Hej,
Mam niewiele ponad 30 lat i problem z chłopakiem/przyjacielem. Właśnie, nie wiem z kim. Zanim Go poznałam byłam po przejściach, nie chciałam się wiązać. Ustaliliśmy przyjaźń, na tamta chwile mi to odpowiadało. Z biegiem czasu zaczęliśmy się spotykać codziennie, zaangażowałam się. Po jakimś pół roku naszej znajomości doszło miedzy nami do czegoś więcej. To był mój pierwszy raz, wiem, że późno, ale zawsze priorytetem była dla mnie szkoła. Otóż, po tym wszystkim zakochałam się. On też wyglądał na zaangażowanego. łączyło nas sporo: rozmowy, wspólne gotowanie, wycieczki, wszelkie wyjścia, no i sprawy intymne też. W miedzy czasie zaczął mnie na początku lekko a potem bardziej dołować. To że ja czegos nie wiem, czegoś nie doczytałam (jestem po studiach i obecnie też studiuję). To, ze niezbyt ładnie się ubieram, ze przytyłam itp. Najgorsze jednak były dogadywanki w stylu: byłem na spacerze z inną koleżanka, w tym momencie postanowiłam rozluźnić kontakt. Napisałam maila, że chcę się zdystansować, odpocząć. W międzyczasie udałam się do psychologa, starsza pani powiedziała, ze to osobowość psychopatyczna, która kreci to, ze spotyka się z dziewczyną mądrą, ładną, dobrą, pracującą, a jednocześnie chce Jej pokazać miejsce w szeregu, czyli że nie jest dość ładna, mądra itp. żeby być z Nim. Spotkaliśmy się ostatnio i zrzucił całą winę na mnie, to, że się zakochałam to rzekomo moja wina. Ale jak Jemu się wydawało, że śpię to mówił moja kochana itp. Nie rozumiem Go. Twierdzi, że nie chce mieć dziewczyny, ze ma problemy finansowe i musi się skupić na zarabianiu pieniędzy. Ale czemu zawracał mi głowę? Nie jestem dziewczyną-latawcem, ale młodą, poukładaną kobieta, która myśli poważnie o życiu. Bardzo proszę o jakieś rady
Przyjaźń czy związek
Re: Przyjaźń czy związek
Niestety to wszystko nie jest takie proste.
Relacje miedzy dwojgiem ludzi potrafia w blyskawicznym tempie przeistoczyc sie z przyjazni w powazny zwiazek.
Czesto niezaleznie od pierwotnych planow i ustalen obojga.
Mysle, ze facet wlasciwie nie chcial sie angazowac , mimo ze zostaliscie kochankami.
Dosc czesta reakcja jest tez zachowanie faceta ktore moim zdaniem wynika z jego cech charakteru traktujacy
kobiety zbyt powierzchownie.
Sadze, ze jego dolujace uwagi wysylane pod twoim adresem swiadcza o tym , ze jednak nie jestes widocznie w jego typie.
Bliskosc dwojga ludzi czesto zmienia postrzeganie kandydata na partnera.
Widocznie dostrzegl to po przespaniu sie z Toba.
Wszystko inne to moim zdaniem tylko dodatkowe preteksty bys sie po prostu odczepila , mowiac nieelegancko.
Szczerze mowiac jestem ogromnie zdziwiona stanowiskiem pani psycholog i jej opinia nijak moim
zdaniem nie przystajaca do tej konkretnej charakterystyki osobowosciowej i intencji faceta.
Pytasz czemu wobec tego zawracal Ci glowe?
Odpowiedz jest prosta , chcial Cie poznac i ocenic czy nadajesz sie na jego dziewczyne.
Nie zaliczylas jego testu , mimo ze zaliczyliscie lozko.
Ot i cala odpowiedz.
To , ze dziewczyna uwaza sie za wzor cnot majac o sobie jak najlepsze mniemanie ,wcale nie oznacza i nie musi
oznaczac , ze jest super partia dla faceta.
Widocznie ten facet nie jest jeszcze tak naprawde gotowy na prawdziwy i odpowiedzialny zwiazek.
Moze zastanow sie , bo moim zdaniem nadajecie na zupelnie innych falach .
A jesli tak to wielkich planow , oczekiwan i nadziei bym sobie na Twoim miejscu nie robila.
Relacje miedzy dwojgiem ludzi potrafia w blyskawicznym tempie przeistoczyc sie z przyjazni w powazny zwiazek.
Czesto niezaleznie od pierwotnych planow i ustalen obojga.
Mysle, ze facet wlasciwie nie chcial sie angazowac , mimo ze zostaliscie kochankami.
Dosc czesta reakcja jest tez zachowanie faceta ktore moim zdaniem wynika z jego cech charakteru traktujacy
kobiety zbyt powierzchownie.
Sadze, ze jego dolujace uwagi wysylane pod twoim adresem swiadcza o tym , ze jednak nie jestes widocznie w jego typie.
Bliskosc dwojga ludzi czesto zmienia postrzeganie kandydata na partnera.
Widocznie dostrzegl to po przespaniu sie z Toba.
Wszystko inne to moim zdaniem tylko dodatkowe preteksty bys sie po prostu odczepila , mowiac nieelegancko.
Szczerze mowiac jestem ogromnie zdziwiona stanowiskiem pani psycholog i jej opinia nijak moim
zdaniem nie przystajaca do tej konkretnej charakterystyki osobowosciowej i intencji faceta.
Pytasz czemu wobec tego zawracal Ci glowe?
Odpowiedz jest prosta , chcial Cie poznac i ocenic czy nadajesz sie na jego dziewczyne.
Nie zaliczylas jego testu , mimo ze zaliczyliscie lozko.
Ot i cala odpowiedz.
To , ze dziewczyna uwaza sie za wzor cnot majac o sobie jak najlepsze mniemanie ,wcale nie oznacza i nie musi
oznaczac , ze jest super partia dla faceta.
Widocznie ten facet nie jest jeszcze tak naprawde gotowy na prawdziwy i odpowiedzialny zwiazek.
Moze zastanow sie , bo moim zdaniem nadajecie na zupelnie innych falach .
A jesli tak to wielkich planow , oczekiwan i nadziei bym sobie na Twoim miejscu nie robila.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość