Rutyna czy klops?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Lusia5559
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: śr cze 15, 2016 9:40 am

Rutyna czy klops?

Post autor: Lusia5559 »

Witajcie :)
Mam pytanko do pań zstażem małżeńskim.
Otóż jestem z moim partnerem 6 lat, i mam wrażenie że wszystko klapło.
Praca dom sen zero czułości ciepłych słów (ostatnio coraz mniej seksu) każdy siedzi w swoim kącie
mój zmęczony po pracy przed komputerem, ja coś tam robię albo oglądam... I choćbym sie odwaliła,
wymalowała ubrała w super ciuszki nic to nie daje , (co spawia że coraz bardziej nie chce mi sie dbać o sb na codzień) normalnie rutyna nas zjadła chyba.

Wobec tego pytanie do was. Jak wygląda wasz związek po kilku latach?
Bo nie wiem czy mam sie martwić czy nie.
Awatar użytkownika
szotka
Jestem tu nowa :)
Posty: 18
Rejestracja: czw cze 23, 2016 9:45 am

Re: Rutyna czy klops?

Post autor: szotka »

Witaj! Co prawda ślub jeszcze przede mną, ale rozumiem Twój problem. To spotyka bardzo wiele par i nie jest to nic, czego nie można by pokonać. Przede wszystkim zadbaj o to, aby więcej rzeczy robić razem. Chociażby sprzątanie, zakupy, czy inne codzienne czynności. Spędzacie wieczory osobno? Znajdzcie wspólny serial, który będziecie oglądać razem. A może wspólny sport? Gotowanie razem? Jest wiele możliwości. Przy okazji polecam też spędzić razem wieczór zadając sobie pytania, które możesz znaleźć m.in. na stronie Claudii lub w jej papierowej wersji. Szukaj pod "pytania, które umocnią bliskość w Twoim związku".
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

70 -> 57 -> 73 -> 66.. cel -> 60 :ok:
Edytka77
Miła Kobietka
Posty: 84
Rejestracja: ndz cze 12, 2016 7:38 pm

Re: Rutyna czy klops?

Post autor: Edytka77 »

Ja jestem 10 lat po slubie .I wiem jak jest.Może przyjść takie cos taki etap ,mimo miłości.My tez tak mielismy znudzenie a później kłotnie mało się nie rozstaliśmy.Jednak gdy oboje zroumielismy, ze może my się stracic nawzajem, to jakby bardziej doceniliśmy siebie .Ja zrozumiałam jak bardzo męża kocham, i on rowierz to zrozumiał.O tamtej pory oboje się zmieniliśmy ,zaczelismy razem wychodzić ,być dla siebie lepszymi ,cierpliwymi itd.Kiedys mąz mi powiedział zakochałem się w tobie na nowo :) Dlatego wiem ,że trzeba cos zmienić ,że najpierw zmienić siebie żeby wszystko było dobrze.
Woli
Fajna Kobietka
Posty: 122
Rejestracja: czw wrz 10, 2015 5:28 pm

Re: Rutyna czy klops?

Post autor: Woli »

Ale tak jest w każdym związku. Trudno jest się ciągle czymś nowym zaskakiwać. Z czasem pozostają codzienne obowiązki, praca, dom, sen. To nie znaczy, że należy w tym trwać. Musisz co pewien czas robić coś, czego nie robicie na co dzień. Zwykły wyjazd gdzieś za miasto na weekend, pójście na kolacje, do kina, wesołego miasteczka, gdziekolwiek.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości