu, bo nie mieszkamy razem, ale jak u niego nocuję, to sytuacja zmienia się diametralnie - wykąpani, pachnący, zrelaksowani kładziemy się spać do łóżka i jeśli mamy nastrój to od pocałunku do pocałunku, nie trzeba się spieszyć, czuję się spełniona, bo wtedy się "kochamy", a nie uprawiamy seks i zasypiamy przytuleni. Co do próśb byś go tam całowała, to też coś o tym wiem
ale ja akurat lubię to robić i nie potrzebuję specjalnej zachęty
myślę, że facetom łatwiej jest tak odreagować stres poprzez seks, zwłaszcza taki szybki, a całowanie tam niżej - ostatnio gadałam o tym z facetem i powiedział, że to im daje poczucie atrakcyjności, czują się pożądani
spróbuj pogadać o tym ze swoim facetem, powiedz jak się czujesz. A jak nie masz odwagi, to delikatnie nakieruj go, żeby zrozumiał, że Ty też masz swoje potrzeby
spróbuj pogadać o tym ze swoim facetem, powiedz jak się czujesz. A jak nie masz odwagi, to delikatnie nakieruj go, żeby zrozumiał, że Ty też masz swoje potrzeby
-
sun979
Re: Sex na szybko
Gadałam z nim niejednokrotnie. Mówiłam mu, że przez taki sex czuję się jak dziwka. On mówi, że tak nie jest. Nie rozumie mnie, bo dla niego to normalne. Mówi, że mnie kocha i tylko ze mną to robi od zawsze i nie uważa mnie za osobę do zaspokajania jego potrzeb. Chyba faktycznie inaczej widzimy pewne sprawy. Ja z szybkiego sexu nie mam radości i czuję się wykorzystana, bo nie mam z niego przyjemności. Facetowi nawet 5 sekund wystarczy. Mój facet ma świadomość, że tak mnie nie zaspokaja, ale zawsze obiecuję, że naprawi to, gdy będziemy razem spędzać noc. Nie wiem jak zmienić sposób myślenia. Przygnębia mnie fakt, że tak biorę sobie to do siebie... Też Was proszą faceci od tak, tak po prostu - pocałuj mnie tam niżej np. jak siedzicie normalnie przed tv? Nie upokarza Was to? Ja lubię to robić tylko w nocy, na spokojnie.
Re: Sex na szybko
Kochana, chyba źle odbierasz jego intencje. Ma potrzeby czy fantazje i mówi Ci o nich. To jest akurat plus, bo nie ukrywa swoich potrzeb a krycie się z czymś takim zazwyczaj do niczego dobrego nie prowadzi. Poza tym tworzycie poważny związek, nie jesteś tylko jego dziewczyną, z którą nie ma planów na dłuższą metę. Kocha Cię, planujecie przyszłość, może ma zbyt częste potrzeby, ale cóż. Widocznie taki jego urok. Nie powinnaś czuć się tak jak opisałaś, bo na pewno on inaczej to odbiera. Myślę, że gdy już będziecie na swoim, to inaczej będą wyglądać wasze zbliżenia. Teraz sama widzisz, nie mieszkacie sami, ciągle ktoś za ścianą jest. Nie ma tej swobody czy namiętności, tylko sam stres i mało czasu. Poza tym nawet gdy nie będziecie mieć współlokatorów to szybki seks nie jest niczym złym. Czasem mojego nachodzi ochota przed pracą, przy nudnym filmie, nawet gdy stoję w łazience przed lustrem i coś robię.
I też kiedyś poczułam się przedmiotowo chociaż wiem, że on tak tego nie postrzega. Zrozumiałam jak to działa gdy sama zaczęłam mieć nagłą ochotę, bez powodu, bez nastroju. I faktycznie nie jest to wykorzystanie drugiej osoby.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
sun979
Re: Sex na szybko
Tylko ten sex jest zazwyczaj w domu faceta, w którym po ślubie i tak będziemy mieszkać. Wiem, że współlokatorzy nie będą nam w tym przeszkadzać. Czasem kochamy się przy otwartych drzwiach i wiem, że nikt raczej nie przyjdzie ;P Nie nachodzą nas tak. Chodzi głównie o moją psychikę... Muszę nad tym popracować. Niedługo będziemy mieć urlop to może nabiorę trochę dystansu do sexu nawet na szybko...Blackfox pisze:Kochana, chyba źle odbierasz jego intencje. Ma potrzeby czy fantazje i mówi Ci o nich. To jest akurat plus, bo nie ukrywa swoich potrzeb a krycie się z czymś takim zazwyczaj do niczego dobrego nie prowadzi. Poza tym tworzycie poważny związek, nie jesteś tylko jego dziewczyną, z którą nie ma planów na dłuższą metę. Kocha Cię, planujecie przyszłość, może ma zbyt częste potrzeby, ale cóż. Widocznie taki jego urok. Nie powinnaś czuć się tak jak opisałaś, bo na pewno on inaczej to odbiera. Myślę, że gdy już będziecie na swoim, to inaczej będą wyglądać wasze zbliżenia. Teraz sama widzisz, nie mieszkacie sami, ciągle ktoś za ścianą jest. Nie ma tej swobody czy namiętności, tylko sam stres i mało czasu. Poza tym nawet gdy nie będziecie mieć współlokatorów to szybki seks nie jest niczym złym. Czasem mojego nachodzi ochota przed pracą, przy nudnym filmie, nawet gdy stoję w łazience przed lustrem i coś robię.I też kiedyś poczułam się przedmiotowo chociaż wiem, że on tak tego nie postrzega. Zrozumiałam jak to działa gdy sama zaczęłam mieć nagłą ochotę, bez powodu, bez nastroju. I faktycznie nie jest to wykorzystanie drugiej osoby.
- na każdy temat
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 18
- Rejestracja: wt maja 14, 2013 1:24 pm
Re: Sex na szybko
spokojnie, wydaje mi się, że z czasem mu się znudzi i będziecie się rozkoszowali chwilą zbliżenia
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: Sex na szybko
Spokojnie, teraz nie ma Ciebie na co dzień i dlatego myślę liczy się dla niego każda chwila na seks. Po ślubie będzie troszeczkę inaczej. Musisz nieco wyluzować bo inaczej będziesz szukać dziury w całym. Chyba zmogło Cię przygotowanie. Poza tym jeśli tak działasz na swojego faceta, że przy Tobie myśli tylko o seksie to najlepszy dowód, że pasujecie do siebie nie tylko pod względem psychicznym ale także fizycznym a nie każdemu małżeństwu jest to dane 
Amantium irae amoris integratio.
-
paula
Re: Sex na szybko
Proponuję wykombinować sobie jakiś wolny dzień (przecież nie pracujecie ciągleee, możecie ten 1 dzień gdzieś tam wolny znaleźć prawda?), zabrać z domu jedzenie, coś do picia, koc. Pojechać gdzieś, gdzie jest pusto. I wtedy będziecie mieli mnóstwo czasu na to, by się wzajemnie porozpieszczać
ja mam raczej odwrotny problem - nasz seks co prawda nie jest jakiś strasznie długi, ale jak ja to nazywam: "jak stare, dobre małżeństwo". A konkretnie: zawsze jest schematycznie taki sam. Ale powoli nad tym pracujemy
co do tego, że on prosi Cię aby go tam pocałowała - cóż.. ja tego w ogóle bym nie potrafiła zrobić, a co dopiero ot tak sobie patrząc na tv. Wydaje mi się że on sobie nic takiego przy tym nie myśli. A nawet wydaje mi się że gdybyś Ty jego poprosiła aby on Ciebie tam na dole pocałował, to raczej nie miałby najmniejszych oporów
my kobiety niestety jesteśmy dość dziwne... ach...
ja mam raczej odwrotny problem - nasz seks co prawda nie jest jakiś strasznie długi, ale jak ja to nazywam: "jak stare, dobre małżeństwo". A konkretnie: zawsze jest schematycznie taki sam. Ale powoli nad tym pracujemy
co do tego, że on prosi Cię aby go tam pocałowała - cóż.. ja tego w ogóle bym nie potrafiła zrobić, a co dopiero ot tak sobie patrząc na tv. Wydaje mi się że on sobie nic takiego przy tym nie myśli. A nawet wydaje mi się że gdybyś Ty jego poprosiła aby on Ciebie tam na dole pocałował, to raczej nie miałby najmniejszych oporów
my kobiety niestety jesteśmy dość dziwne... ach...
Re: Sex na szybko
Zrobić sobie dzień wolnego, wynająć jakiś pokój i kupić bieliznę i zabawki w sex shopie SPAM. Można się wtedy pobawić godzinami.
Ostatnio zmieniony wt lip 02, 2013 8:54 am przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: SPAM
Powód: SPAM
fotograf ślubny warszawa
Re: Sex na szybko
Dokładnie jeden dzień wolnego dobrze wam zrobi. Nie ma co ukrywać że takim sposobem to dość szybko znudzicie się sobą, w dodatku żyjąc takim tempem to można zwariować.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość