sprawa wyglda tak,
jestesmy z mezem 3 lata po slubie, rok po slubie okazalo sie ze bedziemy miec dzidziusia. bylismy przeogromnie szczeliwi. po przyjsciu na swiat malenstwa stracilismy glowe dla niej, myslalam, ze stan ten utrzyma sie u mojego meza do dnia dzisiajszego gdzie mala ma 2 latka. otoz nie... maz po kilku tygodniach od urodzenia sie malej przestal sie wogole interesowac mna i mala. troszke bylo w tym mojej winy bo cala ugwaga przeszla na mala, ale chyba to zrozumiale jako mloda matka
hmm jeszcze do tego maz stwierdzi ostatnio ze on tu jest tylko po to zeby przynosic kase do domu a nie zeby wychowyac mala,(poszlo ot o ze wydarlam sie na niego jak zaczal drzec sie na mala bo wylala jej sie woda z kubka na tapczan) pomozcie co jaj mam robic...