Rozwalający się związek
Re: Rozwalający się związek
Owszem mogą się źle skończyć. Jednak ile można tkwić w czymś takim?
Poważnie nie wiem już co robić...zostawić go czy dać kolejną szansę??
Poważnie nie wiem już co robić...zostawić go czy dać kolejną szansę??
Re: Rozwalający się związek
Jeszcze chodzi naburmuszony? No to musi być taki typ jak mój, ja też się nie chciałam później wyprowadzac bo myslałam że przetrzymam a jemu za parę dni przejdzie. Guzik co przeszło.Ja sie nerwowo wykonczyłam prawie, bo mieszkac u niego a on się przestaje odzywać, traktuje jak powietrze... Kurcze, rozumiem Cie doskonale jak się czujesz
A no i wiek tu nie ma za wielelkiego zaczenia, bo mój ma 35... Najwyraxniej to prawda jest że "mężczyźni rozwijają się do piątego roku życia...a potem już tylko rosną... " 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Rozwalający się związek
No to jest starszy
, kurcze fajnie, że mnie rozumiesz
. Tylko jak Ty to znosisz co?
Re: Rozwalający się związek
Jak znosze... od ostatniej wyprowadzki mieszkam u mamy brrr , ale z nim się chociaż nie kłócimy. Teraz póki nie będzie zaręczyn nie wprowadzę się spowrotem. Zresztą jego matka powiedziala mi ostatnio że ma dość naszego zachowania i że ponownie razem zamieszkamy po upływie roku kiedy ona zobaczy że doroślismy i nie zrywamy średnio co 3 miesiące hehe. Wiesz, u mnie nie ma warunków u niego tak, ale że mieszka z rodzicami to niestety oni też mają coś do powiedzenia
A jak u Ciebie? Lepiej?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Rozwalający się związek
Mieszkamy razem w dalszym ciągu, ale żyjemy ze świadomością, że na koniec sierpnia możemy się rozstać, niestety ja już nie wytrzymuje
Kocham go ale taki związek to żaden związek :/
Niby sie stara, jednak mu to nie wychodzi....chcialam wyjechac gdzies blisko na weekend to unosi sie honorem bo niema kasy - a kiedy mowie ze ja mam to on sie burzy..........normalnie jak dziecko:(:( a taka mała odskocznia by sie nam przydała i może by coś się naprawiło
Niby sie stara, jednak mu to nie wychodzi....chcialam wyjechac gdzies blisko na weekend to unosi sie honorem bo niema kasy - a kiedy mowie ze ja mam to on sie burzy..........normalnie jak dziecko:(:( a taka mała odskocznia by sie nam przydała i może by coś się naprawiło
Re: Rozwalający się związek
No pewnie, nie ma to jak nowe otoczenie. Susz mu głowę byście gdzies pojechali 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Rozwalający się związek
To na nic kochana...zostaliśmy w domu i niema mowy o jakimś wyjeździe. Ale mogę się założyć,że kiedy będzie on miał kasę to sam to zaproponuje, tylko wtedy może być już za późno.
Może oprócz tego forum przejdziemy na jakiś priv co ?
Może oprócz tego forum przejdziemy na jakiś priv co ?
Re: Rozwalający się związek
wyjazd zawsze dobrze zrobi dla związku, ale faceci tak już maja że wolą jak oni płaca za wszystko.
http://www.gosia-art.pl sklep z biżuterią Swarovski
Re: Rozwalający się związek
Gosiu szczerze? Jeszcze takiego nie spotkałam co by tak chetny do płacenia za wszystko był, po czasie to sie zmienia niestetygosia-art pisze:wyjazd zawsze dobrze zrobi dla związku, ale faceci tak już maja że wolą jak oni płaca za wszystko.
Karolciaa priv chętnie
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Rozwalający się związek
Akurat w jego przypadku on zawsze chce płacić, i często był spór oto, że za coś ja mam zapłacić, jednak to nie zmienia faktu, że mógł się zgodzić abym to ja zapłaciła- wkońcu kase mamy wspólną ehhh
Dziś to już się załamałam jego zachowaniem ;((((
No to daj jakiś namiar
Dziś to już się załamałam jego zachowaniem ;((((
No to daj jakiś namiar
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość